zdjęcie Autora

06 października 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Natura Transu - Monodialog z Gilliganem

Kategoria: Techniki rozwoju

« Obie Strony Teraz - Dualność i Generatywny Trans Wielka podróż świadomości - Monodialog z Gilliganem »
Po wcześniejszym wpisie siłą rozpędu zabrałem się za ponowne, n-te przeglądanie raptem kilku wpisów Stephena Gilligana na zamieszczonych na jego blogu. A siłą rozpędu po poprzednim wpisie stwierdziłem, że chce to mieć na podorędziu po polsku, bo min. dobrze tłumaczy kilka zjawisk. Na początek:

Nature of Trance

Przetłumaczyłem więc całość i postanowiłem wdać się z nią w dialog. Znaczy monolog czy monodialog. Nie wiem sam jak tą formę komentowania można nazwać ;) Zauważ też, że jestem PRO- GILLIGANOWSKI tj. te koncepcje mają sens i stanowią jeden z kontekstów, zbiorów idei w jakich rozpatrywana może być hipnoza. Ale oko hipnotyzera dostrzega również coś innego: Kunszt z jakim w tej treści Gilligan buduje trans czy przynajmniej "potencjalny trans" (na jedno wychodzi!) Doskonały przykład Ericksonowskiej komunikacji wielopoziomowej.



Natura Transu – Stephen Gilligan, Ph.D.


[monodialog on]Aby oddać sprawiedliwość fenomenom transu, powinno być transowanie. Wskazanie, że jest to proces a nie stan. Tymczasem ten zabieg ustatycznienia-nominalizacji w stosunku ogólnie do transu, jest zabiegiem sugerującym również istnienie innego szczególnego stanu – generatywnego transu. [monodialog off]

Pamiętać

Ten inny świat

W tym świecie

To żyć w twoim

Prawdziwym dziedzictwie

 Dawid Whyte

[Monodialog on] I tutaj możemy na potrzeby Taraki zamienić sobie słówko generatywne na szamańskie. Szamański trans w którym jednocześnie jest się w tym i innym świecie. Znając ćwiczenia gilligana mogę spokojnie "wykryć" to podobieństwo. [Monodialog off]

W poprzednich wpisach, mówiłem o tym jak podejście Generatywnej Jaźni rozdziela dwa światy (1)klasyczny świat świadomego umysłu i (2) kwantowy świat kreatywnego nieświadomego umysłu. Te światy są komplementarne i wzajemnie dopełniające – krótko mówiąc, kreatywna nieświadomość jest wizjonerem, a świadomy umysł jest menedżerem. Potrzebujesz obydwu by żyć kreatywne, spełnione życie.

[Monodialog on]Uch, jak zgrzytają mi te kwanty w obliczu wszechobecnej kwantowości wszystkiego. Przynajmniej Stephen używa tego słowa  prawidłowo, jako metafory dla wskazania różnicy dwóch światów: świadomego i nieświadomego umysłu oraz  związku pomiędzy tymi poziomami.  Tymczasem półprawda wychodzi z wypowiedzi równie dobrze nieświadomość jest menedżerem, a świadomy umysł wizjonerem. Zestawiając w ten sposób koncepcje – tworząc granice znaczeń, światów, rzeczywistości -Gilligan jednocześnie snuje opowieść o naturalistycznym transie oraz indukuje generatywny trans. [monodialog off]

Oczywiście, nie potrzebujesz obu cały czas. W rutynowych chwilach, kiedy tylko potrzebujesz robić to, co robiłeś w przeszłości, nie potrzebujesz naprawdę kreatywnej nieświadomości. Kiedy idziesz zrobić kubek kawy rano, nie potrzebujesz być w wysoce kreatywnym stanie. Nie do uniknięcia są jednak chwile w życiu, kiedy to co robiłeś w przeszłości nie pomoże ci radzić sobie z obecnymi wyzwaniami. W takich chwilach potrzebujesz stworzyć coś nowego – nowy sposób patrzenia na sprawy, nowy sposób rozumienia siebie, nową drogę działania w świecie. I to jest dokładnie gdzie generatywny trans jest pomocnym stanem, pomaga ci myśleć, doświadczać i działać na nowe sposoby. Ten wpis będzie eksplorował zrozumienie transu. Przedstawię pięć podstawowych idei:

[Monodialog on]Słuchaj twój świadomy umysł to sama monotonia, jesteś zmęczony rutyną, codziennością świadomego umysłu tak, że potrzebujesz kawy aby się obudzić. Potrzebujesz też nowego sposobu patrzenia na sprawy, rozumienia siebie – dokładnie to, co ci oferuję, generatywny-szamański trans. [Monodialog off]

(1) Trans jako zaabsorbowanie w kreatywnej nieświadomości.

(2) Nie wszystkie transe są stworzone równymi.

(3) Trans jest naturalistyczny.

(4) Trans jest niezbędny psychobiologicznie.

(5) Hipnoza jest jednym z psychospołecznych kontekstów dla humanizacji i formowania transu.

 

Trans jako zaabsorbowanie w kreatywnej nieświadomości.

[Monodialog on]Taka definicja transu jest jednocześnie transotwórcza: trans to fascynacja, zaangażowanie w to, czego nie jesteś świadom. Jeśli skupiasz się na tym czego nie wiesz, z definicji zmieniona, skupiona czy rozproszona jest twoja uwaga, czynnik krytyczny trwa w zawieszeniu, siłą rzeczy gotowy jesteś zareagować przynajmniej „percepcyjnie” na nowy obiekt, bodziec – rośnie Twoja sugestywność. W dodatku nieświadomość jest kreatywna, a w procesie „kreatywności” czynnik krytyczny przynajmniej czasowo jest zbędny. Warto pamiętać, że to hipnotyzer i opisując zjawisko równocześnie je tworzy.  [Monodialog off]

 

W ogólny sposób, trans może zostać zdefiniowany bezpośrednio jako

(1) Chwilowe zawieszenie klasycznego świata świadomego umysłu, i (2) doświadczane zaabsorbowanie w kwantowy świat kreatywnej nieświadomości.

