zdjęcie Autora

10 maja 2020

Wojciech Suchomski

Moment kiedy wybuchła pandemia
Jak wyznaczyć moment, kiedy rozpoczęła się pandemia? Układ planet w momencie wybuchu pandemii koronawirusa

W thrillerze „Contagion – epidemia strachu” z 2011 roku zdumiewa wiele scen, które zapowiadały to, co obserwowaliśmy w ostatnich miesiącach. Absolutnie wizjonerska była scena przedstawiająca moment pojawienia się wirusa wśród ludzi, zatytułowana Dzień 1.

Podobnie jak w filmie Contagion, naukowcy rzucili się do ustalania drogi przenoszenia wirusa – kto był pierwszą zakażoną osobą i kiedy był dokładny moment pojawienia się wirusa. Wygląda na to, że wielu astrologów też poszło tą ścieżką, aby ustalić „horoskop koronawirusa” i przewidzieć kiedy zakończy się pandemia. Moim zdaniem to droga na manowce. W wyniku prowadzonych ekshumacji okazuje się bowiem, że wirusem zarażeni byli zmarli już nie tylko w grudniu 2019, ale też w listopadzie i wcześniej. Wirus jest wśród nas już od wielu miesięcy.

W niniejszym artykule chciałbym zaproponować kosmogram pandemii na pewną, ściśle określoną datę. Do napisania artykułu skłonił mnie tekst Mirosława Czylka, który cytuje dyskusję, w której uczestniczyłem na pewnym zamkniętym forum astrologicznym. Powtórzę więc tamtą dyskusję na łamach Taraki: nawet jeśli naukowcy znajdą „pacjenta zero” to nie zmienia to faktu, że świat nic nie wiedział o chorobie w momencie jego śmierci. Ludzie chodzili jeszcze wtedy po świecie swobodnie, bez masek, zarażali się, umierali, lekarze nie wiedzieli jak ich leczyć, a administracja państwowa nie nakładała na nas żadnych ograniczeń. Epidemii formalnie nie było, mimo że pierwszy z jeźdźców Apokalipsy grasował już na Ziemi. Dzięki Internetowi możemy dokładnie określić moment, kiedy jego poczynania zostały oficjalnie dostrzeżone przez władze. 11 stycznia 2020 o 7:04 w Wuhan został wydany pierwszy oficjalny komunikat Miejskiej Komisji Zdrowia w Wuhan, potwierdzający wybuch epidemii. Tego dnia został też przekazany genom wirusa do Światowej Organizacji Zdrowia. Oto ten historyczny komunikat Komisji Zdrowia (jeśli ktoś chce go przeczytać, Google Translate daje sobie świetnie radę).

Sobotnia data została też uwieczniona na mapie rozwoju pandemii, mimo że ten „first case” – 61-letni stały klient rynku w Wuhan zmarł wcześniej – w czwartek wieczorem.

Rozwój epidemii

Astrologicznie ten dzień i moment poinformowania o epidemii jest ważny, nie tylko ze względu na ścisłą koniunkcję Saturna i Plutona, ale także ze względu na pełnię Księżyca. Przed 11 stycznia świat jeszcze nie wiedział o epidemii, a lekarze nawet jeśli coś podejrzewali, poruszali się we mgle. A potem, jak to często przy pełni – wszystko stało się jasne i sprawy nabrały oficjalnego biegu. Oto kosmogram na moment ogłoszenia komunikatu przez Komisję Zdrowia w Wuhan:


Pierwszy oficjalny komunikat Miejskiej Komisji Zdrowia w Wuhan,
o wybuchu epidemii: 11 stycznia 2020 r. o godz. 7:04 tamże.

Aby stwierdzić kiedy dokładnie wypada aspekt, często patrzę na heliocentryczny układ odniesienia, bo planety w nim nie retrogradują. W układzie helio koniunkcja Saturna i Plutona miała miejsce 11 stycznia 2020, co podnosi rangę tej daty. Liczba ścisłych aspektów planet jaka miała tamtego dnia jest zresztą niesamowita.

