Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

24 grudnia 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Podsumowanie 1-150 - Szamani i Bogowie

Kategoria: Techniki rozwoju

« TED - Wszystkie rodzaje umysłu. Podsumowanie 151-300 - Sułtan z psychoaktywną herbatką »
Rozliczenia staroroczne właśnie przeprowadzam.Przejrzałem teksty 1-150. I jak zwykle, takie to takie miłe odkrywanie, że coś z wnętrza się wyłania. Niesie ze sobą pewną strukturę i mądrość niezależnie od tego, czy celowo tego pilnujemy czy idziemy na żywioł.
Piszesz sobie człowieku na temat, który w danym momencie chwycił, wsłuchujesz się w siebie i wpatrujesz w wewnętrzne obrazy. Jesteś skupiony na obecnej chwili.
A post factum wyłania się z tego sens. Taka funkcja umysłu, że widzimy ten sens, i takie nasze ograniczenie, że kręcimy się wokół pewnego zestawu idei, pomysłów dopóki nie zbierze się wystarczająco dużo nowych wrażeń, nowego potencjału, żeby cały układ się zmienił. Wtedy wyłania się nowa oś i cały proces rozpoczyna się od nowa. Fascynujące.
I tu widzę te pierwsze 150 wpisów jako wyłanianie się figur szamana i bogów.
O postaci szamana mogę szybko skomentować wpisem łażącym jako żartobliwa wlepka angielskojęzyczna na fejsie: W dzisiejszych czasach common sense jawi się jako supermoc. Religizm wmówił wszystkim, że bogów się odczuwa, bogom się służy, bogów przeczuwa, bogowie nawiedzają ludzi niczym grypa i inne zarazy,
Figura Szamana raczej mówi: O bogach się wie! Bogów się wymyśla i jednocześnie poznaje. Myślenie w tym celu jest jak najbardziej przydatne, błędy poznawcze i logiczne, błędne przekonania i skrzywienia decyzji, heurystyki raczej bogów deprecjonują. Ludzi też.  Jeśli myślisz poprawnie, potrafisz też fantazjować poprawnie. Zyskujesz namiary zarówno na rzeczywistość, jak i na wyobrażony, osadzony w krainie fantazji, duchowy świat Bogów.
Bogowie z kolei są nam niezbędni, byśmy nie deprecjonowali siebie jako ludzie. W świecie w którym automatyczna percepcja, odczucia, intuicje i odruchy wszystko zniekształcają: Mierzysz w czubek góry, trafiasz w zbocze. Mierzysz w zbocze, trafiasz w czubki drzew. Mierzysz w czubki drzew, trafiasz w ich pnie.
Koniecznie trzeba pracować z bogami - to nasza kreatywność, nasza pasja, wola przetrwania, siła skłaniająca do rozwoju, nasza tarcza i ostrze rozumu rozplatające węzły gordyjskie paradoksów komunikacyjnych i relacyjnych..

C.D.N.

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« TED - Wszystkie rodzaje umysłu. Podsumowanie 151-300 - Sułtan z psychoaktywną herbatką »

komentarze

[foto]

1. Niezbędni bogowie • autor: Wojciech Jóźwiak2012-12-25 08:45:46

"Bogowie są nam niezbędni, byśmy nie deprecjonowali siebie jako ludzie."
Piotrze, odważna i radykalna teza! Czyżby można było na niej ufundować teologię nowego pogaństwa? Rozwiniesz?
[foto]

2. Rozwijałem • autor: Piotr Jaczewski2012-12-27 11:22:45


Bogowie jako spersonifikowane wartości. :) A, że to super temat, to pewnie podejdę jeszcze wiele razy i od kilku stron. Przebąkiwałem to też, przy pracy z bogami.

Tak jak traktujemy  wartości, idee, uczucia a także ważnych ludzi - "to, co nami porusza" - przekłada się na to, jak traktujemy samych siebie czy ludzi dookoła. Jeśli to jest zbyt zdepersonalizowane podejście - w podobny sposób depersonalizujemy siebie( i jako Ja i jako rodzaj).

eg. Wybielanie autorytetów, robienie z nich nie ludzkich doskonałości - przenosi się na wybielanie siebie (czarno-białe myślenie o sobie i innych) i traktowanie tego jako nie ludzkiej doskonałości.

Myślenie kategoriami wartości (eg. wolnośc miłość) jako nadrzędnych motywatorów dla odmiany wyłącza postrzeganie "nie-miłości"; ludzkie doświadczenie staje się czymś mniejszym niż idea, pomysł nt. tego doświadczenia, i  z łatwością traktuje się innych np. nie-miłosny, czy nie-wolący sposób.

To idzie w tą stronę :) Dlatego potrzebujemy bogów jako punktu odniesienia. Zdecydowanie czegoś więcej niż ludzie, ale o całkowicie ludzkiej naturze, bogów uczących się i żyjących po ludzku - z swoimi dylematami, sprzecznościami, chwałą i słabostkami. A z natury kategorii "bogowie" - czynienia relacji z takimi postaciami ważnymi, niekwestiowalnymi, intensywnymi.

 

 

 

 

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)