Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

10 sierpnia 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Mitologia JA

Kategoria: Nowy szamanizm

« Przodkowie na lini strzału Boskie Ciało JA »

Ja jest (auto)narracyjne, tj. nasze poczucie Ja w poważnym™ procencie zbudowane jest wokół narracji na swój temat - słów własnych i cudzych.  Żebyśmy się nie pogubili – JA piszę  o całokształcie Ja, nie tylko o poczuciu tożsamości(Ja), ale o JA jako całości wyłaniającej się z rzeczywistości (wewnętrznej czy zewnętrznej). Mówię o abstrakcyjnej sumie chwilowych tożsamości, którą nigdy nie będziemy. Mógłbym użyć słowa Jaźń czy Self – tylko tworzyłoby to kolejną niekwestionowaną fantazję, zakłamując sprawy jeszcze bardziej niż codzienne szyfrowanie TWO.   

W odpowiedzi na ten problem zakłamywania rzeczywistości - kłania się właśnie szamański język, metafory – świat bogów-demonów, przodków i duchów. Naturalnie niesie on ze sobą informację pt. mowa o innym, obcym, dziwnym świecie, krainie wyobraźni i fantazji,  odwiecznym czy ponadczasowym i jednocześnie chwilowym i zmiennym.

Te rozważania o Bogach-Demonach i JA mogą się zdawać teoretyczne, ale takimi nie są. I nigdy nie miały takimi być. To jakie jest tego praktyczne zastosowanie?

Życie.

Poważnie piszę :)

To narzędzie pracy z doświadczeniem życiowym, sposobem przeżywania życia; tym, co nas spotyka, przyjemnością i radością życia, poczuciem sensu, czy nawet nawykami. W całości i w szczególe. I mówiąc o pracy, mam na myśli celowe działania, dokładnie jak w mojej definicji szamanizmu:

Szaman to osoba, która celowo wchodzi do świata wewnętrznego i harmonizuje relacje w nim dla siebie samego i społeczności.

Siła nawyków narzuca mi ową koncepcję pracy, bo to też narzędzie pracy z ludźmi – hipnotyczna metafora. I tu się zaczyna zabawa:

1.       Ową mitologię-narrację możemy odkrywać, poznawać i współtworzyć (np. pisząc). Nie wymaga ona złamania rozumu, a wprost przeciwnie - nauczenia się posługiwania bardzo podstawowymi narzędziami rozumu: prototypami , symbolami i metaforami, które  leżą u podstaw poznania. Także rozumnego z nich korzystania, dodam tetryczo - a to trudne i wymagające zadanie.

2.       Możemy ją wyobrażeniowo-emocjonalnie doświadczać i przeżywać okiem wizji (chyba pora, by oko wizji otworzyło się ponownie. Już czas? Już czas!). I to zmienia nas samych, zachowania, doświadczenie oraz nasze otoczenie. Mowa o szczypcie magii (bo czemu nie? :), ale też - prozą mówiąc - to sprawa percepcji otoczenia, która zmienia się w miarę, jak zmieniają się nasze treści wewnętrzne.

3.       A to razem tworzy podstawę działania, tj. spójność czy równoległość tego, co dzieje się w naszym świecie wewnętrznym i zewnętrznym, w wyobraźni i myśleniu, w poczuciu tożsamości i w relacjach z ludźmi. Rozwijając jeden obszar aktywności, rozwijasz inny, bo są one tożsame. Ten sam mózg, różne konteksty, w których potrzeba reagować. To samo JA - różne rzeczywistości.

Z drugiej strony JA bóg-demon ma swoją mitologię; wsadza nam ją do głów natłokiem myśli i słowami nieprzemyślanymi, rzuca nas w sytuacje, gdzie tracimy świadomość, ale próba pozostania świadomym, czy uzyskania świadomości, jest szamotaniem się w lepkiej pajęczej sieci. Zaplątujemy się w Zombieland, fantazjując jeszcze mocniej, intensywniej niż zwykle:

Jedziemy niewiadomo dokąd, rozwalamy potwory, boimy się zombifikacji i puszczamy głupie teksty. I tak dzień po dniu do nieistniejącego miejsca, mając nadzieję, że jednak istnieje. I na co to komu?

Fantazjujemy z tęsknoty, że okażemy się kimś szczególnym, ważnym i znaczącym, tj. odkryjemy prawdziwe Ja i ono takie będzie boskie, wieczne i bajeczne. Buachachacha! Megalomania! Opętanie przez Boga-Demona JA w czystej postaci.

Pouprawiam propagandę Bogów i Bogiń raz jeszcze po to,bo są oni nam potrzebni, żebyśmy o tym pamiętali. Tylko oni mogą nas ocalić, tj. nauczyć nas pamiętać o byciu ludźmi, o tym, że żyjemy wszyscy w świecie ludzi... Do tego potrzebna jest nam mitologia, różnorodna, obfita i bogata, szczególna, ważna i wyjątkowa oraz inna - obca i dziwna.

A jeszcze bardziej potrzebna jest nam ta umiejętność dostrzegania, jak owa mitologia wyrasta z prostego doświadczenia, tj. chronienia ludzi i rzeczywistości, bo tu byli przodkowie, tu przejawiają się duchy, tu swój początek biorą bogowie i boginie; stąd płynie i tu się rozwija ich moc.To jest dobra rzeczywistość, gdzie się da żyć. Można swobodnie być ciekawym, myśleć, mówić i poznawać. Żyć.

C.D.N.

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!

Korekta przez: ()



« Przodkowie na lini strzału Boskie Ciało JA »
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)