[Monodialog on] Przyglądając się tej definicji. Można odkryć, że w całym tym wpisie Gilligan posługuje się logiką błędnego koła. Definiuje trans, zjawisko naturalistyczne w terminach transu generatywnego, następnie wyprowadza z tego opis transu generatywnego. To zresztą częsty zabieg w hipnozie: Hipnoza jest metodą wywoływania transu. Trans jest zjawiskiem wywoływanym przez hipnozę. Dajemy ideę i zajmujemy się jej stroną A i B, Dochodząc do wniosku, że A obejmuje pół świata, B drugie pół. A prowadzi do B. B prowadzi do A. Z czego prosty wniosek, że idea opisuje cały świat. I mamy monoideizm – jedną z pierwszych nazw hipnozy[Monodialog off]

Większość dorosłych spędza swój czas w  menedżerskim świecie świadomego umysłu. Są jeden krok odsunięci od bezpośredniego doświadczenia, myśląc o sprawach, analizując i martwiąc się. Świadomy umysł jest światem zdefiniowanym przez, i utrzymywanym w miejscu przez werbalne opisy i werbalne zasady. To zawiera w siebie wierzenia, oczekiwania, ‘powinności’ i historie o tym kim jesteś i dlaczego oraz co możesz oczekiwać w swojej przyszłości. Jest łatwo utknąć w tym ‘pudełku tożsamości’ ulegając(od PJ. tu jest dwuznaczność: ang. Succumb oznacza również umierać) temu co Henry David Thoreau nazywa ‘życiem cichej desperacji’.

[Monodialog on] Sugestia: Wysil się i zacznij doświadczać moich słów głębiej, wyjdź poza nie same ku bezpośredniemu doświadczeniu inaczej jesteś zamknięty w pudełku tożsamości i prowadzisz życie w cichej desperacji i zmartwieniu. Tymczasem świat świadomego umysłu to również kreatywność, rozwiązywanie problemów, nie tylko analiza, ale i wyobraźnia..Z drugiej strony: Rutynizacja życia sprzyja łatwemu utknięciu w „pudełku”-(biurze! Box!) i prowadzeniu życia cichej desperacji. Gilligan odwołuje się do powszechnego doświadczenia  [Monodialog off]

 

Trans jest drogą wyjścia z tego, przebudzenia do kwantowego świata nieskończonych możliwości. Kiedy udajesz się w trans, ograniczenia pudełko-ego są czasowo zawieszone. Możesz opuścić analityczne myślenie i uwarunkowane percepcje i zanurzyć się w oceanie prymitywnej świadomości, świecie obrazów, odczuć, symboli, ruchów i energii. Jak podczas snów albo zabawy w transie możesz udać się skądkolwiek dokądkolwiek; normalna klasyczna rzeczywistość otwiera drogę bardziej subtelnemu kwantowemu polu kreatywnych możliwości. Wszystkie zwykłe struktury tożsamości, zazwyczaj utrwalone – czas, znaczenie, ucieleśnienie, pamięć, logika, mapy mózgu – stają się zmiennymi, wolnymi by generować nowe wzorce i tożsamości.

[Monodialog on]Tak. Do tego potrzebny nam jest trans i tym jest trans: Wejściem w świat obrazów, odczuć, symboli, ruchów i energii. Światem snów i zabawy. Kreatywnych skojarzeń i wyobraźni.  Z tym, że nie podlegają temu wszystkie struktury – Gilligan "celowo" przenosi znaczenie transu na poziom tożsamości, sugerując, że wszystko inne zmienia się wraz ze zmianą „Poczucia Ja”. To bardzo wygodna sugestia potężnej zmiany: W obrębie transu wszystko może się wydarzyć. Czynnik krytyczny nie ma się do czego przyczepić, bo wszystko jest zmienne..

[Monodialog off]

 

Nie wszystkie transe są stworzone równymi.

Aczkolwiek zanurzenie w tym nowym świecie nie gwarantuje stworzeniem nowych możliwości. Niektóre transe mają niską jakość – odpływanie, transe telewizyjne, odrętwienie –mogą dawać ci przerwę od aktywnego przetwarzania treści ego, ale nie robią wiele by odświeżyć czy przemienić twoją świadomość. Inne transe są szczerze negatywne – jak depresja, lęki, uzależnienia, urazy, użalanie się. Zobaczymy dalej, że element czyniący te transe negatywnymi to ludzki związek z nieświadomością, i jak przez zmianę tego związku w pozytywny możesz zmienić je w pozytywne transe. Inne transe są pozytywne, ale nie-transformujące – odprężasz się i dostajesz proste uczucie bezpieczeństwa, ale to nie zmienia naprawdę w twoich rdzennych doświadczeniach. Są ‘miłymi’ doświadczeniami, które nie  naprawdę nie robią wielkiej różnicy.

[Monodialog on] Potrzebujesz czegoś naprawdę specjalnego..aby się zmienić. Transu Generatywnego! Ale jeszcze nie teraz..poczekaj moment..[Monodialog off]

Uczyłem się u Miltona Ericksona, podczas gdy w tym samym czasie pracowałem nad dyplomem z psychologii na uniwersytecie Stanforda, który wtedy miał największe laboratorium hipnozy na świecie, prowadzone przez wspaniałego psychologa eksperymentalnego, Ernesta Hilgarda. Moje badania używały hipnozy, więc pracowałem w tym laboratorium pod superwizją Hilgarda. To jest miejsce gdzie wynaleziono słynne ustandaryzowane testy hipnotyzowalności. Więc miałem interesujące doświadczenie używania standaryzowanych hipnotycznych indukcji w laboratorium uniwersyteckim, oraz odwiedzania Ericksona i doświadczania całkiem innego typu transu. Dla mnie są to jabłka i pomarańcze, transe uzyskiwane przez standaryzowane sugestie tworzą jakościowo inne typy transowych doświadczeń w porównaniu do tego, co możesz i powinieneś rozwijać w spotkaniach indywidualnych, gdzie unikalne aspekty każdego klienta są głównymi składnikami dla ‘transowej zupy’.

