zdjęcie Autora

31 maja 2020

Mirosław Czylek

z cyklu: Historie astro-polityczne (odcinków: 15)

Pomiędzy Koziorożcem i Wodnikiem

Kategoria: Astrologia
Tematy/tagi: astrologiahoroskopy sławkryzys 2020znaki zodiaku

« Oni chcą nas zniszczyć!! 2025 - 2026. Król świata jest nagi »
Zwroty akcji roku 2020 wciąż zaskakują i - co mnie osobiście cieszy - obnażają chwiejność, nieprzewidywalność i zmienność natury ludzkiej, obejmującą również sprzeczności podejmowanych decyzji. Koziorożec reprezentuje twardą, surową rzeczywistość z zasadami i strukturami, a Wodnik jest próbą uwolnienia się od nich poprzez wzniesienie się ponad wszystko. Gdy zderzymy jedno z drugim, rodzi się coś w rodzaju konfliktu w kwestii "budowania rzeczywistości". A ponieważ koziorybi Koziorożec jest od tzw. "struktur" (żywioł kardynalny ziemski), a nie od tzw. "myślenia", jak ludzki Wodnik (żywioł stały powietrzny), to tzw. pragnienie porządku może zderzać się z afirmacjami mentalnego chciejstwa. Oczywiście to może prowadzić do różnych odkryć i różnych rezultatów. Może to być Abraham Lincoln, może być Thomas Edison, ale równie dobrze może wyjść też Cristiano Ronaldo lub Axl Rose.

W dobie koronawirusa powstają jak grzyby po deszczu nowatorskie wizje i fantastycznonaukowe opowieści. W czasie deszczu dzieci się nudzą, w czasie pandemii dorośli też się nudzą. Nie próżnują i kończą przyspieszony dwumiesięczny kurs ekspercki dotyczący spraw wszystkich i wszelakich. Stają się anestezjologami ludzkiej świadomości, akuszerkami "budzenia się!!" i magistrami drogowskazologii o specjalizacji "włączanie myślenia, wyłączanie telewizora!!". Niestety, sam proces "myślenia" okazuje się zbyt przeidealizowany i oderwany od wymogów i realiów. Gdyby zaszła potrzeba, by piękne idee ponownie do owych znienawidzonych koziorożcowatych struktur włączyć, Wodnik by się z organicznej pracy wypisał. Na tym polega dramat i hultajski urok tego fajnego znaku - ponieważ gdy nie wychodzi mu wdrażanie myślenia do istniejącej rzeczywistości, jedyną jego propozycją pozostaje często rozwalenie systemu. Leszek Szuman kiedyś złośliwie orzekł: "Wodnik rozwodnik". Co jest prawdopodobnie swobodnym rozumieniem wolności - lepiej zmienić partnera, niż próbować zmienić sposób funkcjonowania związku. Lepiej zniszczyć o kimś opinię przy ploteczkowej kawusi, aniżeli porozmawiać z nim w cztery oczy. No, oczywiście że "lepiej" i łatwiej wszystko w cholerę rzucić i oddać się we władanie Biesom i Czadom. A teraz idź i powiedz to osobom, które z czułością przytuliły się do kilkudziesięcioletnich kredytów czy pięknych domków i dla dobra sprawy poszły w "układy dla dorosłych osób" (każdy sobie rzepkę skrobie). "Przecież jesteście dorośli, możecie się jakoś dogadać" - to jeden z najczęstszych tekstów, z zakładu doradztwa małżeńskiego Teściowie & Spółka. Och, niejeden wodnikofil uległ presji tego kazania. 

