Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

20 grudnia 2009

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki Zero (odcinków: 14)

Nowaki-ledwaki w krainie rozumu


« Gdzie ten rezonans morficzny?

Według książki Fiałkowskiego i Bielickiego „Homo przypadkiem Sapiens” przodkowie człowieka osiągnęli w toku ewolucji tak wielkie mózgi, ponieważ ta wielkość mózgu i związane z nią zwielokrotnienie neuronów i połączeń nerwowych chroniło ich przed unieczynnianiem pojedynczych komórek nerwowych na skutek przegrzania mózgu, a przegrzanie mózgu ryzykowali podczas właściwego im sposobu polowania, czyli uporczywego choć niezbyt szybkiego pościgu za zwierzyną i to w południe, w porze największego afrykańskiego skwaru, kiedy inne drapieżniki mają sjestę. Zdobywali pokarm zaganiając zwierzęta na śmierć, ale podczas tego zajęcia ryzykowali własną śmierć skutkiem podobnego szoku termicznego. Ochroną, oprócz pozbywania się ciepła przez pocenie (do czego jesteśmy po mistrzowsku przystosowani) było właśnie zwielokrotnienie struktur mózgu, tak by nie paść nieprzytomnym nawet jeśli połowa neuronów wysiądzie skutkiem prawie letalnej temperatury ciała. Przez półtora miliona lat surowej selekcji na wytrzymałość na przegrzanie wyhodowali sobie wielkie mózgi z nadmiarem tkanki analizującej informację. Ta ewolucja skończyła się około 200 tysięcy lat temu. Dlaczego? Ponieważ właśnie wtedy mózgi praludzi osiągnęły taki rozmiar, że włączyła się w nich inteligencja. Sprzęgło się to z ewolucyjnym wynalezieniem mowy. Od tego momentu nie musieli już ginąć z przegrzania w pościgu za antylopami, ponieważ inteligencja dawała im mniej ryzykowne środki aprowizacji: narzędzia łowieckie, pułapki, gry strategiczne nagradzane górą mięsa słonia lub mamuta. Coraz większe mózgi przestały być potrzebne, ponieważ teraz, od czasu włączenia się inteligencji, przeżywali i pozostawiali potomstwo także ci, co mając przegrzewające się mózgi biegali niedość szybko.

Z powyższego rozważania (które, kiedy się czyta wspomnianą książkę, nie pozostawia wątpliwości swoją żelazną logiką) wynika rzecz niepokojąca. Otóż nasi przodkowie zaprzestali ewoluować w kierunku większych mózgów zaraz po tym, jak w ich dostatecznie rozrośniętych mózgach zaświtał pierwszy, mówić poetycko, promień rozumności. A zatem zatrzymali się w rozwoju mózgu zaraz jak tylko przekroczyli granicę między nierozumnym a rozumnym. Zatrzymali się w rozwoju na etapie rozumowego minimum, na etapie inteligencji minimalnej.

Jeśli wyobrazimy sobie przestrzeń czy rozmaitość możliwych form inteligencji, rozumności i świadomości (które to rzeczy zapewne chodzą w parze), to człowiek z racji swojego tak a nie inaczej ustawionego ewolucyjnego mechanizmu, osiągnął zaledwie najniższy skraj tej przestrzeni (rozmaitości). Hodowanie mózgu jako narządu umożliwiającego bieg w warunkach, w których gonione zwierzęta padały z przegrzania, mogło go doprowadzić tylko do takiego punktu: zupełnego minimum. Żeby poszła dalej biologiczna ewolucja w kierunku większych i sprawniejszych mózgów, narzędzi inteligencji wyższej niż obecna ludzka, na to zabrakło mechanizmu selekcji. Po prostu nikt nie umierał przedwcześnie z powodu tego, że był mniej inteligentny od innych! Ani bardziej inteligentni nie zostawiali więcej potomstwa.

W krainie rozumu, w lidze istot rozumnych jesteśmy raz, nowakami (ang. newcomers), bo co to znaczy 200 000 lat bytowania, dziesięć tysięcy pokoleń w tej strefie. Przecież nie zdążyliśmy się jeszcze z tym oswoić, że mamy coś takiego jak rozum.

Dwa, jesteśmy w tej krainie uprożakami-ledwakami, czyli takimi przyprogowcami, którzy ledwo-ledwo przekroczyli próg rozumności. A co jest dalej? Ba… Szczęka opada, łeb trenowany w gonieniu guźców głupieje.

Auto-promo Taraki Zero: wstęp na końcu

Teksty najpierw zamieszczone w tarakablog.wordpress.com, w latach 2008-10.


« Gdzie ten rezonans morficzny?

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)