TARAKA

20 maja 2009

Jarek Miroñski www.yantra.pl

Rok 2012, piramidy i rola S³owian w nowej erze

Im bli¿ej roku 2012, tym wiêcej ludzi ulega zbiorowej panice. Od wieków strasz± nas prorocy, ostatnio za¶ - szyfry krêgów zbo¿owych i nawet naukowcy... Sprawa wygl±da coraz powa¿niej! Historia jednak dowodzi, ¿e po wcze¶niejszych katastrofach, zwi±zanych z przebiegunowaniem Ziemi, [patrz przypis Taraki] ludzie wci±¿ istnieli. Dysponowali imponuj±c± technik± i niemal na wszystkich kontynentach wznie¶li piramidy. Zostawili nam klucz do tajemnic Czasu i zwi±zków cz³owieka z Wszech¶wiatem. Zamiast wiêc dr¿eæ przed proroctwami, skupmy siê na przebiegunowaniu, jakie zachodzi w³a¶nie w naszych wnêtrzach z pytaniem, dok±d nas ono prowadzi?

Przes³anie starych kultur

Korytarz Wielkiej Piramidy w Gizie jest spisan± jêzykiem symboli i obrazów przepowiedni± losów ludzko¶ci. Wynika z niej, ¿e w naszych czasach (po kataklizmach) pojmiemy wreszcie przes³anie piramid. Wtedy "narodzi siê" nowy cz³owiek i zbuduje nowy ¶wiat. Na Ziemiê powróc± twórcy piramid i pomog± ludzko¶ci w wielkim dziele budowy lepszego ¶wiata.

02Toltekowie -okre¶lani mianem "tych, którzy wiedz±" - czynili to przed tysi±cami lat. Zak³adali, ¿e jedyny raj, jaki istnieje, sami musimy sobie stworzyæ - mocami umys³u - tu, na Ziemi. W mie¶cie piramid, Teotihuacan (dzisiejszy Meksyk), odkrywali tajemne prawa, rz±dz±ce lud¼mi i ich losem, a na bazie zdobytej wiedzy programowali matrix na nowo. Ich filozofia pochodzi z uniwersalnego ¬ród³a Prawdy i najpe³niej ze wszystkich systemów akceptuje ziemskie szczê¶cie i mi³o¶æ. Toltekowie przepowiadali, ¿e nadejdzie czas, kiedy ich sposób my¶lenia, nauki i postêpowanie... ogarn± ca³y ¶wiat. hunabhu yantraBIALA Tolteckie piramidy, podobnie jak egipskie, zosta³y zaprojektowane w taki sposób, aby wskazaæ po³o¿enie gromady gwiezdnej Plejad oraz centrum naszej galaktyki. Staro¿ytni wiedzieli, ¿e jeste¶my ¶ci¶le z nim po³±czeni i od niego zale¿y nasza przysz³o¶æ. Uwa¿ali je za siedzibê ¦WIADOMO¦CI, która z wiruj±cego dysku organizuje materiê - gwiazdy, planety i uk³ady s³oneczne. Wspó³cze¶ni astronomowie dowiedli, ¿e rzeczywi¶cie w centrum naszej galaktyki znajduje siê "wiruj±cy dysk" z Czarn± Dziur± - odpowiedzialne za dawanie i odbieranie ¿ycia gwiazdom. Zjawisko to nazwali Strzelcem A (Sagittarius A). Dla Majów by³ to od pocz±tku jedyny Bóg bytu, Pra¼ród³o i Stwórca galaktyk. Poniewa¿ emanuje w postaci okresowych rozb³ysków "energii ¶wiadomo¶ci", okre¶lali go mianem Galaktycznego Motyla. Przypisali mu hieroglif Hunab Ku - Hunab to energia boska, Ku - PIRAMIDA. Nie tylko oni wi±zali Stwórcê z piramidami. Najstarszy z ludzkich kompleksów geometrycznych - licz±ca ponad 12 tys. lat Sri Yantra te¿ obrazuje esencjê Boga i dynamikê tworzenia - wizerunkiem nak³adaj±cych siê na siebie piramid. Najwiêkszy trójk±t w diagramie ma proporcje niemal identyczne z Cheopsem.

Staro¿ytni i jeszcze ¶redniowieczni kap³ani doskonale wiedzieli, ¿e budowle piramidalne odzwierciedlaj± naturê Stwórcy i generuj± szczególne pola si³. Dziêki nim cz³owiek ma szansê do¶wiadczyæ zjednoczenia z Pra¼ród³em i poj±æ, ¿e jest jego cz±stk±. Z tego powodu Teotihuacan zyska³o miano miejsca, "gdzie cz³owiek staje siê Bogiem". Faraonowie równie¿ uto¿samiali siê z bogiem i nawet przyjmowali jego imiê. Sumerowie natomiast na szczytach swoich piramid wznosili ¶wi±tynie, gdzie dokonywa³ siê akt transformacji cz³owieka w boga. Jezus nieco skromniej og³osi³ siê tylko jedn± z trzech jego postaci. Pamiêtajmy, ¿e do ¶mierci Heroda przebywa³ w Egipcie. Równie¿ ja - jak wielu mi³o¶ników piramid YANTRA - po latach pracy w ich blasku poczu³em siê jednym z Bogiem-twórc± - tak, jak kropla w oceanie czuje siê oceanem. I choæ kropla oceanem nie jest, poj±³em, o co tak naprawdê chodzi z zagadkow± energi± piramid. Z tych samych powodów wie¿e ¶redniowiecznych ko¶cio³ów wieñczy³y piramidalne dachy. Abraham Abulafia, XIII-wieczny, hiszpañski mistyk i uczony, pisa³: Stañ u szczytu piramidy, a w Centrum siê znajdziesz - Ca³o¶ci. Zawsze i wszêdzie tam, gdzie wznoszono piramidy, rozpoczyna³ siê potê¿ny rozwój duchowy i nastêpuj±cy po nim rozkwit kulturalno-gospodarczy.


