zdjęcie Autora

30 stycznia 2014

Marcin Michalik

z cyklu: Tarot i inne doświadczenia (odcinków: 29)

Połączenie Tai chi i medytacji


« Wizyty Wyższej Jaźni Mocna medytacja »

Tak sobie pomyślałem, że opiszę jedną z moich lepszych faz w tym roku. Przebywając na wsi, często ćwiczyłem tai chi. Lubiłem trenować na świeżym powietrzu. Pewnego razu już po zakończeniu ćwiczeń, postanowiłem sobie trochę pomedytować. Miałem nadzieję na lepszą jakość medytacji, którą miały mi dać wcześniejsze ćwiczenia, więc z nadzieją przystąpiłem do działania. Po krótkim czasie miałem lekkie urwanie filmu, po czym moje ciało zostało zaatakowane przez falę ciepła. Było mi bardzo przyjemnie, szczególnie gdy zaczęło mi się przejaśniać przed oczami. Znalazłem się w jakimś pomieszczeniu, ale nie byłem w stanie określić co to za miejsce. Światło było za mocne, a ja w dodatku nie mogłem się skupić na analizie swojej sytuacji, ponieważ było mi tak dobrze - czułem integrację z tym światłem, wyzbywałem się wszelakich myśli dochodząc już praktycznie do czystego umysłu, więc moje nieśmiałe próby ogarnięcia spełzły na niczym. Rozkosz była silniejsza, postanowiłem się temu poddać całkowicie (by mieć już zupełnie czysty umysł). O dziwo zamierzenia przyniosły całkowicie odwrotny skutek od tego, co miało się stać pierwotnie. Doszło mianowicie do tego, iż nadeszło ogarnięcie i zauważyłem, że znajduję się w kuchni. Nie wiedziałem dlaczego się w niej znalazłem. Nie wiedziałem dlaczego ciągle jest mi tak dobrze, tak ciepło itp. Nagle naszła mnie myśl, że się mocno zjarałem i teraz pewnie stoję jak idiota wygięty w chińskie S z powodu tak wielkiej błogości. Przestraszyłem się, że zaraz ktoś wejdzie do pomieszczenia i będę miał przypał. Zupełnie zapomniałem, że wcześniej medytowałem oraz ćwiczyłem tai chi. Nadal myślałem, że jestem w realu, tylko po prostu trochę przesadziłem z marihuaną i stąd ten stan (Stan był bardzo podobny do tego jaki uzyskiwałem po paleniu marihuany!) Po kilku minutach udało mi się odkryć prawdę. W pomieszczeniach było zbyt jasno, żeby można było długo utrzymywać, iż znajdujemy się w realu. A więc to sen, pomyślałem. W tym momencie wróciła do mnie pamięć tego wszystkiego, co się działo przed moją aktualną fazą. Wyszedłem w końcu z kuchni. Białe światło wpadało przez okna pomieszczeń, które mijałem. Czułem głęboką integrację z otoczeniem. Poczucie jedności ze ścianą czy z meblami dawało mi niesamowitą frajdę. To białe światło dawało mi poczucie pełnej integracji z moim mieszkaniem. JA byłem tym światłem.



« Wizyty Wyższej Jaźni Mocna medytacja »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)