Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

22 lutego 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Piąty wymiar i metaforyczne krajobrazy samoświadomości

Kategoria: Techniki rozwoju

« Piąty wymiar vs. myślenie systemowe Piąty wymiar vs narracyjne ja »
 Wizualizacja wydaje mi się chytrym wejściem w stan transu, chytrym uruchomieniem transu. Dlaczego chytrym? Bo na początku jest udawaniem, jest inscenizacją w wyobraźni. Ale niekiedy, czasem od razu, czasem po wielu próbach, zawsze nieoczekiwanie, siły nadjaźni dają się schwytać na to oszustwo jak ryba na przynętę. Wymyślone postaci ożywają i coś zaczyna się robić.. Zaczyna się przekaz z tamtej strony. Czasem zaczyna się dziać i bez wstępnej umyślnej wizualizacji.
Wojciech Jóźwiak, Nowy Szamanizm, Szamanem być ale jakim ? (To tak w podzięce za prezent! :))
Polecam też Między wizualizacją a wizją jako wstępniak do dalszej części tych przydługich rozważań o naturze świadomości czy zgadywania natury JA5D myślenia-świadomości - wymiaru świadomości i samoświadomości, ciągłych zmian jakości i reorganizacji, kreatywnych przekształceń symbolicznych treści.
Ze względu właśnie na tą naturę wymiaru, jako nie-ciągłej zmiany treści świadomości-ich reorganizacji się w czasie, leżącej u podłoża doświadczenia JA Narracyjnego, można je też określić luką w rzeczywistości, interwałem (Gurjijew wiruje w grobie ze śmiechu :)).
Ja narracyjne wyłania się w tym samym czasie co doświadczenie Ja5D ;) jest paradoksalną równoczesną konstrukcją i dekonstrukcją Ja narracyjnego.Wróćmy do tego, co wyszło jako punkty główne uruchomienia JA5D:
Zgromadzenie możliwie dużej i pełnej samo-świadomości narracyjnej i sensorycznej w jednym wysiłku.
I
NARRACYJNE JA NALEŻY NAKIEROWAĆ NA SAMO-ŚWIADOMOŚĆ I ROZBUDOWYWANIE SZCZEGÓŁÓW I CAŁOŚCI METAFORY DOŚWIADCZENIA, WTEDY ONA PRZEKSZTAŁCA SIĘ SPONTANICZNIE
Z założeniem, że to przekształcenie może być lub jest chwilą dostępu do myślenia spostrzeżeń, działania czy obecności JA5D.  Podałem również adres cleanlanguage jako odniesienie do tematu. Zacznijmy od tego, czym jest clean language - czysty język, to metoda pracy z klientem(lub sobą!) poprzez zadawanie "czystych pytań" pozbawionych nadmiernych założeń, jedynie tyczących podstawowych czasu, formy i relacji pomiędzy zjawiskami. Pytania są typu: I jakiego rodzaju[X] jest ten [X]? Gdzie x - to narracja klienta. Całość metodologii można określić jako maksymalne usensorycznienie symbolicznego myślenia klienta, ufizycznienie metafory a nawet metaforycznych krajobrazów go otaczających.
Nawiązałem do tego, bo oprócz filozofii systemów kryjących się za tą metodologią, dzieje się owo magiczne coś: Przy wystarczającym uszczegółowieniu i określeniu relacji, zbudowaniu tego metaforycznego krajobrazu podlega on samoistnej przemianie. Wyłania się nowy wzorzec i zmienia również narrację!
Zatoczyłem pełen krąg i wróciłem do początkowego definiowania wymiaru świadomości, JA5D jako samoświadomości owego cyklu przemian:
Naszą namiastkę 5D możemy odkryć w dynamicznej percepcji symboli, metafor, rozumienia znaczeń i map rzeczywistości zmiennych w czasie! Doświadczeniu 4D jako fragmentu rozwijającej się mandali 5d.
Pora zastanowić się nad tą sensorycznością, sam podle się odwołałem do pamięci krótkotrwałej czy roboczej. I czasu jej trwania:0.5 s. jako podstawę zaistnienia ja narracyjnego oraz takowego w którym ja5d może odcisnąć w nas nową jakość(nawet dalej: ta nowa jakość JEST owym fragmentem JA5D nam dostępnym).
