Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

05 września 2012

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki 2 (odcinków: 151)

Niesamowita Słowiańszczyzna

Kategoria: Projekt Taraka
Tematy/tagi: cykl SaturnaenneagramSłowianietarotZorian Chodakowski

« 200 lat (prawie) neopogaństwa i neoszamanizmu w Polsce Kolonializm duchowowyzwoleńczy »

Wczoraj do poduszki i dzisiaj rano czytałem książkę „Niesamowita SłowiańszczyznaMarii Janion. (Nie pierwszy raz, ma się rozumieć :) „Niesamowita” jest ta tytułowa Słowiańszczyzna, bo „nie będąca sobą” - tak m.i. to słowo się wykłada; bo niespełniona. Pełna wątków niedoprowadzonych do końca, dartych kartek, ścieranych z tablicy wykładów, zanim studenci zdążyli je zapisać. Oczywiście, Zorianowe „staliśmy się sobie samym cudzymi” Autorka przywołuje na samym początku tej książki.

Słowiańskie niespełnienie coraz bardziej gołym okiem widać wokół, w otaczającym nas „realu” - bo właśnie, jaki on realny? Koń by się uśmiał. Znów kraj-państwo, którego jesteśmy obywatelami albo tylko poddanymi, okazuje się być nierealny, a życie w nim życiem na niby. Coraz dokuczliwiej to widać i czuć w miarę, jak Polska schodzi coraz głębiej w strefę w dół od ascendentu w swoim cyklu Saturna. W końcu będę musiał się zebrać i przepisać do końca z wideo tamten wykład o cyklu Saturna w historii Polski. Wygłosiłem go w kwietniu zeszłego (2011) roku; to co się dzieje, wciąż potwierdza tamte rozpoznania. Kiedy Saturn schodzi w dół pod ascendent urodzeniowego horoskopu, jest to w życiu jednostki, przeważnie i typowo, istny untergang, zejście w ciemną dolinę, gdzie spotykasz swoją małość, najbanalniejsze i dołujące problemy, znosi cię na peryferie, popadasz w zapomnienie i nieznanie; spłacasz długi i te zwykłe i te karmiczne. Ósemka Szef spada według karty Sprawiedliwość, ukrócona wagą i mieczem górujących nad nią ogólnych reguł. Dziewiątka Mediator spada według karty Pustelnik osuwając się w samotność i samotne zagrożenie od całego świata. Jedynka Perfekcjonista spada według karty Moc, odkrywając w sobie potwora i bycie samemu własnym wrogiem. W życiu zbiorowości (państwa, narodu) siedmiolatka z Saturnem pod ascendentem przejawia się jako dezintegracja, zanik społecznego kleju, wspólnej myśli itd.; z tej okazji natychmiast korzystają ciemne siły. Za mojej biografii jest to trzecie polskie zejście Saturna pod horyzont. Pierwsze było kiedy byłem niemowlęciem: 1952 komuniści otrąbili zwycięstwo ogłaszając swoją konstytucję. Drugim był stan wojenny. Trzeci raz Saturn zszedł pod ascendent około katastrofy smoleńskiej. (Warto byłoby teraz w tych latach skorzystać z okazji i dobrze te siły rozpoznać, wypunktować, bo gdy zmieni się faza, pochowają się.)

Kolejny raz żyjemy na niby, w świecie, który można znieść tylko gdy się sobie powie, że jest tymczasowy, że to musi się zmienić. Tym ambitniejsze jest zadanie, żeby w takim czasie mimo wszystko budować coś trwałego, zaprojektowanego jako trwałe.

Ale gdy o tym się myśli, wraca to, o czym pisze (także) Janion na początku „Niesamowitej”: że myśląc o „nas”, o „sobie”, porównujemy się z „tamtymi”... - no, trzeba powiedzieć to brzydkie słowo: z Zachodem, gdzie jest „normalnie”... Jest normalnie również w naszym ezoteryczno-niuejdżowym sektorze. Oświeceni lub tylko nawiedzeni mistrzowie gromadzą kolejną grupę uczniów, ogłasza się kolejne doktryny, buduje kolejne kościoły lub skromniej ośrodki medytacji, zakłada organizacje, zwołuje międzynarodowe zjazdy. A u nas nic z tego się nie da, nie zrobisz, bo nigdy nie wiesz, czy nasz mistrz nie jest oszustem, narcyzem, maniakiem lub agentem (albo wszystkim tym w jednym), a nawet jeśli którymś z nich szczęśliwie nie jest, to na mur jest wtórny, powtarza jak kaczka po kimś z prawdziwego świata, tj. z Zachodu. (Dlaczego jak kaczka? - zadaję taki koan :) A gdy jest prawdziwy, to się nie odezwie, bo jak? Tak samo podejrzane są inne formy, te wyliczone punkt wcześniej lub niewyliczone.

