zdjęcie Autora

21 maja 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Mówienie do ściany

Kategoria: Nowy szamanizm

« Dialogi z HuMoreM Dyskurs z przestrzenią »

Szamanizm to wyobraźnia, podobnie jak większość doświadczeń ze sfery pogranicza doświadczenia wewnętrznego i zewnętrznego. Jednocześnie większa część osób traktuje owe doświadczenia jak rzeczywistość. Bierze je zbyt serio(brak humoru), zbyt instrumentalnie(brak miłości), z dużą przesadą(brak mocy).. braki względem czego, należałoby zapytać?

I spokojnie odpowiem, że brak to za mało, aby iluzoryczne sprawy nie powodowały realnych problemów.

To fascynujący temat, zajmuję się nim od lat, w tym zawodowo,  na blogach też sporo piszę i chyba nigdy mi się nie znudzi. Jak fantazja staje się rzeczywista? Kiedy decydujemy się porzucić ten świat na rzecz rzeczywistości wyobrażeń , a kiedy do niego powrócić?

To opisując językiem hipnozy, jako ludzie często funkcjonujemy w transie i między innymi ulegamy halucynacjom pozytywnym(doświadczamy czegoś czego nie ma) i negatywnym(nie zauważamy czegoś co jest),  i trzymamy się tego jak sugestii posthipnotycznej.    To jednak niewiele mówi, zwłaszcza komuś, kto się na tym nie zna i zbyt łatwo wykorzystać tu mieszany PR hipnozy: To hipnoza, to trans, to straszny potwór spod łóżka.

Tu jest dodatkowy temat szamanizmu. Przeciwstawiam ideowo szamanizm transowi patologicznemu(zawężającemu uwagę i wykluczającemu): religizmom, dyktaturom.  I to rodzi pytanie, do jakiego stopnia i w jaki sposób podlegają temu mechanizmowi specjaliści od transu czy specjaliści od transu uzdrawiającego?

Zostawmy język hipnozy zanim nas zahipnotyzuje; pomógł dookreślić temat, pora na badanie go za pomocą innych koncepcji, znajdźmy metaforę-kontekst w którym to będzie zrozumiałe.

 

Mamy przejście dla pieszych, zebrę ze światłami, na drodze, którą rzadko coś się porusza.

 

 

Przyglądając się doświadczeniom własnym i zachowaniom innych ludzi tu już możemy zauważyć różnice.

Niekiedy ludzie czy my sami zatrzymujemy się odruchowo, innym razem te światła wyzwalają odruch buntu „Nic nie jedzie, na cholerę to tu ustawili”.  Można też zauważyć, że w zależności od nastroju czy stopnia i tematu zamyślenia zmieniają się nasze reakcje, włącznie z tym, że można jednym razem po przejściu na czerwonym mieć poczucie winy i wstydu, czy przynajmniej wrażenie „coś nie tak”, a innym razem wręcz „płonąć z dumy”.

Sytuacja zmienia się też w zależności od tego, czy są inni ludzie czy nie oraz jak oceniamy tych ludzi. Oczywiście to w jakiej odległości od nas i po jakiej trasie się poruszamy też ma znaczenie. Możemy też zaobserwować, jak inni wykonują czasami niezwykłe rytuały np. kiwanie głową w lewo, w prawo, w lewo..

Łatwo sobie wyobrazić, że dla dziecka czy dzikiego to miejsce wygląda inaczej, swoista zmiana terenu, dziwne wzory podłoża i jednonoga bestia z pionowymi ślepiami otwierająca raz czerwone, raz zielone oko…

Podobnie starsza osoba, czy o mocno ograniczonym wzroku może nawet owego przejścia nie zauważyć z pewnej odległości, będzie się znajdowała przy jakiejś drodze.. czy coś tam jeździ?

 

I to jest dokładnie sytuacja odzwierciedlająca nasz problem. Mamy do czynienia z różnymi stopniami fantazji stającej się rzeczywistością :

Droga jest całkiem realna, zasady poruszania pojazdów po niej już zupełnie ulotne.

Samo przejście jest już mniej realne, znaki  wydzielające je, o ile są czy sygnalizacja świetlna osadzona jest w kodzie-mowie kulturowej.

Rozpoznanie sytuacji jest już czystą fantazją: Mam fantazję o dotarciu do punktu Y. Łatwo rozpoznać, że to fantazja, jestem w punkcie X.

 

Nie jest to realne, nie jest nierealne. Wyobraźnia. I daje się tu namierzyć istotne grupy różnic, w każdej perspektywie:

-Myślenie indukcyjne i dedukcyjne.  Myślenie indukcyjne od szczegółu do ogółu to naturalny proces wnioskowania na podstawie doświadczeń, zgadywania na ich podstawie reguł dotyczących przyszłości i uzasadniania ich, znajdywania dowodów na poparcie swoich twierdzeń.  z kolei myślenie dedukcyjne,  to wnioskowanie w obrębie ustalonych reguł, uzupełnianie świata o relacje pomiędzy szczegółami.

