Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

22 lutego 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Piąty wymiar vs. myślenie systemowe

Kategoria: Techniki rozwoju

« Piąty wymiar Piąty wymiar i metaforyczne krajobrazy samoświadomości »
Na początek odrobina pokory: Zasadniczo jesteśmy istotami 3D, płaszczakami co najwyżej z lekkimi wypukłościami. tj. nasza rzeczywistość może być 5D, ale zasadniczo funkcjonujemy w 3D.
Nawet nasza percepcja czasu jest wydarzeniem tej chwili retrospekcji - złudzeniem ciągłości i złudzeniem 4D.  Zasadnicze nasze istnienie dzieje się w obrębie pamięci "ultrakrótkotrwałej" 0,5s! Trwałe ja trwa góra tyle ;)
W podobny sposób funkcjonowalibyśmy w 5d(czy raczej myślę, że funkcjonujemy czasami!) mielibyśmy złudzenie ciągłości dostępu do niego. Tudzież możemy takie złudzenie możemy osiągnąć. Pisząc o poprzednim wymiarze wspomniałem o tym, że byłby on postrzeganiem jakości w relacjach, relacjach pomiędzy relacjami etc.
Można to nazwać, jakoś byłby powiązany z myśleniem systemowym, całością układu.
Tymczasem to co znamy jako teorię systemów i to co możemy pojąć jako takową, jest raczej próbą posegregowania opisów zjawisk, meta-myślenia, myślenia o myśleniu. Sztuczką językową a nie realnym myśleniem systemowym. Myślenie systemowe to by było realne, gdyby nasze myślenie było tym systemem.  (Z samoświadomością nie ma takiego problemu - myśli są tym systemem! )Dobrze układ opisuje tylko on sam. Ta sztuczka, to jeden wielki paradoksalny problem szefów dużych organizacji, nieustannie podlegających złudzeniu, że wiedzą co się w nich dzieje...to jest fizycznie niemożliwe. Jeden mózg, nie odzwierciedli dobrze informacji układu 10000 i relacji pomiędzy nimi.

Ale systemy naszego myślenia, mają dużo wspólnego z doświadczeniem 5D. Klucz tkwi w ich reorganizacji. Tj. Jeśli w ciągu 0,5 s(lub krótszym) treści psyche, stan mnie, systemu neurologicznego fizycznego podlega znaczącej reorganizacji to prawdopodobnie mam do czynienia z wydarzeniem z 5 wymiaru ! :) Innymi słowy mogę ewentualnie doświadczyć 5 wymiaru jako fragmentu myśli MYŚLĄCEJ SIECI owego 5wymiarowego obserwatora, chwilowej odkrywczej przemiany własnego istnienia, w angielskim jest: Serendipity.  Do pewnego stopnia możemy to doznanie wywoływać, maksymalizować jego szanse, przygotowywać się do nich i wyłapywać te chwile chaotycznej reorganizacji systemu na większy poziom.
Jeśli chodzi o moje istnienie i świadomość, aby zaistniała taka sytuacja muszę zgromadzić odpowiednią dawkę obserwacji 3D, świadomości 4D, a nawet SAMOŚWIADOMOŚCI 4D. Inaczej nie mam szansy zauważyć, czy zaszła reorganizacja systemu, ani stworzyć warunków do jej zaistnienia.

GURDŻIJEW  MIAŁ RACJĘ! :) Z fragmentów nieznanego nauczania:
– Żaden z was nie spostrzegł najważniejszej rzeczy, na którą zwróciłem wasze uwagę – powiedział. – A mianowicie żaden z was nie spostrzegł, że nie pamiętacie siebie samych – szczególnie zaakcentował te słowa. Nie czujecie siebie samych; nie jesteście świadomi siebie samych. Z wami jest tak, że “to obserwuje” tak samo, jak “to mówi”, “to myśli”, “to się śmieje”. Wy nie czujecie tego, że ja obserwuję, ja zauważam, ja widzę. Wszystko ciągle “jest zauważane”, “jest widziane”… By rzeczywiście móc obserwować samego siebie, trzeba najpierw pamiętać samego siebie – znów podkreślił te słowa. Spróbujcie pamiętać siebie, gdy się obserwujecie. Powiecie mi później o otrzymanych przez was wynikach. Tylko te wyniki, którym towarzyszy pamiętanie siebie, będą miały jakkolwiek wartość. Bo inaczej wy sami nie istniejecie w waszych obserwacjach. A w takim wypadku, cóż warte są wszystkie wasze obserwacje?
.... – Czego więcej chcesz? – powiedział G. – Już samo uprzytomnienie sobie tego jest bardzo ważne. Ludzie, którzy to wiedzą – podkreślił te słowa – już dużo wiedzą. Cały kłopot w tym, że nikt tego nie wie. Jeśli zapytasz się człowieka, czy może pamiętać samego siebie, to oczywiście odpowie, że może. Jeśli mu powiesz, że nie może, to albo będzie na ciebie zły, albo pomyśli, że jesteś skończonym głupcem. To na tym opiera się całe życie, cała ludzka egzystencja, cała ludzka ślepota. Jeśli człowiek naprawdę wie, że nie może pamiętać samego siebie, to jest on bliższy zrozumienia swojego bycia.