Godzina "W"

Hunab Ku i Sri Yantra oznaczaj± zarówno Stwórcê znanego nam uk³adu S³onecznego jak i bramê do innych wymiarów, gdzie rzeczywisto¶æ jest zupe³nie inna. Nostradamus pisa³: Gdy "...Wodnik obejmie w³adzê, ludzie znajd± klucz do bramy i brama zostanie otwarta".

21 grudnia 2012 roku, oko³o godziny 11:11 czasu uniwersalnego, dojdzie do precyzyjnego ustawienia S³oñca w prostej linii z Ziemi±, gromad± gwiazd - Plejad i centrum naszej galaktyki. Dok³adn± datê tego wydarzenia wyznacza najbardziej precyzyjny ze znanych nam kalendarzy, jakim jest ¶wi±tynia Kukulkana w Chichen Itza.

111 Legenda g³osi, ¿e bóg Kukulkan przyby³ ze stolicy pañstwa Tolteków, Tula i wspólnie z Majami wzniós³ to miasto. Po¶wiêcona mu piramida zbudowana jest na starej, istniej±cej wcze¶niej budowli Majów. Ka¿da jej kolumna... schodek... ornament... ma zwi±zek z kosmosem i przepowiedniami na przysz³o¶æ. 365 stopni odpowiada liczbie dni w roku. W trakcie corocznych przesileñ i równonocy, kiedy to zmienia siê k±t padania promieni s³onecznych, gra ¶wiate³ i cieni stwarza z³udzenie wê¿a, pe³zn±cego po stopniach piramidy. 21.12.2012 r. wzór ¶wiat³a roz¶wietliæ ma g³owê wê¿a, promienie S³oñca bêd± opuszczaæ kolejne stopnie, cia³o Kukulkana zsunie siê na Ziemiê, a jego ogon wska¿e dok³adnie centrum galaktyki. Co stanie siê potem? Uk³ad S³oneczny ma byæ przywrócony pramaterii i powstaæ na nowo, lecz nikt naprawdê nie wie, co siê wydarzy i jaki bêdzie mia³o przebieg. Cokolwiek by to nie by³o, staro¿ytne kultury zapowiadaj± pocz±tek Ery nowej ¶wiadomo¶ci.


GCRT J1745-3009 Light Curve

Znaki

W r. 2002, w stanie Nowy Meksyk, podczas analizy fal radiowych niskiej czêstotliwo¶ci dr Scott Hymann ze wspó³pracownikami z Sweet Briar College zaobserwowa³ "dziwne dudnienia" pochodz±ce z centrum naszej galaktyki. (Diagram ze strony www.nature.com)

W os³upieniu stwierdzi³, ¿e sygna³ ten by³ inteligentnie kierowany; sk³ada³ siê z piêciu jednakowo dynamicznych emisji radiowych, trwaj±cych po 10 minut ka¿da i pojawiaj±cych siê co 77 minut. Przekaz trwa³ 7 godzin, pocz±wszy od 30 wrze¶nia do 1 pa¼dziernika.

Dok³adnie pamiêtam tê datê. Dwa lata wcze¶niej zakoñczyli¶my budowê piramid dla ¶wiata w Pirenejach i bez sensu anga¿owa³em siê jeszcze w budowê a¶ramu. Inwestycja w duchu starej epoki poch³onê³a maj±tek tak, ¿e w roku 2002 by³em ju¿ "w plajcie". Aby zdobyæ nowe fundusze zorganizowa³em polskie targi ezoteryczne w Mûlheim (Niemcy). Pierwsze odby³y siê w marcu i - poprzedzone reklam± w TV-Polonia - przynios³y sukces finansowy. Nastêpne, pa¼dziernikowe, te¿ zapowiada³y wielkie ¿niwo, lecz... krótko wcze¶niej prze¿yli¶my z ¿on± ca³kowite przebiegunowanie systemu warto¶ci. Poczuli¶my pal±c± potrzebê skupienia siê wy³±cznie na rozprzestrzenianiu piramid. Nie by³ to przymus, raczej poczucie obowi±zku, by dostarczaæ ludziom wy³±cznie narzêdzia do rozszerzania ¶wiadomo¶ci. Na wszystko inne szkoda nam ju¿ by³o czasu.

delfinki Nie mieli¶my pojêcia, ¿e jeste¶my pod wp³ywem nowych energii z centrum galaktyki, kiedy to nie bacz±c na ciskane za nami kl±twy, poszli¶my swoj± drog±. Zaczêli¶my s³uchaæ tylko wewnêtrznego g³osu! W pierwszej kolejno¶ci przenios³em firmê z Niemiec do Polski, gdzie dok³adnie w dniu "sygna³u" z centrum galaktyki "moi" ludzie dali mi do ekspertyzy pierwsze polskie Yantry. W tym samym czasie ¿ona spisa³a ich G³ówne przes³anie. Spod jej pióra sp³ywa³y my¶li, ¿e czas wszelkich guru w³a¶nie siê skoñczy³. Nadesz³a era szukania mistrza w sobie - czas odnalezienia boga-twórcy w sobie i wspó³tworzenia lepszego ¶wiata - w harmonii z Ca³o¶ci±. IDENTYCZNY "przekaz" na temat dalszego kierunku rozwoju ludzko¶ci odebra³y w tym czasie masy ludzi.

DSC00256 Zapotrzebowanie na nasze piramidy wzros³o po sygnale tak ogromnie, ¿e nie nad±¿ali¶my z produkcj±. Nabywcy wpisani byli na d³ug± listê oczekuj±cych. Jak ludzie, którzy s³ysz±c bicie dzwonów, biegn± do najbli¿szego ko¶cio³a, tak oni szukali energii piramid. My z ¿on± natomiast instynktownie ruszyli¶my do Luksoru (Egipt). Przypuszczalnie jest to miejsce mocy, ³±cz±ce nas z Centrum Galaktyki. W ka¿dym b±d¼ razie Amon Re, któremu po¶wiêcona jest tamtejsza ¶wi±tynia, to staroegipski Stwórca ¶wiata i Pan ³adu we Wszech¶wiecie. Uosobienie Pra¼ród³a jak Hunab Ku.