Co takiego jest w tych zmysłach ? Cały nasz mózg służy ich obsłudze, cokolwiek się tam znajdzie - usiłuje jakoś na to zareagować. Do pewnego stopnia mamy zmysły i "czarną skrzynkę" uruchamiającą reakcje. Ta czarna skrzynka i przetwarzanie jest dużo młodsza od rozbudowanych struktur zmysłowych i bardziej plastyczna!
W odróżnieniu od tego, co podsuwa nam JA NARRACYJNE jako źródło trwałości i sprastwa, reagujemy w dużej mierze kontekstowo, na podstawie bieżących danych zmysłowych. Ta samoświadoma pętla obecna w skrzynce JA NARRACYJNE - społeczne, to wtórny filtr.
I o dziwo, owa świadomość zmysłowa jest jednocześnie bardzo dynamiczną, wzrok, słuch, czucie wymagają ciągłej aktywności tego mózgu. Wynika z tego, że najszybszą metodą na przetworzenie czegoś "zareagowanie na reakcję" jest umieszczenie owej reakcji w doświadczeniu zmysłowym. Wtedy dzieje się to spontanicznie i zgodnie z projektem:)
Owa spontanicznie pojawiająca się pętla zwrotna pomiędzy JA NARRACYJNYM a JA SENSORYCZNYM jest siłą animującą nasze wizje. To pierwotne wprowadzenie idei do owej pamięci sensorycznej czy roboczej zajmuje chwilę ;)
Zmysły aktywnie tworzą rzeczywistość na którą reagujemy. Gdzie w tym ewentualnie jest miejsce na JA5D ? Właśnie tu:) tj. w zmysłach pojawiają się też wciąż nowe symboliczne jakości i ulegają przemianie. Ten dostępny nam fragment JA5D można powiedzieć, że jest napięciem, czy owym sprzężeniem zwrotnym pomiędzy JA-NARRACYJNYM a JA SENSORYCZNYM.
Zgromadzenie możliwie dużej i pełnej samo-świadomości narracyjnej i sensorycznej w jednym wysiłku konstruowania metaforycznego krajobrazu czy konstruktu rzeczywistości.
Wydaje się być sensownym rozwiązaniem w skoczeniu w ten wymiar. Piszę metaforyczny krajobraz, zakładając jednocześnie że składa się on z symboli, treści o dużym znaczeniu dla narracyjnego ja, wielokrotnie powtórzonych czy bardzo rozbudowanych przykuwających uwagę i będących kondensacją owej narracji. Takie działanie daje przynajmniej (chyba) nadzieję na to, że ten kontakt z JA5D będzie trwalszy tj. Metaforyczne krajobrazy będą się same rozwijać i transformować, odkrywać znaczenie i sens tego, co się dzieje wokół nas.
Ciekawe(dla buddysty) jest skojarzenie: świadomość sensoryczna - nirmanakaya, przejawiająca się wizja, sambhogakaja, JA5D twór symboliczny, metaforyczne rozpoznanie sensu, rozumienie symboli w niej obecnych dharmakaya.
To co jest w tym niewyjaśnione, to związek świadomości czegoś, tej wewnętrznej ze światem zewnętrznym. Czy odbywa się on tylko na poziomie naszej aktywności tutaj, czy może wizja się potrafi sama w sobie rozpuścić w tęczowe ciało ?
Czy jakoś jedna wizja "metaforyczna kraina obserwatora świadomości" może przejść w "uzgodnioną wizję wspólnej rzeczywistości" ? Jak liczba urojona którą jest ów rozwijający się proces świadomości może wiedzieć co jest w dużej odległości? czy w tej samo rozwijającym się krajobrazie może pojawić się informacje o nieznanej zmysłom rzeczywistości "gdzieś indziej"? (to się robi domeną spekulacji/wiary).

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Piąty wymiar vs. myślenie systemowe Piąty wymiar vs narracyjne ja »
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)