[Monodialog on] Budujemy autorytet (mamy go całkiem słusznie z powodu długiego doświadczenia  i sugerujemy: Ja/My/Erickson traktujemy klienta indywidualnie. To skupienie na indywidualności jest faktycznie cechą podejścia Ericksonowskiego[Monodialog off]

 

Standaryzowane indukcje zupełnie ignorują unikalne cechy osoby, i słusznie: są przede wszystkim zajęte rozwijaniem relatywnie uniwersalnego doświadczenia tego stanu, aby mogły być prowadzone tradycyjne badania. W terapii oczywiście, cel jest przeciwny  - chcesz stworzyć przestrzeń w której unikalne siły i wymiary tożsamości klienta mogą być obejrzane i kreatywnie z nimi można pracować dla transformacji i uzdrawiania. Chcesz rozwinąć trans w którym osoba może udać się poza swoje wcześniejsze ograniczenia i stworzyć coś relatywnie nowego w swoim życiu.

[Monodialog on]Siłą rzeczy rozwija tu mit indywidualnego podejścia. Odwołujący się zresztą do popularnego (hamerykańskiego) mitu terapii, przez jakieś 50 lat wręcz zmonopolizowanej przez podejście psychoanalityczne/psychodynamiczne.  Ale taka też jest natura dobrze pożytkowanego transu i wyobraźni – to wewnętrzna przestrzeń w której możesz przyjrzeć się swoim unikalnym i całkiem powszechnym aspektom i z nimi pracować dla transformacji i uzdrawiania. Relatywnie w życiu non stop udajemy się poza wcześniejsze ograniczenia i tworzymy coś relatywnie nowego. Z hipnozą, transem i bez hipnozy i transu. [Monodialog off]

 

Tym jest jest ‘generatywny trans’. To jest doświadczenie stanu w którym jesteś głęboko połączony z kreatywną nieświadomością, ale masz inteligentny świadomy umysł-obecność do trzymania intencji i kreatywnej pracy z wzorcami doświadczeń i ich zmianą. Generatywny trans jednoczy świadomy umysł i nieświadomy umysł do trzeciej ‘kreatywnej nieświadomości’ lub ‘generatywnego transu’ umysłu mającego niesamowite właściwości i potencjał.

[Monodialog on] Ta metoda ma potencjał. Hipnoza ogólnie też. Wyruszamy na przygodę. Szykujemy szczególne podejście, specjalny stan do przetwarzania wszystkiego (trans) [Monodialog off]

 

Trans jest naturalistyczny.

Posłuchaj, czy oddychasz tylko trochę i nazywasz to życiem?

Podczas gdy dusza, pomimo wszystko, jest tylko oknem,

I otwarcie okna nie jest trudniejsze

niż przebudzenie z małej drzemki.

 Mary Olliver.

Trans jest podstawową naturą świadomości. To stan w który ludzie muszą wpadać okresowo aby odnowić, ochronić, stworzyć i transformować swoje tożsamości.

[Monodialog on]Już pisałem, że Gilligan przenosi znaczenie, formułę transu na poziom tożsamości. Ta definicja jest definicją umożliwiającą pracę z symptomami. Tj. Ludzie z problemem, symptomem bardzo szybko przechodzą na poziom tożsamości:Ja taki jestem, to ja - z tym problemem. Bez niego wręcz jestem nikim, nie mam o czym opowiadać. Symptomy wywołują własny specyficzny trans: problem, ból,czy cierpienie  jest ważne, a przez to ważna staje się i tożsamość i własne wewnętrzne doświadczenie.

Luźniejsza definicja transu to np. trans jako stan uczenia się. Pozwala luźniej wybierać z czym się pracuje: eg. Zachowania lub przekonania, a nie tożsamość. Siłą rzeczy z tą definicją odnoszącą się do tożsamości wprowadza się „terapeutyczny totalitaryzm” – ściślejszą nawet kontrolę zachowania niż normalnie, ubraną w dużo delikatniejsze “jedwabne rękawiczki”. Terapeutyczny totalitaryzm - Terapeuta i terapia określa kim jesteś. [Monodialog off]

 

Ta idea, centralna dla pracy Ericksona, jest radykalnie różna od tradycyjnego spojrzenia, które definiuje trans jako doświadczenie płynące z czegoś zwanego ‘hipnozą’ Myśli się o tym jako o bardzo sztucznej sprawie, artefakcie hipnotycznej techniki lub sugestii (w ang. Gra słów artificial-sztuczne, artefakt). Innymi słowami ogólnie zakłada się, że trans się zdarza ponieważ hipnotyzer mówi „Buga-buga-buga” i z powody tych magicznych inkantacji zacznie się rozwijać jakiś dziwny egzotyczny stan. Ten stan w tym sposobie  myślenia, jest spowodowany, i kontrolowany przez zewnętrzną osobę, hipnotyzera.

[Monodialog on] Ładna sugestia: Jesteś hipnotyzowany, ale nie hipnotyzuję cię. Mówię jako hipnotyzer i jednocześnie nie jako hipnotyzer. Wykonuj polecenia, wejdź w trans, ale pamiętaj, że to nie hipnoza, bo sam to robisz.