Tam ods³oni³y siê przed nami prastare, kap³añskie tajemnice i powsta³ projekt ksi±¿ki "Piramidy Yantra - sekrety materializacji marzeñ." Kilka lat pó¼niej, gdy w r. 2008, ¶wiêtowali¶my 18 lat naszego rozwoju i badañ nad piramidami, zabrali¶my do ¶wi±tyni jeden z modeli Yantry. Chcieli¶my po³±czyæ naturalne miejsce mocy z anten±, przyci±gaj±c± dok³adnie to samo pasmo kosmicznej energii. Zdaje siê, ¿e uaktywnili¶my stacjê odbiorcz±, gdy¿ zaczê³y dziaæ siê z nami rzeczy nies³ychane. O wiêkszo¶ci nie opowiadam, bo i tak nikt by mi nie uwierzy³. Na fotografiach uwiecznili¶my liczne orby i punkty, przypominaj±ce ¶wietliki. W cichym miejscu, stworzonym do medytacji, "znale¼li¶my siê" nagle poza czasem i przestrzeni±, a jednocze¶nie w centrum wszystkich wydarzeñ. Widzieli¶my siebie w ró¿nych miejscach i epokach. Poznali¶my kierunek, w jakim zmierza ludzko¶æ. Dowiedzieli¶my siê o naszej skromniutkiej roli w procesie przemian, o roli wszystkich Polaków (do tego jeszcze wrócê) i poznali¶my ukryty sens czekaj±cych nas wkrótce problemów .

DSC00269 ¯adne z nas nie jest channel-medium, nigdy te¿ nie mieli¶my ambicji proroków. Po prostu "widzieli¶my" oboje niemal to samo, ka¿de ze swojego punktu widzenia. Trudno to w³a¶ciwie ubraæ w s³owa...

Ogólny wniosek z tego duchowego happeningu jest taki, ¿e najbli¿szy czas do ³atwych nie nale¿y. Stwórca stawia ludzko¶ci wysok± poprzeczkê. Zadaniem naszym jest nauczyæ siê ¿yæ w pokoju, najwy¿szej tolerancji i szacunku dla siebie nawzajem.

Zdajê sobie sprawê, ¿e to komuna³, nie chodzi jednak o przymus ani wysi³ek, lecz o g³êbokie czucie, ¿e tak jest przyjemniej.

Wielu z nas musi siê po prostu przebudziæ!

To konieczne, gdy¿ trzeba bêdzie te¿ stawiæ opór decydentom, którzy narzucaj± nam ob³±kañczy obraz ¶wiata.

DSC00236 Mamy tego ¶wiadomo¶æ. Wiemy, ¿e jeste¶my permanentne manipulowani, medycyna niszczy zdrowie, nauka truje ¿ywno¶æ, prawo kpi ze sprawiedliwo¶ci, szko³y rujnuj± talenty, politycy defrauduj± narody, a religie t³amsz± ducha... Odwieczn± M±dro¶æ natomiast przyæmiewa gwa³towny wysyp "przewodników" z monopolem na "Prawdê"... B³yskawiczna przemiana ca³ego systemu wygl±da tak beznadziejnie, ¿e pro¶ciej by³oby znów zacz±æ od jaskiñ, jednak nie têdy droga.

W tej chwili na Ziemi walcz± ze sob± dwa silne pr±dy my¶lowe. S± to dwa zbiorowe my¶lokszta³ty o potê¿nej mocy. Stanêli¶my na progu "wojny" o przeforsowanie wizji ludzi ¶wiadomych i wolnych przeciwko totalnemu zniewoleniu. Walka zdaje siê byæ nierówna, bo jedynym naszym uzbrojeniem s±: si³y ducha i ¶wiadomo¶æ. O tym, czy jest to potê¿ny orê¿ czy ¶lepa naiwno¶æ, decyduje stopieñ przebudzenia. "Wojna" rozgrywa siê na ca³ym globie, gdzie w³a¶nie kipi od konfliktów na forum publicznym i prywatnym. Ka¿dy z nas pe³ni rolê ma³ego ogniwa, a rezultat zale¿y od Ca³o¶ci. Wbrew narzucanym nam, chorym regu³om mamy szukaæ sposobu, by ¿yæ w zgodzie z prawami Kosmosu. Wspóln± "nagrod±" stanie siê Nowy ¦wiat, oparty na zasadach zwi±zku cz³owieka z Wszech¶wiatem. Po naszej stronie stoj± potê¿ne si³y, jednak wszystkie zadania rozwi±zaæ musimy sami. Dla ludzi zwi±zanych w prawem, medycyn±, o¶wiat±, religi±, ekologi±, finansjer±... nastanie czas trudnych wyborów miêdzy wygodnym "bezpieczeñstwem" a idea³ami. Nie³atwe do¶wiadczenia naucz± nas na zawsze odró¿niaæ g³os serca i intuicji od spekulacji rozumu, chaosu i zamieszania. W konsekwencji po mistrzowsku bêdziemy panowaæ nad strachem.

DSC00238 "Centrala" od wieków ¶le sygna³y na temat triumfu potêgi mi³o¶ci nad przemoc± i ignorancj±. Wielkim fina³em mijaj±cej epoki ma byæ transmutacja DNA, poddanego promieniom Galaktycznego Motyla. Przemiana to d³u¿szy proces, który od dawna ju¿ trwa. Aktualnie wzmo¿one na Ziemi cyklony, trzêsienia, fale tsunami, wybuchy wulkanów czy wyj±tkowo niekonwencjonalne zachowanie S³oñca... s± wska¼nikiem nasilaj±cej siê grawitacji z Centrum galaktyki. Mo¿na powiedzieæ, ¿e "zbli¿aj± siê do nas promienie Stwórcy". Chwile jego szczególnej aktywno¶ci, jakie mia³y miejsce np. na pocz±tku maja 2009 s± dla ludzi uduchowionych niezwykle przyjemne. Zdarzaj± siê wówczas spontaniczne przebudzenia, stany pogodnej euforii czy pe³nia szczê¶cia... Jak powrót "do domu" po d³ugiej, mêcz±cej podró¿y. Cokolwiek przyniesie rok 2012, wygl±da wiêc na to, ¿e wszyscy mamy zagwarantowane o¶wiecenie. Starannie zaprojektowany mechanizm przekszta³ci Homo sapiens w Istotê Ludzk± Nowej Ery, tylko... Aby bajka sta³a siê prawd±, ka¿dy z nas ma byæ dostrojony jak instrument, wspó³brzmi±cy z ogólnym Wielkim Porz±dkiem.

