Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

17 września 2015

Przemysław Kapałka

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2446)

Nie wiem, gdzie mieszkam

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: domgubienie/znajdowaniemiastosamochód

« Niebieski pokój Wojtka Jóźwiaka lot w kosmosie »

Dziś miałem sen, który jako tako zapamiętałem, co się rzadko zdarza, choć nie wszystkie szczegóły zapamiętałem. Zdecydowałem się go opisać, może ktoś będzie miał jakiś sensowny komentarz.

Rzecz się dzieje w Warszawie - wiedziałem to, ale we śnie nie pojawiło się ani jedno miejsce, które faktycznie kojarzyłbym z Warszawy. Kończyłem studia, następnego dnia miałem wyjeżdżać na stałe do domu. Zastanawiałem się, jakim pociągiem czy autobusem mam jechać, ale nie pamiętam, co postanowiłem. I za nic nie mogłem sobie przypomnieć, gdzie mieszkam w tej Warszawie. Długo się zastanawiałem, jak mam to sobie przypomnieć, bo nie miałem przy sobie żadnej kartki z adresem. Zastanawiałem się, jak to jest możliwe, że będąc trzeźwym, w pełni władz umysłowych, nie mogę sobie przypomnieć, gdzie mieszkam, pamiętałem tylko tyle, że nie w akademiku. I te próby przypomnienia sobie, gdzie mieszkam, przewijały się przez cały sen, przywoływałem nawet na pomoc moich Duchowych Opiekunów. W końcu zdecydowałem się wsiąść w pierwszy tramwaj i pojechać gdziekolwiek w stronę centrum. Nie miałem biletu, więc szukałem kiosku, nie znalazłem kiosku, a doszedłem na przystanek, więc zdecydowałem, że wsiądę do tramwaju i kupię bilet w automacie. Przyjechał tramwaj, jakiś bardzo długi. Wsiadłem i zacząłem szukać automatu biletowego. W środku były jakieś stoiska z zabawkami dla dzieci i nie pamiętam, czym jeszcze, były inne automaty, ale nie mogłem znaleźć automatu biletowego. W końcu podszedłem do motorniczego i zapytałem, gdzie jest automat biletowy. Pokazał mi. Spojrzałem w tym kierunku, był tam automat, ale nie biletowy. Zdecydowałem się wysiadać, tym bardziej, że tramwaj jakoś pojechał w stronę przeciwną do centrum. Patrzyłem tylko, czy nie wsiada kontrola. Wysiadłem i zaraz poszedłem na przystanek w przeciwną stronę. Nadjechał tramwaj, stary, taki, jakie jeździły w latach 80. Wsiadłem i zobaczyłem, że miejsce motorniczego jest puste, jechał sam. Znów nie mogłem znaleźć automatu biletowego. Tramwaj skręcił, za zakrętem był przystanek. Grupa młodzieży wysypała na tory przed tramwajem śliwki mirabelki, tramwaj łomotał, kiedy przez nie przejeżdżał. Nie zatrzymał się na przystanku, pojechał dalej. Pomyślałem, że chyba nie zatrzymał się za karę za to, że wysypali te śliwki, ale co z tymi, którzy chcieli wysiąść? Jakoś nikt z pasażerów nie protestował. Zdecydowałem się znów wysiąść na następnym przystanku i tylko patrzyłem, czy nie wsiada kontrola. Cały czas zastanawiałem się, gdzie mieszkam i jak mam to sobie przypomnieć. I kiedy dojeżdżałem na przystanek, obudziłem się.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.

Korekta przez: Radek Ziemic (2015-09-20)



« Niebieski pokój Wojtka Jóźwiaka lot w kosmosie »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)