Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

25 września 2012

Ela Bazgier

e-tom: Sztuka życia z astrologią

Planowanie przyszłości, czyli kolejna zima przyjdzie na pewno
Siódmy filar wewnętrznej siły

Kategoria: Astrologia
Tematy/tagi: astrologiarozwój osobisty

  < poprzedni    1    2    3    4    5    6    (7)  


„Wszystkich zwycięzców łączy jedno: tkwi w nich głęboko coś szczególnego – pragnienie, marzenie, wizja”
Muhammad Ali


Osoby odporne psychicznie potrafią przewidywać trudności i im zapobiegać, znajdować w porę alternatywy dla obecnego życia, a także tworzyć wizję na przyszłość (np. tego, jak chcą żyć i pracować). Będąc „w tu i teraz” będąc zanurzonymi w teraźniejszości, używają swojej wyobraźni, by przygotować się na „tu i teraz”, które nastąpi. Jak zmienią się warunki, czego będzie potrzeba, co trzeba uwzględnić, przygotować już teraz, aby potem uniknąć kłopotów? Wiedzą, że oczywiście nie wszystko da się przewidzieć i zaplanować, że rzeczywistość poddaje się kontroli w ograniczonym stopniu. Ale w ramach tych swoich ograniczonych możliwości robią, ile mogą, by przygotować się na „kolejną zimę”.

Micheline Rampe poleca wyobrazić sobie zmiany w życiu, które nasz czekają (to może być np. zmiana pracy, zorganizowanie wesela, ciąża, wyjazd na urlop, zapewnienie sobie bezpieczeństwa na starość) i zastanowić się, od jakich kroków zaczęlibyście planowanie i jakie to by miało konsekwencje. Wiele możemy się wówczas dowiedzieć o sobie: czy planowanie wywołuje w was stres, czy przychodzi z łatwością? Czy planujecie pesymistycznie czy z optymizmem? Czy nie tracicie z oczu głównego celu gubiąc się w detalach? Po takiej rozgrzewce można przejść do planowania tego, co naprawdę nas czeka i czego się obawiamy, a od czego wiele zależy. Kiedy rozbierzemy swój projekt na czynniki pierwsze, wzrośnie niezawodność planowania oraz poczujemy się silniejsi psychicznie. Przy okazji pewne stresujące czynniki od razu uda się wyeliminować.


Plan alternatywny

...prowadzi do pozytywnych oczekiwań i zwiększa pewność siebie, daje poczucie, że jesteśmy przygotowani na niespodzianki. Niechlujne przymiarki natomiast wywołują w nasz przekonanie, że jesteśmy zdani na przypadek, co często pociąga za sobą strach.

Dom buduje się na solidnym gruncie. Aby dobrze planować, należy znać siebie: swoje plusy i minusy, mocne i słabe strony, zanalizować swoją aktualną sytuację. A także przyjrzeć się tym niejasnym obszarom, które chętnie wypieramy ze świadomości. Każdy dobry plan zakłada drugi, alternatywny. Wtedy zawsze będziecie mieli wybór.

Przykładowe problemy, na których można ćwiczyć planowanie A i B:

  1. co zrobicie, gdy szef, którego jesteście ulubieńcem, opuści firmę;
  2. właściciel mieszkania wymówi wam wynajem lub znacznie podniesie czynsz;
  3. system emerytalny zawali się całkiem;
  4. wasz syn porzuci szkołę;
  5. jak wszystko na to wskazuje, odejdzie do was żona (mąż)
  6. wasi rodzice będą wymagali opieki

Wyobraźcie sobie swoje reakcje, uczucia, zachowania. Wyobraźcie sobie także różne możliwe konstelacje tych sytuacji. Wypiszcie sobie różne warianty postępowania. Przeanalizujcie swoją sytuację finansową. W ten sposób nauczycie się opanowywać swoje zachowania i w sytuacji niekontrolowanej postąpicie właściwie. Jest to podobne do ćwiczenia kontrolowanego poślizgu.