Tam, gdzie wibracja z Kosmosu trafi na przeciwn± polaryzacjê, efekt mo¿e byæ zbli¿ony do próby przekazu pr±du wysokiego napiêcia przez cienki, zardzewia³y drucik. Ludzie oporni (np. z zimnym sercem) mog± zacz±æ zdradzaæ objawy, jakby im siê "przepali³y bezpieczniki". Ju¿ teraz, przy pierwszych promieniach, obserwujemy zastraszaj±c± ilo¶æ zachorowañ psychicznych i psychosomatycznych. Wspó³pracuj±cy ze mn± lekarz, dr W. Rybiñski stwierdzi³, ¿e jego przychodniê odwiedza 10 razy wiêcej pacjentów ni¿ 10 lat temu. Ostatnio powiedzia³: "... czasem siê z³oszczê, ¿e przychodz± z pierdo³ami, a to mo¿e z ich cia³ami co¶ siê dzieje pod wp³ywem zmian globalnych. Sam prze¿ywam niewyt³umaczalne okresy ubytku i przyp³ywu energii. W tych okresach widzê to samo u moich pacjentów - jakby jaka¶ si³a dzia³a³a z zewn±trz..."
Wszelkie niedomagania to sygna³, ¿e cia³o stawia opór. W takiej sytuacji najlepiej poddaæ siê transformacji i skupiæ na pozytywnych wizjach przysz³o¶ci. Im wiêcej w nich ciep³a, mi³o¶ci i szczê¶cia, tym lepiej - dla ca³ej planety.


¦wi±tynne wizje (moje i mojej ¿ony) by³y wielowymiarowe, ukazuj±ce wiele ró¿nych scenariuszy jednocze¶nie. W czasach "obecnych" widzieli¶my nasz dom ko³o Bremy, jak przelewa siê przez niego morska fala. Na ten obraz nak³ada³o siê wiele innych, niektóre wrêcz sielankowe. Jednym z nich by³a scena piêknego poranka (w przysz³o¶ci), kiedy to spostrzegli¶my nagle niewielk± liczbê ludzi na Ziemi. Byli bardziej ³agodni i wype³nieni bogactwem ducha. Kwitn±ca tu¿ obok cywilizacja wspó³gra³a harmonijnie z Natur±. Wizjom tym towarzyszy³a ¶wiadomo¶æ, ¿e moja "prywatna" przysz³o¶æ zale¿y od wyboru dowolnej z przedstawionych mi wersji wydarzeñ. Przez kierowanie UWAG¡ decydowa³em, co mnie przyci±ga, co pragnê prze¿yæ. Po dokonaniu wyboru rozga³êzia³y siê przede mn± nastêpne wielowymiarowe obrazy. Zmienia³o siê to tak szybko, ¿e nie by³o miejsca na przemy¶liwanie. "Szed³em" automatycznie tam, dok±d pcha³y mnie wewnêtrzne sk³onno¶ci. Jestem pewien, ¿e ka¿dy cz³owiek dokonuje takich samych wyborów ka¿dego dnia. Przez dobieranie my¶li i uczuæ, ksi±¿ek, programów, audycji czy filmów. Ka¿dy z nas sam decyduje, w jakim ¶wiecie chce ¿yæ, czy w zgodzie ze Stwórc± czy przeciw niemu, z mi³o¶ci± czy bez niej... Dzieñ dzisiejszy jest skutkiem wyborów z przesz³o¶ci. Jutro zale¿y od tu i teraz. ¯ycie wieczne trwa w tym momencie, a ka¿da my¶l kreuje nasz los.


Spisane na przestrzeni dziejów proroctwa dotycz± g³ównie osoby, której siê ukaza³y. Narzucanie ludziom w³asnych negatywnych "objawieñ" (czy przekazów channelingowych) wydaje siê byæ w tej sytuacji do¶æ wredne. Nawet globalna katastrofa nie mo¿e dotyczyæ wszystkich. Pamiêtajmy o takich wydarzeniach jak WTC. W drug± wie¿ê samolot uderzy³ skosem. Dziêki temu ocala³a jedna z klatek schodowych, ci±gn±cych siê wzd³u¿ rogów budynku. Grupa ludzi z górnych piêter, "odciêtych" po¿arem, pomimo gêstych, gor±cych oparów i paniki, bezpiecznie zesz³a na sam dó³. Gdy wie¿e runê³y, byli ju¿ poza zasiêgiem. Przysz³o¶æ ka¿dego z nas zale¿y od dokonanych wyborów i zadañ ¿yciowych, jakie mamy jeszcze do wykonania.

