Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

28 kwietnia 2016

ALiv

z cyklu: Zawijawa: sny i wizje (odcinków: 2397)

Plemienni mędrcy czytają z kamieni / koniec wymiaru w szkolnej piwnicy

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: miastoobcokrajowiecpodziemieprzestrzeńrodzinawspinanieziemia

« Windy, windy.. i pełna świadomość Pająk zabójca »

Jadę ze swoją mamą samochodem, jak kiedyś. Jedziemy przez trochę brudną dzielnicę pełną graffiti. Patrzę na namalowaną wielką osę. Myślę, że strasznie namazali, ale przynajmniej dopasowali obrazki do tła budynku i są, wobec tego, całkiem niezłe, więc nie jest to do końca wandalizm. Mama mówi, że musi coś odbić na ksero i wjeżdża w podziemie szkoły - to jest jakieś liceum. Siedzą tam dwie uczennice. Moja mama jest na wózku inwalidzkim (nie w realu!!) i nagle z niego wstaje, i gdzieś idzie. Ja mówię, by nie zostawiała mnie tutaj, bo nie chce mi się być w tej szkole, bo będę musiała się silić na uprzejmości i kontakt z uczniami, a jestem dziś zmęczona, ale ona tylko rzuca: – Nie będę długo, daj spokój, poczekasz - i odchodzi.

Tutaj rozmawiam z uczennicą, ale nie będę opisywać, bo przekaz tej rozmowy był dla mnie jasny, a dla czytelnika byłby nudny.

Wstałam od stolika i zaczęłam iść po kamiennych schodach. Był to niezwykły kamień – czarny, gładki i błyszczący. Po obu stronach była ściana z tego samego pięknego kamienia, uformowanego naturalnie. Wokół znajdowali się ludzie, jakieś plemię o skórze tak czarnej i błyszczącej, jak te skały. Nie rozumiałam, co mówili. Podniosłam z ziemi jakieś kamienie i przyglądałam się im; były czarne, a część z nich miała na sobie białe lub czerwone kropki. Trzymając ‘moje’ kamienie, szłam w górę schodów. Ktoś mnie minął i powiedział: – Idź tam na górę, oni czytają z kamieni. Z góry staczali się po schodach ludzie z tego plemienia w taki sposób, że trzymając się za ręce, upewniali się, że nikomu nie stanie się krzywda. Jeśli w schodach była dziura – brak głazu - jedna z osób tocząc się, wpadała w to miejsce i na chwilę zamieniała się w głaz, aby umożliwić innym bezpieczne stoczenie się w dół. Pomyślałam, że jest to bardzo dziwne i piękne. Czarni i błyszczący ludzie-głazy.

Na szczycie schodów wyjrzałam nad powierzchnię - to był koniec świata, koniec wymiaru. Nie było tam nic, oprócz niekończącej się płaszczyzny w żółtym kolorze. Była ona ciepła i wyglądała, jak jakaś pianka albo lawa. Nie było nieba, ani nic innego, tylko czarne tło i przestrzeń. Po prawej stronie, od wyjścia ze schodów, siedzieli mędrcy plemienia przy stole i dyskutowali. Kiedy ich zobaczyłam, natychmiast cofnęłam się na schody, myśląc, że nie będę im zawracać głowy takimi pierdołami! Zrobiłam dwa kroki w dół i nagle zobaczyłam w swoich dłoniach te kamienie; usłyszałam też jednego z mędrców, który zaczął dyskusję na ich temat. Musiał mnie zauważyć, mimo wszystko. Miałam wizję, jak je obraca i mówi: „No, masz tutaj wybór, zobaczmy: dwa szare kamienie, jak dwie połówki dużego ziemniaka, a z drugiej strony wiele czarnych kamyków różnej wielkości. Popatrzmy. Te się wydają ciężkie i niewygodne, (pokazują mi się te szare, mam je w prawej dłoni), ale co na nich jest? Anielskie twarze. Te z kolei (przesypuje mi te mniejsze i przybliża do wglądu, są po lewej) wydają się wygodniejsze do noszenia, ale mają czerwone kropki, jak krople krwi…”

 Obudziłam się, a na dłoni, zamiast ciężkich kamieni, spał kot :D

Nie wiem, do jakiego wyboru w realu to odnieść, a nawet jeśli - to który kamień bardziej by mi służył...?

Zawijawa: sny i wizje: wstęp na końcu

Sny.
Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.

Korekta przez: ()



« Windy, windy.. i pełna świadomość Pająk zabójca »

komentarze

1. czytanie z kamieni • autor: Nierozpoznany#84222016-04-28 19:55:12

patrzac sie w nie jest mozliwe, w sumie mozna to robic z jakakolwiek powierzchnia naturalna w sensie stworzona przez nature a nie czlowieka.

powierzchnie naturalne maja strukture czystego/swietego/zlotego* fraktalu wiec sa wielowymiarowe. *zlotego bo jest zlota proporcja w nich

latwiej moze byc ze skala przed ktora sie stoi bo zajmie ona bez problemu cale pole widzenia i nie bedzie rozproszenia.

a jak czytac? no wlasnie nazwa tego portalu to ten sposob
jakos w 2004 roku poznałem rzezbiarza w warszawie którego autorstwa jest głowa Chopina w warszawskich Łazienkach. On mi wtedy opisał czym jest Taraka (tak to nazywał) jest to sposob jaki uzywaja artysci aby idealnie zlapac perspektywe/wymiary w architekturze.
robi sie jakby zeza i naklada an siebie dwa obrazy ktore wtedy mozna porównac i zrozumieć ze np. pierwszy filar jest dwa razy wyzszy od ostatniego.

to samo można zrobić z jakąkolwiek powierzchnią naturalną (tez z chmurami, rozzarzonymi drewnami, koroną drzewa czy sciana lasu)
1 skupia sie wzrok na jednym jakimkolwiek punkcie
2 rozdwaja sie obraz i go utrzymuje bezwysilkowo
3 skupia sie wzrok na jednym jakimkolwiek punkcie
mozna dalej powtarzac pkt 2 i 3 w ten sposob bedzie sie schodzic coraz glebiej.
mozna delikatnie przekrecac glowe na wszstkie mozliwe kierunki w 3d

praktyka czyni cuda lub sposob na wejscie w odmienny stan swiadomosci
ja lubie temazcal i kamienie rozzazone wtedy w obrazie jest animacja bo rozzarzenie sie zmienia caly czas, podobnie jak z chmurami czy koronami drzew z liscmi
im wiekszy kontrast tego na co sie patrzy tym lepiej/latwiej
unikac silnego swiatla bo bedzie napiecie w miesniach oczu

w zaleznosci od pustki mentalnej jest latwosc/trudnosc klarownego postrzegania
jesli bedzie sie mialo pustke to to co sie bedzie odbieralo zmyslami bedzie projektowane i widzialne w formie fraktalnej czyli wielowymiarowej. gdzie wymiar odnosci sie do wielkosci jaki i roznorodnosci owej formy.



Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)