Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

25 lutego 2017

ALiv

z cyklu: Zawijawa: sny i wizje (odcinków: 2332)

Obcy na strychu

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: domrodzinatricksterwnętrze

« Kawiarnia w budowie i zielone na czarnej lawie Luksusowy pociąg »
Kupiłam wielki dom. Co rusz znajduję jakiś dodatkowy pokój, piętro, łazienkę. Dom okazuje się dużo większy, niż mi się na początku wydawało. Jest to jakby połączenie większości domów, w jakich mieszkałam. Docieram na samą górę i zauważam metalową bramę z krat pomalowaną na kolor 'magnolia', jest zamknięta na wielką błyszczącą kłódkę. Za bramą są schody prowadzące na górę, gdzie jest jakieś spore pomieszczenie i wyjście na dach. Myślę : szkoda, że nie mam klucza, ciekawe co tam jest dokładnie! trudno będzie przeciąć tę kłódkę. I nagle okazuje się że klucz do kłódki jest przy moich kluczach, które otrzymałam przy kupnie domu. Otwieram z dużą łatwością tę piękną kłódkę i słyszę, że u góry ktoś jest - szura butami i chrząka. Dziwię się, przecież dom stał pusty zanim go kupiliśmy, a strych zamknięty od zewnątrz! niemożliwe, żeby tam ktoś był!! Słyszę, że zbliża się do szczytu schodów! Przestraszyłam się wołam męża, z całej siły krzyczę jego imię, ale on mnie nie słyszy z dołu. Krzyczę więc: kim jesteś? ale mój głos słabnie. Widzę tę osobę ale rozmazaną kompletnie, stoi tam ale jest rozmazana. Jest to mężczyzna ubrany na jasno, ale wygląda jakby zrobić 'blur' w photoshopie. Zatrzymuje się za szczycie schodów a ja się budzę. Wołąnie męża, który nie odpowiada jest dla mnie jasne - ostatnio myślałam o tym, ze nigdy go nie ma, gdy go potrzebuję. Ale gość na strychu nie wiem co ma symbolizować. 

Zawijawa: sny i wizje: wstęp na końcu

Sny.
Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Kawiarnia w budowie i zielone na czarnej lawie Luksusowy pociąg »

komentarze

[foto]

1. Nie napastnik • autor: ALiv2017-02-26 00:25:01

Proszę zmienić tag "napastnik" - gość nie był agresywny i nie wiedziałam, czy należy się go bać; przestraszyłam się, bo jego obecność wydała mi się dziwna. Nie było jednak z jego strony żadnej formy agresji ani też nie dawał powodu do obaw.  
[foto]

2. Zmieniłem • autor: Wojciech Jóźwiak2017-02-26 09:20:48

na: "trikster".

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)