Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

18 marca 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Mit wolności i wolnej woli, swobody decydowania

Kategoria: Nowy szamanizm

« Paradygmat wyobraźni i ostre cięcia wyborów. Skwantowana wyobraźnia »

Nie wiem, czy jest większe kłamstwo niż wmówienie ludziom, że są wolni, mają wolną wolę i liczy się, by mieli wybór i coraz więcej wyborów.  Ups. Bije się z tym mitem o pozycję nr 1 tzw. „szczęście jednostki”.  W obu przypadkach trudno o bardziej chamską próbę zniewolenia.

Chodzi mi o to, abyś był wolny…

Chodzi mi o to, abyś był szczęśliwy..

TIA! AKURAT! Bo ktoś uwierzy… ups. Jakaś ludzka głupota w momencie, gdy ktoś na chama komplementuje i wciska taki kit  karze w to uwierzyć, bo nagle: jesteśmy tacy szczególni, wyjątkowi i ważni..więcej! Dajcie mi tego więcej, oblejcie mnie tym, chcę się w tym doznaniu tarzać, chcę sobie je wstrzyknąć, jak to się nazywa? He ro i na ? To coś od bohaterstwa, prawda? I na zad..dajcie mi tego więcej…już się wypinam…

Nie powiem, mit ten niesie w sobie ziarno realizmu i użyteczności: Istotne  są dla nas szczególne wolności, ważne są wysiłki woli oraz pewne decyzje uznajemy za wyjątkowe.* Eg. Potrzebujemy „wierzyć” w sens i wartość swoich decyzji, aby je podejmować i w kontekście zachęcania do decyzji mit wolnej woli to kłamstwo użyteczne. *Do tego jeszcze wrócę.

I jednocześnie ziarno destrukcji, odruchową emocjonalną podmianę znaczenia w stronę „wolność absolutna” „nieuwarunkowane sytuacją wybory” i „możliwość dokonania wszystkiego”. Tak budowana jest fałszywa nadzieja, oraz stymulowane lęki przeszłości  pt. ktoś nam owe szczególne wolności odbierze, postawi w sytuacji kiedy wola jest bezradna, odbierze możliwość podejmowania wyjątkowych decyzji.  Tj. w warunkach bombardowania komunikatami o wolności, wolnej woli, elastyczności decyzji ludzie robią się zewnątrzsterowni, a w obrębie nadmiaru owej wolności, wolnej woli, swobody decydowania – zmuszeni się robią do podejmowania impulsywnych, emocjonalnych, bezrefleksyjnych decyzji. Czytaj: GŁUPIEJĄ!

I wcale nie piszę tu o naszych sprawach narodowych (to warte innego rozważenia) a o indywidualnych. W dzieciństwie jesteśmy pozbawieni sporej części przywilejów samostanowienia, wolności wynikłej z dorosłości.  To, co konsekwentnie się przegapia w myśleniu o dzieciństwie-  pozbawieni jesteśmy też odpowiedzialności. A i owa wolność, wolna wola, możliwość podejmowania decyzji wcale nie są takie wspaniałe:

Ponura prawda o tej wolności, wolności woli, swobodzie decydowania brzmi tak: „wolność absolutna” „nieuwarunkowane sytuacją wybory” i „możliwość dokonania wszystkiego” – nie istnieją, dlatego na nich tak się zawieszamy – w zetknięciu z granicą niemożliwości. To samo zresztą się tyczy:

wolności, wolnej woli, możliwości podejmowania decyzji. W istocie to są tematy zastępcze!!! Zastępuje się takimi hasłami potrzebę posiadania przywilejów i niechęć do odpowiedzialności; chęć swobodnego określania jak inni postępująoraz niechęć do spotkania negatywnych konsekwencji własnych działań.

Co więcej! Chodzi zawsze o konkretny przywilej bardzo szczególnej grupy ludzi, ważnej w obrębie społeczności i uważającej się za wyjątkową.

Tu małe posypanie głowy popiołem, swego czasu lubiłem twierdzenie „jedna opcja jesteś automat, dwie opcje masz dylemat, trzy opcje – masz wybór” w praktyce jednak to powiedzenie – tylko jedna opcja jest słuszna i to inne rozwiązanie niż stosujesz, powiedz mi coś z czym mogę się zgodzić. Zaawansowane: wiem lepiej, bo wiem lepiej – Dlaczego pozostawię do przemyślenia.. w tym przypadku też

Konkretny przywilej: jakaś grupa chce ustalać prawo na danym obszarze nie licząc się z innymi,  chcę bezboleśnie wybrać pomiędzy brunetką a szatynką, pomiędzy etatem a zleceniem, kupić ipada lub telewizor, chcę mieć ostatnie zdanie jeśli chodzi o twoje decyzje.

