Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

14 kwietnia 2019

Mirosław Piróg

z cyklu: Inne Myśli, re (odcinków: 64)

O trzech reakcjach na kryzys klimatyczny


« Emil Cioran O śmierci »

W obliczu zagrożenia organizm zwierzęcy ma trzy podstawowe sposoby reakcji, będące automatycznymi działaniami samozachowawczymi. Dwa pierwsze to walka albo ucieczka. Gdy jednak ani pierwsza ani druga nie są możliwe, wybierany jest trzeci sposób – znieruchomienie. Zwane fachowo tonicznym bezruchem, znieruchomienie jest ostatnią deską ratunku. Czyni tak na przykład mysz pochwycona przez kota. Udając martwą powoduje, że drapieżnik traci nią zainteresowanie. Koty nie jedzą padliny, więc mysz ma szansę przeżyć. Ważną funkcja tonicznego bezruchu jest także analgezja, powodująca utratę czucia. Czas zwalnia, a strach czy ból przestają istnieć. Gdyby mimo wszystko kot zjadł mysz, to jej ból i cierpienie dzięki temu będą mniejsze. W sytuacji bez wyjścia udawanie martwego jest wypróbowaną strategią ewolucyjną.

Te trzy wzorce zachowania można odnieść do ludzkości postawionej dziś przed groźbą zagłady spowodowanej przez globalny kryzys klimatyczny. Obserwujemy je w różnym natężeniu w całej populacji. Niektórzy walczą, zamieniając swoje zwyczaje konsumpcyjne i szerząc wiedzę o zmianach klimatu. Inni, zwani denialistami, uciekają od problemu, negują dane naukowe, twierdzą, że kryzys klimatyczny to nic innego jak spisek naukowców. Trudno mi jednak uciec od wrażenia, że większość ludzi wybiera trzeci sposób. Trwają niczym mysz w kłach kota mając nadzieję, że wszystko się ułoży. Mają niejaką świadomość tego, co ich czeka, wszelako wybierają trwanie przy status quo kompulsywnej produkcji i konsumpcji. Wybierają business as usual, kontynuując zachowawczo swe dotychczasowe działania, pomimo ich niszczącego wpływu na planetę.

Ten trójpodział wskazuje, jak głęboko w naszej zwierzęcej naturze są zakorzenione reakcje nawet na najstraszniejsze zagrożenia. Człowiek jest centaurycznym zlepkiem twórczej świadomości, ulokowanej w korze nowej, i odwiecznych odruchów płynących z głębszych partii mózgu. Ta mózgowa prowizorka, typowa dla pracy procesów ewolucyjnych, okazuje się dziś zabójcza dla homo sapiens. Świadomość człowieka jest osadzona na pierwotnych podstawach, które dobrze funkcjonowały w realiach świata zwierzęcego. Sięga wprawdzie ogólności niedostępnej dla zwierząt, ale zarazem nie może się wyzwolić z tak dla nich charakterystycznej partykularności. Dzięki swoim zdolnościom intelektualnym rozwinęliśmy cywilizację, jednak nasze emocje nie nadążają za postępem technicznym. Przekształcamy świat zewnętrzny, zapominamy o wewnętrznym. Jesteśmy najbardziej inteligentnym gatunkiem w historii Ziemi i zarazem najbardziej destrukcyjnym.

Inne Myśli, re: wstęp na końcu

Teksty oryginalnie zamieszczone w blogu Autora. W Tarace za uprzejmą zgodą.


« Emil Cioran O śmierci »

komentarze

[foto]

1. Jedna z możliwych przyczyn mysiego znieruchomienia • autor: Wojciech Jóźwiak2019-04-17 10:50:05

Że ludzkość na zagrożenie (w jakiejś przyszłości: śmiertelne) kryzysem klimatycznym odpowiada mysim znieruchomieniem, może mieć w tle za jedną z przyczyn niedawne (i wciąż przecież trwające, aktualne!) doświadczenie zimnej wojny i zagrożenia zagładą w wyniku wojny nuklearnej. "Ludzkość", a raczej "ogólny dyskurs" nauczyli się żyć i funkcjonować, i praktykować business as usual przy zagrożeniu "naciśnięciem guzika". Towarzyszyła temu niepisana umowa, że "o tym nie mówimy" -- nie straszymy się niepotrzebnie. Na zasadzie, że "my dżentelmeni wiemy, że w każdej chwili nasi rządzący mogą jąć naciskać guziki, od czego my, nasze kobiety, dzieci, domy, kariery i dorobki pokoleń wyparujemy (jeśli będziemy szczęśliwi być w epicentrum) lub pomrzemy w długich & strasznych mękach (otherwise) -- ale udajemy, że wszystko jest w porzo."
Ta strusio-mysia taktyka okazała się sukcesem! Atomowa wojna supermocarstw szczęśliwie nie wybuchła. (Pomijane jest to, że instalacje atomowe stoją przygotowane i jest ich więcej niż kiedyś.) Stąd wynikł wniosek, że najlepiej nic nie robić i wszystko jakoś się ułoży. Być może, jest to wniosek ogólnoludzki, ogólnoświatowy.
[foto]