*

Od marca, w ramach narastających pandemicznych sankcji, postulaty wolności zaczęły się mieszać z żarłocznym widmem zniewolenia, zaś modele wiedzy i ignorancji zaczęły tańczyć chocholi taniec. Szczególną popularnością wśród ludzi zaczęła się cieszyć gra w wilka i owce. Rolę wilka lub owcy mogli przybrać wszyscy, nie tylko pop-ikony pokroju Billa Gatesa, Elona Muska, Big Pharmy, NWO, STOP NOP, Jerzego Zięby czy Ivana Delfina Komarenki. Poziom podejrzliwości i nieufności do "Złych Innych" wzrósł do takiego stopnia, że zło może być wszędzie. Na przykład w lekarskiej szczepionce, w bezmaseczkowych manifestacjach kichających na innych przedsiębiorców hawajskich, w infrastruturze telefonii komórkowej, w domach pomocy w Szwecji lub w telewizji. Na granicy Koziorożca i Wodnika dostajemy zatem pełen pakiet wolności negatywnej i zalew hordy wolnomyślicielstwa - każdy może mówić wszystko i o wszystkim, w szczególności jak się na niczym nie zna. Kiedyś "tylko" politycy i telewizja kłamały. Teraz każdy może. Lekarz może zabijać, piekarz piec zły chleb, dziennikarz kłamać, pilot rozsiewać chemitrailsy, a kolega z Facebooka donosić i blokować Twoje posty. Wolność negatywna pozwala nam na wyrażanie opinii, co pomaga wielu "wynalazcom" fantazjować na sto różnych sposobów.

Żeby było zabawniej, słynni celebryci, tacy którzy mają opinię i radę na każdy temat, kiedyś wrzucali hasła, żeby nie oglądać się na innych i żyć swoim życiem. Gdy jednak powinęła im się podczas pandemii łapka percepcji, znaleźli się na pierwszym froncie wygłaszania opinii, co złego sądzą o władzy, o lekarzach, o ludziach, o mediach, w ogóle o wszystkim. Teza o samowystarczalności, o "byciu panem swojego losu", o nieoglądaniu się na innych została zgaszona z mocą zdeptanego papierosa. Dawni sceniczni egocentrycy stali się pionierami podejrzliwości, odkrywcami irracjonalności polityki, sygnalistami systemowego zniewolenia. Bardzo możliwe, że niedługo staną się również ideowcami zwolnienia tempa życia i spowolnienia wyścigu szczurów, chociaż sami niedawno nie mieli czasu, żeby przystanąć i pozwolić innym odpocząć. A to dzięki spokojowi, wolnemu czasowi i refleksji jesteśmy w stanie pracować nad swoją percepcją, swoimi uczuciami i rozwijać autentycznie swoje (a nie dostarczone przez akwizytorów rozrywki) pasje. Niestety, moda polityczna w Polsce polega na mowie - trawie, która kreuje slogan, że jesteśmy państwem na dorobku, zatem nie stać nas na "odpoczynek". Odpoczniemy po śmierci.



Na froncie politycznym wydarzają się rzeczy niesamowite. Oto pandemia COVID19, śmiertelnie groźna w okolicach wyborczego maja, gdy krzywa przypadków zarażania się była niższa, nagle przestaje być groźna nieco później, gdy stopień zachorowalności szczególnie nie spadł. W maju wirus miał zdolności zarażania i zabijania za pośrednictwem kopert, zaś pod koniec czerwca te same mądre głowy ustaliły, że można spokojnie przeprowadzać głosowania. Większą przeszkodą dla prawidłowego przebiegu wyborów są aspekty natury prawno - konstytucyjnej, niż zdrowie.

Kandydatka opozycyjnej partii, Małgorzata Kidawa - Błońska (05.05.1957, 05:00, Warszawa, źródło horoskopu: Piotr Gibaszewski), kobieta, reprezentantka "nowej Ery Kobiet w czasach Wodnika" nagle wycofuje się (złośliwi mówią, że pod naciskiem innych), gdy Saturn jest w Wodniku. Zamiast niej pojawia się nowy człowiek, Rafał Trzaskowski (17.01.1972, 16:00, Warszawa, źródło również PG), który ma - cóż za symbolika! - Słońce w znaku Koziorożca i Księżyc w znaku Wodnika. Cóż, prezydentem Polski znów będzie samiec. Życzeniowe prognozy o elekcji kobiety na prezydenta Polski poszły się paść. Ale spokojnie, Era Wodnika jest jak koniec świata. To święto ruchome! Najważniejsze, że hasło dobrze się sprzedaje, a przecież wszyscy chcemy być wolni i równi. No, może czasem piękni. 