I konkretne uniknięcie odpowiedzialności: Nie chcę, by nas pozbawiono głowy za to co robiliśmy w przeszłości. Nie chcę by się dowiedziała i odeszła. Nie chcę …by odpowiedzialność spadła na mnie.

I gdy przyczyna(brak przywileju) lub skutek(niechęć do odpowiedzialności) zaczynają być zbyt doskwierające rozpoczyna się bełtanie w głowach sobie i otoczeniu za pośrednictwem HASEŁ WIELKICH:

wolność!  wolna wola!  swoboda decydowania!

Które zawsze w podtekście mają zachowanie z piaskownicy:

Bach! Rozwalę ten zamek z piasku…

Jasiu! Czemu burzysz zamek?

Bo jest BE!

A co chciałbyś budować..

NIE WIEM.

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« Paradygmat wyobraźni i ostre cięcia wyborów. Skwantowana wyobraźnia »

komentarze

[foto]

1. NIE WIEM • autor: Katarzyna Urbanowicz2013-03-18 14:26:15


I to jest właściwe podsumowanie . Wycięło mi całkiem piękny kawałek tekstu, który postaram się nieudolnie odtworzyć.

Wydaje mi się, że współcześnie zatraciliśmy rozróżnienie rodzajów wolności , które istniało w czasach słusznie minionych. Prezentowali je egzystencjonaliści. Otóż odróżniali oni wolność OD od wolności DO. Uważali oni, że każdy człowiek działając lub zaniechając działania dokonuje wolnego wyboru i że lepiej byłoby dla świata, żeby to był wybór wolności DO. Egzystencjaliści byli na ogół pesymistami, widzieli wiele rzeczy złych ale sądzili, że nawet wybór jakimi kamieniami jest piekło wybrukowane ma znaczenie dla nas wszystkich.

Wydaje się, że współcześnie przejeliśmy się jedynie wolnością DO i ona nas interesuje. Staramy sobie robić dobrze i osiągając orgazm emocjonalny i intelektualny mamy niewyrażoną nadzieję, że zrobimy dobrze także innym.

Niestety, filozofia egzystencjonalistów, jak wiele innych przed i po niej nie sprawdziła się. Także nie sprawdziło się robienie sobie dobrze jako życiowy postulat. Nikomu nie przyniosły szczęścia.

Czy istnieje w ogół jakieś wyjście z tego pata? W osiemnastowiecznej powieści filozoficznej "Kandyd" autor przedstawił takie wyjście w postaci hasła: "uprawiaj swój ogródek".

Kto wie, czy nie należałoby do niego powrócić. Pazurami drąc ziemię, Szukając inspiracji  szamańskich, ucząc się astrologii samopoznania, wracając do dawnych technik wróżebnych i zmieniając otoczenie na miarę swoich sił i możliwości. Broń Boże w dużej skali, bo ona stanowi zagrożenie (komunizm, nazizm, religie i inne ideologie traktowane nie jako inspiracjai  ale jako wytyczne dla całej ludzkości - bez wyjątku.

Obnażanie wszelkich zakłamań jest także tę drogą, która wiodła Kandyda do jego poglądów.

Nie widzę sensowniejszych wytycznych dla ludzkości. Powodzenia Piotrze w ujawnianiu tych zakłamań!

[foto]

2. Cieplo, coraz cieplej. • autor: Piotr Jaczewski2013-03-18 17:32:57

Tak sądzę. Może nie interesuje mnie obnażanie zakłamań, ale wierzę, że podchodzenie do rzeczywistości, tego co jest czy dzieje się - z różnych stron pozwala wyłaniać się rozwiązaniom. To, że część z tych podejść brzmi jak oskarżenie czy jest oskarżaniem i obnażaniem zakłamań - to inna sprawa.

Rozwiązania odrobinę jak w egzystencjaliźmie - esencja rzeczy. Z tym, że w tą esencję nie wierzę i dla mnie to był podstawowy błąd egzystencjalizmu i powodował bujanie się pomiędzy "eternalizmem" a "nihilizmem": Byt ma sens. Byt nie ma sensu. ma. nie ma. ma. nie ma. ma..o rany!

