zdjęcie Autora

08 marca 2020

Mirosław Piróg

z cyklu: Inne Myśli, re (odcinków: 101)

O zasadach kobiecych


« O maszynie O strachu »

Świat współczesny jest w stanie totalnego bałaganu. Nie zdajemy sobie z tego sprawy tylko dlatego, że tkwimy w nim po uszy, że uznajemy najgorszą patologię za normalność. Światu wyraźnie czegoś brakuje. Brakuje takich podstawowych zasad kobiecych takich jak łączenie, współzależność, relacyjność, kreatywność i witalność. Dominują w naszym świecie zasady męskie – oddzielanie, różnicowanie, hierarchizowanie, rywalizacja i zadaniowość. Słowem, rządzi nierównowaga powodująca absolutny bałagan. W tym świecie kobiety nie mogą w pełni osadzić swojej tożsamości w ramach imaginarium społecznego, zawłaszczonego przez zasady męskie. Czują się zawsze, otwarcie albo podskórnie, wykluczone. Mężczyźni też nie mają się dobrze. Nie mają społecznego przyzwolenia na wyrażanie uczuć, co czyni ich sztywnymi i poważnymi. Cóż się zatem dziwić, że wcześniej umierają?

Kryzys spowodowany przez nieobecność w naszym świecie zasad kobiecych leży u podstawy innych kryzysów, na przykład kryzysu klimatycznego. Świat patriarchatu trzyma się – jak na razie – dobrze, mocą ogromnej inercji przepojonej strachem, podtrzymywanej przez skostniałe religie i ideologie polityczne oraz ekonomiczne. To wszystko męskie wynalazki, złogi patologicznej męskiej mentalności. Inercja ta zagraża dziś całkowitą destrukcją cywilizacji, a być może nawet życia na Ziemi.

Gdyby kobiety i mężczyźni stali się partnerami, gdyby wsłuchali się w siebie wzajemnie, być może coś by się zmieniło. Może wtedy wsłuchalibyśmy się także w Ziemię, przestali ją eksploatować i niszczyć. Olga Tokarczuk mówi: „Coś jest ze światem nie tak”. Jednym z przejawów owego „nie tak” jest fundamentalna nierównowaga, o której tu piszę. Margaret Atwood w swoich powieściach opisuje świat chaosu i radykalnego pogłębiania się różnic między ludźmi. Dwa światy ludzkie, które mogłyby by kochać się i tańczyć, są rozdzielone. A przecież eko-logia i eko-nomia nie muszą być konfrontującymi się przeciwieństwami. Czy przyszłością ludzkości będzie ludzka miłość czy totalitarna maszyna? Ano zobaczymy.

Inne Myśli, re: wstęp na końcu

Teksty oryginalnie zamieszczone w blogu Autora. W Tarace za uprzejmą zgodą.


« O maszynie O strachu »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)