Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

16 grudnia 2018

Mirosław Piróg

z cyklu: Inne Myśli, re (odcinków: 34)

O cywilizacyjnych bombach


« O globalnym eksperymencie psychologicznym Mistrz Eckhart »

W roku 1964, w roku mego urodzenia, Stanisław Lem napisał: „Sądzę, że opanować trzeba nie tylko bomby A i H, ale także bombę P – eksplozji populacyjnej, niebawem – bombę I – informacyjną, i że nie można pozwolić, aby cywilizacja rosła sobie dalej jak dzikie zwierzę czy drzewo w lesie, ale należy ją okiełznać, to znaczy uregulować. Czyli że świat trzeba zmienić, by nie dopuścić do tego, aby w sposób niekontrolowany zmieniał nas samych”. Dziś, po 54 latach, widzimy, że nic z tego okiełznywania i regulowania nie wyszło. Bomby A i H dalej grożą ludzkości apokaliptyczną zagładą. Bomba P wybuchła z niepohamowaną mocą – od czasów, gdy Lem pisał swoje słowa, przybyło ponad 5 miliardów ludzi. Wybuchła także z mocą pół wieku temu nieprzewidywalną bomba informacyjna, płomieniem swym obejmując całą ludzkość wraz z pojawieniem się internetu. Dziś każdy może zaczerpnąć z niego całą wiedzę ludzkości – i jednocześnie zamieścić w nim swe najbzdurniejsze elukubracje, chore wytwory swego miałkiego umysłu. Mało tego, pojawiła się kolejna bomba – K, bomba klimatyczna, zagrażając zniszczeniem cywilizacji w przeciągu najbliższych dekad. Jest ona bezpośrednim wynikiem szóstej bomby, także oznaczonej literą K – bomby konsumpcyjnej. Konsumujemy energię, konsumujemy surowce, konsumujemy zwierzęta, a dominujący, całkowicie patologiczny system ekonomiczny, jakim jest neoliberalny kapitalizm, definiuje ludzi jako konsumentów jedynie.

I to wszystko za mego, jakże przecież krótkiego życia. Dorastałem, i żyję, w świecie, który niestety zmienia nas, a nie my jego, jak pragnął Lem. W świecie, w którym miliardy ludzi są już tylko bezwolnymi marionetkami zbiorowych procesów planetarnych. Cywilizacja rośnie, tyle, że nie przypomina to wzrostu drzewa, ale raczej degeneracyjny rozrost komórek rakowych. A to, jak wiadomo, kończy się śmiercią organizmu będącego żywicielem tych komórek. Jesteśmy gatunkiem, który przejawia ogromne tendencje suicydalne, dążącym prostą drogą do samozagłady. Mamy pomysły na energetyczny raj – od OZE po atom. Ale są one niczym innym, jak tylko projektem mającym na celu kontynuację tego, co dzieje się obecnie. To zakamuflowany bussines as usual, czyli marzenie o przeprowadzeniu cywilizacji przez obecny kryzys w stanie w miarę nienaruszonym. Śmiem twierdzić, że to się nie uda, że bez radykalnej dekonstrukcji systemu programującego teraz nasze życie nie przetrwamy. Cóż, ten kto pożera wszystko, sam będzie też kiedyś pożarty. Jedynym wyjściem byłoby nie pożeranie wszystkiego – ale czy taka propozycja może do kogokolwiek dziś przemówić?

Inne Myśli, re: wstęp na końcu

Teksty oryginalnie zamieszczone w blogu Autora. W Tarace za uprzejmą zgodą.


« O globalnym eksperymencie psychologicznym Mistrz Eckhart »

komentarze

[foto]

1. Lem x 3 • autor: Wojciech Jóźwiak2018-12-16 08:49:34

[foto]

2. Lem uznawał za... • autor: Mirosław Piróg2018-12-16 17:50:49

Lem uznawał za swą patronkę Kasandrę. Jak pisał: "Lubię się dowiadywać  ponurych rzeczy z trudnych książek". Dobrze znał naukę i wiedział "jak potworny jest tu postęp". Ale uważał także, że obwarowana odpowiednimi ograniczeniami maszyna mogłaby rządzić lepiej niż każdy polityk. Jak obserwujemy dzisiejszych "polityków" to trudno się z nim nie zgodzić.

