Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

08 września 2017

Asia Green Star Z Wody Strażniczka Głosu Drzewa

Pająk i sieć ko-jarzenia

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: symbolewarsztaty w tereniezwierzęta mocy

Szałas mentalny

Wygląda na to, że początek Pająka (jak wielu Innych) jest w centrum, więc zacznę od środka. Niezależnie od rodzaju przyjętego protokołu, Sen o Pająku stał się węzłem (a może wręcz mostem?) w mojej sieci. Od jakiegoś czasu nie zapamiętałam żadnego ze snów, a ten pojawił się z Wielką Mocą. Był tak bliski, tak obecny niemal cieleśnie, że nie sposób pozostać wobec niego obojętną. Tuż po nim pojawiło się mnóstwo Myśli wymagających Działania i Działań wymagających Przemyślenia. Włączyłam „tryb nasłuchu”, zaczęłam przyglądać się bacznie temu, co się dzieje wokół i w jaki sposób się dzieje, bardziej niż na co dzień. Po śnieniu Pająka zastanawiałam się, co takiego działo się przed Snem, co mogło Go przywołać, sprowadzić.

Mniej więcej dwa tygodnie przed owym śnieniem poczułam potrzebę rysowania. Wzięłam papier, tusz w sztabkach i z pęku kilku spontanicznych kresek powstał pierwszy rysunek.



Mąż, któremu pokazałam pracę, zapytał: „Wspomnienia z Osiecznej?” Rysując nie miałam żadnego konkretnego miejsca na myśli, ale być może „jakaś część mnie” wróciła do Szałasu, do Kruczyboru, gdzie byłam na ostatnich warsztatach Twardej Ścieżki w 2015 r. Tamże, w ubiegłym roku, po raz ostatni byłam w Szałasie fizycznie, podczas Letniego Przesilenia.

Po rozgrzewce postanowiłam rysować dalej, ale wspomagając się nieco Tarotem. Z talii Osho Zen Tarot wyciągnęłam Buntownika, z talii W świecie Duchów Natury (Jeanne Ruland) – Krasnale. Powstał drugi rysunek, który po ukończeniu analizowałam przez jakiś czas. Okazało się, że dużo czasu poświęciłam na próby narysowania skarpy, czy też pozornej przepaści. Poprawiałam ją wielokrotnie, aby wydawała się bardziej dramatyczna i mocno kontrastowała z tym, co znajduje się „po przekroczeniu” tejże przepaści. Moją uwagę zwróciło również to, iż postać wyposażona w Siłę, Światło, mająca szansę zostawić za sobą pęknięte kajdany zniewolenia, choć stopy ma zwrócone w stronę krawędzi, wciąż stoi w miejscu



Chcąc „ruszyć z tego miejsca”, być przeciwieństwem nieruchomej, rysunkowej postaci, postanowiłam stworzyć Mapę Marzeń. Są zasady, które mówią, iż taką mapę powinno się tworzyć na początku roku albo w czasie kwietniowego Nowiu, a był akurat Nów lipcowy (w Lwie). Stwierdziłam jednak, że Czas jest pojęciem względnym i jeśli poczułam, że ten właściwy nadszedł właśnie teraz, to nie przeszkodzi mi w tym żaden kalendarz. Miałam do wyboru kilka schematów tworzenia mapy: układ spontaniczny (bez wskazanych konkretnych sfer życia), kwadrat podzielony na 9 pól lub koło z 12 polami. Schemat bez wskazówek wydawał mi się zbyt chaotyczny, w kwadracie przeszkadzały mi ostre wierzchołki, a koło – kształt idealny – okazało się tym, czego potrzebowałam. Wykonałam Mapę Marzeń na planie koła.

Równocześnie z potrzebą rysowania pojawiła się chęć pisania i dzielenia się tym, co już napisane, z jeszcze szerszym gronem Odbiorców. Przeczytałam Mamie fragment napisanej przeze mnie bajki, w której głównej bohaterce pomagają między innymi Pająk i Mysz. Wróciły chęci, aby znowu pisać, pojawiła się odwaga, by publikować dalej.

