Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

11 września 2013

Maria Poziomska

z cyklu: Tarot w poziomie i w innych wymiarach (odcinków: 13)

Co ma do powiedzenia tarot o kryzysie demograficznym?
... czyli wróżba o tym, czemu niechętnie się rozmnażamy

Kategoria: Tarot

« Vice Versa Tarot, czyli to, czego nie widać Tarot dla polskich piłkarzy »

Trafiłam dzisiaj w na jednym z portali na kolejną informację o kryzysie demograficznym w Polsce. Znawcy tematu prorokują, że w 2013 roku liczba zgonów może przekroczyć o 40 tysięcy liczbę urodzonych dzieci. Jednym słowem – Polacy niechętnie decydują się na potomstwo. Ten niepokojący fakt jest bardzo dobrym papierkiem lakmusowym obecnej sytuacji w kraju. Powód wydaje się prosty: ludzie nie decydują się na dzieci, bo ich na to nie stać, brakuje im poczucia bezpieczeństwa. Ale czy to jedyna przyczyna? Postanowiłam dodatkowo zagłębić się w temat i zbadać go przy pomocy tarota. Zadałam zatem pytanie o możliwe powody i rozwiązania kryzysu demograficznego nad Wisłą. Od razu zaznaczam, że moje pytanie dotyczy tej części społeczeństwa, która chce mieć dzieci, ale z jakichś powodów nie może się na ten krok zdecydować. Zastosowany przeze mnie rozkład to nieco zmodyfikowany krzyż celtycki. I oto co ukazało się moim oczom…

Na pierwszym miejscu dwójka kielichów. Zatem mamy wiele par i dwuosobowych rodzin. Co ważne – często niezalegalizowanych, nieformalnych, na co również wskazuje ta karta. Co dalej? Na owej dwójce leży w poprzek piątka monet. No cóż, interpretacja dość oczywista: para jest przywalona problemami finansowymi, które mogę określić jako chroniczną niestabilność. Podbudowa finansowa leży i kwiczy. Co tylko wpadnie naszej parze w ręce, natychmiast zostaje spożytkowane na najprostsze potrzeby. Bywa i tak, że każda większa gotówka także szybko się „rozchodzi” ponieważ stęskniona za luksusami para woli choć na chwilę zaszaleć niż cokolwiek odkładać. A teraz zajrzyjmy jaka jest podstawa problemu. Otóż jest tam Głupiec. Jest to moim zdaniem najważniejsza karta w tym rozkładzie. Oznacza w tym przypadku niefrasobliwość. Duży arkan w tym miejscu wskazuje na zjawisko występujące zarówno w mikro jak i makroskali. A zatem zarówno pojedynczy obywatele, jak i politycy żyją chwilą, w tym negatywnym sensie, nie myślą perspektywicznie, cierpią na ogromną krótkowzroczność w wymiarze, że tak powiem, czasowym. Liczy się tu i teraz, szybko, byle jak. Mało się myśli o budowaniu stabilności finansowej. Jeszcze mniej o budowaniu trwałego związku. Zarówno w aspekcie relacji międzyludzkich jak i zawodowych pojawia się to samo podejście, czyli szybko i byle jak. Robota lub partner pierwszy z brzegu, a jak się znudzi to będzie następna praca, następny związek. Taka atmosfera zdecydowania nie sprzyja budowaniu trwałej rodziny i płodzeniu potomków. Głupiec wskazuje też na to, że ludzie czasami nie decydują się na dzieci, bo sami są jeszcze niedojrzali. Zbyt długo trwała ich własna młodość, aby tak łatwo chcieli ją zakończyć. Dodatkowy problem jest taki, że ludzie, którzy chcą budować stabilność finansową, są mocno ograniczeni sytuacją gospodarczą, na co wskazuje piątka monet. 