3. Re • autor: Jarosław Koziński2018-12-17 03:20:16

Ciekawy, inspirujący do przemyśleń artykuł Panie Mirosławie. Ja przed Lemem chylę czoła.

4. Populacja Homo sapiens • autor: Ylvaluiza2018-12-21 11:41:28

Populacja ludzka na Ziemi kojarzy mi się z kolonią bakterii hodowaną w laboratorium, która szybko rozrasta się, a potem ginie wyczerpawszy swoją pożywkę (chyba że uda jej się przedostać w inne miejsce/ na inną planetę). Tyle samo mamy rozumu, co mikroby i jesteśmy niczym pasożyty niszczące świat.
[foto]

5. Tak, jesteśmy taka... • autor: Mirosław Piróg2018-12-22 00:54:25

Tak, jesteśmy taką naroślą, kolonią bakteryjną. I nawet rozum, którym tak chętnie się ludzie chwalą, nie uchroni nas od losu bakterii, które zjadłszy całą pożywkę, umierają. 

6. Konsumpcja.... • autor: Iwonakazmierczak20032018-12-22 01:42:27

Przeraza mnie bomba konsumpcyjna byc moze dlatego ze na ta akuat - mysle - ze moge miec jakis wplyw..... Obserwuje masy ludzi robiacych zakupy przedswiateczne kupujac, kupujac, kupujac.....A przeciez mieszkania sa nieduze,trzeba pomyslu zeby to wszystko jakos i gdzies upchnac, przeciez mamy bombki i ozdoby z zeszlego roku i z lat poprzednich, swiatelka, dekoracje, masowa produkcja wszystkiego i wszystko jest wkrotce albo do wyrzucenia albo do rzucenia bo bedzie nowe.... I tak juz nawet wcale nie pomalu ale zupelnie szybko sie rzuca i wyrzuca.... Moje postanowienie noworoczne to " nie kupuj bo masz". Wszystko co potrzebuje mam - i to w nadmiarze - a do tego gromade rzeczy zupelnie zbednych. Taki maly, osobisty strajk ;)
[foto]

7. Los bakterii, które zjadłszy całą pożywkę • autor: Wojciech Jóźwiak2018-12-22 08:37:31

Przyznam, że brakuje mi informacji -- i wyobraźni, też -- żeby wyobrazić sobie, jak będzie wyglądać to MHEE, Major Human Extinction Event. Jakoś mało się pisze o tym. Autorzy poprzestają na ogólnikach. Może w powieściach/filmach SF trzeba szukać inspiracji?
[foto]

8. Pewien przedsmak takiego... • autor: Mirosław Piróg2018-12-22 14:59:55

Pewien przedsmak takiego MHEE daje powieścidło Marca Elsberga "Blackout", opisujące apokalipsę cywilizacji ( tylko w Europie) powstałą w wyniku tylko jednego czynnika - braku prądu przez kilka tygodni. Wartości literackich nie ma, ale daje obraz the end of civilisation as we know it.
[foto]

9. Albo "Sekundę za późno" Forstchena • autor: Arkadiusz2018-12-22 18:39:42

Apokalipsa z powodu nagłego i długotrwałego braku prądu w wyniku detonacji bomby EMP. Autor musiał się nieźle przygotować do książki, bo precyzyjnie opisuje rozpad cywilizacji i kolejne zagrożenia dla życia pojawiające w miarę upływu czasu. Im bardziej zindustrializowane i nowocześniejsze technologicznie państwo tym większe straty w ludziach.

10. armagedon w praktyce • autor: Jerzy Pomianowski2018-12-22 22:28:18

Próbka czegoś takiego wystąpiła jakiś czas temu w Szczecinie. Atak mrozu i śniegu w kwietniu doprowadził do zerwania głównych linii zasilających. Nic nie działało. Wysiadły piece gazowe w domach, kasy w sklepach, komunikacja, telefony, telewizja, internet, nie było też wody i padła tym samym kanalizacja domowa. Jakiś miesiąc takiej sytuacji a mielibyśmy początki ludożerstwa.
Analogie między mikrobami a sapiensami są absurdalne. Mikroby nie mają mózgu, więc nie budują hierarchii w której czołówka przeżywa. Zdychają wszystkie.
[foto]

11. ad.10 • autor: Arkadiusz2018-12-22 22:45:59

Pamiętam, jedyny raz nie miałem fizycznej możliwości dojechać do pracy do Szcz. ze St. wtedy jeszcze Szcz. :-)

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)