Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

19 czerwca 2019

Paulina Lucyna Danecka

Nie bój się tarota

Kategoria: Tarot
Tematy/tagi: Cień (archetyp)JodorowskiJungtarot

Tekst ten skraplał się od ponad miesiąca, kiedy poczułam potrzebę napisania o Shamanic Tarot Journey po polsku. Nie wiedząc jeszcze, ile strachu i uprzedzeń projektują na karty zarówno teistyczni jak i ateistyczni Polacy. Bzdura! Niebezpieczna bzdura… Szatan, zabobon, zło… A może Szaman i Pachamama? Światło i cień.

Może warto, choćby na chwilę, wyabstrahować od kultury, która nas warunkuje? Zrobić zoom out – krok w tył. Spojrzeć z perspektywy Kosmicznego Drzewa albo zwierzęcia mocy, np. żółwia, tygrysa, flaminga. Głębiej, wyżej, dalej. Po swojemu, czyli inaczej. Nie po to, żeby coś zastąpić lub skrytykować, ale żeby coś dodać, objąć, rozszerzyć i uczynić krok poza strach, winę i wstyd. Ku sobie, ku pełni.

MANDALA, JAŹŃ, KULTURA

Czasy się zmieniają, kultury mieszają, integrujemy cień, odkrywamy potencjał a wraz z tym pogłębiają się interpretacje kart. Co jeszcze mają nam do powiedzenia? Gnosce te ipsum! – poznaj siebie. Ta sama radosna piosenka, którą ktoś spłyca lękliwym bezdechem lub sapaniem… Ostrzeżeniami lub straszeniem. Boisz się kart? A może tego, co w nich zobaczysz? Albo co ludzie powiedzą… Spójrz w oczy własnych ograniczeń, poprzez soczewki różnych kultur, a potem stłucz je i zrób kalejdoskop. Poczuj się całością. Aho!

Jodorowsky w książce The Way of Tarot: The Spiritual Teacher in the Cards [“Droga Tarota. Nauczyciel Duchowy w kartach”] podkreśla, że tarot to mandala i jaźń, czyli obietnica całości. Osobiście widzę w tarocie narzędzie do pracy z intuicją oraz leksykon kultury, który z powodzeniem można przepisać i przemalować na “modłę” szamańską/ egipską/ boginiczną/ anielską. A skoro tak, to obrazy drzemiące w kartach są bardziej uniwersalne, niż nam się wydaje.

Zgodnie z tym, co opisał Jung, niektóre obrazy (w tym tarot) są archetypowe – mają moc, m.in. przenoszenia, kumulacji i wzbudzania głębokich emocji, co w dzisiejszych czasach wydaje się raczej powodem do radości, nie do strachu. Pod warunkiem, że patrzymy na karty świadomie i potrafimy wziąć odpowiedzialność za swoje wewnętrzne stany oraz za integrację cienia.

LUSTRO I KARYKATURA

To, czego boisz się w tarocie może być Twoje (związane bezpośrednio z historią osobistą lub historią/systemem wierzeń rodziny) albo osoby, do której zwracasz się z pytaniem – bo w końcu wspólnie spoglądacie w lustro kart. A lustro pokazuje – odbija i odzwierciedla. Bywa, że wyolbrzymia lub zniekształca. Podobnie jak zniekształcać mogą myśli i słowa – zwłaszcza te pełne lęku. W interpretacji nie kieruj się tym, co myślisz; nie tym, co Ci się wydaje, ale tym jak się czujesz z daną kartą i gdzie Cię ten obraz zabiera. Poza umysł – jeśli pozwolisz. Do sedna emocji i poza nią. Ku klarowności, widzeniu i intuicyjnemu wiedzeniu.

Karty są różne, tak jak różni są ludzie. Pracuj z takimi, które wzbudzają w Tobie pozytywne emocje, zaufanie i ciekawość. Każda z kultur (podobnie jak każda z osób korzystających z kart!) daje kartom tarota nieco inne światło, inaczej akcentuje cień. Niektórzy dzielą się tym co wiedzą i czują; inni zapraszają do podróży w głąb tego, co czujesz Ty; jeszcze inni wystawiają na próbę lub nabijają w butelkę. Bo może taka była umowa dusz. A teraz nastał czas, żeby napisać do niej aneks.

MANA CZYLI MOC

Uwaga na projekcje, cudze ograniczenia i lęk! Przede wszystkim zaś ostrożnie z wiarą, że ktoś wie lepiej niż Ty albo za Ciebie. Ktoś może Ci poświecić i zainspirować albo zadać pytanie i z nim zostawić. Ktoś może mieć wgląd na Twój temat, a Ty ucz się z tego brać tylko tyle, ile potrzebujesz. Oraz sprawdzać, czy to na pewno Twoje. Może nie? Może już nie?

Za jaką groźbę lub obietnicę oddasz moc? Ktoś Cię kiedyś nastraszył, przepowiedział przyszłość czyli zasiał ziarno samospełniającej się przepowiedni? Podziękuj za tę lekcję i odeślij lęk tam, skąd przyszedł. Napisz to na kartce i spal w jasnym płomieniu – z miłością. Zmień myślenie, a cała reszta ułoży się wokół Twojego nowego centrum. Skoro tarot jest lustrem w którym człowiek może zobaczyć swoją naturę, to tak jak natura i jak człowiek tarot jest zmianą.

TOŻSAMOŚĆ I JEJ CIEŃ

Czy wiesz, że każda zmiana na poziomie tożsamości osoby pytającej sprawia, że konstelacja układu zmienia się razem z nią? To jeden z powodów, dla których tarot opowiada dużo o tu i teraz; o tym czego o sobie jeszcze nie wiem; czego nie widzę lub nie chcę zobaczyć (więc czasami projektuję na świat) a także o tym, czego się boję.

Zobaczenie oraz zrozumienie pozwala nam zrobić krok ku sobie i ku lepszej przyszłości. Ta niedaleka, możliwa (bo wynikająca z tego kim teraz jestem i jak działam) przyszłość jest już gdzieś nieopodal, „w polu” – świadomie lub nieświadomie zapraszana określonym poziomem świadomości oraz dominującymi emocjami. Czasami można zobaczyć lub poczuć jakiś jej kadr. Nie tracąc przekonania, że integrując cień odzyskuję moc i otwieram przed sobą nowe, radosne możliwości.

Nie bój się kart, one nie potrzebują już więcej strachu. Podobnie jak Ty.

PS: W kolejnych artykułach podzielę się interpretacjami arkanów talii „Tarot de los Chamanes”.

 


komentarze

[foto]

1. dziekuję • autor: Bosenogi2019-06-25 14:06:43

dziekuje za ten tekst , bo odważyłam się na kartę tarota z lekiem ... karta okazała jest po prostu tym czego potrzebuję a też czego się bałam i odsuwałam

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)