Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

31 października 2018

Paweł Droździak

z cyklu: Psychologia i polityka (odcinków: 25)

Nothing compares
Jedyne wyjaśnienie, dlaczego Sinéad O’Connor przeszła na islam


« Pożegnanie jesieni cz. 9: Niemożliwość w ogóle niczego Czemu nie podlegają niepodlegli »

Jak donosi prasa, gwiazda rocka i skandali, słynna z łysiny i wymyślania papieżowi wokalistka Sinéad O’Connor przeszła na islam. Ta, która próbowała wszystkiego, co nasza kultura może zaoferować kobiecie, na koniec – bo to już przecież dzisiaj starsza pani – odrzuciła to wszystko ze wstrętem. Założyła arabski strój ludowy, w jego współczesnej zachodnioeuropejskiej adaptacji i zgłębia słowa Proroka. Jakich to mądrości się w nich doszukała? Trudno powiedzieć.

Sam Prorok kobietom był przychylny zawsze. Mówią księgi, że gdy Aisza – najważniejsza z jego żon miała lat sześć, poślubił ją, jednak ze skonsumowaniem małżeństwa czekano, aż skończyła dziesięć. Takie czasy. Nie ma się temu co dziwić, gdy uświadomimy sobie losy naszej świętej Jadwigi, co poślubiła Jagiełłę mając lat dwanaście, a wcale tego nie chciała, bo miała innego chłopca już upatrzonego, z którym usiłowali uciec. Drzwi ponoć toporem rąbała, by zwiać z ukochanym, ale jej to jakoś wyperswadowano. Nie mogąc spełnić marzeń, jakich wyrazem są w naszych czasach plakaty z Justinem Bieberem na ścianach dziewczęcych pokoi z nastoletnią miłością wieszane, została świętą, bo dzięki jej nastoletniej deklaracji dozgonnej miłości do pięćdziesięcioletniego Jagiełły Litwa mogła przystąpić do Europy wreszcie. Choć ona sama nie wiedziała ani co robi, ani co mówi, litewscy i polscy panowie wiedzieli o co toczy się gra. O Unię. Zawsze o Unię i z niej liczne zachodnie korzyści. Porządny podział kraju na parafie, spis obywateli od urodzenia aż do śmierci, kontakty.. Do dziś są jej wdzięczni. Takie czasy.

Sinéad O’Connor na pewno to musi rozumieć, wie bowiem, jak każdy człowiek nowoczesny, że wszystko jest kwestią kultury i to kultura narzuca narrację. Gdy żyjesz na Bliskim Wschodzie w piątym wieku naszej ery, może się zdarzyć, że weźmiesz ślub z sześciolatką, a nawet i gorzej. Gdy tą sześciolatką jesteś. Wtedy gorzej. Gdy jesteś księżniczką w średniowiecznej Polsce, może się zdarzyć, że cię wymienią za chrzest nie bacząc, że trochę to wcześnie. Gdy żyjesz w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku i zdarzy się, że w wieku lat dwunastu wkręcą cię do szołbiznesu.. I tak dalej. Wiadomo, jak bywa. Już kilkadziesiąt lat później ludzie będą to samo odbierać inaczej, więc dla niektórych lepiej, by wcześniej umarli. Najgorzej, to przeżyć własną epokę, żyć w nowej i być w tej nowej wedle nowych zasad ocenianym. Gdy do faktów powstałych na starych narracjach nowy czas swoją nową narrację dopisze. Wtedy słabo. Ze swoim czasem powinno się umrzeć. Z jego zwyczajami, z jego mentalnością, z obyczajem swojej klasy, wraz z tą klasą. Bo nie zmieniamy się łatwo, a też niewiele nam zapominają. Martwy człowiek, gdy zasłużony, jest nie do ruszenia. Ale trzeba być martwym do tego. Tak też i Prorok nie może już być nazwany pedofilem, bo jego wyznawcom sąd europejski przyznał to sądownie. Czy słusznie? Nie wiem, co na ten temat sądzi Sinéad O’Connor, ja jednak myślę, że słusznie. Bo Prorok nie jest po prostu osobą. Jest symbolem. Czymś jak Święty Mikołaj w tym sensie, że nie jest ważne, że Mikołaja wymyśliła Coca Cola. Ważne, że go dzieci kochają i symbolizuje on rodzinne święta. Prawda o Mikołaju – o tym, że jego czerwony strój wymyślił firmowy rysownik, że renifery i cała ta reszta, to mu nie tak dawno przecież dopisano – wszystko to nieważne. Po co o tym gadać? Jeśli na widok dzieci na ulicy krzyczysz za nimi „ej ty, nie ma żadnego Mikołaja, to Coca Cola wymyśliła żeby trzymał butelkę ich napoju!” to co właściwie wtedy robisz? To jest agresja. Przemoc. Im jest ta postać potrzebna. Czy musimy katować się tym, że święty Józef był rogaczem? Dajcie żyć. I bez tego wzajemnego dowalania sobie życie bywa trudne.