Nie tylko ja zauważyłem związek koniunkcji Saturna i Plutona z epidemią. Przygotowując ten artykuł znalazłem świetną analizę tego aspektu w wykonaniu Roberta Handa. Nie będę powtarzał tez Handa, po prostu polecam przeczytanie jego artykułu, dodam tylko od siebie kilka własnych przemyśleń.

Koniunkcja Saturna i Plutona jest kulminacją tego, co przez lata wypracował Pluton w tym znaku, tzn. coraz większa kontrola ze strony rządów. Wybuch epidemii spowodował, że rządy zaczęły uzurpować sobie jeszcze większe uprawnienia. Znamy to także z naszego podwórka, obciążeni kolejnymi rozporządzeniami, ograniczającymi nasze prawa. Nawiasem mówiąc, czy maseczki nie kojarzą wam się z kagańcami? Całe społeczeństwo musi nosić kagańce, nie może też protestować bo z powodu ograniczeń kontaktowania się bardzo utrudnione jest przeprowadzanie zgromadzeń i protestów. To jest kulminacja Saturna i Plutona w Koziorożcu.

maseczka

Mam przekonanie, że pandemia, symbolizowana przez koniunkcję Saturna i Plutona, zmieni nasz świat. Już wiadomo, że bezpowrotnie upadły tysiące firm, a wiele państw wpadło w niekończącą się spiralę zadłużenia. Pandemia w sposób widoczny zmienia nasz styl życia. Wielu ludzi straciło nie tylko pracę, ale i poczucie bezpieczeństwa, gwałtownie ograniczyło niepotrzebne wydatki i zaczęło oszczędzać. Wakacje na Bali? A komu to potrzebne? Jedna czwarta pracowników przymusowo pracujących zdalnie stwierdziła, że mogliby oni tak pracować już zawsze, a telekonferencje w zupełności wystarczą do załatwiania spraw biznesowych. W związku z tym ludzie przestali jeździć samochodami i latać samolotami. Po raz pierwszy od 50 lat widzieliśmy jednocyfrowe ceny ropy naftowej, a nawet były one ujemne (w przypadku kontraktów terminowych), co oznaczało, że producenci płacili klientom za odbiór i magazynowanie niepotrzebnego towaru.

Wiem, że wiele osób irytuje zamieszczanie horoskopu bez podania prognozy: co dalej? Kiedy to się zakończy? Niestety, muszę pozostawić Was z uczuciem niedosytu. Moim celem było tylko udokumentowanie tamtej dyskusji na forum i daty początku pandemii. Nie chcę prognozować końca pandemii, chociaż opuszczenie przez Saturna znaku Koziorożca (17.12.2020) przedstawia się bardzo kusząco. Problem polega na tym, że nawet jeśli pandemia wygaśnie, wiele rzeczy zakończyło się bezpowrotnie, a kilka przyszłych tematów rysuje się bardzo niepokojąco. Nie chodzi o takie drobiazgi jak recesja, dług publiczny, dodruk pieniądza i groźba inflacji, ale choćby o tężejącą coraz bardziej wrogość w stosunkach chińsko-amerykańskich. Oby nie odwiedził nas w związku z tym kolejny jeździec Apokalipsy: Wojna, a po nim kolejni dwaj.


komentarze

[foto]

1. Niebywała zgodność z momentem koniunkcji Saturn Pluton • autor: Wojciech Jóźwiak2020-05-10 16:24:37

Podziwiam zgodność z momentem koniunkcji Saturn Pluton -- doprawdy niebywała!
Także godne podziwu jest wyeksponowanie tej koniunkcji w tamtym momencie: prawie dokładnie wschód połączonych Słońca, Merkurego, Saturna i Plutona.
Dramatycznie tez wygląda opozycja (pełnia) Księżyca do tamtych 4 planet.
[foto]