Niektórzy naukowcy przewiduj±, ¿e katastrofa jest nieunikniona. Byæ mo¿e! Ale przecie¿ w ostatniej dekadzie mieli¶my wiêcej katastrof i na szersz± skalê ni¿ przez ostatnie 200 lat... Mo¿liwe ¿e ich suma sk³ada siê na obraz przewidywanej i prorokowanej zag³ady - Gin± tysi±ce ludzi i to te¿ nale¿y do Wielkiego Planu. Swego czasu moja ¿ona dokona³a gruntownej analizy przypadków ¶mierci klinicznej i zachowañ zaraz po niej. Porówna³a to wszystko do stanów o¶wiecenia i przemiany ¶wiadomo¶ci. Wysz³o na to, ¿e chodzi o to samo zjawisko czyli najpó¼niej w godzinê ¶mierci ka¿dy do¶wiadcza wgl±du i wtajemniczenia. Czasem wystarcza tylko wielki ból. W klasztorach Zen kap³ani bij± adeptów kijem po plecach, ¿eby przy¶pieszyæ proces i uczeñ czêsto "budzi siê" w³a¶nie w momencie uderzenia. W roku 2012 bêdzie mia³a miejsce globalna transformacja zwyk³ych zjadaczy chleba w o¶wieconych. Bardzo prawdopodobne, ¿e niektórzy z nas bêd± musieli spotkaæ siê oko w oko ze ¶mierci± lub prze¿yæ drastyczny wstrz±s. Cokolwiek siê bêdzie dzia³o, s³u¿y naszemu wy¿szemu dobru i ka¿dy otrzyma, co mu potrzebne, by dostroiæ siê do wy¿szej wibracji. Wa¿niejsze ni¿ troska o cia³o jest zadbanie o ¶wiadomo¶æ. Wielu ludzi ma ju¿ w³asne, wypracowane recepty jej ochrony. Wielu wi±¿e je z piramidami. Nestor polskich piramidologów, in¿. Czes³aw Galewski mawia³, ¿e gdy w mieszkaniu jest miejsce na piramidê, tam wszystko jest na swoim miejscu. Lucyna £oboz z fundacj± Projekt Cheops szukaj± w Wielkiej Piramidzie w Gizie zabezpieczeñ, zostawionych nam przez staro¿ytnych. Ja rozprzestrzeniam piramidy Yantra. Dziêki nim dozna³em zjednoczenia z Centrum i wiem, ¿e ka¿dy posiadacz mo¿e prze¿yæ to samo. Do¶wiadczenie w luksorskiej ¶wi±tyni pokaza³o, ¿e piramida Yantra pozwala nam w sposób szczególny "asymilowaæ" promienie Hunab Ku i u³atwia ca³kowite zjednoczenie ze Stwórc±.
Je¶li wiêc siê nawet zdarzy, ¿e fala galaktycznego oceanu poszarpie jaki¶ l±d na strzêpy, cz³owiek bêd±cy w tym czasie jednym z oceanem nie ma siê czego baæ. Prze¿yje tylko fascynuj±ce do¶wiadczenie, gdzie¶ poza czasem i przestrzeni±.

Energia tych konstrukcji to po³±czenie ¶ci±gniêtych z kosmosu promieni twórczej energii Hunab Ku, generowanej energii ziemskiej i przyci±gniêtych cz±steczek prany. Mieszanka taka sprawia, ¿e potê¿ne, kosmiczne ¶wiat³o jest dla nas "lekkostrawne" i nie powoduje tak powa¿nych zawirowañ, jakie odczuwa wielu ludzi w wyniku przej¶cia do Ery Wodnika.

Prócz warto¶ci czysto ochronnych YANTRA stanowi specyficzny klucz do ukrytej w nas wewnêtrznej wiedzy, m±dro¶ci i mocy. "Otwiera nas" na Kosmos i now± duchowo¶æ . Dziêki temu - w ¶wiecie przepe³nionym stresem i strachem - pomimo wszystko sk³aniamy siê, by odczuwaæ mi³o¶æ, dobro, piêkno... Z materia³u najpiêkniejszych uczuæ tworzymy lepszy ¶wiat.


Rola s³owian w nowej erze

Jak wspomnia³em, wszystkie proroctwa maj± charakter prywatny, choæ niektóre, uparcie powielaj±ce siê u wielu wizjonerów, bywaj± prawdziwym objawieniem. Zwykle nie dotycz± konkretnych wydarzeñ (te s± wielowymiarowe), tylko jasno okre¶laj± nasz± przysz³± rolê. Widzenia na temat przysz³o¶ci Polski i kap³añskiej roli S³owian w Nowej Erze zdawa³y mi siê niegdy¶ naiwne. Po egipskich prze¿yciach przyjrza³em im siê bli¿ej i zmieni³em zdanie o 180o. Dawni wizjonerzy tkwili po uszy w sztywnych schematach ortodoksyjnego katolicyzmu, tymczasem przepowiadali, ¿e nasz kraj ma staæ siê kolebk± NOWEJ MY¦LI. Marzyli o zwyciêstwie nad wrogiem, w wizjach za¶ widzieli duchow± jedno¶æ ze zwa¶nionymi nacjami i prawdziw± wolno¶æ. Widzieli rzeczy, które im siê zwyczajnie "nie mie¶ci³y w g³owach".

Najbardziej zbli¿one do mojego egipskiego przekazu s± widzenia ks. Bronis³awa Markiewicza . W po³owie XIX w. przewidzia³ on, ¿e Polska bêdzie "torowa³a ¶wiatu drogê do Boga". "...Wy, Polacy, przez ucisk niniejszy oczyszczeni i mi³o¶ci± wspóln± silni (...)wprowadzicie dot±d nie widywane braterstwo ludów: Bóg wyleje na Was wszelkie ³aski i dary, wzbudzi miêdzy Wami ludzi ¶wiêtych i m±drych i wielkich mistrzów, którzy zajm± poczytne stanowisko na kuli ziemskiej(...)." W "Boju bezkrwawym" (1865 r.) pisa³: "Polacy, Bóg nie ¿±da od was walki, jak± staczali najlepsi przodkowie wasi na polach bitew w chwilach stanowczych, ale bojowania cichego, pokornego a znojnego na ka¿dy dzieñ, szczególniej przeciw nieprzyjacio³om dusz waszych(...). On chce, aby¶cie ka¿dy w swoim stanowisku wiedli przede wszystkim na ka¿dy dzieñ bój bezkrwawy. Tylko pod tym warunkiem (...) ju¿ tu na ziemi zajmiecie ¶wietne stanowisko pomiêdzy narodami. Pokój Wam!..."

