Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

25 lutego 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Jak odkryć prawdziwsze Ja?

Kategoria: Nowy szamanizm

« Fałszywe Ja vs Prawdziwe Ja Dobre złego początki.. »

Pytanie „Kim jestem?” jakoś nigdy szczególnie mnie nie obchodziło samo w sobie. Niechęć uzasadniona, ponieważ owo pytanie to usunięcie „Kim JA jestem?”, oraz niesie ze sobą podtekst „moje bycie związane jest z jakimiś szczególnymi, ważnymi, wyjątkowymi przywilejami”. Z tym usunięciem Ja z pytania związany jest zanik świadomości „Jak robię Ja?” „W jaki sposób pojawia się owo poczucia Ja?”, a wzrost nacisku na własną pozycję w grupie. Pytając „kim jestem?” pytamy się w istocie „Jak ważni jesteśmy i dla kogo?”.

Jeszcze większą „szczególną estymą” darzę pytanie „Jak odkryć prawdziwe Ja?”, estymą równie wielką jak pytanie „Kim byłem w poprzednim wcieleniu? ”. To mi Hipnotyzerowi zawsze się prosi o hipnotyczną regresję i sprowokowanie przeżycia przez delikwenta „długiego nudnego życia wypełnionego dniem po dniu pracą w kopalni z mocno ograniczoną widocznością, a później długą nudną emeryturą z długim widokiem ścian i jeszcze nudniejszym domem spokojnej starości, z nudnym ogrodem”. Nudy rozciągniętej w czasie, nudą poganiającej, bo pytającemu nigdy nie chodzi o coś normalnego, a o potwierdzenie wyjątkowości, ważności, szczególności własnej lub jakiegoś doświadczenia.

Pytając „Jak odkryć prawdziwe Ja? ” człowiek zwykle nastawia się już na odpowiedź:
To prawdziwe Ja powinno być zdrowe, szczęśliwe i zadowolone. Władać wszechświatem, zebrać hołd lenny od mężczyzn i inną formę hołdu- w naturze od kobiet, zero problemów dnia codziennego. Aha, i drogi Mikołaju, ma być jeszcze w sposób, który JA zaakceptuję. W przypadku braku możliwości dostarczenia tej pozycji zadowolę się  wielce czcigodną postacią duchową, bezcielesnym bytem władającym wszystkim, wszechwiedzącym, tak pełnym miłości, że wszyscy MUSZĄ kochać”. A kolejne zapytania utwierdzają w pewności, że tak powinno być lub, że już tak jest.

Doskonały przykład zadawania pytań na które nie chce znać się odpowiedzi lub próbuje ową odpowiedź wymusić. Czy ty mnie  w ogóle kochasz ? Nie, jestem z tobą z przyzwyczajenia, a darzę cię skrywaną odrazą i wstrętem. Jakoś nigdy nie przychodzi do głowy, że to prawdziwe Ja to może być bezdomny, żebrak, męska dziwka czy prostytutka, dzieciobójca(czyni), śmiertelnie chory etc. To zawsze musi być coś wspaniałego, uduchowionego. Przymus tak silny, że wielu „poszukiwaczy prawdziwego Ja” przejawia owe zachowania owych figur zupełnie się z nimi nie identyfikując..

Wracając do owego prawdziwego JA, to naturalnie wrażenie odkrycia na nowo własnej tożsamości towarzyszy uwolnieniu napięcia ze szczególnie stresujących okresów w życiu. Pojawia się naturalnie w takich momentach uwolnienia w dowolnej postaci(eg. początek i koniec związku - sic!) , ale też często jest prowokowane przemocą tj. można być pewnym, że jak ktoś właśnie odkrył „prawdziwe JA” to zrobił to za pośrednictwem jakiegoś okresu wewnętrznej czy zewnętrznej indoktrynacji:

Mam tego dosyć, mam tego dosyć, mam tego dosyć (stop) w końcu prawdziwe ja! Eureka!

Musisz uwierzyć, musisz wierzyć mocniej, musisz starać się wierzyć bardziej( stop) Teraz nam udowodniłeś swoją wiarę, możesz dręczyć innych!

Nie warto tego mylić z sytuacją, kiedy ktoś nam wmawia, że odkrył prawdziwe Ja w celach własnych: Wiem, wiem, oszukiwałem ciebie tyle razy, grałem na nerwach, biłem ale teraz odkryłem swoje prawdziwe Ja spokojne, prawdomówne, kochające i tamto się nie powtórzy. Tym razem będzie naprawdę inaczej, przez jakieś 3 tygodnie oczywiście ;)

Sprowadzając to  do odpowiedzi na pytanie „Jak odkryć prawdziwe Ja?” – pierwszą znaczącą odpowiedzią będzie „porzucić fałszywe pytania” tj. pytania naładowane mocnymi założeniami takie jal „Jak odkryć prawdziwe Ja?” czy „Kim jestem?”. Rozejrzenie się za mądrzejszymi pytaniami to jest jakiś rozsądny krok w tej sprawie "

Innym takim krokiem jeśli te pytania stały się przez moment ważne jest zadbanie o zaprzestanie nawykowych, automatycznych reakcji pełnych przemocy względem siebie – zaprzestanie lub odebranie mocy owej indoktrynacji. To jednak nie jest łatwe. Trzeba jakoś wyłapać, które myśli są nawykowe, automatyczne oraz znaleźć jakiś sposób na ich powstrzymanie lub odebranie im mocy.

Wtedy są szansę, że jakimś cudem to prawdziwe ja się wyłoni tj. przestaniesz oskarżać się o kłamliwość własnego bycia. Jest całkiem sporo podejść umożliwiających to, każde przypisuje odkrycie prawdziwego ja sobie; Niewiele szkół medytacyjnych  mówi: „Trzymaj się z daleka to odkryjesz własne prawdziwe JA”.

A jeśli trzymasz się z daleka to nadal pozostaje ten zasadniczy dylemat poszukiwania prawdziwości Ja:

Co jeśli twoje Prawdziwe Ja – jest prawdziwym nieszczęściem, tragedią życiową dla ciebie i otoczenia? Jeśli to nie szlachetne poszukiwania duchowe, a zwykła ucieczka od owej "prawdy" ?

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« Fałszywe Ja vs Prawdziwe Ja Dobre złego początki.. »
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)