zdjęcie Autora

08 stycznia 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

New Rozwój Ezo - nekrofilia i biofilia

Kategoria: Nowy szamanizm

« (niepsycho)terapia Hellingera cz III- pierwsze 10 min O ślepej głupocie psychologów i psychoterapeutów.(Hell ringer) »

Przerywam na moment swoje rozważania o niepsychoterapeutyczności Hellingera, na rzecz rozważań, które wyłoniły się z pytania Wojtka Jóźwiaka czy jesteśmy zacofani. Wykorzystam swoje komentarze pod tym wpisem:

Zabawa z całym tym motywem NEW ageu jest taka, że on jest NEW od 2000 lat ? Więcej. To są te same idee i powracają wciąż na nowo, na nowo odkrywane i wyłania się to samo - motyw namierzałem w blogu okiem hipnotyzera jako wtajemniczenie spontaniczne i pewnie będę kontynuował. To fascynujące.

I ja nie obstawiam  natury New Agu jako próby przechwycenia nazwy NEW, ale jako naturalny efekt..transu (jako pantransista ;)). tj. jeśli przerywa się jakąś grupę nawyków, wywołuje trans: medytacją, jogą, tańcem i śpiewem, bębnami, grzybkami .. to powstaje wrażenie wyłaniania się czegoś NEW, a gdy ów powiew świeżości mija, znów usiłuje się odzyskać NEW, i znów NEW. i znów..

I stanowczo się nie zgadzam z tym, że ten ruch usiłuje terroryzować tych, którzy nie biegną do przodu. Wprost przeciwnie - są sterroryzowani i dają upust swojemu sterroryzowaniu.

Ta cała kolorowa otoczka, barwy, kadzidełka, symbole, uzdrawianie, boskie energie etc to jest taka pokazówka "zobaczcie, my tu jesteśmy, halo! wcale się nie boimy, nogi nam się trzęsą, ręce się trzęsą, ale się nie boimy, jak chcecie to strzelajcie", A ewentualna upierdliwość sprzeciwu wobec mainstreamu, bierze się z tego, że otoczenie tego nie traktuje poważnie - tak jak nie traktuje się poważnie zbuntowanych nastolatków "terroryzujących rodziców odmrożeniem sobie uszu":)

Z tego samego można powiedzieć, że NEW jest konserwatywne, a raczej spragnione konserwatyzmu, korzeni, rodziców, poklepania po pleckach, prostych jednoznacznych reguł i innych odpowiedzi jak żyć od premiera. Nie ma nic złego w konserwatyźmie, posiadaniu korzeni, rodzicielskich postaciach etc..NEW nie jest new, ale zbudowane jest na "regresji", młodzieńczym buncie i poczuciu braku. Na równi z tym jak odrywając się od tematów ezo i new - nurt rozwojowy ma w sobie wyidealizowaną, perfekcjonistyczną wizję świata - i poczucie braku, nieobecności tej wizji.

W przypadku NEW Awersu  - lewicowo, wspólnotowo: wymodlone i wymedytowane przez roztopienie się w mamie-świecie-iluzji, a niech rozpuści się w uzdrawianiu i rozwalony zostanie cały ten świat, niech przyjdzie tatuś-nowa kosmiczna świadomość i zrobi coś, żeby się zmieniło za nas, abyśmy byli jedną wielką szczęśliwą rodziną.

Po drugiej stronie mamy ROZWÓJ Rewersu - prawicowo, indywidualnie: zobacz tato, uczę się, staram się, zauważ mnie - jak wystarczająco mocno będę się starał on mnie zauważy, zasila mnie miłość własna-mama i poradzę sobie nawet z tobą, wyliżę rany na terapii i będę piękny i zawsze młody jeszcze tylko jedna sesja, jeden kurs, jedna technika :)

EZO  tj wielka tajemnica niezmiennego duchowego-psychicznego wszechświata; uproszczonej religijnej wizji ubóstwionej fantazji to metal z którego odlane zostały te monety.

Jakoś tak. Przez poczucie braku ... można rozumieć też brak HMM, albo ulewającą się mieszankę strachu(New), gniewu(rozwój) i wstydu(ezo).

I na tym kończą się idee z komentarzy, a w międzyczasie przyszło mi kilka ciekawych skojarzeń. Pierwsze to skojarzenie z religiami.

NEW jest ewidentnie chrześcijańskie to ten sam ruch apokaliptyczny, mesjański, odnawiające się te same MEMy i chrześcijaństwo jest nośnikiem i dopalaczem NEW age'u. Łatwo poznać po tym, że Jezus, Chrystusowa świadomość etc są jednymi z dominujących wizerunków - ulubieńcami świetlistych obrazków, channelerów i uzdrawiaczy.

Rozwój jest ewidentnie jak islam - religią Proroka, proroków, terapeutów, psychoterapeutów, coachów(:)), świętych miejsc - ośrodków otrzymywania błogosławieństw. Rozwój prowadzi jihad moralny przeciwko całej rzeczywistości i  pełen jest metaforyki walki.

Samo Ezo - jest jak Hinduizm, ze swoją różnorodnością i łączeniem form w jedną całość, a nawet wykształcaniem się podgrup i kastowością oraz zamiłowaniem do traktowania siebie jako wiedzy-WED. Wiedzy o idealnym PRAWDZIWSZYM świecie, podszytej mniej lub bardziej głośną gnostycką pewnością, że ten zły, paskudny, ochydny, cielesny materialny-rzeczywisty świat nie jest taki materialny, a jest iluzją, cieniem tego, co płynie z własnej wiedzy.