Hrabia i filozof August Cieszkowski (XIXw.) : ...Szczep to (S³owianie) ogromny, rozleg³y i silny, niezmiern± przestrzeñ ¶wiata zalegaj±cy a przecie¿ odpowiedniego w dziejach ¶wiata udzia³u dot±d pozbawiony. Owszem nad podziw poni¿ony i sponiewierany, jakoby umy¶lnie przez Opatrzno¶æ do przysz³ych powo³añ zachowany. Jak w pierwiastkach germañskich ¶redniowieczne, tak w pierwiastkach s³owiañskich nowoczesne losy ludzko¶ci zapisa³ Pan Bóg (...) Stany wy¿sze i ¶rednie odegra³y ju¿ ¶wietne w dziejach role i dope³ni³y zbawiennego dla ludzko¶ci pos³annictwa. Dzi¶ otwiera siê era dzia³alno¶ci dla ostatniego stanu, który dot±d by³ niczym, a odt±d znowu wszystkim bêdzie. A tym stanem miêdzy narodami jest w³a¶nie S³owiañszczyzna.(...)

Zygmunt Krasiñski (XIXw.) równie¿ widzia³ Naród Polski wskrzeszony do bytu politycznego i szczególn± rolê Polski w nadchodz±cej trzeciej epoce. ...... A wstaniesz na nowo, A wstaniesz królow± S³owiañskich pól."

Anonimowa "Podlasianka" widzia³a, ¿e "...powstan± Stany Zjednoczone Europy, a ich stolic± ma byæ Warszawa, która obok Pary¿a i Tokio bêdzie najwiêkszym miastem ¶wiata..." Sam Chrystus mia³ jej przekazaæ, i¿: "Nie do Germanów, lecz do S³owian nale¿y przysz³o¶æ Europy. Polska jest wezwana do wielkiej misji i dlatego powinna staæ siê wzorem dla innych narodów".

Z powodu takich w³a¶nie "wgl±dów" Stalin i Hitler - wzorem Heroda - zaczêli panowanie nad ¶wiatem od masowych mordów polskiej inteligencji.

Ukryte talenty S³owian objawi³y siê jednak dopiero, gdy na scenê dziejowych wydarzeñ wkroczy³... komputer. On pierwszy wywo³a³ eksplozjê s³owiañskich sukcesów na arenie miêdzynarodowej. W³a¶nie poznali¶my tajemne predyspozycje S³owian, o których wspominali prorocy. Dzi¶ ¶wiatowe korporacje, maj±ce wp³yw na funkcjonowanie Internetu, staj± siê powoli zale¿ne od naszych fachowców. Jeste¶my poszukiwani przez najwiêksze koncerny, banki, spó³ki ... nie muszê chyba wymieniaæ, kogo jeszcze.

Teraz - po obaleniu komuny bez walki - jeste¶my szczególnie predestynowani do propagowania idei duchowej wolno¶ci na ¶wiecie. Nasza nieujarzmiona suwerenno¶æ niechêtna jest planom totalitarnego zniewolenia, chipowania ludzi i kontroli absolutnej. Do¶æ te¿ mamy nie koñcz±cych siê krwawych walk o wolno¶æ. Poznali¶my ju¿ skuteczniejsze metody. W przededniu spe³nienia najgorszych decydenckich scenariuszy ju¿ "widzê" Polaków w zakamarkach Londynu czy New Yorku, zmieniaj±cych oprogramowanie w chipach wed³ug woli klienta. W naszej ofercie pojawi± siê kursy weekendowe, ucz±ce jak przeprogramowaæ w³asny wszczep. Jeszcze lepszym krokiem bêdzie wpuszczanie wirusów do centralnych komputerów z baz± danych... Zawsze potrafili¶my daæ siê we znaki ka¿dej, manipuluj±cej lud¼mi "w³adzy". Nie bez powodu wszêdzie nas teraz pe³no.

Wieszcz i wizjoner Adam Mickiewicz (XIXw.) widzia³ "...ca³± ziemiê pokryt± sieci± dróg ¿elaznych. Floty skrzydlatych balonów bêd± wtedy ¿eglowaæ w powietrzu, jak dzi¶ okrêty po morzu...." Za pomoc± "akustycznych przyrz±dów", "siedz±c spokojnie przy kominku w hotelach, mo¿na bêdzie s³uchaæ dawanych w mie¶cie koncertów ...." ¦wiêcie wierzy³, ¿e jego przepowiednie polityczne musz± siê spe³niæ. S±dzi³ m.in., ¿e "...gdy narody uzyskaj± sw± wolno¶æ, powstan± w Europie "jakie¶ Stany Zjednoczone". (...)Wszystkie zagadnienia i trudno¶ci narodowe bêdzie rozwi±zywa³o ...concilium europejskie" rodzaj jakiej¶ Ligi Narodów, w której Polska bêdzie zajmowaæ zaszczytne stanowisko." Uwa¿a³ przy tym, ¿e my , S³owianie jeste¶my "najpotê¿niejszym narzêdziem, jakie Bóg zachowa³ dla swoich dobrotliwych celów dla ¶wiata " (...)Bardzo wiêc logicznie wnioskowaæ wypada, ¿e plemiê s³owiañskie i naród polski s± przeznaczone do utworzenia spo³eczno¶ci nowej.(...) Duch nowy, który siê odezwie o sk³onno¶ci tego rodu, musi przedstawiaæ jego domowe, gminne i polityczne przymioty. Trzeba, ¿eby w tym duchu Czesi, Polacy i Rosjanie ujrzeli, ¿e s± braæmi."

Juliusz S³owacki (XIXw.) przewidywa³ podobnie i stre¶ci³ nasz± filozofiê (...)W sercach siê zacznie ¶wiat³o¶ci Bo¿ej Strumienny ruch, Co my¶l pomy¶li przezeñ, to stworzy, Bo moc - to duch.... "

Komputer funkcjonuje na obraz i podobieñstwo cz³owieka. G³ówne zasady programowania pod¶wiadomo¶ci zbli¿one s± do pracy informatyków. Wniosek nasuwa siê sam! Potomkowie spu¶cizny Tolteków rodz± siê w³a¶nie nad Wis³±, choæ... jeszcze trochê wody w niej up³ynie. Brama do nowej rzeczywisto¶ci wci±¿ jeszcze jest zamkniêta. Potem, przy pomocy umys³u i ¶wiadomo¶ci bêdziemy musieli zaw³adn±æ przede wszystkim w³asnym ¿yciem. Czas guru-gawêdziarzy siê skoñczy³! Trzeba bêdzie wykazaæ siê prawdziwym mistrzostwem i dzia³aæ na innych przyk³adem. Nikt nam nie obiecywa³, ¿e wystarczy sam tylko talent.