W ostatnim czasie zdarzały się częstsze niż zwykle spotkania z pająkami na jawie. Synek pytał, czy one gryzą i czy trzeba się ich bać. Odpowiadałam, że nie. Tłumaczyłam, że owszem, zdarza się, że kąsają, ale głównie wtedy, gdy poczują zagrożenie. Poczułam, że to jeden z tych decydujących momentów w życiu dziecka, kiedy od rodzica zależy, jaki „wgra” mu model zachowania. Jeśli będę panikować i trząść się ze strachu, dziecko „zaprogramuje” się, że pająków trzeba się bać. Skoro pyta, CZY PAJĄKÓW TRZEBA SIĘ BAĆ?, to znaczy, że jeszcze nie cierpi z powodu arachnofobii. Uświadomiłam sobie jednocześnie, że niewiele wiem o pająkach, chociaż przez wiele lat obserwowałam je z bliska przebywając u Dziadków, na wsi, a w Edinburgh Butterfly & Insect World miałam możliwość trzymania na ręce całkiem sporego pająka (z ptasznikowatych). Poczułam potrzebę pogłębienia wiedzy na temat pająków.

Na krótko przed Snem o Pająku w moim mieszkaniu pojawił się dywan, wymagający naprawy. Zdarzenie to było zupełnie przypadkowe i nie miało ze mną żadnego związku (czyżby?). Dywan, a właściwie jego frędzle, naprawiała moja Mama. W niektórych miejscach, na brzegu dywanu, wątek „zsuwał się” z osnowy. Mama rozwiązywała splątane nici, zmierzwione kołtuny, starała się jakoś je uporządkować i tworzyła nowe węzły. Z pewnych powodów nie było Jej dane dokończenie dzieła – „naprawiła” tylko jedną połowę i dywan musiał „zniknąć” z mojej przestrzeni, równie niespodziewanie, jak się pojawił.


A potem nastąpił Czas Snu i zjawił się Pająk…


Przepływ realny

Zaczęłam szukać ogólnych i szczegółowych informacji na temat pająków. Nie spodziewałam się, że znajdę aż tyle.

Według Wikipedii, pająki stanowią najliczniejszy rząd pajęczaków, głównie lądowych. Ich ciało zbudowane jest z głowotułowia i odwłoka, posiadają 6 par odnóży, w tym 4 pary odnóży krocznych. Zdecydowana większość pająków produkuje jad, jednak jad tylko trzech procent z nich może być szkodliwy dla człowieka. Pająki należały również do ludowych elementów dekoracyjnych. Początkowo wykonywano je ze słomy, grochu, fasoli, piór, włóczki, płótna, później wykorzystywano kolorową bibułę i papier. Wieszano je pod sufitem lub w tzw. „świętym kącie” w okresie Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Były symbolem szczęścia i urodzaju w nowym roku. Odmiennego zdania był Marian Wawrzeniecki. W jego naukowej notacie przedwstępnej (1910 r.) Nowe naukowe stanowisko pojmowania i wyjaśniania niektórych przejawów w dziedzinie ludoznawstwa i archeologii przedhistorycznej możemy przeczytać:

Wielkie, misternie budowane ze słomy i barwnych papierów „pająki", zawieszane u belki („belku") w chacie księżaka, to również tylko neutralizatory uroku i złego spojrzenia. Lud się z tem zupełnie nie tai, gdy pozyskać jego zaufanie (s. 16-17).

i dalej:

Tak więc „pająk", misternie ze słomy wyrobiony, oblepiony jaskrawemi papierkami, obracający się (skutkiem prądów powietrza w chacie) u ,,belku" w święta Wielkiej-Nocy (okres ważny astronomicznie), ma znaczenie inne—zadanie odwracania, neutralizowania „uroku" lub „złego spojrzenia", który inaczej mogłoby mieszkańcom izby zaszkodzić. Z powyższego wynika, iż w barwieniu i rysowaniu pisanek (jaj obrzędowych), jak w wycinaniu, nalepianiu t. zw. wycinanek, w budowaniu „pająków" tkwi bynajmniej nie „wrodzone jakoby człowiekowi upodobanie w zdobnictwie", lecz prastara wiara (zabobon) w celowość i skuteczność tych środków przeciw szkodliwej dla człowieka mocy „uroku" „złego spojrzenia". Tak więc nie idzie tu o zdobnictwo, ale przeciwnie, zdobnictwo rodzi się pod presyą celowej potrzeby samoobrony (zabobonna wiara) (s. 17).