I można porównać sobie reakcje: Osoby, którą prawie ktoś przejechał poza przejściem, nauczonej doświadczeniem „Uwaga niebezpieczeństwo, trzymaj się pasów i świateł, bo coś cię rozjedzie” z reakcją osoby  wnioskującej z „Światła tutaj, świadczą o tym, że czasem coś jeździ, droga jest uczęszczana, pomimo, że nic nie widzę”

W sprawach małych bardzo często płynnie przechodzimy od indukcji do dedukcji. W sprawach większych takie przejście to „AHA” doświadczenie zupełnie innego sposobu patrzenia na świat.  

Niestety, aby myśleć dedukcyjnie potrzeba wiedzy, wystarczająco dużej ilości doświadczeń, informacji, znajomości zasad, zweryfikowanych tez, porównań czego w zdecydowanej większości przypadków ludzie nie posiadają. Dopóki nie pojawi się inny demon Zapóźno, sługa demiurga Czasu.

Nie jest trudno zauważyć, że niektórzy ludzie stoją na czerwonym świetle zupełnie zbędnie, a innym zielone światło przyćmiewa jadącą ciężarówkę, której kierowca się schylił. Jedni przechodzą z dala od świateł i jeszcze prowadzą walkę, że są zbędne, inni się z tego śmieją..

 

Pro i Contra w ważnej relacji.  Relacje   mocno określają nasz związek z wyobrażeniami. Słowa szczególnych, ważnych i wyjątkowych osób lub szczególne, ważne i wyjątkowe słowa  są traktowane szczególnie, ważnie i wyjątkowo literalnie, dosłownie, jako Święta i Niepodważalna Prawda lub przeciwnie metaforycznie, z dystansem, jako Wierutne i Absolutne Kłamstwo.

Tu możemy sobie wyobrazić Policjanta czy Rodzica, albo Ukochaną Osobę np. partnera czy dziecko.

Niektórzy ludzie robią na złość nawet wyobrażonemu policjantowi, inni pokazują swoją dobrą stronę wyobrażonej ukochanej osobie.

 

Biologia Kultury, czyli Oficjalne i Nieoficjalne oraz ściana tabu pomiędzy nimi. Nawet w przypadku przejścia, mamy do czynienia z biologicznymi uwarunkowaniami, i niepodważalną oczywistością, czy tematami tabu:   Powszechnie wiadomo, że na tym odcinku kierowcy szaleją wyjeżdżając na odcinek prostej. Uporządkowane pasy i powszechny kod Zielone – idź, Czerwone – stój, oznaczenie strefy skrzyżowania mają skłaniać do szczególnej, wyjątkowej, ważnej ostrożności.

I ten kod w dużym stopniu jest uwewnętrzniony do poziomu biologicznego, eg. Kwestia nagości w kulturze.

Te trzy aspekty składają się na to, że pewne wyobrażenia są rzeczywiste tj. rzeczywistości ich się nie kwestionuje, nie bada, nie podważa.

Trzy biologiczne małpki tabu kulturowego:

Nic nie widziałem, nic nie słyszałem, nic nie mówię.

Dobry i Zły demiurg – absolutni strażnicy tabu, częściowo rzeczywiści, częściowo wyobrażeni. Nie do końca rzeczywiści. Nie do końca wyobrażeni.

Podlane Głupotą, czyli niewiedzą. I to narcystycznie dumną z własnej wspaniałości w tym morzu absurdu i ignorancji.

Nie ma rozmowy jest mówienie do ściany. Ktoś wyobraził sobie ścianę i uznał, że jest rzeczywista.

 

Ma rację, ściana nie jest nierzeczywista!

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« Dialogi z HuMoreM Dyskurs z przestrzenią »

komentarze

[foto]

1. Dobrze zrozumiałem? • autor: Wojciech Jóźwiak2013-05-21 16:02:19

Czy zdanie:

>>> brak to za mało, aby iluzoryczne sprawy nie powodowały realnych problemów

znaczy to samo co to:
"Gdy wystarcza (nie brakuje) - humoru, miłości i mocy - to wtedy iluzoryczne sprawy nie powodują realnych problemów."

Czy tak?
[foto]

2. Tak. • autor: Piotr Jaczewski2013-05-21 16:24:14


Z definicji. cyt
 "Przypominam, że zdarza mi się określać adaptacyjną funkcję umysłu, zdolność znoszenia paradoksów - Humorem, adaptacyjną funkcję emocji, zdolność znoszenia różnic -Miłością, a adaptacyjną funkcję ciała, zdolność ukierunkowania działań - Mocą." I z oczywistą tutaj dawką niedoprecyzowania: Kto, co i kiedy, wg. jakich kryteriów uznaje coś za przystosowanie czy brak problemów. I z miejscem na politykę tj. u kogo, u jakiej grupy ;)

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)