Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

19 czerwca 2018

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Zawijawa: sny i wizje (odcinków: 2338)

Nocny pociąg

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: ciemnośćniższyobcokrajowiecpociągpodróżprzejścieprzewodnik

« Podziemia z cegieł i transowy taniec Zawiła droga do kina »

Jadę nocnym pociągiem. (Po śnie uświadomiłem sobie, że nic nie było widać w oknach.) Ale brakuje wolnych miejsc. Konduktorka każe mi przejść do przodu, że wolne miejsca są dopiero w pierwszym wagonie. Przechodzę przez wagonowe korytarze. Przechodzę przez łącznik między aktualnym wagonem, a następnym w kierunku jazdy, czyli tym pierwszym. Łącznik jest nieoświetlony, ciemny, dłuższy niż to bywa normalnie, wygląda jak tunel: jakbym zstępował tunelem do podziemia. Na podłodze przesuwają się ruchome płyty, łączące wagony. Zaglądam do tego pierwszego wagonu. Faktycznie, widzę wiele wolnych miejsc do siedzenia, co zachęca. Ale pasażerowie nie wyglądają zachęcająco. Siedzą tam lub stoją opierając się o coś, sami mężczyźni, ewidentnie należący do jakiejś sub-klasy, wyglądają jak Cyganie lub muzułmanie, śniadzi, niechlujnie ubrani. Cały ten pustawy wagon jest taki, że najlepiej określa go słowo: niechlujny. Zwraca uwagę grupa „wyrostków”, chłopców lat około czternaście, którzy siedząc na ławkach lub krzesłach, biją się. Robią to z jakąś mechaniczną zawziętością, raczej jest to jakaś „gra w bijanego” niż prawdziwa walka. Innym pasażerom to nie przeszkadza, zresztą atmosfera jest naładowana agresją, czuję to, jakbym wszedł do baru w podejrzanej dzielnicy. Wagon nie ma przedziałów i jest znacznie szerszy niż te realne, właściwie jest to duża sala i bardziej wygląda na wnętrze baru. Podłoga jest zarzucona torfem, właściwie ściółką, jak w oborze. W głębi, które w barze było zapleczem lub kuchnią, siedzą kierowcy. Bałagan za ich plecami zupełnie im nie przeszkadza. Wychodzę stamtąd, ale zauważam, że miałem jakieś rzeczy, bagaże ze sobą:wracam, ale niczego nie znajduję, pytam, nikt nic nie wie.

Zawijawa: sny i wizje: wstęp na końcu

Sny.
Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Podziemia z cegieł i transowy taniec Zawiła droga do kina »

komentarze

[foto]

1. Znaczenie • autor: Wojciech Jóźwiak2018-06-19 09:58:25

Narzuca się (narzuciło mi się) znaczenie: ten pociąg, to nasza rzeczywistość, świat -- a tym, co go "ciągnie" lub "prowadzi", są ci niechlujni mężczyźni i bijące się młokosy, ta "podklasa" czy "subkultura", a właściwie sfera popędowa.
Ciekawa jest ta konstrukcje, że aby zobaczyć, co jest na przedzie i co kieruje-prowadzi, co jest w pierwszym wagonie, trzeba zejść jakby tunelem do podziemi.
(Mistrzowsko pokazana przejściowość tego tunelu-łącznika: mającego podłogę z ruchomych żelaznych płyt.)
[foto]

2. Lęk przed muzułmańskimi uchodźcami • autor: Jacek Dobrowolski2018-06-19 11:05:07

Lek przed muzułmańskimi uchodźcami, współpasażerami "naszego" (polskiego i europejskiego) pociągu połączony z nieufnością wobec Cyganów. Muzułmańscy uchodźcy=Cyganie.
[foto]