Sąd europejski zakazując nazywania Proroka jak wyżej nie wyjaśnia niestety, jak go nazywać należy. Nazywanie go „tym, którego nie wolno już nazywać pedofilem” byłoby balansowaniem po cienkiej krawędzi. Sam Prorok, gdy żył, zabić miał bowiem nie mniej niż trzydziestu swoich wrogów, których nazwiska są znane, bo wszystko spisano. Czy nam to tutaj potrzebne? Niepotrzebne. Tym bardziej, że sporo poznałem w życiu muzułmanów i wszyscy byli w porządku. Nie chcemy im robić przykrości, nie chcemy stawiać ich w głupiej sytuacji i siebie, gdyby się wkurzyli jednak. Po co się prowokować wzajemnie. Symbole są ważne. Wszyscy coś mamy takiego. Zresztą teraz, gdy mają między sobą Sinéad O’Connor, wszystkie ich pośrednie grzechy uznać należy za odkupione, bo nie wiedzą, co ich czeka. Ale my już wiemy, dlatego pozdrawiamy z szacunkiem i gdy czas dojrzeje, przyjmiemy uchodźców.

Czemu ona to jednak zrobiła? Po co? Śmiem twierdzić, że zrobiła to dla nas. Dla nas – europejskich mężczyzn. Choć w gruncie rzeczy powiedzieć „dla nas” to niedokładnie oddaje ten sens. Zrobiła to względem nas. W związku z nami, nie w związku z Prorokiem. Tak naprawdę, śmiem twierdzić, choć rzecz jasna nie mam tu żadnych dowodów, O’Connor jest muzułmanką w takim samym sensie, w jakim młody człowiek z XXI wiecznej Polski czci Peruna, gdy się określi „neopoganinem”. Podobnie też inny młody człowiek z tego samego miejsca i czasu może próbować wmówić nam, że jest faszystą, gdy zakłada ku temu odnośny mundur, wzorowany na projektach Hugo Bossa. Wszystko to, śmiem twierdzić, jedynie pozory. O’Connor nie sobie została muzułmanką, tylko nam nią została. Do nas swą muzułmańskość adresuje, dlatego zadbała zaraz, byśmy się o niej wszyscy musieli dowiedzieć. Podobnie polski neopoganin jest nim tylko dla polskiego, katolickiego kościoła i tylko względem niego, gdyż tak realnie Peruna ma gdzieś i nie jego by wzywał, gdyby dajmy na to kiedyś wypadł z okna. I tak samo faszysta współczesny wcale nim nie jest. On dla nas to wszystko robi. Dla wrażenia, jakie tym na nas wywiera, tak samo, jak jeszcze w czasach mej młodości jego poprzednik był dla nas satanistą i dla kościoła, tudzież polskiej struchlałej publiki na cmentarzu męczył koty. Bo kościoła i tej publiki nie cierpiał i uwielbiał ją wkurzać. I ona także. O’Connor, podejrzewam, choć nie umiałbym tego udowodnić przecież, jest muzułmanką z tego samego powodu, z którego kiedyś była łysa. To dla nas. Bo ją wkurzamy.

Sądzi, że lubimy narzucać własne zdanie, że mamy za dobrze, że nią pomiatamy przez samo to, że nam za dobrze i chce nas drażnić. Nas – mężczyzn, rzekomych właścicieli świata, którym podobno wolno wszystko i wszystko mogą. A co miałoby nas wkurzać? Wkurzać ma nas to, że ona przyłączy się do religii, która dyskryminuje kobiety wiedząc, że my wiemy, że ta religia to robi i będzie udawać, że sama tego nie widzi, czym nas będzie doprowadzać do szału, bo tę samą dyskryminację przecież nam zarzuca. Nam zarzuca, lecz wobec Proroka będzie ślepa, tak jak ślepa może być tylko miłość nastolatki, wieszającej sobie na ścianie plakat z Justinem Bieberem. Miłość, która wybacza wszystko będzie nam odmówiona i dana Prorokowi na naszych oczach. I będziemy musieli na to patrzeć. I słuchać, jak nam ze wzgardą to będzie przypisywane, co mogłoby być niedawno przypisane jemu. Wszelka dyskryminacja, nie ślub z sześciolatką, przynajmniej taką mam nadzieję. Każde nasze niegrzeczne wobec pań zachowanie będzie nam punktowane, gdy jednak będzie robił to Prorok, oczy Zakochanej, wpatrzone w niego, widzieć tego nie będą. I my będziemy musieli to znieść. I wreszcie będzie w tym coś, na co nic nie możemy poradzić. Że już nie kocha nas, bo wbrew wszelkiemu rozumowi kocha Jego. I wolno mu wszystko. Na to, jak ona wybacza mu wszystko, podczas gdy nam nie wybaczy niczego, będziemy musieli spoglądać ponuro, za karę za całą naszą rzekomą siłę, której nam trochę zazdrości. I która ją do niemożności codziennie przytłacza. By nas ukarać w najlepszy z dostępnych sposobów. Odbierając nam swoją miłość i na naszych oczach dając ją komuś, kto robi rzeczy niewybaczalne. I jemu wybaczając cielęco. Cielęco, szczeniacko, omdlewająco dla niego wariując na naszym widoku i odrzucając przy tym wszelki rozum, tak jak tylko miłość może kazać robić. Taka to gra.