2. Tak, jak dotąd... • autor: Mirosław Piróg2019-04-17 19:06:47

Tak, jak dotąd okazała się sukcesem. Ktoś złośliwy by rzekł, że życie też jest sukcesem - do momentu śmierci. A nic nie robienie wydaje się być pierwszą strategią w kontakcie z niebezpieczeństwem - oczywiście, jeśli jest nim drapieżnik. Co do ludzi, to oni sami są własnymi drapieżnikami i efektów owej strategii wypada nam czekać. Globalne zmiany klimatyczne też mają poza tym to do siebie, że  są pobudzane przez sprzężenia zwrotne, nad którymi chyba już tracimy kontrolę, a zatem wszelka strategia powoli bierze w łeb. 

3. Bardzo ciekawy tekst ! • autor: Jarosław Koziński2019-04-18 14:42:56

Przeczytałem jednym tchem. Pozdrawia uczeń Profesora Burlikowskiego.
[foto]

4. Ta trzecia reakcja wydaje się racjonalną z punktu widzenia jednostki • autor: Arkadiusz2019-04-21 22:18:15

Skoro problem jest globalny i wszyscy wiemy, że tylko globalne działania, nie jednostkowe, są w stanie zauważalnie zmienić cokolwiek w kierunku uratowania świata, to jednostce pozostaje po prostu cieszyć się życiem, dopóki możemy. Po prostu nieistotność możliwości wpływu jednostki jest tu porażająca. Ale tak chyba było zawsze, że wielkie procesy dzieją się ponad naszymi głowami i możemy jedynie je zauważać w trakcie lub po. I nigdy nie wiadomo co będzie za horyzontem.
[foto]

5. Tak, zdaje się... • autor: Mirosław Piróg2019-04-22 00:53:45

Tak, zdaje się być racjonalną z punktu widzenia jednostki, bo to jednostkowy punkt widzenia obecną sytuację, globalny kryzys, spowodował. Kapitalizm ustami Smitha mówi: "Dbaj o siebie, to wszystkim będzie dobrze". Nie większego kretynizmu w historii ludzkości. Nic dziwnego, że obecnie jednostka może tylko włożyć głowę w piasek i czekać na śmierć. Albo może nie? Może przecież zbuntować się, ale nie samotnie, lecz wraz z innymi? Jak Extinction Rebellion w Londynie. 
[foto]

6. Polecam Dil Dinersteina • autor: Wojciech Jóźwiak2019-04-22 09:01:42

[foto]

7. Bunt wraz z innymi • autor: Arkadiusz2019-04-22 11:05:42

Lubię bunt, mam to w kosmicznej naturze ;-) Ale większość ludzie niestety wciąż nie zdaje sobie sprawy, że bunt jest konieczny. Jest im dobrze. Ich świadomość budują: świat reklam, obietnice socjalne ze strony rządów, wspaniałe wizje przyszłości tworzone przez globalne korporacje. Czy obrażanie się na jednostki (w całej ich masie) jest konstruktywne? Ich świadomość, ich wiara w postęp i nowoczesność jest budowana od dekad. Kilka niszowych blogów, jakieś stronki po angielsku nie zmienią świadomości 99 % Polaków (bo akurat myślę teraz o naszym poletku w myśl zasady "myśl globalnie, działaj lokalnie"), która jest kształtowana przez telewizję i radio. Oczywiście rośnie w siłę internet, tu są spore możliwości oddziaływania na umysły. Ale przecież toczymy walkę z czasem. Jak dotrzeć do Polaków na szerszą skalę? Jak robić to szybciej, i najważniejsze: jaki właściwie przekaz ma być do nich skierowany, co pozytywnego zaproponować ludziom, jakie nowe atrakcyjne wzorce zachowań? Z jakim znanym powszechnie Polakiem może się zbuntować inny Polak, gdzie może się przyłączyć, kogo wesprzeć?
[foto]

