Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

04 sierpnia 2019

Mirosław Piróg

z cyklu: Inne Myśli, re (odcinków: 69)

O czytaniu Biblii

Kategoria: Religie
Tematy/tagi: Bibliamatriarchat patriarchatżydowska mitologia

« O trudnej nadziei O dzieciach i kryzysie klimatycznym »

Dzisiaj właściwie tylko jeden, długi cytat. To, by tak rzec, mój ulubiony fragment z Biblii (Rdz 34,1-29):

„Pewnego razu Dina, córka Jakuba, którą urodziła mu Lea wyszła, aby popatrzeć na kobiety tego kraju. A gdy ją zobaczył Sychem, syn Chamora Chiwwity, księcia tego kraju, porwał ją i położywszy się z nią, zadał jej gwałt. I całym sercem pokochał Dinę, córkę Jakuba, i czule do niej przemawiał. Potem zaś Sychem prosił swego ojca Chamora: «Weź tę dzieweczkę dla mnie za żonę!»
Gdy Jakub dowiedział się, że Sychem zhańbił jego córkę Dinę – synowie jego byli przy trzodach na pastwisku – nic nie powiedział, czekając, aż wrócą. Chamor, ojciec Sychema, wybrał się do Jakuba, aby z nim porozmawiać. Tymczasem synowie Jakuba wrócili z pola. I gdy się dowiedzieli, ogarnął ich smutek, a zarazem bardzo się rozgniewali, że popełniono czyn, który u Izraelitów uchodził za zbrodnię: zgwałcono córkę Jakuba, co było niegodziwością. Chamor zaś tak do nich mówił: «Sychem, syn mój, całym sercem przylgnął do waszej dziewczyny. Dajcież mu ją więc za żonę. Spowinowaćcie się z nami; córki wasze dacie nam za żony, a córki nasze weźmiecie sobie. Będziecie mieszkali z nami i kraj ten będzie dla was. Możecie w nim się osiedlać, poruszać się swobodnie oraz nabywać sobie tę ziemię na własność». Sychem rzekł też do ojca i braci Diny: «Darzcie mnie [tylko] życzliwością, a dam, czegokolwiek zażądacie ode mnie. Wyznaczcie mi choćby największą zapłatę i podarunek, a gotów jestem dać tyle, ile mi powiecie, byleście tylko dali mi dziewczynę za żonę».
Wtedy synowie Jakuba, odpowiadając podstępnie Sychemowi i jego ojcu Chamorowi – mówili tak dlatego, że zhańbił ich siostrę Dinę – rzekli do nich: «Nie możemy uczynić tego, byśmy mieli wydać naszą siostrę za człowieka nieobrzezanego, bo byłoby to dla nas hańbą. Tylko pod tym warunkiem zgodzimy się na waszą prośbę, jeśli staniecie się takimi jak my: każdy z waszych mężczyzn zostanie obrzezany. Wtedy tylko damy wam nasze córki i córki wasze będziemy brali sobie za żony, zamieszkamy razem z wami i staniemy się jednym ludem. Jeśli zaś nie usłuchacie i nie poddacie się obrzezaniu, weźmiemy naszą dziewczynę i odejdziemy».
Chamorowi i Sychemowi, jego synowi, podobały się te słowa. Młodzieniec ów nie wahał się tego uczynić bezzwłocznie, bo bardzo miłował córkę Jakuba; był zaś najbardziej szanowany ze wszystkich w rodzinie swego ojca. Wszedłszy więc do bramy miasta, Chamor i jego syn Sychem tak przemówili do mieszkańców: «Ludzie ci są przyjaźnie do nas usposobieni. Niechaj mieszkają w kraju i niech się w nim poruszają swobodnie. Przecież jest on dla nich przestronny. Córki ich będziemy brali sobie za żony, córki zaś nasze będziemy im oddawali. Pod tym jednak warunkiem godzą się oni mieszkać wśród nas, stając się jednym ludem, że będzie u nas obrzezany każdy mężczyzna, tak jak oni są obrzezani. Czyż wtedy ich stada, ich dobytek i wszystko ich bydło nie będzie należało do nas? Byleśmy tylko przystali na ich żądanie, a wtedy pozostaną z nami».
I usłuchali Chamora oraz jego syna Sychema wszyscy, którzy przechodzili przez bramę swego miasta. Każdy zatem mężczyzna, który był tam, poddał się obrzezaniu. A gdy na trzeci dzień doznawali wielkiego bólu, dwaj synowie Jakuba, Symeon i Lewi, bracia Diny, porwawszy za miecze, wtargnęli do miasta, które niczego nie podejrzewało, i wymordowali wszystkich mężczyzn. Zabili mieczem również Chamora i jego syna Sychema i odeszli. Wtedy [pozostali] synowie Jakuba przyszli do pomordowanych i obrabowali miasto za to, że zhańbiono ich siostrę. Zabrali trzody, bydło i osły – wszystko, co było w mieście i na polu. Całe ich mienie, wszystkie dzieci i kobiety uprowadzili w niewolę, zrabowawszy wszystko, co znaleźli w domach”.

Nic dodać, nic ująć. Zapewne biegły teolog by wysnuł z tej opowieści jakieś mądre wnioski. Ja nie umiem. Takie teksty w piśmie uznawanym za natchnione, święte, uważam za niedoróbkę podobną do tych, które ma swoim koncie ewolucja. Dobrym przykładem jest tu okrężna droga nerwu krtaniowego wstecznego, który biegnie od mózgu w dół, okrąża serce i wraca do szyi. Inżynierski koszmar i techniczna pomyłka, typowa dla ewolucji. Ewolucja wytworzyła wiele wspaniałych organizmów, ale też sporo żałosnych prowizorek. Podobnie Biblia – są tam wspaniałe teksty, jak na przykład Pieśń nad pieśniami, jeden z najbardziej erotycznych utworów literatury światowej Ale są też koszmarki, jak ten przytoczony powyżej. Trzeba czytać ją ze zrozumieniem. I wybiórczo.