Jakie zatem byłoby rozwiązanie? Król Kielichów. Prawdziwy przywódca, może duchowy, może polityczny, w którego ludzie uwierzą, któremu będą ufać i z którym będą chcieli budować stabilną sytuację w kraju. Tylko czy jest to u nas jeszcze możliwe? Wydaje mi się, że niewielu ludzi wierzy w autorytety, bo wiele razy się na nich zawiedli. A jednak tarot wskazuje wyraźnie na taką możliwość. Być może jest jakaś szansa na pojawienie się autorytetu, który zmieni postawę ludzi, doda im wiary oraz wskaże jak budować stabilność. Zajrzyjmy teraz do przeszłości. Siódemka kijów. Działanie na niby, gra. Lub też działania indywidualne, czasem oznaczające brak współpracy. Być może jedną z przyczyn stanu rzeczy, w którym ludzie nie decydują się na powiększenie rodziny był fakt, że organizacje mające dać obywatelom poczucie względnego bezpieczeństwa, takie jak ZUS funkcjonują tylko pozornie? A do tego wszystkiego gwoździem do trumny był brak umiejętności współpracy wśród ludzi. W przyszłości ukazuje się nam ósemka kielichów. No cóż, jak pisał Lem, Matka Boska się nie zjawi, aby nas cudownie ocalić. Poprawę sytuacji może przynieść żmudna, nudna i często nielubiana praca u podstaw. Czyli żadnej rewolucji. Po prostu rozsądek, skrupulatne planowanie, oszczędzanie w ramach wciąż jeszcze istniejącego systemu. Trzeba po prostu wykorzystywać te lepsze czy gorsze możliwości jakie oferuje nam system, choć bywa trudno i pod górkę. Poczucie bezpieczeństwa musimy budować sobie sami. Nikt tego za nas nie zrobi. Ta karta wskazuje też na ogromną potrzebę pracy nad sferą relacji i związków. Relacje, które tworzymy także aż proszą się o staranne budowanie oraz o stabilność. 

Patrzmy jednak dalej. Obecną sytuację określa Król Mieczy. Moim zdaniem wskazuje on na fakt, że to, z czym się zmagamy jest spadkiem bo kimś, kto stworzył kulawy system i… zniknął. Osoba nie ma już wpływu na obecną sytuację, ale karuzela przez nią zbudowana nadal się kręci. Dotyczy to zarówno sfery gospodarczej, jak i obyczajowej. W którymś momencie pojawiła się ideologia wnosząca ogromną zarówno zawodową, jak i obyczajową nietrwałość oraz bylejakość (na co wskazują wcześniejsze karty). I ta ideologia działa nadal. Kolejna karta – ludzie w otoczeniu sprawy. I tu niespodzianka, czyli Mag. Wskazuje na to, że jest w ludziach ogromny potencjał. Potencjał do budowy i odbudowy. Istnieją w nas duże możliwości rozwijania i ubogacania tego, co mamy i tego, co możemy stworzyć. I teraz kolejna niespodzianka, czyli karta oznaczająca system. Jest to Umiarkowanie. No cóż, rewolucja jak widać w kryzysie demograficznym nie pomoże. System osiągnął moment chwiejnej równowagi, której zburzenie niewiele da, a wiele może zabrać. Być może umowom śmieciowym, systemowi emerytalnemu, czy nawet nam wszystkim przydałby się solidny kop w siedzenie, ale niestety przyrostowi naturalnemu, a przecież o niego pytamy, z pewnością to nie pomoże. Żadna rewolucyjna ustawa, ani dramatyczna kampania społeczna z parą wynoszącą odkurzacz z porodówki nie sprawi, że ludzie będą chcieli się rozmnażać. Powoli można jednak tworzyć sytuację bardziej sprzyjającą zakładaniu rodziny. Karta pokazująca możliwe rozwiązania to dwójka kijów. To chyba takie „oko do widza”. W sprawie, o którą pytałam jest wiele wymiarów: obyczajowy, społeczny, polityczny, gospodarczy, nawet seksualny, a dwójka kijów, oznaczająca aktywne wspólne działanie nawiązuje niemal do każdego z nich. Dodatkowo dwójka kijów w talii Waite’a to człowiek patrzący w dal, symbol planowania i myślenia perspektywicznego. Zatem niestety lub stety wszystko jest w naszych rękach.



