„O tej porze roku wieje wiatr i ulice są wymiecione do czysta. Chropowatości chodnika, oczyszczone z piasku, do ostatniego ziarenka...”
Kto nie wie co dalej, niech posłucha „Dni Wiatru”, fenomenalnej płyty zespołu Ścianka. Cytowany tekst pochodzi z utworu „Piotrek”, zajmującego w owym albumie, trzecią pozycję.
Bardzo lubiłem ten utwór. W kapeli w której kiedyś grałem, wykonywaliśmy go czasem na koncertach. Ja byłem tym, który poznał tekst na pamięć i deklamował go do mikrofonu. Dzięki temu, postać Piotrka stała mi się, w pewien sposób, bardzo bliska. Nabrała też dla mnie archetypicznego znaczenia.
Piotrek jawi mi się jako rodzaj alchemika. Z pozornie nic nieznaczących przedmiotów tworzy pojazd, którym będzie mógł przemiesić się poza miasto – poza swoją rzeczywistość. Nie ma to być jednak ucieczka, bowiem Piotrek nie czuje się w mieście obco. Przeciwnie, doskonale zna język świata w którym żyje. To właśnie miasto przemawia do niego instruując go jak ma wyglądać jego tajemnicza wyrzutnia. Piotrka cechuje po prostu zwykła ciekawość. Słyszał, że za miastem jest zupełnie inaczej. Chciałby to sprawdzić więc konstruuje swój własny wehikuł, dzięki któremu będzie mógł odbyć bezpieczny, kontrolowany lot w zaświaty. Alternatywna podróż, za pomocą śmieciarki, pozwala się udać jedynie w jedną stronę...
| « 9. Wschód - Zachód |
22-01-2012
Krzysiek Joczyn
2. Niezręczne imiona :) • autor: Rena 2012-01-23 15:24:15
3. Niezręczne imiona • autor: Krzysiek Joczyn 2012-01-23 16:41:37
4. A Przemek / Przemysław? • autor: premnathan 2012-01-24 19:17:51
| « 9. Wschód - Zachód |
Autor, jego teksty
Aby pisać komentarze zaloguj się lub zarejestruj.
Drukuj
1. Niezręczne imiona • autor: Wojciech Jóźwiak 2012-01-23 09:22:57
Przykładem imienia niezręcznego jest moje. Zdrobnienie Wojtek jest nie tyle infantylne, co za bardzo spoufalające. Jeśli ktoś powie mnie albo ja komuś "Wojtek", to jest w tym sygnał, że mówiący z tym oto Wojtkiem piwo pijał i kawały opowiadał - od podstawówki. A mówić "Wojciech" to brzmi sztucznie i nadęcie.
Jeśli imię porównać do UBRANIA (bardzo mi się podoba to porównanie) to Wojciech jest jak przebranie w jakiś nieadekwatny kostium. Wojtek - jak kapcie do dresu. Nie ma wariantu neutralnego, nienacechowanego. Rzekłem.