Angielska wizjonerka Madame Sylwia (1948r.) przewidzia³a zjednoczenie Europy i jedn±, europejsk± flagê.: "Z ma³ego kraju w ¶rodku Europy wyjdzie iskra, która ogarnie p³omieniem zmian ca³y ¶wiat i zmieni go na lepsze. W tym kraju po zmianach powstanie wysoka wie¿a, któr± maj± zbudowaæ mieszkañcy. Bêdzie to centrum duchowe ¶wiata. (...)"

Wizjoner szwedzki Islrmayer, "w ma³ym kraju w ¶rodku Europy powstanie centrum duchowe, które bêdzie swoim zasiêgiem promieniowa³o na ca³y ¶wiat."


Na progu Nowej Ery spe³nia siê egipskie proroctwo i piramidy znów staj± siê dla nas tym, czym by³y od zawsze - kluczem do Kosmosu i nowej ¶wiadomo¶ci. Polacy wykazuj± tu szczególne zami³owanie. To nasi fachowcy od 70-ciu ju¿ lat restauruj± zabytki Egiptu, a teraz jeszcze Projekt Cheops próbuje (w przeno¶ni) "wskrzesiæ mumiê". Ja wskrzeszam staroegipsk± tajemnicê i zgodnie z wol± Tolteków staram siê j± udostêpniæ wszystkim ludziom. Nasze umi³owanie duchowej wolno¶ci, przepowiednia Wielkiej Piramidy, Toltecki sposób tworzenia "raju na Ziemi" i s³owiañskie talenty programowania umys³u ... wszystko powoli sk³ada siê w logiczn± uk³adankê. Bardzo prawdopodobne, ¿e duchowym centrum ¶wiata stanie siê piramida, wzniesiona przez Polaków gdzie¶ w Warszawie. Wed³ug Wielkiego Planu TERAZ do naszych zadañ nale¿y umacnianie ludzko¶ci w "samowolnym rozwoju duchowym", opartym na ³±czno¶ci z Pra¼ród³em i s³uchaniu wy³±cznie wewnêtrznego g³osu. W roku 2012 mo¿emy liczyæ na powszechne przebudzenie i now± ¶wiadomo¶æ ludzko¶ci. Ci, którzy zd±¿yli siê ju¿ przebudziæ, doskonale wiedz±, ¿e przysz³y RAJ NA ZIEMI sami bêdziemy musieli sobie stworzyæ. Przebudziæ siê znaczy odkryæ, ¿e twórca rzeczywisto¶ci mieszka w nas.

Jarek Miroñski
www.yantra.pl



Dodatek - prognozy dla Polski w Nowej Erze
przepowiednie z minionego tysi±clecia

Proroctwo ¶w. Malachiasza z 1128 r. podaje: "Polska powstaj±c majestatycznie jak feniks z popio³u (...) stanie siê jednym z mocarstw w Europie".

Stanis³aw Reske (1570 r.): ...... Niemcy milczeæ bêd±. Od¿yje z popio³ów Polska, Brandenburgia zap³acze. Dania smuciæ siê bêdzie, Moskwa siê zadziwi, Francja zobaczy, ¿e bez cudzych pieniêdzy umocni siê i wzro¶nie Polska...."

Perran, prorokini z Francji; " Odmiana (¦wiata) nie wyjdzie z g³owy jednego cz³owieka ale z narodu. Polska jest narodem wybranym na kap³añstwo ¶wiata.".

Ksiadz Marek Jandolowicz (1767r.) w "Wieszczbie dla Polski": ...A ty [Polsko] jak Feniks z popio³ów powstaniesz, Ca³ej Europy ozdob± siê staniesz." I ok.1805 r. doda³: "...I w Ojczy¼nie naszej bêdzie wówczas swoboda i wszystkie dzieci tej ziemi ¿yæ bêd± w zgodzie (....) Tak siê stanie, bo taka jest wola Boga! ...."

Siostra Nimfa Suchoñska z Krakowa ( koniec XVIIw.) cytowa³a z widzenia Jezusa: ......Ojczyzna twoja w XX wieku dopiero powstanie do bytu czê¶ciowo, za¶ w ca³o¶ci i wielkiej ozdobie w czas niejaki potem..."

legendarny mistyk Wernyhora ( XVIIIw.): "...Moskale (...) z nieprzyjació³ zrobi± siê przyjació³mi Polski. (...)w znacznej czê¶ci ¶wiata odmieni siê zewnêtrzne nabo¿eñstwo. (...). Szczê¶cie trwaæ bêdzie przez wiele lat."

¦w. Klemens Maria Hofbauer (XVIIw.): "...Biedna Polsko, jak ty krwawisz... Ale przyjd±, dla ciebie lepsze jeszcze czasy. Zmartwychwstaniesz."

Miko³aj Sikatka (ok.1850 r.) przekaza³ s³owa Maryi "Ku zdumieniu wszystkich narodów ¶wiata - z Polski wyjdzie nadzieja udrêczonej ludzko¶ci. Wtedy porusz± siê wszystkie serca rado¶ci±, jakiej nie by³o przez tysi±c lat (...)".

Filozof i poeta niemieckiego pochodzenia Wincenty Pol (XIXw.) (...) O! wszystkim ludziom pójdziesz ... Polsko ... przodem, (...) Wytrwaj a staniesz potê¿na i ca³a! Wytrwaj a staniesz ... staniesz ludu dzielny (...) Miêdzy narody, jak morze graj±cy I p³odny, p³odny, jako ziemia Bo¿a. (...) ¦wiat siê urz±dzi twoimi prawami. Ty sam siê zdziwisz nad w³adz± twych cudów, Bo twoi wieszcze bêd± prorokami. A twoja ksiêga Ewangeli± ludów.(...).

Franciszkanin z góry Synai (1840r.) , z objawienia przysz³o¶ci ca³ego ¶wiata: "Polska bêdzie samodzieln± i stanie siê jednym z najpotê¿niejszych pañstw w Europie.".

