Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

02 grudnia 2018

Mirosław Piróg

z cyklu: Inne Myśli, re (odcinków: 21)

O pewnym aspekcie teorii spiskowych


« Laozi O globalnym eksperymencie psychologicznym »

Zawsze się zastanawiałem, co skłania ludzi do wierzenia w teorie spiskowe. Jest tych powodów zapewne legion, co mi się bardzo podoba, bo jestem zwolennikiem koncepcji, że każde zjawisko ma genezę wieloczynnikową. Dziś chcę wspomnieć o jednym z tych czynników, mianowicie o iluzji kontroli (o której pisałem tu). Ktoś autentycznie wierzący w teorie spiskowe uznaje, że wszelkie zmiany na Ziemi to wynik działań wąskich grup ludzkich, tajemnych kręgów, czy to rządowych, czy też korporacyjnych. Wprawdzie to nie sam wierzący ma kontrolę nad czymkolwiek, bo przecież nie ma jej nawet nad swoim umysłem, ale liczy się tu tylko wiara, że taka kontrola nie tylko jest możliwa, ale i że jest rzeczywistym podłożem wielu niepokojących zjawisk.

Niedawno przeczytałem pewien tekst, typowy dla tego gatunku, w którym autor zapewniał, że poprzez kontrolę nad zasobami wody nieokreśleni „oni” doprowadzą do śmierci miliardów ludzi. Oczywiście temperament nie pozwolił autorowi tej wypowiedzi poprzestać na tym zagrożeniu– dołączył chemtrailsy, czipy i nanoroboty – cokolwiek chcecie. Istotne jest przesłanie tego tekstu, które zawiera się w jedynym zdaniu: wszystko jest pod kontrolą sprawowaną przez ludzi. Nawet jeśli oznacza to zagładę ludzkości, liczy się tylko, że to będzie zagłada kontrolowana. Jego słowa wskazywały na wyraźną wiarę w to, że lepsza „rozumna” kontrola niż jej całkowity brak.

W teoriach spiskowych w ogóle nie występuje przyroda, bo kto by się podniecał nie podlegającą kontroli asteroidą zmierzającą w kierunku Ziemi? Nigdy też teorie spiskowe nie biorą pod uwagę głupoty ludzkiej, czy to indywidualnej czy też zbiorowej. Głupota jest bowiem także poza wszelką kontrolą. Każdy, kto wierzy w jakąś teorię spiskową hołduje podstawowej iluzji kontroli, tyle że jest ona wyprojektowana na „innych”. Jakoś mnie to nie dziwi, bowiem na tej iluzji jest oparte funkcjonowanie ludzkiej świadomości, która poszukuje wszędzie przyczyn zjawisk, a jej ulubionym wyjaśnieniem jest działanie jakieś osoby. Niegdyś dominował animizm, dziś zawsze lepszy jest zamach niż katastrofa. Niegdyś byli to bogowie i duchy, dziś iluminaci, rządy i rozmaite tajne grupy. Świat, w którym żyjemy jest światem inflacji świadomości, prawdziwym przerostem formy nad treścią.

Inne Myśli, re: wstęp na końcu

Teksty oryginalnie zamieszczone w blogu Autora. W Tarace za uprzejmą zgodą.


« Laozi O globalnym eksperymencie psychologicznym »

komentarze

1. Sens • autor: Krzysztof Zwolan2018-12-03 14:21:04

Myślę że warto jeszcze dodać poczucie sensu jakie niesie ze sobą fakt że ktoś ma kontrolę. Jesli grupa ma kontrolę, to jest jakiś ukryty sens tej kontroli, oraz byc moze jakiś ukryty, glebszy sens naszej egzystencji. Dzięki temu można uniknąć tego niepokojącego uczucia że być może sensu nie ma.
[foto]

2. Tak, poczucia, ze... • autor: Mirosław Piróg2018-12-04 23:01:38

Tak, poczucia, że sensu nie ma nie zniesie żaden człowiek. Bycie człowiekiem to postrzeganie sensu, wszędzie.
[foto]

