zdjęcie Autora

28 marca 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Nowe: Bogini Płodności i Bóg Wojny

Kategoria: Nowy szamanizm

« Kreatywne Narodziny Nowego Wspomnienia Rytuały wykupu - gromadzenie zasługi »

Nowe przychodzi do nas jako Bogini Płodności lub Bóg Wojny. Poetyckie ujęcie tego, że możemy zmianom powiedzieć TAK lub NIE – oraz, że Nowe niezależnie od tej decyzji nas zmienia, jest silniejsze od JA.  Eg. Jeśli zobaczę nowy rodzaj krzesła, to chcąc czy nie chcąc zostałem przez ten widok zmieniony.

I zmiana ta może w pewnych warunkach być inspirująca tj. bogowie mogą obdarzyć natchnieniem, jeśli akurat mebluję dom. Bogini Płodności może zapłodnić działanie, umysł. Podobnie jak bóg wojny, jego wysiłki w tym celu, nie są jednak tak miłe!

Jednocześnie owo objawienie jest destrukcyjne.  Min. Już bezpowrotnie straciłem okazję wynalezienia tego samego, a nawet inne starsze krzesła stały się mniej funkcjonalne ;) Może nawet być przekleństwem  - nie jestem w stanie zdobyć, nie jestem w stanie być zadowolony z dotychczasowych krzeseł, Boskie przekleństwo skazuje mnie na życie w nieszczęściu.

Z Nowym czy Boskim Objawieniem zawsze związana jest przemoc. I tu pojawiają się boskie dzieci: „Złote Dziecko” i „Boski Androgyn”.   Złote dziecko może oczarować swoją wspaniałością, oszołomić umysł i emocje na tyle, że świat wydaje się Nowy(też  Inny, Odmienny, Obcy). Boski Androgyn dla odmiany podtrzymuje iluzję swojskości, zmieniają się zachowania, percepcja, myślenie pomimo braku świadomości owej zmiany. I dzieje się to niezależnie od tego, czy owym zmianom mówimy TAK czy mówimy im NIE.

Sądząc po zachwytach nad cywilizacją i rozwojem można powiedzieć, że Złote Dziecko objęło ostatnio rządy i bachor okupuje tron. Wychodzi tu związek subiektywnej percepcji tempa zmian i kultu młodości. Myliłby się jednak ten, kto uznałby, że Złote Dziecko jest grzeczne, miłe i ułożone..Złoty Bachor, Królewski Bękart jest bardziej na miejscu.

Ciekawe, bo wychodzi również, że kultura unisex, metroseksualnych facetów, feministek ociekających testosteronem w walce o słuszną sprawę i LGBT również jest skutkiem owego tempa zmian. Boski Androgyn macza w tym palce! I tam gdzie Bękart jest głupio okrutny, Androgyn jest podstępny i chwiejny. Ciekawe, że ta iluzja swojskości powstaje niezależnie od tego, czy zmianom mówi się tak czy nie. Czy się popiera czy sprzeciwia Nowemu, owa siła zmienia nas bezpowrotnie.

Wróćmy na ziemię i do jednostek. Tu pojawia się ostry dualizm. Z jednej strony NOWE towarzyszy nam non-stop, każdy kolejny dzień jest NOWY tj. cała przyszłość należy do tej sfery i bogowie objawiają się wg. Swojej woli. Ten wątek na razie pominę, on przynależny jest rytuałom wykupu i warto temu poświęcić pełny odcinek.

Nowe Nowe – trafia się wyjątkowo rzadko. Bogowie ukrywają swoją obecność częściej niż się ujawniają.np. nawet jak dużo piszę (Pareto)  80% z tego jest plagiatem, nie chamskim zżynaniem, ale przetrawionymi myślami innych. 19% ma posmak Nowego tłumaczenia wynikły z tego, że mimowolnie czy kreatywnie łączę dziedziny; 1% to nowe pomysły, z których po konfrontacji odpada większość i jeśli zostaje promil czegoś twórczego to jestem zadowolony. Te proporcje ostatnie są trafniejsze niż pareto. Za powiedzeniem: trzeba przeczytać książek sto, żeby napisać jedną, trzeba 10000 ćwiczeń, żeby rozwinąć umiejętność.  Nawet jak trzymam lepsze proporcje to można powiedzieć, że ze 100 wpisów, jeden zawiera treści Nowe. Żartobliwie to szacując:  Do szansy pojawienia się Nowego Nowego jeszcze sporo mi brakuje, tłukę młotkiem na oślep i być może kiedyś w życiu trafię w boski paluch, jeśli jakiś bóg czy bogini na coś się zagapi i nie zdąży uchylić ;)