Biedny Jordan Peterson powiedział kiedyś, że europejskie kobiety przechodzą na islam, bo interesuje je sadomasochizm. Jakże ty się musiałeś chłopie męczyć z tą myślą.. I właśnie o to chodziło. I nie o sadomasochizm, a o to. Byś się tym męczył. Za karę.

Nothing compares to you, Sinéad. Cokolwiek jeszcze zrobisz, a zrobisz jeszcze pewnie niejedno, za tę Twoją pierwszą płytę będziemy Cię dobrze pamiętać.


Oryginalnie 29 października 2018 pod tym samym tytułem. Podtytuł od Taraki.

Psychologia i polityka: wstęp na końcu

Re-publikowane z bloga Autora pod tym samym tytułem.


« Pożegnanie jesieni cz. 9: Niemożliwość w ogóle niczego Czemu nie podlegają niepodlegli »

komentarze

[foto]

1. Ciąży wolność • autor: Wojciech Jóźwiak2018-10-31 12:27:11

Niektórym, wielu, ciąży wolność, partnerstwo i odpowiedzialność. Ale kobietom to skleja się (niekiedy) z seksualnymi fantazjami o "silnych mężczyznach". Gdy się śpiewało tak pochlebiające męskiej dumie "Nothing Compares to You", to nic dziwnego, że dalej już islam. Jak po piosence Marlene Dietrich "einen Mann einen richiten Mann" przyszedł Reichsführer. Pod linkiem śpiewa Helmut Berger u Viscontiego -- dużo lepiej niż Marlena.

2. Nawet w świetle polskiego prawa Mahomet nie jest pedofilem... • autor: JSC2018-10-31 14:38:45

W artykule 10 podpunkt 2 Kodeksu Cywilnego stoi:
(...)Przez zawarcie małżeństwa małoletni uzyskuje pełnoletność. Nie traci jej w razie unieważnienia małżeństwa.(...)
[foto]

3. świętość krolowej Jadwigi • autor: Jacek Dobrowolski2018-10-31 15:13:32

Przepraszam, ale świętą Królowa Jadwiga została dopiero w 1997 r. Kanonizował ją JP2 na krakowskich Błoniach. Byłem tam z CNN. Młodziutka Jadwiga nie próbowała uciec z Wilhelmem Habsburgiem, którego najpierw wypędzono z Wawelu tylko w ślad za nim.
[foto]

4. Czy celebrytom wolno byc nieszczęśliwymi? • autor: Wojciech Jóźwiak2018-11-01 13:06:33

Tak mi się wymyśliło na ten temat:
Po to płacimy (my publiczność) miliony $$ O’Connor, żeby ładnie się starzała jak Sophia Loren i żeby wynajęła dobrego psychiatrę i nie przerzucała na nas swoich problemów z samą sobą. A jeśli nie umie grzecznie się bawić, to trudno.

5. tak, to jest prowokacja wymierzona w "nas" • autor: Jerzy Pomianowski2018-11-03 21:17:23

Coryllus trochę celniej opisał sens demonstracyjnego przechodzenia celebrytów na islam w artykule "od fanatyzmu do fanatyzmu".
"Ktoś powie, że rozmawiamy tu o przypadkach skrajnych. To prawda, ale poczekajcie parę latek, a zobaczycie jak hidżaby i burnusy zaczną zakładać różni mistrzowie od pióra, mikrofonu i patelni, a wszystko po to, by udowodnić nam, że organizacja, do której właśnie przystąpili jest stokroć lepsza niż nasza, ta zaś zasługuje tylko na zagładę".
http://gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl/od-fanatyzmu-do-fanatyzmu

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)