Przed powyższym „kompleksem” chronimy się zapisując się to tego, co cudze, co przywiezione z zewnątrz. Żeby to zrobić, udajemy czystych, niezapisanych, tabulae rasae udajemy. Tak jak uczniowie w ławce prymusy udają, że nigdy nie wiedzieli, co właśnie mówi „pani” w klasie i dopiero to, co od niej słyszą, jest dla nich odkryciem budzącym ich entuzjazm (tak udają). Widziałem to parę razy, u buddystów, joginów, pogan, szamanistów też. Oczywiście u katolików-neokatechumenów, tam w największej dawce. Wszędzie tam największym nietaktem jest wnieść coś swojego – swojego w szerokim sensie, bo wliczam tu tradycję, przekaz literacki i własną twórczość i pomysły. Skutek taki, że chodzimy poubierani w mundurki i majteczki buddyjskie, katolickie, niuejdżowe, szamańskie, tantryczne. Także europejskie i łacińskie.

C.d. mam nadzieję n.

Auto-promo Taraki 2: wstęp na końcu

Starsze teksty z tego cyklu w blogu Auto-promo.


« 200 lat (prawie) neopogaństwa i neoszamanizmu w Polsce Kolonializm duchowowyzwoleńczy »

komentarze

[foto]

1. * * * • autor: Przemysław Kapałka2012-09-05 14:54:21

Mam nadzieję, że ciąg dalszy nastąpi, bo taka dawka pesymizmu stanowczo mi nie pasuje. Proszę o poprawkę!
[foto]

2. Pesymizm - Realizm • autor: Piotr Jaczewski2012-09-05 15:22:47

To nie jest pesymistyczny odcinek, niestety jest REALISTYCZNY. Niezależnie od tego, czy te realia podobają się nam czy nie podobają.
[foto]

3. Realizm do uzupełnienia • autor: Przemysław Kapałka2012-09-06 08:13:35

Jestem skłonny zgodzić się z tym, że tekst jest realistyczny. Tyle, że realizm, który poprzestaje na zdołowaniu swą diagnozą, stanowczo wymaga dodatków.
[foto]

4. Jest dalszy ciąg! • autor: Wojciech Jóźwiak2012-09-06 09:25:25

Przemysławie, już dopisałem dalszy ciąg! Polecam »
[foto]

5. Dodatki • autor: Piotr Jaczewski2012-09-06 10:21:47

Próby podsuwania rozwiązań zostają zniekształcone przez ten sam problem. tj sklejenie komunikatu z nadawcą. Ten sam mechanizm zniekształca próby podsunięcia rozwiązań WŁASNYCH, Nadawca komunikatu mówi:

Przestańmy być naśladowcami. Ceńmy to co własne, twórcze, ceńmy ludzi którzy tak robią.

A automatyczny odbiór identyfikujący ten komunikat z nadawcą - i testujący relację - brzmi jakoś tak:

Ja przecież jestem indywidualistą, nie nadawcą. Ja przecież cenię, a on zarzuca mi niedocenianie. Jaki on ma w tym interes? Mówi tak tylko, żeby iść do niego, cenić jego, cenić jego działania. Ważniak jeden ustawia się w tej relacji ze mną, ja mu pokażę! Bufon jeden!

I taki nadawca odruchowo jest wykluczany, pomimo naturalnego konformizmu - o którym zresztą piszemy:) Z kolei przy bazowaniu na etykietce dzieje się coś innego:

Kalkizm mówi bądźmy sprytni

Odruchowy odbiór takiego komunikatu jest następujący:

Kalkizm musi być ważny, skoro na niego się powołuje. Ja przecież jestem sprytny, jestem urodzonym Kalkistą. On też jest sprytny, my jesteśmy kalkistami. Po za tym nie będę się kłócił z kalkizmem, bo wyjdę na głupa, nie wiem przecież czym jest kalkizm i jak się z nim kłócić. Jeju, tak naprawdę to nie chcę przed nim wypaść na głupa. To musi być coś w nim takiego, co to powoduje. Tak, to musi być wyjątkowy człowiek. Mój guru Kalkizmu, wyjątkowy, przy nim też będę wyjątkowy wśród wyjątkowych.

Nie mówiąc o tym, że posługiwanie się ową etykietą to pozycja dyskusyjna zdecydowanie wygodniejsza emocjonalnie, łatwo się wycofać:

Pytasz czy nadmiar sprytu prowadzi do degręgolady moralnej i upadku zasad? Słusznie, ale to kalkizm mówi, żebyśmy byli sprytni, ale nie Ja. Ja się z tobą w pełni zgadzam i mam dokładnie takie samo spojrzenie na moralność jak Ty

I łatwo zatakować:

Jak śmiesz posądzać kalkizm o niemoralność głupcze! Czy ty wiesz ile dobrego zrobił kalkizm, jaki chaos i degręgolada moralna była przed kalkizmem? Wstydź się własnego idiotyzmu, że w ogóle mogłeś coś takiego pomyśleć. Kalkizm mówi, że .... i jest nas dwóch przemawiających ja i kalkizm na ciebie jednego, mamy przewagę liczebną.

I to stąd mamy tak pełno różnych gadających i robiących różne rzeczy idei:)
Statystyki mówią, Bóg mówi, Psychologia mówi, Ekonomia Podpowiada, Filozofia Mówi, Historia mówi, Metoda X mówi, Pan Ważniak Mówi...

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)