Marek Żukow-Karczewski w artykule "Tajny kod natury. Zapomniana wiedza meteorologiczna naszych przodków" (Ekologia.pl. 2011) pisze, iż pająki zajmowały szczególną pozycję wśród stawonogów wykorzystywanych do przewidywania pogody:

„Ich zachowanie według ludowych wierzeń nieomylnie wróżyło określone zmiany warunków atmosferycznych, nawet w wymiarze regionalnym. Tak więc pająki krzyżaki wykazujące małą ruchliwość, spuszczające się po pajęczynie z sufitu lub siedzące w ukryciu mają zwiastować słotę. Częste ukazywanie się pająków podczas deszczu, budowanie dużych pajęczyn i znaczna ich ruchliwość ma natomiast oznaczać nadejście pogody słonecznej. Przed nastaniem silnych wiatrów pająki krzyżaki ponoć zaprzestają budowy sieci lub rozciągają jedynie nici boczne. Widoczne wczesną wiosną na polach nitki pajęcze zdaniem dawnych obserwatorów przyrody są oznaką nawrotu nocnych przymrozków, a pająki wędrujące po ścianach w porze zimowej zapowiadają nadejście odwilży”.

Szukając informacji o pająkach z rodziny krzyżakowatych trafiłam na opis pająka Darwina (Caerostris darwini), odkrytego w 2009 r. na Madagaskarze (Wikipedia). Uważa się, iż buduje on największe sieci na świecie (o powierzchni do 2,8 m²), z nici bardziej wytrzymałych od Kevlaru. Pomosty z nici, nad rzekami lub jeziorami, mogą osiągać długość nawet 25m. Tropikalne pająki Darwina cale życia spędzają w sieci, którą budują nad wodą.


Agnieszka Babczyńska w artykule pt. Polubmy pająki! mówi m.in. o tym, że „pająki charakteryzuje ogromna różnorodność sposobów polowania, aktywności życiowej i cyklów rozwojowych”. Wspomina również o tym, że pełnią ważną rolę w ekosystemie. Są naturalnymi sprzymierzeńcami ludzi, gdyż regulują liczebność populacji szkodników naszych upraw. Babczyńska zwraca uwagę na fakt, iż „pająki (…) gromadzą w sobie, często w zaskakująco dużych ilościach, metale ciężkie”. Zaskakujące jest to, że pająki zagospodarowują wnikające do ich organizmów toksyny w taki sposób, że te im nie szkodzą. Sposób działania tego mechanizmu „obronnego” jest przedmiotem badań naukowców. Pomyślałam, że skoro pająki radzą sobie z truciznami środowiskowymi, nie pozwalają, by szkodliwe substancje w nich krążyły, to równie dobrze mogą symbolizować umiejętność neutralizowania jadu sączonego przez otoczenie (np. w postaci ciężkiego dowcipu, zniechęcania, krytykanctwa, wiecznego utyskiwania).

Marek Kurkiewicz w artykule Niesamowite młodopolskie bestiarium: świat fauny w prozie Tadeusza Micińskiego (Rekonesans) pisze o „pożerającej naturze” Pająka i o tym, że budzi on lęk, ale wspomina też o „praktycznej życiowej mądrości” przez niego reprezentowanej (a dokładnie „pająkowej wiedzy życia” – cytat pochodzi z Nietoty T. Micińskiego). Pająk, według mnie, nie jest ani bardziej zaborczy, ani groźniejszy niż inni drapieżcy. Jak każda istota – musi się czymś żywić, a żeby coś upolować, wykorzystuje wiedzę praktyczną oraz wykazuje się sprytem. Jest łowcą, jak miliardy stworzeń i, podobnie jak one, pożera inne stworzenia.

