12 lutego 2012

@specjalkaa

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2517)

Pocałunek śmierci

Kategoria: Sny i wizje

« Nic nie rozumiem Jak sie gotuje, nie mieszaj!! »
We śnie patrzę na siebie śpiącą. Wiem, że to mi się śni. Patrzę na siebie leżącą w łóżku na wznak. Nagle pochyla się nade mną jakaś istota (przypomina zagęszczenie powietrza, nie jest istotą w sensie fizycznym) i przysysa się do moich warg. W tym momencie snu mam podwójną percepcję - z punktu widzenia obserwatora śpiącej postaci widzę tę istotę unoszącą się nade mną; z punktu widzenia śpiącej w łóżku czuję "pocałunek" tej istoty i wiem, że wysysa ze mnie życie. Czuję, że jeśli ja nie zareaguję i nie przerwę tego procederu, istota wyssie ze mnie życie do końca. Przeżyciu temu nie towarzyszą żadne emocje, wyłącznie beznamiętna obserwacja i wnioskowanie na jej podstawie. Siłą woli skłaniam istotę do oderwania ust od moich ust i do odejścia. Istota znika. Znów widzę siebie leżącą w łóżku na wznak, a ja leżąca wiem, że podjęłam słuszną decyzję przerwania "pocałunku".
Po przebudzeniu słyszałam słowa - pocałunek śmierci. Nie byłam przestraszona, czułam zdziwienie, że tak łatwo mi poszło.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Nic nie rozumiem Jak sie gotuje, nie mieszaj!! »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)