Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

16 listopada 2007

Janusz P. Waluszko

Nie ma powodu do powrotu
Wypowiedź w sondzie Taraki pt. 'Religia Greków i Rzymian dziś'

Kategoria: Religie
Zob. też: Wojciech Jóźwiak, Religia Greków i Rzymian dziś - sonda TARAKI (2007-10-23)

Gdyby nie przyszło chrześcijaństwo, religia grecko-rzymska wyglądałaby tak samo jak ono, choć może bez niego nie przeniknęłyby do niej wpływy wschodnie, jednoznaczny żydowski monoteizm (fanatyzm jedynie słusznej prawdy), perski mesjanizm etc., choć i to mało prawdopodobne (sądząc po rozpowszechnieniu się analogicznych kultów w całym starym świecie, gdzie coraz częściej mówiono o Logosie, zmartwychwstających bogach, misteriach, duchowości zamiast materializmu religii tradycyjnie-naturalnych etc.). Religia pogańska (a raczej cała gama takich systemów religijnych) to nie coś danego na zawsze: to coś, co się rozwija, więc próba wracania do jakiegoś etapu tego rozwoju nie jest postępem a regresem ducha. Istotne jest i to, że chrześcijaństwo nie jest tym, czym było w ustach jego twórców. Już w ewangeliach widać przenikanie do niego elementów filozofii hellenistycznej, wystarczy porównać ewangelie synoptyczne z tą przypisywaną św. Janowi, gdzie na początku jest już Słowo, główna idea tejże filozofii (a może główna silna i słaba strona myśli zachodniej, choć wówczas, jak dziś, próbowano uzupełniać ją mądrością bożą - Sofią - jako elementem mniej racjonalnym, co jednak często podchodziło pod herezję). Gdy chrześcijaństwo stało się religią panującą - by wyeliminować konkurencję - musiało wchłonąć wiele elementów z antycznych filozofii i bliskowschodnich religii, co zapoczątkował już judaizm. Proces ten toczył się dalej, u nas np. kalendarz świąt ludowych jest niby kościelny, ale jakoś tak się składa, że pokrywa się on z kalendarzem naturalnym (równo/noce, przesilenia etc.) a pomija często ważne święta kościelne, dla ludu nic nieznaczące, jak Boże Ciało. Wreszcie w średniowieczu i potem kościół próbował wchłonąć naukę z jej racjonalizmem, tego jednak było za wiele, krytyczność i wiara wykluczały się (możliwy kompromis, który da się zaobserwować w myśli antycznej, u Hindusów czy Chińczyków etc., tu nie wypalił, dzięki... totalizmowi chrześcijaństwa, dla którego nie można było stawiać panu bogu świeczki i diabłu ogarka), a skoro tylko jedna strona mogła mieć rację (albo kościół, albo Kopernik > Darwin etc.), wygrała nauka (co nie udało się tak jednoznacznie w innych kulturach, bo tam nie było konieczności opowiedzenia się po którejś ze stron, udowodnienia swej jedynie słusznej racji etc., etc.). Był to owoc rozwoju religii > filozofii antycznej w konfrontacji z totalizmem religii semickich, w tej czy innej formie nieuchronnych (w krajach, gdzie chrześcijaństwo, islam etc. nie zdołały stłumić dawnej wiary, jak Indie czy Chiny, rozwój też nie stał w miejscu, a dzisiejsze religie - filozofie, szkoły duchowe - sam nie wiem, jak to zwać - też nie są tym, czym były; często ustąpiły nowym prądom, jak hinduizm zamiast Wed, czasem całkiem obcym, jak buddyzm zamiast taoizmu czy konfucjanizmu, choć brak obsesji jedynej słuszności pozwolił na częściowe ich współistnienie, mimo sporów a nawet prześladowań). Dziś religie antyku istnieją głównie jako symbolika naszej kultury, wracać do nich jako do religii nie widzę większego sensu (to tak, jakby po skończeniu szkoły zamiast iść na studia wracać do pierwszej czy czwartej klasy, bo może było miło, a może nie odrobiliśmy lekcji z wychowania fizycznego). Nie sądzę też, by ktoś, kto nie jest w nich wychowany, miał powód do takiego powrotu, skoro owoce ich rozwoju są dostępne i bez nich (nie musimy znać wszystkich manowców, by kontynuować podróż), a wiele współczesnych religii oferuje znacznie lepszy towar (mówiąc wprost o sztukach duchowych, nie ukrywając ich za mgłą tajemnicy, jak w antyku, czy symboliką dającą się interpretować wedle widzimisię swego, jak w chrześcijaństwie, co o duchu mówi, ale go - w postaci praktyki, dla zwykłego człowieka - nie daje). Jeśli już odczuwałbym potrzebę bajek (a nie rozwoju duchowego w oparciu o to, co sprawdzalne), to wolałbym coś z dalszego Wschodu.

Janusz Waluszko




Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)