« Vice Versa Tarot, czyli to, czego nie widać Tarot dla polskich piłkarzy »

komentarze

1. Kryzys demograficzny • autor: Nierozpoznany#75382013-09-12 10:58:59

A jeśli jest tak, że liczba zgonów może przekroczyć o 40 tyś liczbę urodzeń bo rośnie liczba zgonów? Może jednak średnia życia w Polsce nie rośnie, a maleje? W miejscu gdzie mieszkam średnia życia tzw. "cmentarna" jak ją nazywam nie przekracza obecnie 60 lat (licząc ostatnich 6 lat - bez rozróżnienia wg płci). Oczywiście nie wyklucza to mniejszej liczby urodzeń spowodowanych opisanym mechanizmem.
Sebastian

2. Średnia cmentarna • autor: Nierozpoznany#10542013-09-12 19:51:47

Słuszna uwaga. Faktycznie może tak być.
Generalnie problemy demograficzne są same w sobie bardzo złożone i wielowymiarowe. Z którejkolwiek strony nie ugryziemy, zawsze okazuje się, że jest jeszcze jedna strona medalu.

[foto]

3. Rozkład Marii po mojemu • autor: Wojciech Jóźwiak2013-09-13 08:44:11

  1. 2 Pucharów jako pierwsza karta znaczy tyle, że Tarot mówi: ok, zrozumieliśmy (duch tarota jest mnogi, „imię moje [wprawdzie nie...] legion”, ...ale 78), problem dotyczy miłości i związków w ich wymierza/aspekcie zbiorowym, społecznym, masowym. Dwójka Pucharów w zodiaku leży w punkcie 22^ Lwa i właśnie sygnalizuje emocjonalne więzi w aspekcie/kontekście społecznym, „zbiorowościowym”.
    Czyli: tak, w tym problem, zagrożone... no może nie zagrożone, ale nacechowane jest funkcjonowanie związków w wymiarze społecznym.

  2. 5 Monet jako druga karta czyli negatywna-ostrzegająca. Brak finansowej stabilności – Maria bardzo dobrze to oceniła(ś). Ale jest drugi sens 5 Monet, mówi ona o zwróceniu w przeszłość. Społeczeństwo się nam starzeje, nie tylko w tym sensie, że przybywa starców, ale przede wszystkim chodzi o starzenie mentalne: mówimy i myślimy o przeszłości, brakuje za to otwarcia i perspektywy na przyszłość, która wydaje się ponura, itd...

  3. 0-Głupiec jako (trzecia) karta działania. Fatalna i potężna karta w tym miejscu. Odpowiada na pytanie: co robić?, ale Głupiec mówi o dezintegracji, obrazuje człowieka, który jest samotny i wrzucony w nieznany i wrogi świat, czyli takiego gnostyka lub egzystencjalistę sartrowskiego, przed nim przyszłość, ale on zdolny jest widzieć jeśli w ogóle coś, to minioność. Głupiec to także niedojrzałość, tutaj: ogólna masowa niedojrzałość do tego, by mieć dzieci.

  4. Król Pucharów, ale w moim kodzie karta w tym miejscu nie jest rozwiązaniem tylko wskazuje na zadawnione problemy i nawyki, czyli występuje w swojej wersji negatywnej. Oznacza przemożną obecność fałszywych i nieadekwatnych autorytetów. Kim oni są?

