zdjęcie Autora

04 stycznia 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

(niepsycho)terapia Hellingerowska cz I - ustawienia

Kategoria: Nowy szamanizm

« Psycho - Kit (kropka) PL - Anansi (niepsycho)terapia Hellingera cz II- Wiedzące pole »
- jesteś kwiatkiem, kwitniesz!
-ty jesteś agresorem, skradasz się, by zaatakować kwiatek!
- ty jesteś obrońcą kwiatuszka, odganiasz atakującego i chronisz kwiatek!

Takie proste określenia roli są jak najbardziej wystarczające do jej odegrania. Zdradzę również wielką tajemnicę skupienia na wnętrzu - są całkowicie wystarczające do wywołania emocji, odczuć, emocji, wyobrażeń i wspomnień związanych z rolą.
Zdradzę też inną tajemnicę. Są również wystarczające do określenia odczuć i znaczenia zachowań innych ludzi.
Efekt wykorzystywany jest z powodzeniem w hipnozie scenicznej, aktorstwie. Do odgrywania ról wystarczy tylko odrobina zachęty - ten sposób działania mamy wbudowany.  I najczęściej przećwiczony w dzieciństwie! Podobnie wbudowane mamy rozpoznawanie ról po drobnych oznakach, choćby werbalnej etykiecie czy insygniach zawodu(słynny lekarski kitel!). To z pewnością przećwiczone w dzieciństwie.
Zacznijmy zabawę z Hellingerem - w wielu odsłonach:)
Zaczyna się gdy wybierasz role znajome, cioci, wujka, taty, mamy..lub obserwujesz takowy wybór. De facto nie ma różnicy! Tu oko i ucho hipnotyzera rozpoznaje wieloznaczność indukującą trans: To jest tata, ale to nie on. To jest ciocia, ale to nie ona. To jest pradziapradziad, ale to nie on... ! To jest praprababcia, ale to nie ona - ona nie żyje, nie znasz go.. Im dalej w przeszłość - tym bardziej musisz przeczyć swoim zmysłom, swojemu myśleniu - ograniczyć czynnik krytyczny.
Świetna metoda na indukcję hipnotyczną, podobnie jak świetną metodą jest wypytywanie o przeszłość rodziny - spontaniczna regresja(czytaj: wejście w trans,wyłączenie czynnika krytycznego, zwiększenie sugestywności) przy wytężonym używaniu pamięci to norma.
Mamy tu więc ładny fenomen hipnotyczny. I grupowe włażenie w trans - tak jakby grupa i obserwatorzy nie byli ogranicznikiem czynnika krytycznego. Co mnie jako hipnotyzera całkowicie nie przeszkadza, bo w tym (moim) paradygmacie trans działa uzdrawiająco. Dokładniej jest naturalnym zjawiskiem związanym z uczeniem się nowych zachowań, poprawia nastrój i często oczyszcza głowę, rozmraża zbyt sztywne przekonania i do tego wystarczą w miarę neutralne warunki tj. brak konfliktu przekonań zwiazanego z tym, co się doświadcza, możliwość poradzenia sobie z doświadczeniem (patrz: tv, zmiana kanału) i brak silnej indoktrynacji.
Jednocześnie trans sprzyja bezmyślnemu nabywaniu zachowań (w tym głupich odruchów i katarynkowego powtarzania), przesadnej emocjonalności(histerii!) i zwątpieniu we własne doświadczenia i zdrowe zmysły(rozmrożenie modelu świata "zbyt sztywnych przekonań".

W przypadku Hellingera dochodzi jeszcze jeden wątpliwy aspekt pt. decydującą rolę i zdanie ma terapeuta Autorytet. I tu dochodzimy do klu mojego narastającego sprzeciwu przeciw takiej pseudopsychoterapii - nie autorytet! ZBYT POWAŻNE traktowanie autorytetu, problemu i zjawisk transowych.
A zbyt poważne to się robi, gdy człowiek konkretnym z problemem myśląc, że go rozwiąże myśli, że idzie na psychoterapię - bullshit! Z psychoterapią to nie ma nic wspólnego, od bidy można się kłócić o wpływ terapeutyczny(kiedy?) - ale tu powinni być wynajęci aktorzy. Nie ma też z rozwiązywaniem tego konkretnego problemu.
Zdecydowanie więcej ma wspólnego z nabieraniem cudzej narracji o życiu. (co czasem może pomóc?).

W kwestii rozwoju metody to ja się nie dziwię, że się rozprzestrzenia:
1. Terapeuta jest najważniejszy (nawet jak twierdzi inaczej)
 2. Sam system zapewnia zaangażowanie ludzi, przez dowód społeczny  (widzi się ludzi uczestniczących w różnym stopniu, z czego nagroda - więcej uwagi poświęca się zaangażowanym)
3. Dysonans poznawczy - dla większości osób nie mających zielonego pojęcia o naszych zdolnościach odgrywania ról, wcielania się, trafnej narracji na swój i cudzy temat, efektu horoskopowego, zjawiskach grupowych: dzieje się  coś, ale kurcze nie wiadomo co...otwarte poletko do podsuwania oczekiwań, co do rozwiązania problemu, wyjaśnienia tego co się dzieje i kupowania tego, co mówią inni czy terapeuta, bez szansy na opór! Nie chcesz chyba innym przeszkodzić w uzdrowieniu swoją niegotowością na przyjęcie PRAWDY Z POLA?! :)

C.D.N.