Nie czekaj

Z szukaniem nowych możliwości nie należy czekać, aż nadejdzie kryzys. Gdy już od dłuższego czasu jesteś niezadowolony lub czujesz, że szczęście się od ciebie odwróciło, zacznij działać. Bierność w sytuacji uciążliwej bardzo osłabia psychiczną odporność. Plasuje nas na pozycji ofiary, należy zatem jak najszybciej zacząć działać. Aby sobie to ułatwić, warto rozłożyć czynności na małe etapy. Jeśli chodzi o zmianę pracy: najpierw należy sobie uświadomić, co tak naprawdę lubicie robić, w jakich warunkach i o jakich porach lubicie pracować, z jakimi ludźmi, co jest dla was prawdziwą nagrodą, jakie sukcesy cieszą was najbardziej, a może są takie, które wcale was nie cieszą? Działania nie wolno odwlekać. Jeśli np. zamierzacie schudnąć dziesięć kilo, rzucić palenie, zakończyć nieudany związek, ale mówicie sobie, że wszystko ma swój czas, który niestety na razie jeszcze nie nadszedł, oznacza to jedno: robicie uniki. I jedynym wyjściem by przerwać ten marazm jest JUST DO IT.

Niestety, natychmiastowe działanie nie zawsze jest możliwe. Czasem życie wymusza na nas konieczność czekania. Mało co tak wyniszcza psychiczną odporność, jak bierne trwanie w trudnej sytuacji. Wówczas, aby ratować swoja psychikę, dobrze jest podjąć działanie zastępcze, być aktywnym na innej płaszczyźnie. Byle tylko nie tkwić w miejscu w beznadziejnej sytuacji. Odporność psychiczna łączy się także ze znajomością przyczyn własnych niemożności i uników. Jeśli lepiej poznasz siebie, z czasem zrozumiesz swoje blokady, lęki, fałszywe przekonania. I jeżeli odważysz się stawić im czoła, powoli będą topnieć – niczym śnieg w wiosennym słońcu.

Tu akurat astrologia może być bardzo pomocna. Każdy z nas ma takie obszary własnych niemożności. Oprócz Saturna i Słońca dobrze wskazuje je moim zdaniem także Neptun. Może sprawiać, że ludzie kręcą się w kółko, oszukują samych siebie, szukają usprawiedliwień dla swojej bierności, zbaczają z drogi, idą na łatwiznę itd.

Jeśli chodzi o planowanie przyszłości, każda planeta jest ważna i może być pomocna. Słońce da nam optymizm i wiarę we własne siły, Księżyc – wyobraźnię, wyczucie właściwego momentu, znajomość własnych potrzeb i dostosowanie ich do konkretnej sytuacji, pomoc otoczenia, Merkury pomoże stworzyć konkretny, szczegółowy plan z różnymi wariantami, Wenus podpowie, jak ułatwić sobie zadanie, na czyją pomoc możemy liczyć, jak zadbać o siebie w trudnej sytuacji, Mars – da nam niezbędną przy wszelkich zmianach energię, odwagę, pomoże się zmobilizować; Jowisz – pomoże planować z rozmachem, wyjść poza własne ograniczenia, sięgnąć wyobraźnią w dalszą przyszłość; Saturn – nie pozwoli zapomnieć o tym co możliwe i realne, zapyta „kiedy, z kim i za ile?”, abyśmy za bardzo „nie odlecieli”, Uran – da nam impuls, podszepnie nowe pomysły, ukaże wizję nowego życia, pomoże zerwać z rutyną, wyjść poza własne ograniczenia oraz zapewni pomoc przyjaciół, Neptun – uruchomi nasze ukryte zdolności, talenty, przyniesie farta, dzięki czemu znajdziemy się we właściwym miejscu o właściwej porze. No i Pluton – kiedy zmiana wymaga, abyśmy postawili wszystko na głowie i „wypruli sobie flaki” – zrobimy to gładko i z wdziękiem:)


Prawdziwe odkrycie

Czasem nie trzeba szukać nowych obszarów, tylko wystarczy spojrzeć na te stare z nowej perspektywy. Odkrycie nowego spojrzenia na dobrze znany problem czy dziedzinę bywa cenniejszym odkryciem niż znalezienie nowego obszaru działalności. Tak się dzieje np. po udanej psychoterapii, warsztatach rozwojowych, zetknięciu się z inną kulturą czy religią. Tak naprawdę każde spotkanie z innym człowiekiem, książką, dziełem sztuki niesie w sobie potencjalną szanse, że coś się w nas zmieni, że uzyskamy nową perspektywę.


