Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

02 lipca 2019

Mirosław Piróg

z cyklu: Inne Myśli, re (odcinków: 69)

O rosnącej głupocie


« O tym, ile może znieść Ziemia O inicjacji »

Gwałtowny wzrost liczby ludzi, o którym pisałem tydzień temu, wywołuje jeszcze jeden efekt, który jest szczególnie interesujący – jest coraz mniej starszych ludzi, którzy muszą uczyć coraz bardziej liczną gromadę młodych ludzi. Tak jest w obszarach szczególnie dynamicznych demograficznie, jak Afryka. Tak, wiem że na przykład Europa się starzeje, ale to nie przekłada się na rosnący wpływ starych mężczyzn i kobiet na umysły młodych ludzi. Wprost przeciwnie – tempo zmian cywilizacyjnych, spowodowane w przeważającej mierze przez eksplozję technologiczną, powoduje, iż osoby starsze w tym obszarze cywilizacyjnym czują coraz bardziej niekompetentne, niekoniecznie tylko technologicznie, ale także kulturowo. Zakłóca to proces transmisji kulturowej, stanowiący o istocie naszego człowieczeństwa. Zawsze starsi mówili i uczyli młodszych, co to znaczy być człowiekiem. Obecnie ten przekaz inicjacyjny zaniknął. Mówiąc krótko – ludzkość staje się coraz głupsza, głównie emocjonalnie. Być może jesteśmy coraz bardziej inteligentni, jak twierdzą zwolennicy efektu Flynna, ale zarazem coraz mniej ogarniamy ten świat. Ów brak ogarniania dobrze pokazuje stosunek ludzi do zmian klimatycznych – niby wiedzą, intelektualnie, że jest źle, ale tak naprawdę nic nie robią.

Swoje rozumienie świata jeden starszy człowiek może przekazać tylko ograniczonej liczbie młodych ludzi. Gdy jest ich coraz więcej, pojawia się niekorzystne zjawisko, swego rodzaju „fala”. Polega ono na kształtowaniu się umysłowości młodych ludzi tylko we wzajemnym kontakcie poziomym. To patologia inicjacji. Nie mają oni dostępu do doświadczenia starszych ludzi, nie będącym tylko abstrakcyjną wiedzą ogólną, opartą na pojęciach, którą może przenosić internet, lecz wiedzą wywiedzioną z doświadczenia. Takiej wiedzy nie można przekazywać masowo, w mediach, w szkołach czy innych podobnych instytucjach. Jest ona przekazywana w bliskiej, wręcz intymnej relacji bezpośredniej pomiędzy starszym a młodszym człowiekiem. I takich relacji mamy coraz mniej. Jak napisał Robert Bly: „Nasze społeczeństwo produkuje w nadmiarze chłopców, a jednocześnie coraz mniej mężczyzn.”

Zamiast relacji mamy obecnie coraz więcej interakcji. Relacja to związek pomiędzy dwoma osobami. Czasem głębszy, czasem płytszy, ale zawsze sięgający tego, kim dany człowiek jest. W relacji z innymi ludźmi tworzy się dojrzała osobowość człowieka. Interakcja natomiast odbywa się pomiędzy rolami społecznymi, albo – jakby powiedział Jung – pomiędzy personami, maskami, które nakładamy na siebie, by móc funkcjonować w społeczeństwie. Interakcja jest sformalizowana, a tym samym głęboko nieludzka. W interakcje wchodzimy w środowisku pracy, w korporacjach, w kontaktach internetowych. Są one koniecznością w masowych społeczeństwach, w których na co dzień spotykamy setki ludzi, których nie znamy. To forma współczesnej prozopagnozji, o której pisałem tu. Niestety, dziś jakże często zamiast relacji pomiędzy starszymi a młodszymi, mamy do czynienia z interakcjami, które nie budują osobowości młodszych, a jedynie uczą ich jak grać swoją rolę w tym pustym świecie. Oznacza to, że ci młodzi ludzie stają się coraz głupsi, coraz bardziej podatni na wpływ zbiorowej świadomości. Są odcięci od zbiorowej nieświadomości, od instynktów, które są konieczne do prowadzenia sensownego życia.

Inne Myśli, re: wstęp na końcu

Teksty oryginalnie zamieszczone w blogu Autora. W Tarace za uprzejmą zgodą.


« O tym, ile może znieść Ziemia O inicjacji »

komentarze

1. Przysłowie • autor: Marek Goliński2019-10-22 21:15:05

Jest takie afrykańskie przysłowie: "Jeśli młodzi nie przejdą inicjacji, spalą wioskę".

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)