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« Psycho - Kit (kropka) PL - Anansi (niepsycho)terapia Hellingera cz II- Wiedzące pole »

komentarze

[foto]

1. Trans, trans, trans • autor: Wojciech Jóźwiak2013-01-04 14:47:22

Trans po angielsku aliteruje i rymuje do "tańca": trance - dance. Taniec zmusza do transu, bez wejścia w jakiś rodzaj transu - nie zatańczysz. Także mówienie lub próbowanie mówić (do kogoś, ze wzajemnością) w obcym języku, lepiej powiedzieć: w języku, którego się uczysz! - ma charakter transu. Ciekawe, że ten trans znika, kiedy język umiesz. Lub konieczność transu do mówienia.
Czy opory przed tańczeniem (wiele osób ma!) mają za przyczynę opór przez transem? Bo niektórzy lubią trans, podczas gdy niektórzy bronią się przed nim jak mogą. Czy szlaban na mówienie w obcych językach to podobnie wynik oporu przed transem? Czy opór przed transem to to samo co zaostrzona samokontrola?
Innych czynności też uczymy się przez trans, podobnie jak języków. dwa przykłady z dziecięcych sprawności: jazda na rowerze i na łyżwach. Na rowerze nauczyłem się szybko i bez sensacji. Na łyżwach pomimo wielu prób, nigdy. Jako dorosły nauczyłem się bez problemu na nartach biegówkach, ale nie na zjazdowych - ta czynność nigdy mnie nie wciągnęła. (Jedno i drugie od wielu lat nieaktualne z powodu kontuzji kolana.)
Transowa czynność, która wciąga, ma wiele z przepływu, tego wg Cikszentmihalyego.
Mnóstwo tu jest punktów do wyjaśnienia!

2. słowo z roli • autor: Nierozpoznany#69052013-01-04 20:56:54

no, no, no cóż za wnikliwa opinia... ale jakoś tak tendencyjna i spłycona lub oparta na dyrektywnej wersji prowadzenia ustawień. Co gdy reprezentanci są wybrani jako A, B, C i nie wiedzą kim są i jakie role pełnią? co gdy np. mają poruszać się tak jak czują? Co gdy terapeuta nic nie wyjaśnia, tylko dziękuje za udział? i dzieje się wtedy i odnosi skutek, uwaga -terapeutyczny-? gdzie tu role, gdzie tu hipnotyczne wskazówki, autorytarny autorytet? Trochę takie to przeteoretyzowane Panie Piotrze, i w zasadzie nic nie wnosi w temacie, a na roli robić trzeba :)
[foto]

3. trans odpowiedzi • autor: Piotr Jaczewski2013-01-04 22:31:23

Trans znika gdy staje się normalnie dostępnym transem "codzienności" - mieści się w granicach naszych nawyków normalnego funkcjonowania.
Czy opory przed tańczeniem (wiele osób ma!) mają za przyczynę opór przez transem? Bo niektórzy lubią trans, podczas gdy niektórzy bronią się przed nim jak mogą. Czy szlaban na mówienie w obcych językach to podobnie wynik oporu przed transem? Czy opór przed transem to to samo co zaostrzona samokontrola?
Jeśli bralibyśmy trans jako jedyne zjawisko pod uwagę.. Tak! W ten sposób możemy mówić o  usiłowaniu zachowania jakiegoś zwykłego stanu(jakiejś tożsamości!) i powstrzymywaniu innej.
Poprawniej transe pożądane i unikane leżą u podłoża zjawisk psychicznych: by coś zrobić, jedne neurony są pobudzane (owo wejście w tryb danego transu - "automatycznego przetwarzania") a inne wygaszane (powstrzymywanie innego automatyzmu).


Zaostrzona samokontrola - to sposób na powstrzymanie transu typu "relaks" "uwolninie" "pasywnego". Zabawa polega na tym, że samokontrola, "sprzeciw" tworzy trans innego rodzaju  i np. jeśli chodzi o indukcje to wywoływanie sprzeciwu, oporu i jego rozładowywanie (patrz: huśtawka emocjonalna)  - często jest formułą indukcji.

Postaram się niedługo zamieścić definicje transu  Stephena Wolinsky-ego i kilka przykładów ciekawych transów wg tej definicji, powinno to trochę rozjaśnić i uprecyzować moje nieuczesane przemyślenia.

A zaiste FLOW -Cikszentmihalyego. podpada pod to, co ja nazywam transem uzdrawiającym.

gdzie tu role, gdzie tu hipnotyczne wskazówki, autorytarny autorytet?
Pominę to, że to wstęp do rozważań. Jeśli chodzi o trans - reagujemy silnie na postrzeganie peryferyjne: wskazówki niewerbalne, ale też opowieści //.  Można powiedzieć, że trans jest stanem, który pojawia się w obszarze niewiedzy, kiedy musimy wyszukać pasującą reakcję(zachowanie) lub wytworzyć nową.

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)