Uczyć się na przeszłości

Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologów (APA) opracowało test, za pomocą którego możesz sprawdzić, w jaki sposób dotychczas radziłeś sobie z kryzysami. Odpowiedzi będą ważną informacją, jakie są wasze wzorce zachowań, czy były one skuteczne, a jeśli nie – zrozumiecie, że należy je zmienić. Należy skupić się na następujących pytaniach:

  1. Jakie wydarzenia były dla was szczególnym obciążeniem?
  2. Jak do nich podchodziliście/ czy zachowywaliście się w jeden, określony sposób?
  3. Czy pomagało wam myślenie o ludziach, którzy są dla was ważni?
  4. Kogo prosiliście o pomoc w skomplikowanych sytuacjach?
  5. Czego dowiedzieliście się z tych sytuacji o sobie i o innych?
  6. Czy sami pomagacie innym w ich kłopotach?
  7. Czy w przeszłości skutecznie pokonywaliście trudności? Jeśli tak, to w jaki sposób?
  8. Co pomogło wam odzyskać nadzieję?


Ingvar Kamprad – w każdym problemie tkwi szansa

Kryzysy są doskonałą okazją do zmiany kąta widzenia i znalezienia nowych możliwości. Właściwie gdyby nie one, to czy chciałoby nam się coś zmieniać? Po co zmieniać, jeśli wszystko idzie dobrze? Dopiero w niesprzyjających warunkach otwiera się droga do nowych doświadczeń. Dobrze zrozumiał to Ingvar Kamprad – twórca IKEI. Podobnie jak imperium Billa Gatesa czy Steva Jobsa i to swój początek miało od skromnego warsztatu w garażu. W 1943 roku Ingvar miał 17 lat, a jego pierwsza firma była wysyłkową firmą handlową, oferującą np. zegarki, tekstylia, konfekcję. Sukces tkwił w omijaniu pośredników, w sprzedaży bezpośredniej, dzięki temu miał konkurencyjne ceny. Jego nowatorskim pomysłem było rozsyłanie prospektów informujących o ofercie. Po pięciu latach sprzedawał meble, po kolejnych – otworzył pierwszy dom meblowy, w którym działała mała kafeteria (na owe czasy prawdziwe novum!).

Pierwszy kryzys, z którego Kamprad wyszedł zwycięsko, nastąpił w 1960 roku: konkurencja zaczęła go zwalczać, szantażując lokalne firmy stolarskie: „Ikea albo my”. Wtedy przedsiębiorca przeniósł produkcję za granicę (m.in. do Polski!). Co pewien czas pojawiały się jednak nowe komplikacje, np. gwałtowny wzrost cen ropy w 1973 roku. Wybrnął z tego tak, że zachował na stałym poziomie wszystkie ceny katalogowe, natomiast podniósł ceny mebli poza katalogiem, w ten sposób obronił wizerunek firmy, i w czasach masowych plajt odnotował nawet niewielki zysk.

Wykazywał się wielką pomysłowością i talentem, by obronić swoją markę. Np. na zarzuty, że ikeowskie dywany wytwarzają indyjskie dzieci, zareagował fajerwerkiem inicjatyw, których ukoronowaniem była milionowa darowizna dla szkół położonych wzdłuż „szlaku dywanów” w Indiach. Podobnie zareagował, gdy Greenpeace znalazł formaldehyd w jego regałach. Postarał się jak najszybciej usunąć napiętnowane wady, organizacji zaś podarował dwa i pół miliona marek. W taki oto sposób żaden ze skandali nie przylgnął na trwale do wizerunku Ikea. .

