Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

04 listopada 2018

Mirosław Piróg

z cyklu: Inne Myśli, re (odcinków: 16)

O pszczołach

Kategoria: Ekologia

« O smutku antropocenu O odpowiedzialności »

„Tak jak pszczoła zbiera miód z kwiatu, nie niszcząc ani jego barwy, ani zapachu, tak mędrzec obchodzi wioskę prosząc o ofiary” (Dhammapada, 49). Ten piękny wers nie tylko wykłada podstawy buddyjskiej praktyki, ale opisuje też jedyny właściwy stosunek człowieka do życia. Słowo przełożone tu jako mędrzec to w oryginale muni, czyli „milczący”. Gdyby ludzie byli takimi „milczącymi”, mieliby szansę stać się homeostatem pomagającym dzięki swej świadomości utrzymać równowagę na Ziemi, nie niszcząc przy tym ani jej barwy, ani zapachu. Byliby niczym pszczoły, wtopieni w jedność ekosystemu, troszcząc się o całość, cicho bzycząc nad powierzchnią planety. Niestety, postępują wprost odwrotnie, prowadząc swoje życie w sposób, który dosadnie ujął Szekspir: „Życie to opowieść idioty, pełna wrzasku i wściekłości, lecz nic nie znacząca”. Ludzie głównie skupiają się na robieniu hałasu i zamieszania, nazywając to swoim życiem. Doprowadzili do tego, że wymarcie grozi nie tylko pszczołom, ale i im samym. Zamiast dbać o ziemski ogród, eksploatują go z okrutną bezwzględnością. Jako gatunek łamią fundamentalną zasadę etyczną, jaką jest troska o wszelkie życie. Nie ma w tym nic dziwnego, bo tylko życie może się troszczyć o inne życie, a ludzie wydumali sobie, że są czymś wyjątkowym, czymś ponad życiem, jakimś boskim tworem. Nie są wdzięczni życiu, mimo iż to ono ich zrodziło. Wprost przeciwnie, gardzą nim w imię głośnych, rozbuchanych i zbędnych potrzeb. Traktują Matkę Naturę jak sprzedajną dziwkę. Ale tylko do czasu, do tego czasu, w którym pszczoły wyginą.

Inne Myśli, re: wstęp na końcu

Teksty oryginalnie zamieszczone w blogu Autora. W Tarace za uprzejmą zgodą.


« O smutku antropocenu O odpowiedzialności »

komentarze

1. Przyroda ożywiona dąży... • autor: Nugitoraz2018-11-11 22:39:38

Przyroda ożywiona dąży do zachowania życia i zachowania gatunku. W miarę wzrostu złożoności organizmów  zmniejszają się ich zdolności adaptacyjne. Czyli zmniejszają się możliwości przystosowawczych zmian w organizmie. Równocześnie wzrasta zdolność uczenia się i zdolność ingerecji w przyrode. Oznacza to, że w przypadku siły wyższej bądź gwałtownej, drastycznej zmiany ’reguł gry’ najbardziej podatny na zagłade jest gatunek z największym zaawansowaniem biologicznym. Dziś Homo przypadkiem sapiens. Człowiek jest mało podatny na dalszą ewolucje. I być może wręcz będzie uzależniony od postępu technologicznego bo nasza plastyczność adaptacyjna jest znikoma. A przedział dopuszczalnych zmienności warunków życia (ekosystem) jest ograniczona.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)