Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

17 października 2014

Jan Szeliga

z cyklu: Zawijawa: sny i wizje (odcinków: 2357)

Pociąg, dziecko i ksiądz

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: dzieckokapłanpociągświątynia

« Topielec płynący pod prąd Obrona przed wtargnięciem »
Wchodzę do jakiegoś dużego budynku, chyba jest to plebania. Jest tam jakieś spotkanie, na którym jest kilku biskupów. Jest tam też chyba sam papież i dużo modlących się wiernych. 
Spotykam tam jakiegoś młodego księdza, który - trzymając mnie za rękę - wypytuje o mojego znajomego ze szkoły podstawowej; istotnie, w tej chwili jest księdzem.
Sytuacja ta jest dla mnie krępująca, gdyż wyczuwam ze strony tego księdza jakiś dziwny podtekst. Do tego zadaje mi on jakieś dziwne pytania: "co to znaczy imię Leszek?" (imię mojego znajomego).
Coś tam zaczynam mu odpowiadać, ale nie za bardzo mi to idzie. Nagle rozlega się głos dzwonków i wszyscy klękają, bo ma się chyba rozpocząć odmawianie jakiejś modlitwy.
Z jednej strony się ucieszyłem, bo zakończyło to niezbyt komfortowe dla mnie spotkanie z tym księdzem, a z drugiej strony - trochę się zmartwiłem, bo pomyślałem sobie, że nieźle się wpakowałem i teraz będę klęczał z wszystkimi nie wiadomo jak długo?
Postanowiłem jednak - nie zważając na to, co robią inni - wyjść na zewnątrz.
Zobaczyłem obok tego budynku tor kolejowy, po którym jeden za drugim wolno jechały pociągi.
O pierwszy jadący pociąg prawie otarło się małe dziecko, które jednak jakimś cudem ominęło go.
Pod drugi nadjeżdżający pociąg weszło drugie małe dziecko, które nie miało szans, aby samodzielnie się wydostać poza obręb toru.
Zacząłem głośno wołać do kobiety, która ten pociąg prowadziła, by go zatrzymała. Razem ze mną zaczęli też wołać inni, stojący obok, ludzie.
Kobieta zatrzymała pociąg, jednak dziecko znalazło się pod pociągiem, który miał tak duże koła, że nawet dorosły człowiek mógł na stojąco pod niego wejść.
Wszedłem pod pociąg i wydostałem spod niego małe, dopiero co zaczynające chodzić,  dziecko. To była dziewczynka.
W czasie, gdy ją niosłem na rękach, zaczęła mi mówić bardzo mądre rzeczy, aż byłem zadziwiony, skąd takie dziecko, które wygląda, jakby miało niecały roczek, zna takie mądrości?
Zapytałem więc ile ma lat? Dziewczynka odpowiedziała, że siedem.
W pobliżu na ławce siedzieli rodzice tego dziecka. Oddałem je im i się obudziłem.

Zawijawa: sny i wizje: wstęp na końcu

Sny.
Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.

Korekta przez: ()



« Topielec płynący pod prąd Obrona przed wtargnięciem »

komentarze

[foto]

1. Dzięki • autor: Jan Szeliga2014-10-17 12:08:57

Pierwsze dziecko to był chyba chłopiec.
Dzięki Marcin za interpretację :)

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)