Pozostaje mi ewentualnie rozpoznawanie momentów zetknięcia się z ową 5wymiarową myślą, którą momentami JESTEM, czy mogę być. Bo ona jako taki chwilowy 0,5 sekundowy gestalt może mi się przejawić. W czym bym się tego dopatrywał ?  Wojtek niech wybaczy! Korzystam z jego wpisu w NOWY SZAMANIZM o książce Iana Wilsona Supersefl. The Hidden Powers within Ourselves:

Wilson kreśli pewien model ludzkiej psychiki, że prócz zwykłych naszych umiejętności, funkcji i władz jest jeszcze pewna supersiła, właśnie tytułowa nadjaźń, która umie robić rzeczy normalnie dla ludzi niemożliwe, chociaż ujawnia się rzadko i zdolności te słabo poddają się szkoleniu, kultywowaniu (Wojtku: tytułem komentarza: Dla mnie oczywista pomyłka, to daje się całkiem łatwo kultywować! Jedynie efekty nie zależą od wolicjonalnej kontroli i kierunku 4D, jedynie nie mamy szansy zapanować nad reorganizacją  systemu, którym jesteśmy!)
Wilson wymienia i omawia te zdolności:
  • Kreowanie innych osobowości w regresji hipnotycznej, czyli pod wpływem sugestii, że jest się swoim poprzednim wcieleniem (Wilson nie wierzy w reinkarnację).
  • Kreowanie całych fabularnych żyć, w tejże regresji.
  • Osobowości mnogie i przesiadanie się z jednej osobowości do innej.
  • Książki, które same się piszą: Liczne przypadki, kiedy pisarz nie wie, dokąd zaprowadzi go fabuła; albo kiedy wymyślone postaci zmuszają go, aby pisał tak a tak, albo kiedy autor niczego w powieści nie wymyśla, tylko widzi i słyszy ją.
  • Utwory artystyczne, wiersze, kompozycje muzyczne, które powstawały od jednego razu - były dane twórcy, jako jedna gotowa całość;
  • Wynalazki i rozwiązania problemów czynione we śnie lub przychodzące jakby przez coś podpowiedziane (słynny benzen Kekulego);
  • Transowe zachowanie się sportowców, którzy wtedy osiągają wysokie wyniki, kiedy coś nimi gra; podejście takie bywało już przedmiotem świadomego treningu.*
  • Przypadki nadzwyczajnej, fotograficznej pamięci: rosyjski dziennikarz Szereszowski, który niczego nie zapominał; pewien żydowski emigrant z Polski do Stanów, który znał na pamięć  dwanaście tomów Talmudu wraz z tym, jakie słowo znajduje się w każdym punkcie każdej strony.
  • geniusze (często przy tym dotknięci autyzmem), którzy znają kalendarz na tysiąclecia naprzód, wykonują działania na dowolnie wielkich liczbach; rysują wiernie skomplikowane budowle z pamięci, odtwarzają z pamięci zasłyszane utwory muzyczne, nawet bardzo trudne.
  • Niewidomi, którzy nigdy nie wpadają na ściany i inne przedmioty, widząc je na podstawie pogłosu;
  • przypadek Helen Keller, niewidomej i głuchej prawie od urodzenia, która nauczyła się mówić w kilku językach; podobne przypadki dzieci sparaliżowanych od urodzenia.
  • Umiejętność świadomego wyłączania bólu, także podczas ranienia się w ramach praktyk religijnych (np. taniec słońca Lakotów i Czarnych stóp, o którym wilson jednak nie wspomina.*
  • świadome sterowanie temperaturą ciała i pulsem (tu się mieści tybetańska praktyka tummo)*
  • wyleczenia z nieuleczalnych chorób przez hipnozę i własne wizualizacje.
  • różdźkarstwo, które przynajmniej niekiedy (wg Wilsona) daje bezbłędne wyniki w poszukiwaniu wody lub ostrzega przed niezdrowym pożywieniem; Wilson uważa różdżkę lub wahadło za wzmacniacz podprogowych ruchów mięśni;
  • jasnowidzenie, w sensie widzenia rzeczy odległych; na to Wilson podaje udokumentowane przypadki, zarówno u ludów pierwotnch, jak i w naszej cywilizacji.
  • bliźnięta jednojajowe zachowujące się jakby stanowiły jedną osobę.

* Nie zgadzam się, to zwykłe zjawisko psychofizjologiczne. Do tych gwiazdek dodałbym też przypadki neurologicznej kompensacji, sporo można też wykreślić odejmując narracje wokół tych zjawisk, choć można się spierać o elementy BŁYSKU 5 wymiaru jako podstawy, za to najważniejsze widzę w tym:
Utwory artystyczne, wiersze, kompozycje muzyczne, które powstawały od jednego razu - były dane twórcy, jako jedna gotowa całość;
I to raczej nie ze względu na osobiste doświadczenia z pisaniem, ale na naturę zjawiska kontaktu z owym 5wymiarowym myśleniem: SZYBKO WYŁANIAJĄCEGO SIĘ GESTALTU (kształt, forma, postać, figura - świadomości) reorganizującego system, dającego gotową pełną odpowiedź czy podpowiedź. Wszelkie inne fenomeny tj uzdrowienia lub dalekowidzenie, przewidywanie przyszłości (ale też niewymienione tutaj)dodatkowe informacje czy animowanie świata wewnętrznego daje się wytłumaczyć tym krótkim impulsem reorganizacji. KRÓTKIM FENOMENOLOGICZNYM WGLĄDEM. Reszta to efekt motyla...

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Piąty wymiar Piąty wymiar i metaforyczne krajobrazy samoświadomości »
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)