Swoją drogą powszechne rozumienie hipnozy jest płytkie, pełnie filmowych niedopowiedzeń i nieporozumień. A hipnotyzerzy ze swoją różnorodnością monotonnych podejść(sceniczna, kliniczna, ericksonowska, analityczna..) wcale temu nie pomagają. To jest paradygmat w którym “inflacja do poczucia wszechmocy” jest chorobliwie powszechna. A z drugiej strony (dlatego piszę to co piszę) wydaje mi się potrzebny jak witaminy. To model pozwalający być bardziej świadomym tego, co się dzieje w relacjach indywidualnych i grupowych.[Monodialog off]

 

Oczekuje się od terapii aby była procesem uczenia się większego poczucia samokontroli i umiejętności, bycia zdolnym do wycofania projekcji, uzyskiwanie odpowiedzialności za swoją drogę, odnajdywania własnego głosu. Tradycyjna idea hipnozy jest totalnie niespójna z tym oczekiwaniem. To jest kolejny przykład kogoś innego definiującego życie i mówiącego, co robić. Więc nie jest zadziwiające dla wielu osób, jeśli wspomnisz im o hipnozie, będą przynajmniej trochę przestraszeni, myśląc ‘Już doświadczyłem jak to jest być kontrolowanym przez kogoś innego. To jest problem, a nie rozwiązanie. Jestem tu, aby wydostać się z tego, a nie tworzyć tego więcej’.

[Monodialog on] Ze mną możesz oczekiwać od terapiii ... możesz się nie obawiać, że będziesz kontrolowanym. Ja ciebie rozumiem, zaufaj mi ..

I prawdopodobnie to będzie dobre zaufanie. Gilligan jest świetny w tym co robi.

Ale hipnotyzer jest hipnotyzerem. Jak dla mnie to przedefiniowanie i wyjaśnienie hipnozy lub edukacja nt. Hipnozy i transu w relacjach jest rozwiązaniem. Inaczej to się zmienia w narzucanie idei: Tu nie ma kontroli, tu jest towarzyszenie. Tu nie ma wpływu terapeuty, tu jest eksploracja klienta. I granie na perswazji w obronie status quo takich bezpodstawnych stwierdzeń.

Swoją drogą ta perswazja "towarzyszenia" ma często charakter interwencji terapeutycznej, bo zwykle częścią różnych problemów jest „nadświadomość” zewnętrznego wpływu przy jednoczesnej nieumiejętności poradzenia sobie z nim. Tą drugą działką warto się zająć w pracy z ludźmi. Taka sugestia o „braku kontroli” oznacza tylko sugerowanie ludziom „ oślepnij, ogłuchnij, milcz...tych tematów tu nie ma, w naszej szkole/nurcie/podejściu mamy miłość do człowieka i  wielki szacunek do każdego człowieka oraz głębokie obustronne porozumienie. Jest jak mówię, ja tu jestem terapeutą!.”. [Monodialog off]

 

To jest dlaczego nie używam już słowa hipnoza: niesie zbyt wiele skojarzeń ze świadomym umysłem jakiejś osoby kontrolującym nieświadomy umysł innej osoby. Szukamy zamiast tego otwartego, kreatywnego, pełnego wzajemnego szacunku pomiędzy świadomym umysłem i kreatywną nieświadomością, zarówno pomiędzy ludźmi, jak i wewnątrz człowieka.

[Monodialog on]Ja z tego samego powodu używam słowa hipnoza tj. uważam to wyostrzenie świadomości tego, co się dzieje przy granicach świadomości i nieświadomości, zachowań i granic relacyjnych, rozpoznawanie słów jako sugestii jest przydatnym narzędziem. A tym co opisuje Gilligan powinien być dobry uzdrawiający trans.

Hipnoza ericksonowska czy post-ericksonowska „matczyna” jest równie kontrolująca, co autorytarna „ojcowska” klasyczna. Podobnie jak dyrektywne i niedyrektywne podejścia do terapii(czy coachingu) często różnią się tylko status quo utrzymywanej narracji. 

[Monodialog off]

 

 

W angielskim mamy dwa różne słowa na naukę. Pierwsze to ‘in-struction’, instruktaż oznaczające ‘pakować do wnętrza’. Drugie to ‘e-ducation’, które oznacza ‘wyciągać na zewnątrz to, co tam jest’. Generatywny trans, kontynuując tradycję Ericksonowską kieruje się tu temu drugiemu stanowisku. Więc raczej zamiast widzieć w transie jakiś dziwny sztuczny stan, stajemy się ciekawi różnych transopodobnych doświadczeń, które już ma dana osoba.

[Monodialog on] Tu mamy instruktaż dla klienta, o jakiej sugerowanej zmianie postrzegania zachowań hipnotyzera mowa. Swoją drogą owa ciekawość terapeutyczna jest „szczera”, podobnie jak „szczere” pobudzenie ciekawości wewnętrznego doświadczenia u klienta buduje trans. [Monodialog off]

 

Dla przykładu, może być pomocne spytać:

Kiedy potrzebujesz naprawdę połączyć się z samym sobą,  jakiego typu rzeczy robisz?

W jakich chwilach gubisz poczucie czasu i wszystkie swoje zmartwienia?

Czy możesz przypomnieć sobie chwile kiedy miałeś poczucie zadziwienia?

[Monodialog on] Tu mamy też do czynienia z bezpośrednią indukcją. Przykładem oraz wprowadzaniem w stan.  Takie pytania równie mocno kontrolują uwagę jak bezpośrednie sugestie.  Swoją drogą to ostatnie po angielsku stanowi przykład geniuszu hipnozy ericksonowskiej - Ericksona (pytanie pochodzi od niego!)

Can you remember times when you felt a sense of wonderment?

