Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

22 marca 2020

Mirosław Piróg

z cyklu: Inne Myśli, re (odcinków: 89)

O dziwnym świecie

Kategoria: Pytania i granice

« O strachu O archetypowym podłożu paniki »

Żyjemy dziś w dziwnym świecie. Zapewne zawsze był on dziwny, ale współcześnie jego dziwność jest widoczna nawet dla tych, którzy się dotąd nad naturą świata nigdy nie zastanawiali. Z jednej strony nasz świat staje się coraz bardziej jednością. Od internetu aż po towary konsumpcyjne – w każdej chwili stykamy się z wytworami człowieka mieszkającego tysiące kilometrów od nas. To, co on robi, wpływa bezpośrednio na nasze życie, a to, co my robimy wpływa na jego. Na własnej skórze odczuwamy, że wszystko jest ze sobą połączone. Glob jest jednością, co dobitnie pokazuje pandemia koronawirusa. Można to porównać do efektu motyla, o którym możemy przeczytać w Wikipedii: „Efekt motyla to anegdotyczne przedstawienie chaosu deterministycznego. W tytułowej anegdocie trzepot skrzydeł motyla np. w Ohio może po trzech dniach spowodować w Teksasie burzę piaskową. Przykładami efektu motyla są zjawiska meteorologiczne.” Edward Lorenz, odkrywca efektu motyla, stwierdził, że dla pewnych układów deterministycznych nawet minimalne zmiany wartości danych początkowych zostają bardzo szybko wzmocnione i powodują ogromne zmiany w ewolucji układu. Wobec tego czysto mechaniczne układy równań po dostatecznie długim czasie mogą dawać zupełnie nieprzewidywalne wyniki, pozornie równie przypadkowe jak rzuty monetą. Cywilizacja ludzka staje się układem coraz bardziej zintegrowanym, a przez to – coraz bardziej nieprzewidywalnym.

W tej perspektywie wydaje się sensowne postawienie pytania – co przeważy? Czy tendencje prowadzące nasz świat ku jedności i całości, czy też może szybko skończymy w narastającym chaosie? Wydaje się, że nie jest to uzasadniona alternatywa. Przeciwstawianie sobie globalnej cywilizacji i chaotycznego świata jest zbyt proste. Czy nie potrzebujemy wizji rzeczywistości, która by wykraczała poza takie postawienie sprawy? Tak, jest ona potrzebna. Nie wytworzy jej jednak żaden pojedynczy umysł, nawet genialny. Wyłoni się ona, siłą rzeczy, z chaosu, w którym się obecnie znajdujemy. Decyzje, jakie teraz są podejmowane, nie oparte na wiedzy, a tylko na strachu, ukształtują świat. I nie będzie to świat do życia. Trzepot skrzydeł motyla zadecyduje o losie ludzkości. A wtedy już nigdy nie będzie tak jak dotąd.

Inne Myśli, re: wstęp na końcu

Teksty oryginalnie zamieszczone w blogu Autora. W Tarace za uprzejmą zgodą.


« O strachu O archetypowym podłożu paniki »

komentarze

[foto]

1. efekt • autor: Michał (de) Molka2020-03-23 09:55:11

Dziękuję za ten tekst i za wspomnienie o efekcie motyla. O ile do tej pory trudno mi było sobie wyobrazić ten efekt na przykładzie motyla, o tyle dziś widzimy dokładnie co może spowodować targ zwierzęcy w Wuhan dla całego świata.
Nieopodal mojego miejsca zamieszkania niedawno powstał piękny mural zatytułowany "siewca snów". Autorka przekonała mieszkańców bloku, żeby dołożyli się do projektu, zaraziła ich swoją wizją. Mieszkańcy, początkowo sceptyczni, teraz są zadowoleni z efektu, a sąsiedzi im zazdroszczą.
Ciekawy jestem w jakim kierunku pójdziemy, czy pojawią się nowi przywódcy, nowe religie, nowe systemy wartości. Póki co trochę trudno sobie wyobrazić ten przeskok z Koziorożca do Wodnika. Jak widać na małym, lokalnym przykładzie z muralem, gdy porozmawia się z ludźmi i "zarazi" swoją wizją, mogą powstać piękne rzeczy.
Oby w najbliższym czasie było jak najwięcej wodnikowych siewców.



Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)