8. Polska za mała • autor: Wojciech Jóźwiak2019-04-22 19:03:40

Właśnie w kontekście psucia i ratowania klimatu najlepiej widać, że Polska jest za mała, co przy okazji wskazuje, że myślący "nacjonalistycznie" skazują się na nieskuteczność. (Jeśli w ogóle tu można mówić o jakiejś skuteczności, bo dotąd jej nie widać.) Ta perspektywa się zmienia, jeśli przestawimy się z myślenia o sobie jako o Polaku, na myślenie o sobie jako o obywatelu Unii Eu. Tu podam kilka liczb:
Chiny 28% światowej emisji CO2
USA 15%
EU 9%
Indie 7%
reszta świata 41%.
Jako "Eurouniści" jesteśmy odpowiedzialni za 9% szkody, a zatem i nasza zbiorowa siła w drugą stronę -- w kierunku odwrócenia hipertermicznej katastrofy -- będzie podobna. A może nawet większa. (Bo to jednak Europa.)
Czyli: szukajmy proklimatycznych przywódców w Europie, niekoniecznie w Polsce.

9. może dadzą nam pokojowego Nobla • autor: Jerzy Pomianowski2019-04-22 20:51:00

Odpowiedzialność zbiorowa? Poważne kraje UE walące ceodwa w kominy ile wlezie (Niemcy, GB, Francja, Włochy) chcą ucztować dalej, a Polska na ochotnika ma zapłacić rachunek w imię ratowania ludzkości?
[foto]

10. CO2 a popu;acja • autor: Arkadiusz2019-04-22 21:30:34

Chiny to 1,4 mld ludzi (29% emisji CO2), USA - 326 mln (15% emisji), UE - 512 mln (9%). Widzimy, że USA na mieszkańca najwięcej produkują CO2. I na razie nie zamierzają nic z tym zrobić, przynajmniej na szczeblu rządowym. No cóż, czekamy na Green New Deal Demokratów.
Co do Polski i UE, to niedługo wybory do europarlamentu więc warto poprzeć te partie, które wzmocnią frakcje proekologiczne. Czyli wychodzi lewica i Biedroń. Jeśli mamy ratować świat to trzeba zacisnąć zęby, nie wybrzydzać i ich poprzeć.
No i czekamy na Urana w Byku, oby Pan Mirosław Czylek miał rację.

11. jak trzeba to trzeba • autor: Jerzy Pomianowski2019-04-22 21:41:58

Musimy ratować świat. Polska Chrystusem Narodów jak wiadomo.
[foto]

12. Poker idzie straszny • autor: Wojciech Jóźwiak2019-04-23 08:45:11

Niby nic się nie dzieje, a w świecie poker idzie straszny.
Albo nie poker, tylko jak w pojedynkach lotników myśliwców idących na czołowe zderzenia: kto pierwszy zadrży, skręci z czołowego i zostanie uśmiercony serią po burcie.
Do tego jaka niska stawka tego śmiertelnego zakładu: bo ten, kto pierwszy wyhamuje produkcję energii przez spalanie, najwyżej trochę zbiednieje. Ale może też w tym być lęk polityków przed skiepszczeniem się: lęk, żeby nie okazać się ofiarą chrystusem narodów. Indie chrystusem narodów? Europa chr. nar.? Itp. Potwornie Ludzkość jest głupia. Jak te bakterie na szalce Petriego.

13. Czy odejście od paliw kopalnych to droga do biedy? • autor: JSC2019-04-23 10:27:02

Nie zapominajmy, że import to wielkie uzależnienie... wystarczy spojrzeć na ceny gazu w Europie... im bliżej ZBiR’u tym drożej. A z kolei energetyka obywatelska to dramatyczny spadek kwoty wydatków gospodarstw domowych, a zapasowe żródła biopaliwowe to dodatkowe żródła dochodu dla gospodarstw rolnych i dodatkowe miejsca pracy.
I gdzie ta bieda?

14. czekajmy aż kometa walnie, albo jakiś wulkan • autor: Jerzy Pomianowski2019-04-23 18:16:29

Niestety brak przykładów krajów pławiących się w dobrobycie zaś energię produkujących głównie metodami chałupniczymi. Kiedyś interesowałem się biogazem i znalazłem dość dokładne dane. Każdy Polak musiałby trzymać spore stado świń by pokryć obecne zapotrzebowanie na prąd, no i kto tyle świń zje? Tu nic innego nie pomoże jak zmiana systemu, czyli rezygnacja z pławienia się w w dobrobycie. Nikt na to nie pójdzie, nawet Afryka, o Unii czy USA szkoda gadać.

15. Takie stado jest konieczne... • autor: JSC2019-04-23 18:24:41

jeśli zamierzamy zaspakajać całość potrzeb energetycznym biogazem. Takie ustawianie sobie przeciwnika zalatuje tanią demagogią.