To bezpośredni instruktaż wejścia w trans: stanu w którym masz łatwy dostęp do spontanicznie pojawiających się wspomnień i myśli. Geniusz tego bazowania na ciekawości i zadziwieniu: wonder – to dziwić się, być ciekawym, ale też zastanawiać się.

Jeśli przypominasz sobie – jednocześnie zastanawiasz się. To odczucie „zastanawiania się” jest już obecne. Więc można się ździwić (zostać zaskoczonym, wejść w trans)  i przypominać sobie inne takie chwile. Ale jeśli przypominasz sobie takie chwile z przeszłości, to „felt a sense” poczucie, że coś dzieje się z sensem(znaczeniem, rozumem) i zmysłami(sense’s) rośnie. ...  Postrzegasz to uczucie teraz  i jednocześnie szukasz w przeszłości odniesień do niego ...

Jednocześnie samo to wyostrzenie świadomości przypominania sobie, odczuwania, myślenia –jest transem.

Piękny przykład wielopoziomowości komunikacji Ericksona.

[Monodialog off]

Odpowiedzi od większości ludzi nie są zaskakujące: zawierają relatywnie niskobudżetowe, zwykłe aktywności jak czytanie, spacer wśród przyrody, gotowanie, medytację, słuchanie lub granie muzyki itd. Każda z tych aktywności jest estetyczną praktyką puszczania kontrolnych struktur świadomego umysłu i otwierania się na doświadczenie pochłonięcia w coś poza twoim ego, po imieniu, inteligencję kreatywnej nieświadomości. To jest to, co robimy w pracy z transem.  Dostrajamy naturalne doświadczenia i tworzymy bezpieczne, rezonujące połączone pole pozwalające wszystkim częściom systemowych tożsamości być bezpiecznie obecnymi. Wtedy dodajemy inne składniki – dla przykładu, zasoby i inne pozytywne doświadczenia i mieszamy zupę by odkryć, jak te różne doświadczane wzorce mogą złączyć się ze sobą, tworząc odżywczy i transformujący pokarm dla duszy.

[Monodialog on] To są powszechne zjawiska transopodobne. I całkowicie się zgadzam z tym podejściem trans, budowanie relacji z samym sobą. I jeszcze lepsza metafora określająca pracę nad sobą.A jednocześnie możemy zauważyć, że znamy odpowiedzi na pytania zadawane klientowi. To jednocześnie sprawia, że ta forma komunikacji staje się czymś „sztucznym”. Jeśli się zbyt sztywno trzyma tej narracji dbając o jej status quo. Podobne rzeczy widzą zwykli ludzie stykając się z komunikacją w terapii czy coachingu(klasycznym). A później: Złam rozum…I dziwić się później, że to jest traktowane jako moda czy szaleństwo, a nie użyteczne narzędzie.[monodialog off]

Ericksonowskie rozumienie transu nie pochodzi pierwotnie z intelektualnej czy konceptualnej świadomości, pochodzi z jego własnego doświadczenia. Przyszło z jego ogromnej ciekawości i z jego konieczności zmagania się z jego własnym zestawem wyzwań jakie spotkał w swoim życiu. Zdecydował, że jego najlepszym sposobem na poradzenie sobie z wyzwaniami było zaakceptować je głęboko, i w ten sposób to pozwoliło mu stać się czułym i ciekawym o tym jak każdy z tych unikalnych wzorców może być raczej darem niż przekleństwem; jak one mogły być pozytywnymi aspektami życia raczej niż negatywnymi.

[monodialog on] Dajemy kolejny przykład modelujący zachowania klienta na podstawie autorytetu

Swoją drogą moje rozumienie transu wzieło się z wchodzenia w trans. Z czego główną praktyką była praca z przewodnikiem obejmująca ciekawość- analityczne podejście i dialog związany z obserwacją i analizą w dialogu z tą postacią różnych doświadczeń: od zachowania ciała w różnych sytuacjach, przez analizę wypowiedzi i dynamikę relacji, pracę ze snami, analizę osobowości własnych i cudzej, a nawet rzeczy typu jasnowidzenie, dalekowidzenie. Drugą nogą była klasycznie rozumiana medytacja i niezbyt klasyczna gurjijewowska samo-obserwacja i pamiętanie-siebie.

Dopiero po kilku latach pojawiło się lektura, słownictwo i narracja umożliwiające umieszczenie tego poza ezo i psycho – papką, bełkotem i odniesienie spostrzeżeń i doświadczeń do przeżyć innych ludzi.  Stąd może moje zamiłowanie do hipnozy ericksonowskiej – bazującej ciekawość, zadziwieniu mechanizmami świata, wnętrza..

I też użytkowe podejście do różnych definicji i narracji min nt. Hipnozy. Transu. Użytkowe pt. dana definicja wyjaśnia i umożliwia wywoływanie określonych doświadczeń, wzmacnia jedne zachowania w obrębie „hipnozy”(zahipnotyzowania hipnotyzera i hipnotyzowanego), a za to wyklucza inne „transowe” zjawiska.

[monodialog off]

Dla przykładu, kiedy rozwineło się u niego polio, lekarze powiedzieli mu, że nie będzie mógł nigdy się poruszać. On pomyślał, że to interesująca ‘sugestia’ i rozpoczął serię głębokich wewnętrznych eksploracji. Miał lat 17, nie wiedział nic formalnie o ‘hipnozie’ lub ‘transie’, ale wiedział jak używać wyobraźni. Więc wchodził w te głębokie stany wewnętrznej absorpcji i stał się ciekawy o tym czego może się nauczyć. Odkrył siebie przywołującego – dawno zapomniane przyjemne doświadczenia – dla przykładu, wspomnienie rzucania piłki ze swoimi braćmi gdy był dzieckiem. Nie wiedział dlaczego to wspominał, ale jakiś wewnętrzny rezonans zdawał się go zachęcać, aby głęboko zanurzać się w tym wspomnieniu. Po tygodniach, może miesiącach robienia tak, coś cudownego zaczęło się dziać: mięśnie zaangażowane w to wspomnienie zaczęły się reaktywować w jego ciele. Innymi słowami, naturalne wspomnienie rzucania piłką stało się centralnym zasobem i strukturą odniesienia dla re-aktywacji tego samego wzorca w obecnym życiu. Jego trans rozwinął się z prostego, niewymuszonego doświadczenia, i naturalne wspomnienie stało się podstawą nowej nauki.