*

Co jeszcze w polskiej trawie zapiszczało? Radiowa Trójka, wybrakowana z tytułu wcześniejszych odejść niektórych dziennikarzy, otrzymała duży cios związany z ingerencją w niezależność Listy Przebojów Programu Trzeciego. Kiedyś robiłem horoskop tej listy, pierwsza audycja odbyła się 24 kwietnia 1982 roku o godzinie 20:00 albo ciut później (nie wiem, czy był wówczas nadawany program informacyjny).



Jowisz będący kamieniem węgielnym jest w momencie przesilenia atakowany półkrzyżem Urana i Saturna. Ale to jeszcze nic, bystry obserwator zapewne zauważy skojarzenie horoskopu LP3 z kosmogramem Marka Niedźwieckiego (24.03.1954, 09:15, Sieradz, źródło: BHPTA), którego Saturn leży niemalże na Jowiszu (i ASC) LP3.




Co ciekawe, następuje ciekawa wymiana na osiach IC - MC, położenie 21 stopnia Lwa jest tożsame z MC prezentera i IC audycji, co doskonale pasuje do stwierdzenia, że stał się on gospodarzem i "domem" dla tego miejsca. Koniunkcja Księżyca i Merkurego w horoskopie LP3 skrzyżowana z IC - MC pokazuje wyjątkowy walor audycji, z racji położenia w Byku (gdzie Byk jest kojarzony z głosem lub sztuką, estetyką). Jeśli obecna sytuacja nie zabije audycji (a przecież ważne jest przejście Urana przez Słońce Listy Przebojów), ciekawych czasów możemy oczekiwać, gdy Uran znajdzie się w okolicach 17 - 21 stopnia Byka i zacznie napierać równocześnie na Księżyc, Merkurego i osie pionowe (tj. 21 Lwa - Wodnika) audycji. Pierwsza z wielomiesięcznych odsłon będzie miała początek od maja 2022 r. 

Domykając temat, dodam, że sprawca całego zamieszania, Kazik Staszewski urodził się 12 marca 1963 roku. Godziny urodzenia nie znam. Sam artysta izoluje się (słusznie) od mediów i pewnie miałby w nosie moje zapytanie o jego dokładny czas urodzin. Tym niemniej, nawet bez znajomości godziny urodzenia obserwowalny jest zerowy tranzyt Neptuna przez jego natalne Słońce (około 21 stopnia Ryb). Być może to jedna z odpowiedzi, skąd pojawił się irracjonalny skandal. W podobnym punkcie Słońce znajduje się u Borysa Budki, nowego lidera KO (PO). Różnica polega na tym, że godzinę polityka znamy, zaś godzinę lidera Kultu nie. Trochę szkoda, bo to barwna i ciekawa osobowość, która obserwuje rzeczywistość i konwekwentnie chłoszcze ją mocnymi słowami.

Korekta przez: Wojciech Jóźwiak (2020-05-31)



« Oni chcą nas zniszczyć!! 2025 - 2026. Król świata jest nagi »

komentarze

[foto]

1. wybory? • autor: Teresa Kunka Teresti2020-05-31 21:09:44

A tymczasem nie ma nowej daty wyborów bo ktoś (rząd?) złośliwie (?) nie chce wydrukować uchwały Państwowej Komisji Wyborczej. Wszyscy wszystkich trzymają w szachu, a może to coronawirus trzyma nas w szachu.
Koniunkcja Saturna z Jowiszem w grudniu 2020 roku zwiastuje odejście starego króla i nadejście nowego króla?
[foto]

2. Odpoczynek • autor: Edward Kirejczyk2020-06-01 05:43:01

Ja kwestię odpoczynku formułuję słabiej: "Może częściowo da się odpocząć po śmierci".
[foto]

3. Nadejście nowego króla • autor: Wojciech Jóźwiak2020-06-01 08:11:45

Teresti: o nadejściu nowego króla (cudzysłowy!) dużo mówił Alex von Schlieffen wczoraj na ostatnim wykładzie na Konferencji SAsP, on-line oczywiście. Pewnie dzisiaj będzie dostępne nagranie. Stąd wirus w koronie, ale naprawdę wg Schlieffena ukoronowany został żywioł Powietrza. Mistyka straszna, ale warta wysłuchania.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)