Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

10 marca 2012

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki 2 (odcinków: 151)

Nieświadome memy

Kategoria: Projekt Taraka

« Anekumena Taraka: geometria pojęć, anekumenizm, Międzymorze »

Często kiedy ktoś słyszy „mem, memetyka”, protestuje: „Co ty właściwie widzisz w tych memach? Ta koncepcja wydaje mi się jakaś płytka... Memy to słowa, idee, tematy, obyczaje, mody, plotki... Chyba nie mamy żadnego zysku z tego, że słowa, idee... plotki nazwiemy tym wydumanym terminem 'mem' – zamiast nazywać je 'po imieniu' słowami, ideami... plotkami?”

Wypowiedź Marcina Hładkiego w dyskusji „Praca z bogami” uświadomiła mi przyczynę tych uporczywych nieporozumień na temat memów i całej memetyki. Wydaje się, że wielu czytających, słyszących i wypowiadających się o memach popełnia odruchowy błąd: uważa memy za coś świadomego. Uważa memy za coś, czym ludzie świadomie manipulują „w rozumie”, co świadomie obrabiają i przerabiają. Jeśli ktoś tak myśli, to faktycznie, nowa nazwa, nowe pojęcie – pojęcie memu – może wydać się zbyteczne.

Oczywiście SĄ memy, których jesteśmy świadomi i którymi posługujemy się świadomie Ale to nie są wszystkie memy.

Wszystko się zmienia, kiedy zauważymy, że większość, prawdopodobnie ogromna większość memów, jest nieświadoma. One „przenikają” nas z pomięciem naszej świadomości. Te memy „grają nami”, „poruszają nami” i co więcej: „robią nas” - BEZ NAS. Tzn. bez udziału naszej świadomości, bez naszej świadomej zgody, bez naszej refleksji i bez naszego namysłu.

Memy są pierwsze i starsze niż świadomość.

Czego łatwo dowieść i co łatwo zauważyć, ponieważ ewidentnym systemem memów (mempleksem) jest JĘZYK – którego uczymy się nieświadomie, z prostego powodu: bo inaczej się nie da! Najpierw musisz nauczyć się (będąc dzieckiem) mówić – a dopiero potem uczysz się mówić do siebie, w wyniku czego nabierasz umiejętności rozmawiania sam ze sobą czyli stajesz się „świadomy”.

Pytanie: co jeszcze prócz języka, przecieka do naszego umysłu w wyniku nieświadomego pobierania memów? Teza Hładkiego jest taka, że przecieka masa nieświadomych procesów, które potrafią używać energii i napędu naszego ciała do własnych potrzeb. („Własnych” - jako memów!) Niektóre z nich można nawet nazwać duchami lub bogami.

Tu powstaje następne pytanie: czy te działające poza naszą świadomością memy przenoszą się pomiędzy ludźmi i kolonizują nasze umysły tylko korzystając z fizycznie określonych kanałów? - Takich jak dźwięk (mowy) lub widok (gestów, ruchów ciała, grymasów twarzy)? Bo istnieje druga i niepokojąca ewentualność, że wykorzystują inne kanały przekazu, nieznane dzisiejszej fizyce, dla których nasze mózgi są nie tyle „komputerami”, co „antenami”, wychwytującymi je z jakiegoś „eteru”, z przestrzeni i z wypełniających ją pól? Ze znanych autorów zwolennikami tego poglądu byli (i są) Stanislav Grof i Rupert Sheldrake, a również Roger Penrose nie był od nich daleki.

Gdyby tak było, dzieje ludzkości i ludzkiego umysłu u cywilizacji byłyby nie tylko historią ko-ewolucji genów i memów, ale również historią ewolucyjnego splotu ludzi i duchów. Kiedyś już coś podobnego pisałem: Geny i duchy, 16 marca 2009 i myślę, że ta idea jest warta tego, żeby do niej wracać.

Auto-promo Taraki 2: wstęp na końcu

Starsze teksty z tego cyklu w blogu Auto-promo.


« Anekumena Taraka: geometria pojęć, anekumenizm, Międzymorze »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)