[monodialog on] Stephen znów bezpośrednio modeluje wejście w trans. Nawet jeśli nie wiesz czy jest hipnoza, trans. Możesz wchodzić w te stany absorbcji i używać wyobraźni. ... przy okazji bezpośrednio prowadzi do przyjemnych wspomnień sugerując ich wartość uzdrawiającą. I sugeruje rozpoczęcie serii głębokich wewnętrznych eksploracji – również w hipnozie generatywnej.

Jednocześnie motyw reakcji ciała na wspomnienia już od dawna stał się znany w hipnozie. Z tego, co mi wiadomo..[monodialog off]

Trans i inne nieracjonalne procesy są psychobiologicznie konieczne.

[monodialog on] Kocham Gilligana: Skoro wiesz już jak, przez zaangażowanie wyobraźni i absorpcję w pozytywne wspomnienia –koniecznie musisz wejść w trans! To biologiczna konieczność twoje ciało się tego domaga. To psychologiczna konieczność – twój umysł się tego domaga![monodialog off]

 

Żyję moje życie w  poszerzających się kręgach

Przetaczających się poprzez świat

Może nie skończę tego ostatniego okrążenia,

Ale oddam mu się.

Krążę wokół boga, obok pierwotnej wieży.

Krążyłem przez tysiące lat

i wciąż nie wiem: jestem sokołem,

Burzą, wspaniałą pieśnią?

Rainer Maria Rilke

W generatywnej pracy z transom, zakładamy, że symptomy i tak zwane patologie, są nie tylko potencjalnie pozytywne, ale również konieczne dla pełnego znaczenia rozwoju. Są tym, co po celtycku nazywa się anam cara czyli ‘przyjaciółmi duszy’. Mózg potrzebuje wchodzenia w nieracjonalne stany; osoba potrzebuje przynajmniej okazyjnie stracić kontrolę. Każde życie jest rozwijającą się spiralą śmierci i narodzin. Imperia powstają, imperia upadają. Tożsamość ego jest stabilna, tożsamość staje się niestabilna; Kontrolujesz i nie kontrolujesz. Kiedy tożsamość ego destabilizuje się trans występuje spontanicznie. Głównym pytaniem jest, czy to się zdarza w pozytywny czy negatywny sposób? W generatywnej pracy z transem dostrzegamy, jak to może być zrobione pozytywnie, wliczając w to jak pozornie negatywne transe mogą być zmienione w pozytywne.

[monodialog on] Czy przypadkiem przed momentem nie było poezji Rilkego opisującej destabilizację tożsamości? Podobnie jeśli koncentrujesz się z ciekawością na symptomach – właśnie wchodzisz w trans. Tylko tym razem bardziej „zasobny”.

Podobnie uważam, że trans mamy wbudowany np. jak cykliczność przetwarzania pewnych treści – samo odświeżanie się mózgu przypominające pracę „zegara” w komputerze czy jako stan uczenia się – plastyczność komórek. A cała nasza psychodynamika i fizjologia zakłada okresowe wchodzenie w dłuższe stany transowe. Brak uzdrawiającego transu mści się formowaniem transów patologicznych. Trzeba dary składać zarówno dla Apolla, jak  i Dionizosa..

Ale „trans” czy „hipnoza” pozostają koncepcyjnym modelem tego, co się wydarza..niczym mniej, niczym więcej.. Urealnienie tego modelu to indukcja transu. [monodialog off]

Idea, że odmienne stany świadomości są integralne dla rozwoju i zdrowia została pięknie wyrażona przez Michaela Venturę, amerykańskiego pisarza, który spędził rok ucząc poezji studentów.  Opowiadając swoje doświadczenie, mówi o centralnym miejscu sztuki dla ludzkiej świadomości (W cytatach, wstawiłem słowa ‘ symptomy’ i ‘trans’ w nawiasach, ponieważ doskonale pasują) A oto, co ma do powiedzenia:

Dlaczego sztuka (i symptomy i trans) w ogóle istnieją? Częściowo przynajmniej sztuka (i symptomy i trans) istnieje ponieważ normalne codzienne życie to za mało dla kogokolwiek i nigdy nie było wystarczające. Student (jak klient w pokoju konsultacji) nie jest zły, nie jest dziwadłem, będąc sfrustrowany ograniczeniami codziennego życia. Wszystko z czego ludzkość jest dumna, i wiele z rzeczy dających dobre powody do wstydu, pochodzi z testowania i łamania tych ograniczeń. Coś w tym świecie, coś co ludzkie istoty zarówno wyrażają oraz kształtują i przechowują w sztuce (i symptomach i transach) nieustannie komunikuje nam, że jest gdzieś tam coś więcej. I to nie tylko zaprasza nas do zmiany, ale mówi nam, że musimy się zmienić. To jest punkt startowy, to jest centralny punkt duchowej geografii sztuki (i symptomów i transów).- to, że w każdym momencie możesz wyjść ze stanu w którym przebywasz i zrobić coś bardziej intensywnego, a nawet podniosłego. Tym sposobem poezja (i trans) jest lekarstwem zapobiegającym niewiarygodnie upośledzającej chorobie idealizacji normalności. Przynajmniej poezja i sztuka(i symptomy i trans) uczą, że to jest normalne być kruchym, rozpaść się na chwilę w jeden lub więcej z jej wielu paradoksalnych elementów. Poezja (i trans) uczy cię być zawsze poszukiwaczem nieznanego w tak zwanej ‘normalności’ I to naprawdę jest uzdrawiająca wiedza” (dodano słowa kursywą)