Ted Andrews w książce Mowa zwierząt. Duchowe moce zwierząt rozpoczyna omawianie Pająka od myśli przewodniej – kreatywność i tkanie losu. Wspomina o wszechobecności Pająka w mitach i tradycji na całym świecie. Mówi też o tym, że ciało Pająka przypomina ósemkę, która, gdy położona, jest symbolem nieskończoności, „jest kołem życia, przepływającego z jednego okręgu do drugiego”. Wspomina również kartę tarota – Koło Fortuny, która (podobnie jak koło życia) związana jest z rytmami. We śnie skojarzyłam wygląd Pająka z kołem od roweru i szprychami – a może chodziło właśnie o Koło Fortuny? Albo Koło Dharmy? Można też wziąć pod uwagę wersję, iż do snu „przeniknął” obraz koła z Mapy Marzeń. Być może Pająk, „niosący” koło życia (kołowrotek?) wraz z ukąszeniem przekazuje Moc kreatywności i tkania losu, a skondensowana Mapa Marzeń trafia do krwiobiegu.

Ted Andrews twierdzi, że Pająk uczy zachowania równowagi, budzi w nas twórczą wrażliwość i przypomina, że „świat jest tkany wokół nas, (że) sami jesteśmy strażnikami i twórcami własnego losu, tkając go jak sieć z własnych myśli, uczuć i czynów”. Jest również strażnikiem starożytnych języków i alfabetów oraz jest uważany za „nauczyciela języka i magii pisania”. Czyżby i w tym przypadku Pająk „dopomógł”? Dodał odwagi, by dzielić się Słowem? Przyszło mi do głowy porównanie potencjału słowa do szpuli z nicią. We wspomnianej wcześniej bajce, dziewczynka, która otrzymuje pajęczą nić, tworzy z niej potrzebny dla siebie przedmiot. Zaś z Nici-Słowa można utkać latający dywan, ciepły pled albo upleść drabinę do nieba lub linę ratunkową. Zarówno tkanie nici, jak i słów wymaga uwagi (i zachowania wspomnianej wcześniej równowagi).


Zmotywowana do działań opublikowałam swój pierwszy tekst (o i z) haiku na Tarace. Postanowiłam zamówić w księgarni Pająki Pana Roberta Roberta Pucka, aby się z nimi „oswoić”, poznać je jeszcze lepiej i być może znaleźć odpowiedź na pytanie, czy jest się czego bać. „Przy okazji” kupiłam również Mindfulness. O sztuce uważności Thomasa Robertsa. Odbierając książki z księgarni otworzyłam Mindfulness… na „przypadkowej” stronie dotyczącej… haiku. Jest dobrze, pomyślałam. Wszystko się ze sobą łączy. Kolejny dzień. Zaglądam do skrzynki pocztowej i znajduję w niej zaproszenie na warsztaty… uważnej komunikacji.

A co z tym (latającym?) dywanem i motywem tkania, które kojarzy mi się z tworzeniem, sprawianiem, powstawaniem czegoś nowego, decydowaniem, działaniem, wynurzaniem się pełnego obrazu z pozornie przypadkowych nici? Z ciekawości sprawdzam znaczenie słowa ‘tkać’ w Słowniku etymologicznym języka polskiego Aleksandra Brücknera i ku mojemu zaskoczeniu odnajduję:

tkać, tknąć, tczeć: jeden pień (…), co się trojako rozgałęził:

  1. tkać, tkę, tczesz (płótno, sukno); (…)
  2. tkać, tknąć, tykać; przy-, wytykać; tkliwy i dotkliwy; przytyk; do potkać: potyczka, spotkanie; dotykać, dotycze, dotyczy; potknąć się, tyczyć się; (…)
  3. tczeć, ‘tkwić’, od poprzedniego nie zawsze się da odłączyć, np. tyka, potycz, tykło (rodzaj ‘sieci, pułapki’) mogą tu i tam należeć (…)”.