I wróćmy na ziemię jeszcze bardziej: To bardzo dobrze. Nie jesteśmy organicznie przygotowani do Nowego. Żyjemy w świecie ludzi, a nie bogów. I owe Nowe, nawet cień nowego czy jego iluzja ma na nas (auto)destrukcyjny wpływ, mroczna strona Kreatywności. Życie też jest chorobą przenoszoną drogą płciową, kończącą się śmiercią. Nowy dzień powoli nas zabija. Nasza ewolucja "przewiduje" zmiany pokoleniowe, gatunkowe, a nie jednostkowe! Rozprzestrzenianie się zachowań, a nie ich zmianę jakościową. Cały nasz układ nerwowy przygotowany jest na życie przeszłością i małpowanie.

Z tego jakoś trzeba się wykupić, ową boską destrukcyjność ujarzmić.  O tym w kolejnym odcinku.

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« Kreatywne Narodziny Nowego Wspomnienia Rytuały wykupu - gromadzenie zasługi »

komentarze

[foto]

1. Bogini Płodności i Bóg Wojny w enneagramie i tarocie • autor: Wojciech Jóźwiak2013-03-28 12:50:35

W enneagramie i w tarocie Bogini Płodności i Bóg Wojny przejawiają się jako tzw. "przejście w komforcie (B. Płodn.) i przejście w stresie (B. Wojny), oraz, przenosząc do Tarota, jako karta-kontynuacja (B. Płodn.) lub karta-inicjacja (B. Wojny). Warto to trzymać razem w rozumie, to na wiele spraw pada jaśniejsze światło.
[foto]

2. Tak :) • autor: Piotr Jaczewski2013-03-28 13:24:57

Jedynie polecałbym odejście od rozumu w stronę percepcji, doświadczenia, nutę szaleństwa i irracjonalności czyli  dialog pomiedzy jednym a drugim. Stąd Bogowie i Boginie, a nie Tarot i Enneagram. Tarot i Enneagram są kłamliwe w swej boskiej naturze i budowaniu tendencji do myślenia archetypami ;)

[foto]

3. Kłamliwe? • autor: Wojciech Jóźwiak2013-03-28 13:28:19

Łał, mocno powiedziane! Mógłbyś Piotrze, coś więcej o tym?
[foto]

4. Kłamliwe • autor: Piotr Jaczewski2013-03-28 14:56:21

Raz kłamliwe, to z tego, co pisałem: Tendencji do uogólniania zawartej w języku, myśleniu, a także świadomosci.  To jest powszechne, ale "zagęszcza się" tam, gdzie mamy do czynienia z naładowaniem znaczeniem tj symbolami, etykietkami. To taki aspekt naszej ignorancji wrodzonej :)

Okłamują, że coś wiesz - szczególnego.

 

Dwa, to z opisywania czegoś, co istnieje jako rzeczywistość społeczna, relacyjna. I tarot, i enneagram zyskują swoją realność w relacji. Istnieją na styku opisywania rzeczywistości i zachowywania sie jakby coś było rzeczywiste.

np. całość tych spraw z komplikowaniem przemian i typologii enneagramu to są kwestie utrzymania autorytetu cudzego lub własnego. Dorabianie teorii do wyjątków (kontr-argumentów) i wyjątków z wyjątków..

To już kwestia ignorancji nabytej -socjalizacji:)

Okłamują, że jesteś kimś wyjątkowym.

 

Trzy, to kłamliwość hm.. medytacyjna, suma powyższych nakierowana na odrzucanie własnego doświadczenia. Nie mogąc doświadczyć w skupieniu, medytacji owej jakości rozpoznać jej - odrzucając ją, tworzy się nowe odwieczne ważne byty-demony ;) To ten aspekt enneagramu pt. no to może dorzućmy 10 typ, myślałem, że byłem 9tką a tak na najprawdziwszą prawdę byłem dwójką. I ten aspekt tarotu pt. sięgnijmy dla pewności raz jeszcze.

To już kwestia naszego braku umiejętności i sumy dwóch poprzednich.

Okłamują, że to ważne.

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)