Jasnowidz Stefan Ossowiecki (XXw.), równie¿ uwa¿a³, ¿e Polska odegra nies³ychanie wa¿n± rolê w procesie duchowego odrodzenia ¶wiata. To w³a¶nie nasz kraj wskazywa³ jako ten, który bêdzie wzorem dla innych.

Ojciec Klimuszko widzia³ Polskê jako kraj, "...od którego wyjdzie sygna³, który zmieni ca³y ¶wiat. " "Polska bêdzie ¼ród³em nowego prawa na ¶wiecie, zostanie tak uhonorowana wysoko, jak ¿aden kraj w Europie (...)" , To "wa¿ny kraj, z którego bêd± pochodzili ludzie, którzy zmieni± ¶wiat..". "...my¶l z Polski bêdzie promieniowa³a na ca³y glob ziemski." Radzi³, ¿eby byæ optymist± i nie braæ pod uwagê koñca ¶wiata.

Siostra Faustyna w widzeniu Jezusa z roku 1938: "Polskê szczególnie umi³owa³em, a je¶li pos³uszna bêdzie woli Mojej wywy¿szê j± w potêdze i ¶wiêto¶ci. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje ¶wiat na ostatnie przyj¶cie Moje".

S³ynna austriacka stygmatyczka Teresa Neuman przepowiedzia³a (1948 r.): "w jêzyku polskim bêd± g³oszone najm±drzejsze prawa i najsprawiedliwsze ustawy".

S³ynny astrolog i jasnowidz Leszek Szuman opisa³ moment, gdy rozpowszechni siê na ¶wiecie wiedza na temat staro¿ytnych cywilizacji, jak Majowie. Pó¼niej nast±pi z³oty okres w dziejach ludzko¶ci. Chocia¿ by³ pesymist±, radzi³ nie opuszczaæ Polski.

Proroctwo, uznawane za fragment trzeciej tajemnicy fatimskiej, przekazanej Siostrze £ucji (1917 r.): "Naród polski przejdzie drogê odrodzenia. Po raz pierwszy odczyta i zrealizuje prawdziwe cele ludzko¶ci. Od niego zale¿eæ bêdzie przysz³o¶æ Europy" "W Polsce rozpocznie siê odrodzenie ¶wiata przez ustrój, który wytworzy nowe prawa". "(...) Obdarzy ona (Polska) braterstwem wszystkie narody ¶wiata. Ona bêdzie przygarniaæ, chroniæ, nie¶æ pomoc(...)"

Stygmatyk Andrzej Gwiazda twierdzi³, ¿e "Polska odegra wa¿n± rolê w dziejach Ziemi. U nas ma powstaæ ¶wiatowe centrum rozwoju duchowego. Pojawi siê w Polsce cz³owiek, który zapali latarnie wiedzy i stanie siê s³awny na ca³ym ¶wiecie. Wcze¶niej (...) Ziemiê czeka przebiegunowanie..."


¼ród³a:
o. Flawian Niebiañski, opracowanie z roku 1943
Projekt Cheops: www.buycontacthasbegun.com/support-files/nexuspolish.pdf, www.buycontacthasbegun.com
www.nature.com
www.apocalypse2012.fora.pl/2012-artykuly,15/2012-bardziej-niezwykly-niz-nam-sie-zdaje,168.html



Przypis Taraki
Artyku³ Jarka Miroñskiego zamieszczam, poniewa¿ dobrze oddaje zjawisko "Roku 2012", a raczej jego zbli¿ania siê - zjawisko, które dotyczy ¶wiadomo¶ci ludzi i w ich umys³ach siê dzieje.
Co do szczegó³ów fizycznych: Nie ma dowodów, ¿e poprzednie przebiegunowania pola magnetycznego Ziemi zak³óci³y ¿ycie na Ziemi. Zjawisko to jest do¶æ czêste w skali geologicznej: w ci±gu minionych 5 mln lat zdarzy³o siê 21 razy, czyli ¶rednio raz na ok. 240 tys. lat. Podczas przebiegunowania ziemskie pole magnetyczne nie zanika ca³kiem, lecz traci swój zwyk³y charakter dwubiegunowy. Chocia¿ obecnie faktycznie zanosi siê na kolejne przebiegunowanie, to jest ma³o prawdopodobne, ¿eby sta³o siê to szybko, np. w grudniu 2012 roku - gdy¿ procesy takie trwaj± raczej setki lat, je¶li nie tysi±ce. Nie wydaje siê, ¿eby istnia³ zwi±zek miêdzy kalendarzem stworzonym przez Majów, a przebiegunowaniem. Gromada gwiazd Plejady i centrum Galaktyki czyli obiekt Sagittarius A, chocia¿ znajduj± siê po przeciwnych stronach nieba, nie s± z Ziemi widoczne w jednej linii. W obecnych latach, punkt zimowego przesilenia faktycznie przesuwa siê w pobli¿u centrum Galaktyki, co jest wydarzeniem do¶æ rzadkim: zdarza siê raz na cykl precesji Ziemi czyli ok. 26 tys. lat. Jeszcze rzadszym wydarzeniem jest, ¿e p³aszczyzna ekliptyki (orbity Ziemi lub ogólnie planet Uk³adu S³onecznego) pokazuje w przybli¿eniu centrum Galaktyki: tak siê zdarza raz na pó³ obiegu S³oñca wokó³ galaktycznego centrum, czyli co ok. 113 milionów lat. Nauka nie ³±czy powy¿szych zjawisk z przestawianiem biegunów Ziemi. (Wojciech Jó¼wiak)
←wroæ do tekstu

Autor, jego teksty
Aby pisaæ komentarze zaloguj siê lub zarejestruj.
drukujDrukuj

Promocje

Og³oszenia

menu ruchome
rozwiñ menu --»


© Copyright by Taraka. Prawo rozpowszechniania zastrze¿one.
wróæ na górê wróæ na górê
Logowanie:

- e-mail jako login
- has³o
Zaloguj
Pomiñ   Zapomnia³em/am has³a!

Zapisz siê (za³ó¿ konto w Tarace)