Inne Myśli, re: wstęp na końcu

Teksty oryginalnie zamieszczone w blogu Autora. W Tarace za uprzejmą zgodą.


« O trudnej nadziei O dzieciach i kryzysie klimatycznym »

komentarze

1. nerwowosć przodków • autor: Jerzy Pomianowski2019-08-04 21:43:37

Barbarzyństwo Starego Testamentu może nie przebija mitologii greckiej, ale idzie łeb w łeb.
[foto]

2. Czy to naprawdę niedoróbka? • autor: Wojciech Jóźwiak2019-08-05 11:56:35

Ja bym powiedział, że opowieść pt. "Zemsta synów Jakuba na Chiwwitach" jest dla nas istna perłą, ponieważ ostatecznie (gdyby ktoś jeszcze miał jakieś wątpliwości...) zdejmuje "pieczęć świętości" z tamtej biblioteki mityczno-pseudohistorycznych tekstów starożytnych Żydów. Mnie amoralność (właściwie: prezentowanie innej moralności, niż "nasza") tej opowieści ani nie dziwi, ani tym bardziej nie razi, bo nigdy, nawet jako dziecko chodzące na lekcje religii, nie uważałem opowieści staro- ani nowo-testamentowych za jakieś źródło nauk moralnych, "jak żyć", ani jakiejś "wyższej prawdy". Ot, literatura. baśnie, jakich wiele, a że księżom na nich tak zależy, to też nie dziwiło, bo mężczyźni w czarnych sukienkach w ogóle byli dziwni i należeli do jakiegoś osobliwego uchyłka świata, którego nie traktowało się poważnie. Pamiętam, że nawet jako chyba 9-latek sam wymyślałem na poczekaniu historie podobne do starotestamentowych, które wyróżniały się surrealistycznymi imionami, jedno nawet pamiętam: "Arbuzer".
Więc, spoko: dla mnie synom Jakuba wolno zabijać rodowców faceta, który uwiódł ich siostrę, wcześniej oszukawszy ich i osłabiwszy zmyłkowym pobratymstwem.
Tylko, że jest tu cień obawy, że w innych "narodach", tych, które Biblię odczytują (czyżby do tej pory?) bardziej serio od nas, ta opowieść i podobne mogą zrodzić wniosek, że wiernie-wierzących nie obowiązuje żadna moralność ani solidarność, współczucie, ani inne względy. W tym sensie, jest to niepokojące.
Ale czy niedoróbka? Pewnie tacy np. muzułmanie nie dopatrzyliby się tu błędu.

3. luteranizm = judaizm plus wieprzowina • autor: Jerzy Pomianowski2019-08-05 19:56:14

Nie tylko muzułmanie i żydzi. Przekonanie, że o zbawieniu decyduje sama wiara, zaś uczynki są nie istotne (nie można trafić do Raju za dobre sprawowanie) - to podstawa luteranizmu. "Mocno grzesz i mocno wierz", jedno z haseł Lutra.
[foto]

4. Jako dziecko • autor: Helka2019-08-05 20:24:13

mocno przeżyłam opowieść o ofiarowaniu Izaaka. Właściwie nawet nie miałam z kim o tym rozmawiać - rodzina wierząca bezdyskusyjnie i bezrefleksyjnie.
Potem drugie zderzenie miałam z księgą Hioba. Z każdym kolejnym przeczytaniem coraz bardziej dochodziłam do niepokojącego wniosku, że człowiek w tej historii okazał się być lepszym niż Bóg.
[foto]

5. Usprawiedliwienie przez wiarę • autor: Edward Kirejczyk2019-08-10 21:15:17

@ Jerzy Pomianowski
Wiara a nie uczynki, to hasło marketingowca wszechczasów - św. Pawła. To on wyklonował z nikomu bliżej nieznanej sekty ebionitów (kierowanej przez brata pańskiego - Jakuba Sprawiedliwego), potężne chrześcijaństwo. Wiara była ważniejsza od czynów, gdy chodziło o gorączkowe zdobywanie nowych członków. Stąd usprawiedliwienie (przed Panem) przez wiarę, a nie przez uczynki.
Innym pomysłem św. Pawła było "nie masz Greka ni Żyda". A bo to greckie pieniądze gorsze? Dla ebionitów nie do zaakceptowania był ktoś, kto nie przestrzegał Starego Zakonu. Toteż ebionici przegrali w wyścigu o duszyczki i zniknęli z kart historii w II w. n. e, lub niewiele póżniej. 
Marcin Luter odświeżył koncepcję Pawłową do walki z odpustami. Liczy się wiara, a nie  kupno odpustów, będące (przynajmniej w rozumieniu papieży) dobrym uczynkiem. Dalej jak w dobrej kreskówce - zło musi pokonać się samo. Jak we fraszce K. Wierzyńskigo o bazylice św. Piotra (autora i tekst przytaczam z pamięci):
Ten kościół Rafaelów, Berninich, Bramantów
Połowę katolików zmienił w protestantów.
[foto]

6. Dina • autor: Wojciech Jóźwiak2019-08-11 10:42:09

Znaczące, że o dalszych losach Diny Biblia milczy. Chociaż była jedyną córką jakże czczonego patriarchy Jakuba, właściwego praprzodka Wszechżydów.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)