[monodialog on]Swoją drogą sztuka to dobra metafora hipnozy i odwrotnie. Z tym, że logicznie rzecz biorąc właśnie znów hipnoza i trans zostały zdefiniowane przez siebie. Trans i hipnoza jest ważny, bo nasza natura sprawia, że jest ważny. Z perspektywy hipnotyzera: Nie podnośmy tak bardzo rangi sztuki. Taki mały narcystyczny żarcik.:-)

Niestety posługiwanie się metaforą sztuki łatwo prowadzi do „sztuki dla sztuki”, nie wiadomo co się dzieje, nie wiadomo co robimy, nie wiadomo po co, pewnie po coś nowego.. ale robimy i jest pięknie! To cudownie tak robić! Hipnotyczny flow hipnotyzerów ... terapeutów, coachów, klientów ...

[monodialog off]

 

Jest wielka mądrość w tych słowach. Kiedykolwiek ograniczenia świadomej tożsamości są zbyt mocne, kreatywna nieświadomość wystąpi naprzód by przynieść nowe doświadczenia i zasoby.  Specyficzna forma, znaczenie i wartość doświadczenia jest zdeterminowane przez ludzkie połączenie. Jedna z kluczowych idei generatywnego transu to:

[monodialog on] Jest wielka mądrość w tych słowach, które przeczytaliśmy, czy tych które będziemy czytali ?  Tu w angielskim mamy: Human connection to it. Z jednej wskazuje to na relację – ale też internet connection. Drobna sugestia: Hej, odezwij się do mnie.  Oraz połącz się z tymi ideami. Nawet jeśli twoja tożsamość przez przypadek, kiedykolwiek byłaby zbyt sztywna, twoja kreatywna nieświadomość wystąpi naprzód by (drogą hipnozy, generatywnej najpiękniejszej) przynieść nowe doświadczenia i zasoby. Ty możesz nadać temu wartość tak, jak nadajesz sztuce.

Przy okazji: Przechodzimy do kolejnego trybu „hipnotyzowania” – budowania dysocjacji(„oddzielenia od tego, co się dzieje”) oraz normalizacji („wykazywania powszechności doświadczenia”).

To nie twoja konieczność w ten sposób wchodzić w trans to ogólnoludzka konieczność (dowód społeczny), podobnie jak ogólnoludzką koniecznością i wartością jest sztuka.

Jeśli zaczęłeś wchodzić w trans to jesteś „Human” – ludzki. Dysocjacja jest w tym, że nie postrzegasz siebie jako Ja (wcześniej określane jako pudełko),ale jako „człowieka” w dodatku „człowieka zainteresowanego sztuką, poezją, wypowiedzią poety”. Zgodnie z tym, co wcześniej było ustanowione: zmiany w ego, poczuciu ja - to jest trans. Zacznij postrzegać siebie jako człowieka wchodzącego w trans. [monodialog off]

.

Doświadczany wzorzec z kreatywnej nieświadomości może być pozytywny lub negatywny, w zależności od ludzkiego połączenia z nim.

[monodialog on] To luźne powiedzenie, sami nadajemy znaczenie własnym doświadczeniom. I robimy to nieświadomie w kontekście społecznym[monodialog off]

Innymi słowami, nie ma niezależnego znaczenia lub wartości w dowolnym doświadczeniu. Powtarzając z wcześniejszego wpisu, rzeczywistość jest tworzona przez obserwowanie(ludzką świadomość) wchodzącą w interakcje z kwantowym światem kreatywnej nieświadomości.   Wyraźniej mówiąc, stan w którym jesteś kiedy łączysz się z doświadczanym wzorcem determinuje jego znaczenie, wartość, formę i jego dalszy rozwój.

[monodialog on] Znaczenie przypisywane wydarzeniom w dużej mierze należy od nastroju i oczekiwań związanych z nastrojem. Ale kwantowym światem kreatywnej nieświadomości z którym wchodzisz w interakcję, jeśli to czytasz jest nie tylko twoje wnętrze, ale również sam Gilligan, a dokładniej jego idee.  [monodialog off]

 

Jeśli doświadczenie zdaje się nie mieć pozytywnej wartości, to odzwierciedla historię relacji w której wzorzec doświadczenia nie był pozytywnie doceniony..

[monodialog on] Jeśli jeszcze nie nadałeś pozytywnego znaczenia doświadczeniom hipnozy, to znaczy, że jeszcze nie doceniłeś tego wzorca doświadczenia. Wstydź się! [monodialog off]

Dla przykładu, rozważmy seksualność, rdzenną energię i wzorzec każdej istoty ludzkiej. W swoim rdzeniu, jest poza „dobrem” lub „złem”, po prostu jest. Wyobraźmy sobie, że ta seksualna energia najpierw się budzi w młodym chłopcu i świadkiem tego jest rodzina i środowisko społeczne. Jeśli spotka się z negatywną ludzką obecnością (wrogością, strachem) to relacyjne połączenie stworzy negatywne doświadczenia seksualności w chłopcu. Obraz tożsamości jaki się z tego wyłania, prowadzący do negatywnej seksualnej tożsamości, która odzywa się na różne sposoby w dorosłym. Ale negatywne seksualne zachowania jako dorosłego, nie oznaczają, że jego seksualność jest z gruntu zła, tylko, że poprzednie połączenia w relacjach były negatywne.