Drugie skojarzenie , z pantransizmu(:):

Oko i ucho hipnotyzera: W ideach NEW wyłapuje wzorce hipnozy matczynej - miękkiej, kontrolującej i manipulującej. W ideach Rozwoju wyłapuje wzorce hipnozy ojcowskiej, autorytarnej, nie koniecznie bezpośredniej, ale dominującej. Z kolei w ideach EZO - nieustanne wywoływanie, pragnienie i dążenie do osągnięcia głębokiego transu.

I kolejne już bardziej tyczące się naszego wnętrza i nieświadomości, jego dynamiki i natury naszej wyobraźni rozwijającej się w ciągu życia:

Ów idealizm-gnostycyzm Ezo( u podstaw Rozwoju i NEW) - moneta idealnego świata wartości, a raczej wyidealizowanej, uproszczonej rzeczywistości zewnętrznej i wewnętrznej to obole dla charona. To nekrofilia, umiłowanie śmierci, niemożność poradzenia sobie ze zmiennością, przemijalnością, niepewnością związaną z życiem, śmiercią skutkujące zatruwaniem się(truciznami: lgnięciem, ignorancją, awersją).

Nie przeczę, że widzę w tym  nieokiełznaną kreatywność naszej wyobraźni; fantazji, gdzie (patrz: szamańskie metafory i trans )wewnętrzne figury(duchy), światy(sny), skojarzenia(energie) przejmują kontrolę nad postrzeganiem, zachowaniem, odczuwaniem, myśleniem czy relacjami.

A to jest druga strona tego medalu pt. wyobraźnia to siła życia - i w EZO tkwi potencjał dostępu do wartości, inspiracji nimi, w Rozwoju wcielania ich w życie i kształtowania świata dookoła, w NEW filozoficznej zadumy nad światem i szerszego spojrzenia na sprawy.  

Umiłowanie życia, biofilia. marnowana przez nekrofiliczną regresję i sprawiająca, że para idzie w gwizdek: kadzidełka, nawracanie innych, mantrowanie powtarzających się tez, naprzykrzanie się innym w ucieczce od własnej wrażliwości, dokopywanie otoczeniu za niedojrzałość, uwodzenie otoczenia do własnych poglądów dla seksu i związków, histerycznymi pokazówkami etc. W skrócie: Tworzeniem subkultury i bezmyślnym zasilaniem nekrofilicznych MEMów.

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« (niepsycho)terapia Hellingera cz III- pierwsze 10 min O ślepej głupocie psychologów i psychoterapeutów.(Hell ringer) »

komentarze

1. Witam :) • autor: Nierozpoznany#62642013-01-08 18:19:44

Czytam wszystkie blogi po kolei, szukam natchnienia..weny..napiszcie mądrzy koledzy i koleżanki co zrobić...np czy można przestać się uduchawiać ? 


[foto]

2. Koniecznie. • autor: Piotr Jaczewski2013-01-08 19:12:11

czy można przestać się uduchawiać ?
TRZEBA.

3. "czy można przestać... • autor: Nierozpoznany#68902013-01-08 19:53:46

"czy można przestać się uduchawiać ?
TRZEBA."


wydaje się, że kolejność musi być taka, że, by czegoś zaprzestać, należy wiedzieć, czym jest to, czego się chce lub może, zaprzestawać.
Czy wiadome jest, czym jest "uduchawianie" ?

[foto]

4. Jeśli się mówi.. • autor: Piotr Jaczewski2013-01-08 20:15:26

o czymś co wydaje się wydarzać, niejako przydarza jak choroba w życiu, o której trzeba zapytać "czy można przestać?" i chcieć rady czy porozmawiać?  Jest wielkie nie wiem. co robi? ile lat ma dziewczę? czy jest samodzielne życiowo ? ma faceta?
Ale w mych uszach brzmi to: proszę o pozwolenie, by  przestać ;) Ja z przyjemnością pozwalam ludziom na wiele :-)  A i tak pasowałoby się "ucieleśniać" - u-duch-owimy się wszyscy za x lat .

Nawet hasło dobre pasuje "przestań się uduchawiać - zacznij żyć".

5. jak miło :) • autor: Nierozpoznany#62642013-01-08 20:53:27

dawno nie słyszałam słowa "dziewcze" może to nie do mnie ale koło mnie :) jak miło, jak świeżo, naiwnie.....komplement nawet, oczywiście że trzeba. "proszę o pozwolenie, by przestać" dobre to jest :)


[foto]

6. A proszę dziewczę drogie:) • autor: Piotr Jaczewski2013-01-08 21:06:17

Zawsze mi miło w ten sposób zaskakiwać ;)
[foto]

7. New Rozwój Ezo • autor: Wojciech Jóźwiak2013-01-13 17:10:21

>>> NEW jest ewidentnie chrześcijańskie - to ten sam ruch apokaliptyczny, mesjański /.../
Rozwój
jest ewidentnie jak islam - religią Proroka, proroków, terapeutów,/.../  prowadzi jihad moralny przeciwko całej rzeczywistości i  pełen jest metaforyki walki.
Ezo - jest jak Hinduizm, ze swoją różnorodnością i łączeniem form w jedną całość

Piotrze, bingo! Czyli w samo sedno. Przyswajam to - biorę jako własny pogląd :)

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)