3. Sympatycznie... • autor: Roman Kam2018-12-08 08:07:36

...jedynie, co mi nie odpowiada to antynomia, spiskowcy głupi - antyspiskowcy mądrzy.Po obu stronach barykady są duchy mocno nawiedzone, lecz zwracam uwagę, że spiskowcy są w mniejszości, więc muszą, chcąc zwrócić uwagę na ważny w ich odczuciu problem, krzyczeć głośniej. 
Sam jestem Wielkim Wyznawcą Teorii Spiskowej (jakkolwiek sama teoria nie znalazła jak dotąd swojego Einsteina) - wydaje mi się ona tak logiczna i pasująca do ludzkiej natury, jak to tylko możliwe. Mamy cywilizację techniczną, opartą na kapitale, przemyśle, i gospodarce. Jej cechą charakterystyczną jest konkurencja, dominacja i ponadnarodowy charakter. Wszystko, co temu przeszkadza należy zwalczać, wpływać na to lub to uprzedzająco kształtować. Naprawdę świetnie to widać na przykładzie Niemiec, które budują IV Rzeszę w sposób tak czytelny, tak jasny, a zarazem tak zaskakująco odmienny, od polityki realizowanej przed II w.ś. Jak najdalej od broni, a jednak bardziej dalekosiężnie, bardziej długofalowo i z konieczności, wielopokoleniowo. Nauka nie idzie w las. Gdyby dysponował Pan odpowiednim kapitałem Panie Mirosławie, naprawdę oddałby ten wypracowany przez swój ród kapitał w ręce demokratycznie głosującej tłuszczy? Im większy kapitał, tym większa odpowiedzialność i większa determinacja, by go chronić. Jednym z narzędzi tej ochrony jest wzrost, zawłaszczanie terenu. Jasne, wyścig o dominację i kontrolę trwa. Jeszcze nikt nie wygrał, Pan Rzeczy jeszcze się nie objawił, ale póki co, w pewnych obszarach się umawiamy, bo mamy nakładające się na siebie interesy. Jako przykład: "spontaniczny" upadek komuny i muru berlińskiego, którego kulisy poznają zapewne nasze praprawnuki. Sądzę, że na tym polu, ze względu i na możliwości i wysokość stawki - intelekt ludzki pracuje najmocniej.
[foto]

4. Dalej sympatycznie... • autor: Roman Kam2018-12-08 08:10:51

W najbliższych trzech latach rząd niemiecki wyda 3,5 mld EUR na zastosowania sztucznej inteligencji w przemyśle. Nawet trudno mi sobie wyobrazić, kto może, na co i w jaki sposób skonsumować tak gigantyczne pieniądze!? Niemcy zdecydowali się na ten krok, konstatując, że amerykanie w tym czasie wydadzą 10 czy 20 mld USD. Ach po cóż, to po cóż i w jakim to celu? Dla dobra społeczeństw mój przyjacielu! Myślę, że możemy wyśmiewać naiwne, nawiedzone postawy, ale nigdy bym nie lekceważył tendencji do koncentracji korporacyjnych kapitałów i jej szkodliwych dla  narodów  skutków. Próby zapobiegawcze niektórych rządów, są traktowane przez biznes, jak wyzwanie do wytworzenia odpornych na takie działania mutacji.      
[foto]

5. Pełna zgoda, bo... • autor: Mirosław Piróg2018-12-08 20:15:06

Pełna zgoda, bo " tendencje do koncentracji korporacyjnych kapitałów i jej szkodliwych dla  narodów  skutków" to nie są teorie spiskowe. Także zgadzam się z "Mamy cywilizację techniczną, opartą na kapitale, przemyśle, i gospodarce. Jej cechą charakterystyczną jest konkurencja, dominacja i ponadnarodowy charakter" to też nie teoria spiskowa. Nie wiem ,czy Pan Rzeczy istnieje, ale tysiące małych "panów rzeczy" robią swoje, czyli niszczą planetę. I to wystarczy. Synergię ich działań należy odróżnić od spiskowania.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)