Troistość staje się udziałem Pająka-Tkacza. Zaś z Trójki odpowiednio w lustrze odbitej, wyłania się Ósemka Nieskończoności. Tkwienie w przeszłości czy łączność z Przodkami? Dotkliwe potyczki z codziennością, a może SPO-TKANIE z teraźniejszością? Splątane wątki i kiepska osnowa czy raczej kreatywne tkanie przyszłości?

Według Jeanne Ruland, autorki książki pt. Siła Zwierząt. Symbolika. Medycyna. Sennik, Pająk reprezentuje przeznaczenie, los, „wielką matkę, która stwarza i niszczy”. Jego uzdrawiająca Moc polega na wskazaniu obszarów, w których energia życiowa jest unieruchomiona oraz przynoszeniu twórczej siły, dzięki której łatwiej przejąć odpowiedzialność za swoje życie, śmiało tkać marzenia, wizje i wcielać je w życie. Jeanne Ruland pisze również, iż Pająk rozpina wokół człowieka ochronną sieć, wzywa do przebudzenia, rozerwania sieci iluzji, uzależnień i subtelnych powiązań. Pająk (jego tzw. ciemna strona) reprezentuje m.in. lęk, przerażenie, poczucie winy. I tu daje się MOCno we znaki Śniącej.

Wracam myślami do snu sprzed pięciu lat Psia, udomowiona połowa Smokopsa chce pozostać wierna (komu? czemu?), żyć w pobliżu domu, bliskich. Zwierzę nie jest uwiązane na smyczy, ale „uziemione”, siedzi w jamie. Smocza, dzika połowa, zawodzi ze smutkiem… Po pięciu latach (po raz drugi tuż po lipcowym Nowiu, jak Smokopies) przychodzi Pająk, który być może wskaże Drogę, podpowie jak „zniszczyć” jedno i „stworzyć” drugie, pomoże odejść iluzji, by przebudzić się do tworzenia, życia pełnią.


Heike Owusu w książce Symbole Indian Ameryki Północnej również wskazuje na powiązanie Pająka z liczbą osiem i nieskończonością. Podkreśla „nieograniczoną złożoność i wielość możliwości procesu twórczego”. Podobnie jak Andrews i Ruland mówi o odpowiedzialności za własne losy i życiowy plan oraz sugeruje, że warto zapisać kolejne kroki własnego rozwoju, „aby nie zapomnieć poszczególnych posunięć prowadzących do sukcesu”. Według Owusu „Pająk oznacza zatem rozwój liternictwa i alfabetu. Ponadto przypomina o konieczności wyjścia poza swój horyzont, spojrzenia na świat z innej perspektywy, odkrycia niewidocznych dotąd wymiarów”.

Jeśli mowa o piśmiennictwie, nie może zabraknąć wzmianki o niezwykłym naczyniu na atrament. Małgorzata Taborska i Beata Frontczak w artykule Problem przedstawiania wizerunków zwierzęcych w dziełach rzemiosła artystycznego na przykładzie kałamarza ze zbiorów Muzeum UJ przedstawiają szczegółowy opis kałamarza w formie pająka. Autorki analizują sposób wykonania przedmiotu, oddający cechy morfologiczne okazu, będącego pierwowzorem figurki z brązu. Zaznaczają, iż pomimo pewnych nieścisłości, z łatwością można określić gatunek, płeć i wiek „pająka-modela“. W tym przypadku obserwowanej „na żywo” modelki, bowiem chodzi o samicę krzyżaka ogrodowego (Araneus diadematus), zamieszkującego głównie ogrody, lasy i łąki. Taborska i Frontczak zauważają, że „w całej postawie pająka wyczuwa się zainteresowanie i lekkie napięcie, jednak brak jest strachu, zaskoczenia czy też przygotowania do ataku” (s. 52), chociaż na ogół pająki są płochliwe i „unikają długiej ekspozycji na odkrytej przestrzeni, szczególnie w mocnym oświetleniu” (s. 57).

