zdjęcie Autora

15 stycznia 2013

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki 2 (odcinków: 151)

O pisaniu komentarzy w Tarace

Kategoria: Projekt Taraka

« Zacofanie i odcofanie, 21 grudnia 2012, żubr, angielski i przemysł rozwojowy Przemysł terapii – przemysł doskonalenia – przemysł przemiany »

Dzisiaj zbanowałem pewnego czytelnika-komentatora Taraki, tzn. wstawiłem na jego konto w Tarace znacznik, który uniemożliwia pisanie komentarzy Był to trzeci taki przypadek, odkąd w Tarace jest opcja komentowania, czyli od trzech lat. Banowanie nie sprawia mi przyjemności i traktuję je jak ostateczność. Przedtem piszę do danej osoby emailem i staram się jej jakoś wyperswadować, a ostatecznie ostrzegam, że jeśli nie zmieni swojego zachowania, to wyłączę komentowanie.

W okienku edytora komentarzy jest link do regulaminu i zamieszczenie komentarza jest jednoznaczne ze zgodą na zasady tego regulaminu. Regulamin jest tu: regulamin komentowania. Regulamin zawiera DWIE elementarne zasady: pierwsza: piszemy zrozumiale i sensownie, poprawnym językiem i z polskimi znakami; druga: niedopuszczalne są wulgaryzmy i złośliwości. Następnie dwa punkty mówią, że autor komentowanego artykułu lub administrator witryny mogą dowolnie korygować, redagować lub usuwać komentarze (na co pozwala im technologia – ale wcale nie muszą tego robić i przeważnie nie robią), oraz że: administrator może zablokować komentowanie czytelnikowi, jeśli uzna to za konieczne. To wszystko.

Powyższe zasady i opcje są konieczne, żeby Taraka zachowywała pewien poziom i klasę. Autorzy piszą swoje artykuły i blogi i – tak zakładam – nie życzą sobie, żeby ktoś nieodpowiedzialnie albo złośliwie ich teksty psuł, dopisując pod spodem jakieś żenujące wstawki.

Nie jest tak, że Taraka jest otwarta na wszystko niby dworcowa poczekalnia. A i na dworcowej poczekalni nie można dowolnie robić wszystkiego, bo w końcu ochroniarz zainterweniuje.

Następnie, w społeczności Taraki nie wszyscy „wpisowicze” są równi. Z jednej strony są autorzy, którzy występują z imienia, nazwiska i twarzy na fotografii i na pisaniu w Tarace im zależy, bo z tym wiążą jakieś swoje własne cele. Autorzy też różnią się swoim zaangażowaniem. Jedni są zaangażowani bardzo, mogę powiedzieć, że wręcz utożsamiają się z Taraką, inni zjawiają się rzadko lub jednorazowo, itd. Moim zadaniem jako wydawcy i administratora jest, żeby ich chronić – chronić ich interesy. Z drugiej strony komentarze może pisać każdy, kto tylko założy konto na Tarace, czyli poda swój adres e-mail do systemu. To powoduje właściwie pełną anonimowość.

W komentarzach spotykają się więc dwie bardzo nierówne kategorie „osób internetowych” - z jednej strony jawni i „twarzowi” autorzy – z drugiej komentatorzy-anonimy. Oczywiście, większość komentatorów to ludzie kulturalni i rozsądni, którzy cenią własne słowa, nawet jeśli podpisują się „nickiem”. Ale sytuacja anonimowego pisania dla niektórych – rzadko – jest pokusą, żeby coś „wypsnąć”. I niestety wtedy ktoś musi interweniować jako moderator i ta przykra rola spada na mnie. Jak napisałem wyżej, staram się to robić dopiero w ostateczności. Np. zwykle nie interweniuję, kiedy ktoś pisze bez polskich liter, chociaż uważam to za zaśmiecanie stron.

Jako wydawca Taraki staram się wypośrodkować pomiędzy – z jednej strony - popularnością naszej witryny i ruchem na niej – i z drugiej strony – w miarę wysokim poziomem tekstów i dyskusji pod nimi. Zakładam, że dla czytelników ważniejsze jest, że przeczytają ciekawe teksty i poglądy, niż to, żeby każdy bez ograniczeń mógł dopisywać cokolwiek.


Bezpośrednim powodem napisania przeze mnie tego porządkowego tekstu jest ciąg dopisków pod tekstem „Pod Szczęśliwą Gwiazdą. Święto Astrologów”. Przykro mi wobec Autorki tego tekstu, która zaledwie kilka dni temu zaczęła prowadzić swój blog - że została „poczęstowana” takimi dopiskami, które dla mnie brzmią jak pyskówka w barze. I żałuję, że wziąłem w niej udział, ponieważ jednak sądziłem, że mam do czynienia z współrozmówca trochę wyższej klasy, a nie z trollem.

Być może zrobię tak, że porozumiem się z Autorką tego bloga oraz z osobami, które pisały tam komentarze i solidarnie wykasujemy wszystkie albo część komentarzy. W ta pseudo-dyskusja nie zasługuje, żeby ją całości trzymać na serwerze. Ale że z takimi decyzjami nie śpieszę się, to jeszcze poczekam.

Auto-promo Taraki 2: wstęp na końcu

Starsze teksty z tego cyklu w blogu Auto-promo.


« Zacofanie i odcofanie, 21 grudnia 2012, żubr, angielski i przemysł rozwojowy Przemysł terapii – przemysł doskonalenia – przemysł przemiany »

komentarze

1. podoba mi się taka postawa • autor: Barbara2013-01-15 23:51:11

Dlatego między innymi lubię Tarakę - komentarze nawet krytyczne nie były wrogie. Aż żal gdy pojawia się coś innego.
[foto]

2. pochwalam postawę • autor: Lucyna Zofia Łysakowska2013-01-16 13:06:42

Za utrzymanie poziomu, za odwagę i otwartość. :)
[foto]

3. Dzięki! • autor: Wojciech Jóźwiak2013-01-16 13:10:41

Dzięki, Barbaro!
Dzięki, Lucyno!

Pozdrawiam, ~Wojciech Jóźwiak

4. I słusznie • autor: Przemysław Mirecki2013-01-18 09:14:49

Tak powinno być :) -> Przemysław Mirecki

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)