[monodialog on] No rzeczywiście bierzemy się za zawstydzanie – seksualność temat powszechnie wstydliwy, a tu patrzy cała rodzina na młodego chłopca. Z „hipnozą” i „z transem” jest jak z seksem, mogłeś mieć wcześniej złe doświadczenia „w młodości”, ale to nie oznacza, że seks – hipnoza jest zgruntu zła. A tylko, że wcześniej miałeś złe połączenia!Wybrałeś nie ten numer! Pamiętaj 0 0 7 - G I L L I G A N .[monodialog off]

To jest miejsce w którym praca z transom może być pomocna: Pozwala wcześniejszym psychologicznym ramom być uwolnionymi(po to jest indukcja) a nowym ramom rozwinąć, skutkując bardziej pozytywnej mapie tożsamości być doświadczoną i wyrażoną. To pozawala nam rozróżnić (1)psychobiologicznie konieczne doświadczenie transu od (2) psychospołecznego ludzkiego relacyjnego kontekstu(takiego jak hipnoza) użytego do kształtowania go i nadania wartości.

[monodialog on] I jeśli jesteś w takim miejscu, że wcześniej miałeś kiepskie doświadczenia (nie tylko w połączeniach z hipnotyzerami) pomyśl, że praca z transom może być pomocna.. przy okazji rozróżniamy twoje wcześniejsze doświadczenia i koncepcje hipnozy od właśnie nowo ustanowionego kontekstu hipnozy – „generatywnego transu”.[monodialog off]

 

Hipnoza jest kontekstem humanizacji i kształtowania transu.

[monodialog on] Nie masz się czego bać, wstydzić tutaj tylko kształtujemy twój trans. Możemy pomóc ci uformować coś, co już i tak się wydarza. [monodialog off]

W każdym momencie nowy gatunek powstaje w piersi

Teraz demon, teraz anioł, teraz dzikie zwierzę.

Są też tacy w tej zadziwiającej dżungli,

Którzy próbują zaabsorbować cię, byś się im poddał.

Jeśli masz się skradać i ukraść cokolwiek,

Kradnij od nich.

Rumi  „Goat kneels”.

Trans może być negatywny lub pozytywny, w zależności od ludzkiej obecności łączącej się z nim. Może przybierać wiele form: w Afryce w trans włączone są dzikie podrygi, na Bali, są wyrażane jako zmysłowe transe opętania; na Zachodzie, do transu najczęściej zaliczamy nieruchome lub  osuwające się ciało podążające za werbalnymi poleceniami zewnętrznego eksperta(‘hipnotyzera’).

[monodialog on] Nie musisz dziko podrygiwać, nie grozi ci opętanie, a tylko możesz podążać za werbalnymi poleceniami zewnętrznego eksperta. Mnie-Stephena- Hipnotyzera- Nie Hipnotyzującego[monodialog off]

Ta nieskończona różnorodność form i funkcji transu pozwala nam wyraźnie dostrzec różnice pomiędzy transem i hipnozą. Trans jest psychobiologicznie kluczowym doświadczeniem ludzkiej świadomości, wydarzającym się podczas gdy tożsamość ego jest zdestabilizowna, podczas gdy hipnoza jest jednym z psycho-społecznych rytuałów w których ludzie kształtują, formują i nadają znaczenie transowi. Trans jest doświadczeniem, hipnoza jest kontekstem. I oczywiście gdy ten kontekst się zmienia, doświadczenie formy i znaczenia transu się zmienia.

[monodialog on]Tak, trans to nie tylko obiegowo rozumiana hipnoza, ale też nie rytualne indukcje większości hipnotyzerów. Jeśli byłeś w innych kontekstach hipnotycznych, pamiętaj, że z nowym(moim) kontekstem zmieni się twoje doświadczenie formy i znaczenia transu [monodialog off]

Dostrzegając, że jakość transowego doświadczenia jest funkcją ludzkiego kontekstu, w którym jest utrzymywana, możemy stwierdzić, że “negatywne transe” symptomów odzwierciedlają zdegradowany stan świadomości w którym jest utrzymywana kreatywna nieświadomość. Dla przykładu, jeśli jesteś złapany w neuromięśniową blokadę „walcz, uciekaj lub znieruchomiej” dowolne doświadczenie będzie odbierane i wyrażane w negatywny sposób.

[monodialog on] Jeśli jesteś przerażony, wszystko będzie zdawać przerażające. [monodialog off]

 

Najważniejsze, że jeśli położysz początkowo nacisk na rozwinięcie i podtrzymanie wysokiego poziomu generatywnego stanu “kreatywnego przepływu” dowolne doświadczenie, które powstaje może być “zaproszone na herbatę” i spotkane z pewnością, ciekawością, zasobnością i umiejętnością transformacji. To jest rdzenna bazowa przesłanka zasad Miltona Ericksona: Negatywne doświadczenie może być przekształcone w pozytywne dzięki wniesieniu go do wysokiego stanu świadomości – to jest generatywnego transu – w którym spotyka się z kreatywną akceptacją, umiejętnym sponsorowaniem i szczerym szacunkiem oraz ciekawością. To jest założenie tej pracy i piękno tego podejścia.

[monodialog on] Więc przestań się bać i wejdź w wyższy stan generatywnego transu, tak jak przed momentem cię uczyłem. Zaproś mnie na herbatę i spotkaj się z moją pewnością, ciekawością, zasobnością i umiejętnością transformacji. Twoje negatywne doświadczenia mogą zostać przekształcone jeśli skorzystasz z „generatywnego transu”. Tu spotkasz się z kreatywną akceptacją, umiejętnym sponsorowaniem (nie sponsoringiem – to ma inne znaczenie w temacie coachingu – dostrzeżenie i wzmocnienie pozytywnych stron klienta), szczerym szacunkiem i ciekawością[monodialog off]

 

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Obie Strony Teraz - Dualność i Generatywny Trans Wielka podróż świadomości - Monodialog z Gilliganem »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)