zdjęcie Autora

15 grudnia 2019

Andrzej Gąsiorowski

z cyklu: Dlaczego ludzie wycinają drzewa? (odcinków: 38)

Okaleczanie i wycinanie drzew jako samookaleczanie

Kategoria: Ekologia
Tematy/tagi: agresja wobec przyrody

« Dobre klimatyczne samopoczucie Dlaczego uważam, że drzew w ogóle nie powinno się już wycinać »

Cały czas mnie ktoś pyta, dlaczego ludzie te drzewa wycinają i okaleczają. Ostatnio A.Z. Wiele razy już pisałem i jest to oczywiście wieloczynnikowe zjawisko, ale zawsze jestem do usług, jeśli chodzi o te rozważania.

Od lat mam poczucie, że rządzi nim co do zasady ten sam element, który funduje ów zbiorowy marazm antropocenu i niemożność ustalenia wspólnej drogi ratowania się przed klimatycznym fatum.

Warto może rozróżnić to wycinanie, które odbywa się wprost dla pieniędzy (wycinanie lasów, nieużytków etc.) i owo najstraszniejsze pod względem estetycznym, psychologicznym i ostatecznie etycznym, wycinanie bezinteresowne, dokonujące się w miastach, na terenach zurbanizowanych, prywatnych posesjach, przy drogach.

To ostatnie wydaje się być jakąś czynnością zastępczą pozbawionych nadziei ludzi w ogromnym więzieniu, jakim stała się Ziemia. Samookaleczanie się więźniów w więzieniach sensu stricto, w wielkim ziemskim więzieniu przybiera taką właśnie formę.

Brak nadziei, kiedyś przełamywany przez autentyczną religijność i wiarę w postęp technologii, a nawet podbój kosmosu, musi skutkować tragedią tego rodzaju. Będzie trwała dopóki Ziemia nie zostanie przemieniona w absolutną pustynię. „Wasteland”, jakiego nie uczyniły z niej wyobrażeniowe wojny i zniszczenia.

Bytom Pieszy
Zdjęcie z: Bytom Pieszy, 12 grudnia 2019


Stowarzyszenie Żywica
Zdjęcie z: Stowarzyszenie Żywica 15 grudnia 2019


Sylwia Fort
Zdjęcie z: Sylwia Fort 13 grudnia 2019


Dlaczego ludzie wycinają drzewa?: wstęp na końcu

Teksty re-publikowane z bloga Autora pod tym samym tytułem. W Tarace za uprzejmą zgodą.


« Dobre klimatyczne samopoczucie Dlaczego uważam, że drzew w ogóle nie powinno się już wycinać »

komentarze

[foto]

1. Więzienie Ziemia. Gnostycy • autor: Wojciech Jóźwiak2019-12-16 09:38:11

"W ogromnym więzieniu, jakim stała się Ziemia". Mocno powiedziane, mocne hasło!
Warto śledzić-badać wszystko to, co się z tym wiąże.
Ale kiedyś już coś takiego było. Takie nastawienie zaistniało. Gnostycym! Gnostycy w starożytności, okres rzymski, kraje głównie dzisiejszego Bliskiego Wschodu -- głosili właśnie to samo. Ziemia, świat materii, otaczająca rzeczywistość, ciało i emocje -- widziane właśnie jako mega-więzienie. Znikąd ratunku, donikąd ucieczki.

2. A mi się... • autor: Mruk2019-12-16 22:20:11

A mi się wydaje że to akurat niezbyt trafne porównanie. Samookaleczanie czyli autoagresja jest skierowana przynajmniej częściowo świadomie przeciw sobie. A ci którzy dokonują takich rzeźi na drzewach na pewno nie czują z nimi nic wspólnego, to jest agresja przeciw naturze - czyli czymś jak najdalszym od nich samych (w ich rozumieniu). Wycinacze drzew prawdopodobnie uważają ze jest im całkiem dobrze na tym świecie, tylko niektóre sprawy trzeba uporządkować np. naturę i będzie jeszcze lepiej. Chyba że traktować to jako nieświadome działania - ale za mało się ta teoria kupy trzyma żeby w to brnąć. Gnostycy rozumowali wg mnie zupełnie inaczej, oni wiedzieli ze świat jest zły. 
Bardziej ciekawe byłoby znalezienie w tym jakiegoś procesu w rozumieniu Mindella, bo widzę chyba czasem jakieś elementy rzeczywistości na które można by tak spojrzeć.
Z kolei we mnie takie obrazki jak powyżej wywołują za duże emocje, tracę nadzieję, dostaję depresji i czasem myślę że chciałbym żeby się to wszystko już skończyło, nie mogę na to patrzeć i czuję że nie mam sił walczyć. Można ewentualnie traktować ludzkość jako jedność i wtedy "wycinacze" kierują agresję przeciw takim jak ja - ale coś to naciągane (ale oczywiście nie jestem wybitnym filozofem).

3. Po wycinkach nie... • autor: Gromanmus2019-12-18 21:35:13

Po wycinkach nie tylko w "Puszczy białowieszczańskiej", to nic nowego pod słońcem. Taki stan drzew jest widziany w wielu miastach, też powiatowych. Rok później usuwa się te gołe pnie do poziomu gruntu.
W najbliższej przyszłości nie widzę poprawy też tego stanu i dlatego pozostały mnie już tylko dwa marzenia. Pierwsze wyklucza drugie, a drugie nie wyklucza pierwszego. Drugie to wyjazd na jednoosobową i jednokierunkową ekspedycję naukową na jeden z księżyców Saturna (kiedyś myślałem tylko o Marsie). I pierwsze: obejrzenie bezpośredniej transmisji telewizyjnej z końca tego świata (do Marsa jakieś klamoty mogłyby dolecieć - dalej to "wypadek przy pracy").

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)