  5. 7 Kijów. Piąta karta mówi o partnerach, kimś spoza „ciebie” – czyli tutaj, ponieważ pytanie dotyczyło Polski, spoza Polski. 7-Kijów to (jak słusznie zauważyła Tarocistka) gra. Chyba chodzi o nasze uczestnictwo w europejskiej układance...

[foto]

4. Rozkład Marii po mojemu, 6 - 10 • autor: Wojciech Jóźwiak2013-09-13 08:46:18

  1. 8 Pucharów. Czyli przyszłość, jaka wynika. Jak zauważa Tarocistka, przy tej karcie dźwięczy nuta „cudowne rozwiązanie, ocalenie”. Ale właściwym sensem tej karty nie jest żmudna praca (to jest sens 8 ale Monet), tylko radykalne (lub nawet: histeryczne) gesty i zrywy. Może nim się stać w niedalekiej przyszłości np. nieograniczone otwarcie Polski na przybycie imigrantów.

  2. Król Mieczy. 7-ma karta oznacza w moim kodzie niespodzianki, czyi coś, co przychodzi spoza systemu. Oznacza nowe autorytety – stoi w opozycji do Króla Pucharów na 4 miejscu.

  3. I-Magik. (Magik, nie „Mag”! Zawsze to powtarzam.) Karta nr 8 mówi o tym, co jest stałe i się nie zmieni. Czyli: niezmienne pozostają „kreacyjne siły” społeczeństwa.

  4. XIV-Umiarkowanie jako karta samodoskonalenia: wskazuje na idące krok po kroku, powolne ale potężne przemiany.

  5. 2 Kijów jako karta „ogólnego pożytku” – faktycznie, zamyka rozważania (jak Maria słusznie zauważyła) zaczęte od 2 Pucharów. „Co mówi”? Bardziej to czuję niż ładni mi się to nazywa... Chodzi o otwarcie na „energetyzującą iskrę”; jako ciąg dalszy tego, co mówią karty na pozycjach 7-8-9, brzmi to rozsądnie.

5. Dzięki Wojtku • autor: Nierozpoznany#10542013-09-13 10:42:28

... za bardzo ciekawą interpretację.

[foto]

6. Prócz tego, co na to lekarz: • autor: Wojciech Jóźwiak2013-09-13 20:01:10

7. Znam ten artykuł,... • autor: Nierozpoznany#10542013-09-13 21:56:44

Znam ten artykuł, niedawno ktoś pisał na ten temat w jakimś popularnym portalu i wywołał burzę. Generalnie z biologicznej perspektywy zarówno panie jak i panowie nie powinni odkładać zbyt długo decyzji o potomstwie.
Tak czy inaczej ani 35 lat nie mam, ani dzieci nie planuję, zatem to akurat mnie nie dotyczy. Znam jednak wiele osób, które na wieść o jakichkolwiek ograniczeniach związanych z wiekiem reagują alergicznie.
[foto]

8. Ciekawe. Ja tam... • autor: Michał Mazur2013-09-17 08:35:44

Ciekawe. Ja tam raczej sceptycznie podchodzę do takich rzeczy jak Tarot czy astrologia, ale wnioski wyciągnięte przez Panią Marię są niezmiernie ciekawe - np. że winny jest nie tylko "system" ale też własne dysfunkcje Polaków. 

Patrzenie w przeszłość, mówienie i myślenie o niej mogłoby nie być wcale takie złe, gdyby zamiast smutów typu "Polska, wielka! mocarstwowa! od morza do morza!" tudzież stereotypowych wyobrażeń nt. kultury polskiej (że niby "szlachecka" i "najlepsza") ludzie zaczęli podchodzić do przeszłości bardziej krytycznie, poznając też słabe strony naszej historii i kultury - wyciągając z tego wnioski na przyszłość.
Bo pewne błędy lubią się powtarzać
[foto]

9. Czy Karty o tym wiedzą? • autor: Wojciech Jóźwiak2013-09-18 06:46:10

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)