Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

31 marca 2019

Mirosław Piróg

z cyklu: Inne Myśli, re (odcinków: 56)

O małym człowieku

Kategoria: Badania metaforyczne
Tematy/tagi: społeczne podziały

« O ostatnim locie Emil Cioran »

Czym jest mały człowiek? Charakteryzuje go jedna podstawowa cecha – jego przemożne pragnienie umniejszania innych. Ponieważ jest mały, nie ma siły by być wielkim, ale czerpie jej surogat z pozycji, którą zajmuje hierarchii społecznej. Dlatego jego marzeniem jest kariera szefa, prezydenta, dyrektora, kapłana, przywódcy, kogokolwiek, byle tylko być przełożonym. Uwielbia być kimś, komu społeczeństwo daje władzę, bo swoje istnienie pojmuje tylko jako element systemu. Jego największy błąd w życiu polega na przekonaniu, że jest na tym stanowisku konieczny i niezbędny. Oczywiście nie przyjmuje do wiadomości, że władza jest po to, by służyć, on się do niej garnie jedynie dlatego, by poczuć się lepszym. Gdyby był wielkim człowiekiem, stałby się liderem, ale jako mały człowiek, który dochrapał się wyższego miejsca w hierarchii, uważa się za kogoś, kto rządzi tymi poniżej, a których uważa za niewolników, samemu mając duszę niewolnika. Nie prowadzi innych, nie wskazuje im rozwiązań, wprost przeciwnie – tłamsi ich po to, by samemu poczuć się większym. Jest umniejszaczem, zainteresowanym tylko władzą nad ludźmi, która jest jedynym źródłem jego poczucia wielkości. Uwielbia prześladować, nienawidzi inspirować.

Właśnie dlatego na początku postawiłem pytanie: czym jest mały człowiek? Gdybym pytał o wielkiego człowieka zapytałbym: kim jest wielki człowiek? Mały człowiek bowiem zaprzeczeniem człowieczeństwa, jest jego zdeformowaną postacią wyzbytą wszelkich ludzkich cech. Jest ożywioną rzeczą, jest „czymś” mającym tylko ludzką formę, pozbawioną ludzkich uczuć. Stoi zawsze po stronie prześladowców, nader chętnie wierząc w zbiorowe ideały, bo to tylko dzięki nim jest tym, za co się uważa. Zresztą, im bardziej w nie wierzy, tym bardziej ich nie rozumie i je zniekształca. Wielbi wolność, ale tylko w określonych granicach. Podobnie odpowiedzialność, ale tylko u innych. Swoją wszechobecnością mały człowiek tworzy ten świat, w całej jego nędzy i bezsensie. Być może uda mu się nawet go zniszczyć, w przemożnym dążeniu do bycia kimś większym i lepszym. Fiodor Dostojewski napisał kiedyś: „Jedynym zadaniem człowieka jest udowadnianie, że jest człowiekiem, a nie trybem w maszynie”. Wszelako dla małego człowieka największe szczęście i sens jego istnienia to bycie dużym trybikiem w maszynie.

Inne Myśli, re: wstęp na końcu

Teksty oryginalnie zamieszczone w blogu Autora. W Tarace za uprzejmą zgodą.


« O ostatnim locie Emil Cioran »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)