Ale oczywiście, że zapytałbym o kolor kamieni w piekle :-) Na równi z tym, jak uczestniczy ktoś w tym piekle, co sprawia, że owe piekło postrzega i jak to piekło robi oraz w jaki sposób piekło nie istnieje. Starałbym się odkryć TAO piekła i sposób w jaki ucieka mojemu zrozumieniu zmieniając się w yin-yang, przemiany żywiołów i nie pozwalając się uchwycić. Tj wierzę w mądrość natury spraw, siły oddziałujące w tym procesie, termodynamikę i entropię, emergencję, kreatywność umysłu, siły hamujące pamięci etc

Z tym ogródkiem i pazurami to myślę, że jesteś blisko. Tymczasem pozwolę sobie skorzystać z przeczytanej w komentarzu do pewnego mądrego blogu rady i nie komentować własnego tekstu zbyt obszernie. Zostawię sobie na kolejne wpisy tą frajdę tropienia rzeczywistości i egzaminowania rozwiązań. One mogą się wyłonić, ale nie muszą, bo może ich nie być.

[foto]

3. Prostuję oczywistą pomyłkę • autor: Katarzyna Urbanowicz2013-03-18 17:38:32

Chciałam napisać, że współcześnie uprawiamy wolność OD, a nie DO
i nie mogę poprawić w tej przeglądarce na której akurat jesrtem.

4. wolna wola, wolne wybory • autor: Nierozpoznany#57362013-03-19 10:24:46

Jakoś tak się poukładało, że doświadczenia życiowe, samoobserwacja sprawiły, że wszedłem w bajkę w, której istnieje wolna wola wyboru. Specyficznie wolna wola ponieważ pozwala mi na uczestniczenie lub nie w spektaklu, który jest moim udziałem. Scenariusz życia został ustalony zanim mój film się rozpoczął, film, na który zgodziłem się przed urodzeniem, z wartościami, które muszą się wypełnić. Właśnie nie zdarzenia, a suma wartości musi się wypełnić w jak największym zakresie. Moją rolą jest przyjmowanie zdarzeń, podejmowanie decyzji jaką iść ścieżką, reagowanie w różny sposób na to co się dzieje co powoduje kolejne nieuporządkowane wcześniej ciągi zdarzeń prowadzące do wypełnienia sumy wartości do przeżycia.
Nasza fizyczność, która funkcjonuje na zasadzie: "robię to co mi sprawia przyjemność" (jakaż to przyjemność mamy wtedy, gdy po długotrwałym czasie uniemożliwiającym skorzystanie z WC nareszcie możemy załatwić to co tak długo zajmowało nasze myśli i jaka to wtedy przyjemność) nie koniecznie może w tej bajce pomagać.
Nie jest ważne czy rozwój dokona się przez cierpienie, smutek, odrzucenie, uniesienie, miłość - naczynie ma wypełnić się w jak największej części.
W tym scenariuszu wszystko jest ważne a, wartość dobra i zła jest relatywna - nigdy nie wiadomo czy dane zdarzenie, które ocenione w sposób emocjonalny jako złe nie przyniesie w rezultacie bardzo dużych bodźców pozwalających na gwałtowny wzrost szybkości wypełniającego się naczynia.
Nie wszyscy mogą wypełnić swoje naczynia. Niektórzy wypełniają je w niewielkim stopniu, inni w znaczącej mierze, jeszcze inni - nieliczni wypełniają je w całości,
Można dość do punktu zerowego, przekroczyć bramę i ....
Elementy twardej ścieżki w tej bajce mają taką samą wartość jak szczególnie trudne zdarzenia. 
Taka bajka z możliwością wyborów.

[foto]

5. Bajka jest bajka • autor: Piotr Jaczewski2013-03-19 11:18:00

Jeśli grę na szachownicy w warcaby nazwie się szachami, wcale nie czyni to z tego gry w szachy. Jedynie bajka - opowiadanie o tej grze staje się ciekawsze, bardziej szczególne, ważne, wyjątkowe.


6. Nie to jest... • autor: Nierozpoznany#57362013-03-19 11:53:18

Nie to jest ważne kto gra, ale kto ustala zasady gry.
Nawet sam bóg nie przebije trójki dwoma parami w pokerze jeśli nie zmieni zasad gry nawet gdyby pokera nazwał oczkiem 
;).
[foto]

7. Tak • autor: Piotr Jaczewski2013-03-19 12:23:05

Gracz i jego umiejętności rozpoznania zasad gry w którą gra są istotne.
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)