3. ::Jacek Dobrowolski • autor: Wojciech Jóźwiak2018-06-19 13:26:18

Nie odebrałem tego snu tak dosłownie, czyli po Lacanowsku: jako "wyobrażeniowe". A więc nie jest że ten sen denuncjuje mnie jako bojącego się "muzułmańskich uchodźców" ... (Jacy tam oni uchodźcy! -- Jeremi Przybora: "Jacy tam oni mężowie! Eunuchy, poszły won!") ... czyli rasistę, tylko przywołuje znacznie bardziej elementarny obraz "ludzi/mężczyzn z niższej klasy, z ludu" (każde słowo w podwójnym cudzysłowie powinno być!), którzy w języku snu przedstawiają coś wewnętrznego: wewnętrzne siły popędowe, przed-rozumne. Tamci pasażerowie są czymś przejściowym między ludźmi a zwierzętami, "bydłem" -- co zaznacza ściółka-torf-łajno którym przykryta jest podłoga. Dla ludzi podłogi się czyści, dla zwierząt: zarzuca ściółką.
Ale ci "popędowcy" -- jadą z przodu, w pierwszym wagonie, będącym jednocześnie wagonem napędowym, tym z silnikiem, bo w dalszym przodzie siedzą kierowcy.
Głębia straszna, a z tłumem muzułmanów lub "Romów" skojarzenie się porobiło, kiedy już sobie ten sen przypominałem i przepowtarzałem, żeby nie zapomnieć. Tamtych etnonimów w śnie nie było. Co nie zmienia, że Europejczycy boją się ciemniej pigmentowanych, bo przypisują im wzmożoną popędowość. Zresztą nie tylko oni, bo Hindusi też wyżej cenią jaśniejszą skórę. Ciemna skóra (niestety) skleja się z wyobrażeniem "ciemności", więc nieznanego, "id", nie-rozumu, popędu itd. Wielka mitologia.
[foto]

4. Popędowcy • autor: Jacek Dobrowolski2018-06-19 22:23:07

Czyli chamy za kierownicą państwa.
[foto]

5. Ch. za k.? • autor: Wojciech Jóźwiak2018-06-19 23:48:16

Chamy? Myślę... To słowo w ogóle nie przyszło mi do głowy. Hmm.
[foto]

6. Coraz więcej zagadek • autor: Wojciech Jóźwiak2018-06-20 00:00:18

Ale przecież w tym śnie ja zostałem zaproszony i pokierowany do tego pierwszego wagonu! Więc jakby powołany do elity. Ta zaś elita okazała się niedojrzała, agresywna i subkulturowa. Ciekawe, że "powołuje" mnie i prowadzi tam kobieta, czyli zapewne Jungowska Anima. Ale nie reprezentuje żadnej kobiecości, tylko urzędowość i służbowość, więc raczej jest Animusem. A po Freudowsku: superego.
Dla mnie nie ma miejsca w normalnych i "kulturalnych" wagonach z odosobnieniem-przedziałami. Raz, że nie ma miejsca, więc pewnie się jakoś nie mieszczę, dwa, ten wyróżniony, pierwszy, początkowy i ciągnący wagon okazuje się bez przedziałów, czyli tam nie można się ukryć w swojej prywatności. Oraz, wszedłszy tam, tracę moją własność, bagaże, dobytek.
Wejście "na przód" realizuje się przez "zejście w dół" przez niebezpieczny ciemny chwiejny tunel.
Co bym mógł odczytać z tego snu jako pozytywną naukę: że należy lepiej przyjrzeć się tamtym "niechlujnym mężczyznom" i temu, co oni reprezentują. (Ich archetypom?) Bo oni przecież ten interes ciągną.
[foto]

7. Strach przed przyszłością? • autor: Arkadiusz2018-06-20 11:21:16

Przed zapowiadaną apokalipsą. Świat jest przeludniony, grozi nam utrata wszystkiego, co zdobyliśmy. Żeby przetrwać trzeba będzie być agresywnym, bo tylko tacy sobie poradzą. Może staniemy przed dylematem rezygnacji czy utraty części naszego człowieczeństwa, jej wyzszych humanistycznych rejestrów, zejść niźej. Ale może to tylko uświadomienie, że trzeba integrować w sobie też te niższe instynky?
[foto]

8. Zgadzam się, ale • autor: Wojciech Jóźwiak2018-06-20 11:37:16

Zgadzam się, Arkadiuszu, ale bez jednego. W tamtym śnie nie było strachu. Nie odczuwałem strachu ani lęku. Było to raczej ostrożne zaciekawienie związane z nową i nietypową sytuacją.
Ale OK -- To, co Ty wskazujesz, jest ważne dla rozumienia tego snu.
[foto]

9. Tak • autor: Arkadiusz2018-06-20 12:32:43

Odczucie strachu to moja własna interpretacja. Wydaje mi się, że kierunek, w którym zmierza nasz pociąg, ma prawo budzić niepokój. Ale to nawet ciekawe, że w Twoim śnie nie było tego odczucia,  dusza nie "odczuwa" strachu, jest zaciekawiona. Podobno na duchowym "poziomie" świadomości nie ma odczuć typowych dla biologicznego istnienia.
[foto]

10. Każdy jest oparty o coś.. • autor: Joanna Biela2018-06-21 05:50:30

... a przecież są wolne/puste miejsca. Oparcie, tu przywodzi mi na myśl np. dogmat. Bycie niezdefiniowanym, jako to co Pan nazwał brakiem swojej prywatności.. To wyraz niechlujności mężczyzn tam spotykanych?

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)