Kamprad to przebiegły biznesmen i strateg. Swój sukces zawdzięcza m.in. strategii, która teraz przeżywa swój renesans tzw. Win-Win-Management: „Profit to cudowne słowo. Nauczyłem się również, że naprawdę trwałe są tylko zwycięstwa, w których nie ma przegranych”.

Rzućmy okiem na kosmogram Kamrada. Niestety nie możemy zrobić głębszej analizy, gdyż w dostępnych źródłach brak jego godziny urodzenia.

To co widać pobieżnie: najsilniej aspektowaną planetą jest Księżyc w Wadze. Uwagę zwraca jego trygon do Jowisza oraz Wenus w Wodniku, następnie sekstyl do Neptuna oraz opozycja do Słońca (Kamprad urodził się w pełnię).W Wodniku jest także Mars. Słońce oczywiście w Baranie.

Widzimy niespokojnego ducha, którego nosi, który nigdzie długo miejsca nie zagrzeje, wciąż szuka swojego miejsca (pełnia). Silny Księżyc tłumaczy wizerunek Ikei: jako firmy dla normalnych ludzi, dla rodzin, przyjaznej dla dzieci, uwzględniającej ludzkie, biologiczne potrzeby (pierwsza Ikea w latach 90-tych w Polsce to było specjalne pomieszczenie dla rodziców z małymi dziećmi do karmienia i przewijania, barek i restauracja, wysokie krzesełka dla dzieci oraz sala zabaw dla starszych dzieci, gdzie można było zostawić młodszego przedszkolaka. Po czasach siermiężnego socjalizmu absolutna rewolucja!) Widać wizjonerstwo, pomysłowość, patrzenie w przyszłość, wyczuwanie i ustalanie przyszłych trendów (silnie obsadzony Wodnik, trygon Jowisza i Wenus do Księżyca). Do tego energia, przebojowość odwaga (Słońce w Baranie w sekstylu do Marsa). Na Słońce i Merkurego działa Pluton: zatem przeciwności losu mu nie straszne, potrafi podnieść się po upadku i dzięki Księżycowi w Wadze jeszcze robi to elegancko, z klasą. Szkoda że nie ma godziny urodzenia, ale na podstawie tego, co widać, śmiem twierdzić, że sukces Kamprada miał wielu autorów. Widać, że ma niesamowitego farta i w ogóle, i do ludzi szczególnie. Przypuszczam, że umiał zjednać sobie ludzi, miał zdolnych doradców, sojuszników. Niewątpliwie miał wizję, umiał trafić w lukę w rynku, wyczuć potrzeby ludzi i odpowiedzieć na nie, a także w dużym stopniu te potrzeby wykreować. Sprzedaż bezpośrednia, od człowieka do człowieka z pominięciem pośredników, urzędów, to może być trygon Księżyca do Jowisza i Wenus.


Warto dodać, że ludzie, którzy odnieśli światowe, olśniewajace sukcesy nie mieli wcale w swoich urodzeniowych horoskopach jakichś cudownych układów planet: jakichś nadzwyczajnych, rzadkich czy jednorazowych i niepowtarzalnych konfiguracji. Astrologiczne źródła sukcesu, które mieli (lub mają) Kamprad, Gates lub Jobs, z pewnością znajdziesz także w Twoim kosmogramie.


Elżbieta Bazgier




  < poprzedni    1    2    3    4    5    6    (7)  

komentarze

[foto]

1. Jeśli np. zamierzacie... • autor: Przemysław Kapałka2012-09-26 10:36:29

Jeśli np. zamierzacie schudnąć dziesięć kilo, rzucić palenie, zakończyć nieudany związek, ale mówicie sobie, że wszystko ma swój czas, który niestety na razie jeszcze nie nadszedł, oznacza to jedno: robicie uniki. 

Niestety, natychmiastowe działanie nie zawsze jest możliwe.


Te dwa zdania przeczą sobie wzajemnie.


Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)