2. Bardzo rzetelny artykuł,... • autor: Mirosław Czylek2020-05-11 20:14:44

Bardzo rzetelny artykuł, dziękuję za odniesienia do Roberta Handa. Najbardziej się cieszę z Twojego odnalezienia typu na datowanie początku całego fenomentu, w końcu można z czymś pracować. Przy okazji Handa podoba mi się płynność rozumowania, przedstawiona na przykładzie zdarzeń z roku 1786. One doprowadziły do zdarzeń w 1789, a te do dalszych następstw. Historia toczy się nie "skokowo", tylko jest połączeniem pewnej cykliczności i wynikania jednego z innego, jest płynnością. Być może to co zdarzy się w latach koniunkcji Saturna i Neptuna będzie "zniszczeniem" pewnego etapu z obecną koniunkcją Saturn - Pluton (2025/26). Lecz jakoś nieszczególnie ufam koniunkcji Saturn - Neptun, po prostu mam stracha związanego ze znakiem Barana, początkiem znaku Barana. 
[foto]

3. Czy na kowidzie-19 skończy się? • autor: Wojciech Jóźwiak2020-05-13 09:08:14

Czy pandemia kowidu-19 jest odosobnionym "wypadkiem przy pracy", czy początkiem serii lub trwałego procesu?
Oto jest pytanie.
Wcześniej nie wpadłem na to, że podczas koniunkcji Saturn-Pluton los może nas przeczołgać epidemią. Nikt zresztą na to nie wpadł.
Z drugiej strony wiele razy pisałem (i inni lepsi ode mnie też pisali), że populacja 8 miliardów (a wkrótce 12 mlrd itd.) prawie identycznych genetycznie osobników jednego gatunku, 400 milionów ton chodzącego mięsa, to arcyłakomy kąsek dla mikrobów. Który z nich złamie barierę immuniczną, naje się.
Oczywiście, pocieszamy się, że przeciwnik jest ślepy i nie-przebiegły, nie uczy się, działa  "krótko", bez perspektywy.
Ale jeśli przypuścić, raczej w stylu SF niż nauki, że kowid-19 jest zaledwie początkiem ataku rozzłoszczonej na nas Matki Ziemi? Zobaczmy, że broń przeciw nam została wybrana precyzyjnie: uderza tylko w nasz gatunek i mniej jest fizyczna, a bardziej psychologiczna, celuje bardziej w naszą psychikę, uruchamiając procesy naszej własnej autodestrukcji. ta broń jest oszczędna. Jaki będzie następny atak?
[foto]

4. Następny atak • autor: Wojciech Suchomski2020-05-14 00:22:22

Ależ wiedząc o zbliżającej się koniunkcji Saturna i Plutona wszyscy spodziewaliśmy się... "czegoś". Sam napisałeś, Wojtku, serię artykułów o Saturnie i Plutonie, analizowałeś wydarzenia, powiązane jakoś z tym aspektem. Wojnę odrzucaliśmy, bo wojny stały się niemodne. Ja obstawiałem głód z powodu braku dopływu promieni słonecznych, czy to z powodu wybuchu wulkanu, czy uderzenia meteorytu, który wznieciłby chmurę pyłu.
Pytasz o następny atak. Naszą piętą achillesową jest ogromne uzależnienie od komputerów i Internetu. Gdyby rzeczywiście potraktować to mistycznie, że "Matka Ziemia mści się na nas", to wystarczyłby silny rozbłysk Słońca i impuls elektromagnetyczny, który popaliłby sieć i wyczyścił dane z komputerów. Same awarie bankomatów wywołałyby wielki chaos wśród ludzi.
[foto]

5. Gaja & Helios • autor: Wojciech Jóźwiak2020-05-14 08:58:30

Na to Pani Gaja musiałałaby umówić się z Panem Heliosem.
A co, jeśli się nie lubią?
[foto]

6. starość Heliosa • autor: Mieczysław Dyna2020-05-14 23:54:10

Jak dotąd się lubią, jednak Helios w końcu się postarzeje i wchłonię Gaję. Jeszcze troszkę czasu mamy.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)