Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

07 grudnia 2010

Mieczysław Budziński

Odpowiedź na komentarze do artykułu

Kategoria: Gnoza i hermetyzm
Szanowni Państwo,

w tym miejscu będę przedstawiał moje nowe ustalenia dotyczące tego, co powoduje, że efekty ludzkich działań są takie, a nie inne, jak również pozwolę sobie  odpowiadać na niektóre komentarze, jeśli odpowiedź wyda mi się być interesująca dla szerszego grona odbiorców

.Na początek w komentarzu do własnego artykułu i po części do uwag wniesionych do niego przez zacnych recenzentów chcę

Po pierwsze podziękować tym, co go przeczytali, po wtóre za uwagi, po trzecie za weryfikację k. zwolan, którego wyższe ja mówi nie.

Rzeczywiście upojony własnymi odkryciami dałem się ponieść w końcowej części artykułu pisząc buńczucznie bez sprawdzenia

„A tych którym to nie wystarcza i chcą się przekonać osobiście, odsyłam do ich Wyższego Ja, jeśli umieją się z nim skontaktować, niech zapytają, czy istnieje Matryca Życia, czy istnieje ziemska część duszy, czy pełnimy przypisane nam role i czy te role są pod wpływem przypisanych nam wyborów. „

Dała tu znać o sobie cecha osobowości pycha (nie mylić z cechą duszy) i pojawiła się reakcja doświadczenia, powiedzmy jakiegoś tam upokorzenia  -wybór. Tak to działa.Ale do rzeczy.

Rzeczywiście moje Wyższe Ja też odpowiada „nie” na tak postawione pytania, co wynika nie z tego, że rzeczy o których piszę nie istnieją, tylko dlatego, że one są częścią nas i pytanie jest źle postawione, za co czytelników przepraszam. Na usprawiedliwienie mogę podać, że ja głównie kontaktuję się z I’O, które udziela odpowiedzi lepszej jakości i automatycznie założyłem, że odpowiedź  Wyższego Ja będzie taka sama.

Prawidłowo ostatnia część artykułu powinna więc brzmieć:

„Te osoby, które chcą  się przekonać osobiście zachęcam do kontaktu z ich Wyższymi Ja, a najlepiej z ich I’O, które ma lepszy wgląd z uwagi na to, że jest wyżej, i zapytanie „czy  ja mam wpisaną Matrycę Życia”, „czy ja mam wpisaną Ścieżkę Życia”, „czy w moją Matrycę Życia wpisane są role przypisane mi do pełnienia” itd., oczywiście każde z pytań oddzielnie.”

Jeśli mógłbym prosić redakcję o dokonanie takiej zmiany, to będę za nią wdzięczny.

Po drugie pragnę wyjaśnić, że to nie jest tak, że plan duszy określa szczegółowo nasze życie, jak sugeruje to jeden z komentatorów pisząc cytuję

„jeśli tam zajrzymy to mieliśmy tam zajrzeć, a jeśli nie, to nie mieliśmy? I jeśli mieliśmy coś tam zmienić, to zmienimy”

Plan duszy określa zakres naszych możliwości w naszym życiu, tak jak określa je środowisko naturalne w którym żyjemy.Jeśli jedziemy na wyprawę w Himalaje, to nie będzie tam palm. Ale to czy zmarznie nam d…, czy spotkamy niedźwiedzia, czy borsuka, a może człowieka śniegu jest sposobem realizacji tego wyboru, który na miejscu się zmaterializuje w zależności od okoliczności jakie tam będą, kiedy my tam będziemy. W każdym razie ogólnie będziemy doświadczać Himalajów.Tak samo jest z planem duszy. Nie jest szczegółowym scenariuszem, ale zestawem możliwości na zasadzie nie kijem go to pałą, aby utrzymać się w pewnych wytycznych, ale jednak możliwości. Chodzi o zachowanie ogólnego trendu pewnych doświadczeń, pozostawiając szczegóły wyborowi człowieka, czy okolicznościom, nie dając mu jednocześnie wyjść poza pewne ramy.

Z dalszych informacji, które dostałem, już po napisaniu tego artykułu wynika, że każdy człowiek funkcjonuje jak swego rodzaju odbiornik radiowy nastawiony na odbiór tylko pewnego zakresu doświadczeń. Jest to tak, jakby ktoś nastawił stację w radiu i zabrał gałkę. I ciągle gra to samo. Coś co nam pasuje lub nie, w zależności od tego jak trafiliśmy. Moje poszukiwania zmierzają do znalezienia tej gałki, żeby samemu móc  sobie wybrać to czego chcę słuchać  i też jest mi przykro, że rzeczywistość jest taka jak opisałem, ale tak jest i nie ja to wymyśliłem. Na razie rozebrałem „radio” i zobaczyłem jak ono działa. Tą widzą się dzielę i tyle.

Jeśli chodzi o to dlaczego to  funkcjonuje w taki sposób, to otrzymałem bardzo ogólną odpowiedź, której zresztą nie drążyłem, że dusza jest bogata swoimi doświadczeniami i dąży do tego, aby zdobyć ich jak najwięcej. Nie jest więc to  sadystyczne obserwowanie jak miota się jakaś jej część – jak pisze mój komentator -, tylko sposób doświadczania, podobny do tego jak my doświadczamy gier komputerowych, czy filmu, czyli tego CZEGO SAMI NIE JESTEŚMY W STANIE DOŚWIADCZYĆ W ŚWIECIE, W KTÓRYM EGZYSTUJEMY. Dusza nie mając ciała tworzy  coś na kształt sztuki teatralnej czy filmowej, w której my jesteśmy aktorami, i gdzie im więcej ciekawej akcji tym lepiej. Problem w tym, że nie mamy dublerów i nikt nas nie pyta, czy chcemy grać tą rolę.

Na zakończenie powtórzę, że plan duszy określa zakres naszych możliwości., a to co opisałem charakteryzuje relację Dusza – Podświadomość.

Niemniej ciekawa jest relacja Świadomość – Podświadomość, która określa to na co sobie pozwalamy w życiu, i która decyduje np. o efektach tak popularnej i często stosowanej techniki wizualizacji. W najbliższym czasie opiszę jakie tam obowiązują zasady i jestem pewien, że też wiele osób będzie tym zaskoczonych..

Pozdrawiam Wszystkich


Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)