16. spalanie chrustu nie wystarczy by żyć godnie • autor: Jerzy Pomianowski2019-04-23 19:36:30

Nie. To samo z z mikroelektrowniami wodnymi, panelami słonecznymi i podobnymi wynalazkami. Ciekawe hobby dla zamożnych entuzjastów, ale nie dochodowe. Polska jest jednym z biedniejszych krajów unijnych, ale i tak potrzebuje 23 gigawaty mocy w szczycie.

17. A tymczasem to już pierd*nęło • autor: TrisK2019-04-23 19:37:04

Susza od 2 miesięcy, pożary lasów, burze piaskowe - to z dziś. Co robimy? Dalej myślimy, że nas ominie. A to jest już teraz. Jak sądzicie wygląda ilość wody pitnej w Polsce? Jak będą wyglądały zbiory. Niech to potrwa nieco dłużej. Tylko nieco i już w ciągu jednego, góra dwóch lat jesteśmy pozamiatani. To naprawdę nie jest perspektywa, że " etam, może dzieci albo wnuki". To jest tu teraz. Niezależnie ile CO2 ktoś tam produkuje i czy jakaś tam energia jest droga czy tanie. O tym, Panowie, trzeba było rozmawiać 20-10 lat temu. Teraz jest za późno... Ta zagłada jest w tej chwili.

18. @Pomianowski • autor: JSC2019-04-23 19:39:28

No to zabawmy się tak z węglem, ropą, uranem, gazem itp. No, dawaj przykłady!.

19. uran za drogi • autor: Jerzy Pomianowski2019-04-23 19:52:51

No nie wiem. Weźmy ten uran. Dzięki normom bezpieczeństwa wywalczonym przez ekologów jest tak drogi w eksploatacji, że nawet Niemcy wracają do węgla.
[foto]

20. Jak pisze TrisK... • autor: Mirosław Piróg2019-04-23 20:10:24

Jak pisze TrisK - mamy pozamiatane. Optymiści  z IPCC mówią o 12 latach, ale jak przydarzy się szczególnie niemiłe sprzężenie zwrotne to za parę lat będzie po wszystkim. Nikt tego nie wie. Że nie powiem o samych ludziach, którzy mogą wojenkę wywołać, może i globalną. Ale to by pomogło klimatowi, choć to czarny humor.

21. @Pomianowski • autor: JSC2019-04-23 22:33:40

Wybierasz czarne złoto... zatem proszę o przykłAdy krajów, które prąd i ciepło czerpią tylko i wyłączynie z tego surowca.

22. trzeba palić tym co jest, albo mniej jeść • autor: Jerzy Pomianowski2019-04-24 19:29:19

Nie reklamuję czarnego złota. Chodzi mi o to, że obecny sposób i komfort życia można kontynuować właściwie tylko w oparciu o dwa surowce: uran i węgiel. Metody chałupnicze (biogaz, panele,wiatraki, drewno, małe elektrownie wodne) wymagałyby ograniczenia populacji sapiensów, aby ludzie żyli nadal dostatnio mimo niskiej sumarycznie produkcji energii. Są oczywiście inne znakomite metody produkcji prądu, ale dostępne nielicznym szczęśliwym krajom, mającym np rzeki o krótkim biegu i dużym spadku i słabe zaludnienie..

23. Prosiłem o przykłady krajów których... • autor: JSC2019-04-24 19:44:14

mix energetyczny to 100% węgla.

24. wungiel je we wiosce! • autor: Jerzy Pomianowski2019-04-24 20:47:17

A jakie ma to znaczenie względem tematu (reakcja na zmiany klimatu)? Samym węglem raczej nikt nie pali, jeśli ma coś lepszego (gaz, ropa, uran). Węgiel jest surowcem trudnym do wydobycia i transportu. Chyba że kraj ma węgiel z kopalni odkrywkowych a normy unijne go nie dotyczą. Pewnie Afryka dzika. Udział węgla w produkcji energii stale rośnie na świecie, i osiągnął już poziom taki jak 20 lat temu.

25. Nie ma takiego przykładu po stronie paliw kopalnych? • autor: JSC2019-04-24 20:54:56

To dlaczego wymagasz takiego po stronie OZE?
[foto]

26. Extinction Rebellion • autor: Arkadiusz2019-04-25 19:18:51

Bunt, o którym wspomniał Pan Mirosław Akcja w Londynie. Ciekawe, warto przeczytać.

Jest polski odłam - Extinction Rebelion Polska.


W sobotę ma być globalna akcja pod tytułem "Die-in - wymieramy!", także w większych polskich miastach: Akcja polega na wspólnym położeniu się na ziemi w tym samym momencie i ustalonym miejscu. Plus flagi i transparenty.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)