Idąc dalej tropem Pająka dochodzę do kolejnego wniosku. Skoro Pająk jest strażnikiem języków i alfabetów, może też wskazać, jakich słów użyć, by „zniszczenie” nie kojarzyło się zbyt dramatycznie, a „stworzenie” nie wydało się czymś wymagającym nadludzkiej siły. Weźmy na przykład taki stary, niech będzie babciny, sweter. Niby dobry, ale rękawy za krótkie, golf za ciasny, fason nie ten, i w ogóle „coś jest nie tak”. Sweter by się przydał, owszem, ale nie taki. To co? Prujemy? Prujemy. Sprutą nić zwijamy w kłębek i robimy sweter od nowa. Na miarę, na luzie, tak, żeby nam pasowało. Przekształcenie jednego w drugi uwolniło Przestrzeń zajmowaną przez stary, niepotrzebny sweter i pozwoliło zaistnieć temu, co bardziej przydatne, co ma większy sens. Zdarza się, że sweter jest olbrzymi, albo raz założony nie daje się zdjąć, albo przywiązanie krzyczy: „Nie pruj, już nigdy nie będzie taki sam!” Wtedy przychodzi taki czy inny Pająk, który uczy „tkania własnych marzeń, idei i wyobrażeń w duchu, w ciemności, z siebie samego” i dba o to, aby „nigdy nie wysechł w człowieku dar wyobraźni i siła twórcza”.

Jeanne Ruland wspomina również, że „szałas potu i Koło Medycy [Medicine Wheel – Koło Uzdrawiającej Mocy; przyp. JL] łączone są z pajęczą siecią; reprezentuje tu ona połączenie i nowe stworzenie”. Szałas pojawił się wprawdzie w sferze mentalnej i na papierze (i to w kolorach, które J. Ruland łączy z Pająkiem: czarny, zielony, czerwony, żółty), ale pot był (i jest) jak najbardziej realny. Z uwagi na rekordowe upały, brak klimatyzacji w miejscu pracy (najwyższe piętro, tuż pod dachem) i wdrożony w połowie lipca domowy program „Maraton na tydzień” (na orbitreku), każdy dzień, przez kilka tygodni, nosił znamiona mokrej sauny. W ostatnim tygodniu sierpnia (zaczynającym się Nowiem, ponownie w Lwie) uczestniczyłam w Ścieżce Tańca - Marzenia, która odbyła się w Jaworze. Tam również dało się zauważyć wzmożone przepływy.


Śnienia, marzenia i przebudzenia. Koło Istnienia

Po warsztatach Twardej Ścieżki w Pniewie w 2004 r. pojechałyśmy z dziewczynami do Kamiennych Kręgów w Węsiorach. Usiadłyśmy na brzegu Kręgu Strażnika, odwrócone w cztery Strony Świata. W ciszy, skupieniu, zamyśleniu. Nagle usłyszałyśmy zmierzające w naszą stronę dziewczynki. Wyglądało to na jakąś sprzeczkę, a przynajmniej na niezbyt łagodną wymianę poglądów. Dziewczynki bezceremonialnie weszły do wnętrza Kręgu (Strażnika). Starsza zwróciła się do młodszej słowami, wypowiedzianymi zdecydowanym tonem:

– Chcesz zmienić świat? To zacznij od siebie!

Prawie jak parafraza Gandhiego Be the change you want to see in the world (Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie)! Nasze zamyślenie prysło, spojrzałyśmy na siebie oczami otwartymi szeroko ze zdumienia i wyszłyśmy z Kręgu. Podobnie brzmiące zdanie zobaczyłam w Kruczyborze. Odnoszę wrażenie, że Pająk przyniósł tą samą wiadomość. Jeśli chcesz, by twoje marzenia się spełniły, przestań śnić. Zacznij działać. Pruj do przodu. Tkaj na miarę.


Twardej Ścieżce w Pniewie (w 2004 r.) towarzyszyła Tęcza. Ścieżka Tańca - Marzenia (w Jaworze, 2017 r.) odbyła się w Jaworowym Domu, który do niedawna zwany był Domem Tęczy. W jednej z podróży przy Bębnie, w Pniewie, pojawił się samotny pęd bambusa kwitnący na czerwono, rosnący na ciemnej, żwirowo-kamienistej pustyni. Jakież było moje zdziwienie, gdy po 13 latach, krocząc ścieżką marzeń trafiłam na kartę Odwaga (Osho Zen Tarot), która przedstawia… niewielką, kwitnącą roślinę wyrastającą pomiędzy kamieniami.


Gdy przeanagramować słowo „pająk”, można uzyskać frazę: „ja, pąk”. Pąk, czyli zawiązek pędu ze stożkiem wzrostu (roślinną tkanką twórczą) oraz zawiązkami liści i kwiatów. Pąk, czyli zapowiedź, obietnica, drzemiący potencjał. Marzenie-Przebudzenie.

* * *

Wiele ciekawych rzeczy o pająkach, ich zmyślności, pajęczych sieciach, o wizji o pajęczej tkance można przeczytać również tutaj:

1. Drabik Iwona, Kulturologiczny aspekt pajęczej sieci terminologicznej. Debiuty Naukowe II. Terminologia - translatoryka - terminografia, Warszawa 2008.

2. Lewandowski Jakub, Psycho-zoologia czyli Nauka o zmyślności i rozwoju władz umysłowych u zwierząt. Warszawa 1873.

3. Marlewicz Halina, Bolesław Leśmian–indyjskie inspiracje.Perspektywy Kultury, Nr 1, 2009.

4. Rudkowska Magdalena, Pająk. O wyobraźni twórczej Józefa Ignacego Kraszewskiego (wstęp do rozważań). Napis. Pismo poświęcone literaturze okolicznościowej i użytkowej Seria XXI: Sztuka tracenia, sztuka rezygnacji. Samoograniczenie i autocenzura (2015), s. 68-78.

5. Skorny, G. P., A. A. Czajkowski, J. Śledziowski, O spirali Archimedesa i jej interpretacji przyrodniczej ilustrującej budowę pajęczyn. Problemy Nauk Stosowanych, Nr 4 (2016).



komentarze

[foto]

1. Link do Leśmiana • autor: Wojciech Jóźwiak2017-09-08 23:34:06

[foto]

2. Jakby na to... • autor: Jarosław Bzoma2017-09-09 02:42:59

Jakby na to  nie patrzeć chodzi o bycie pochwyconym w sieć . Pytanie zatem powinno brzmieć ; przez kogo ?
[foto]

3. Przez kogo? (Wiewiórka) • autor: Wojciech Jóźwiak2017-09-09 08:11:53

"Siostra" czyli zakonnica na lekcji religii zadaje zagadkę dzieciom: "Drogie dzieci, co to jest: rude, je orzechy i skacze po drzewach?" -- Na to mały Robercik: "Według mnie, to jest wiewiórka, ale skoro to Siostra pyta, to na pewno będzie Pan Jezus!"
[foto]

4. W punkt !... • autor: Jarosław Bzoma2017-09-09 14:38:13

W punkt ! :)
[foto]

5. Mam • autor: Helka2017-09-14 11:05:20

w coraz brudniejszym oknie sypialni. Pajęczyna zajmuje ok. 1/3 powierzchni większego okna. Uwielbiam te pająki, więc perfekcjonizm odłożyłam na bok i okno wymyję pewnie dopiero, jak sobie pójdzie zimować.
Nie wiem, czy coś/kogoś odgania, ale bardzo lubię to, że jest.  Stał się po psie i kocie naszym domowym trzecim zwierzakiem.
Lubię pająki w pajęczynach, czyli na swoim miejscu. Zaś biegające po podłodze wielkie i czarne bestie budzą mój koszmarny lęk i pisk, nad którym mimo ponad 40 lat życia nie umiem panować.
[foto]

6. Też... • autor: Asia Green Star Z Wody Strażniczka Głosu Drzewa2017-10-01 22:31:32

...mieliśmy kiedyś pająka. Właściwie to pajączka, bo był niewielki, ok. 5 mm. Miał swój rewir w rogu wnęki okiennej. Na imię miał Fred (i nie ma to związku z angielskim "threat"). Niestety, przy okazji malowania został prawdopodobnie zgładzony pędzlem. Ale pamięć o Fredzie nie zaginie. Teraz są inne. I pewnie się boją, bo siedzą pochowane w kątach...

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)