Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

21 października 2019

Helka

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2440)

Posiłek w knajpce

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: jedzeniekobietaliczbamężczyznapodróż

« Rany i runy Byk, piwnice, ptaki i pani od ZPT »
Miałam jechać do Warszawy, ale zboczyłam na chwilę do innego miasta, aby odwiedzić znajomego. We śnie mieszkał w starej kamienicy. Na piętrze były tylko 2 mieszkania, jego było po lewej. Okazało się jednak, że nikogo nie ma w domu, a na drzwiach jest kartka, że znajomy jest u sąsiadki na wyższym piętrze. Nie chciało mi się go szukać, więc poszłam na dworzec, aby dojechać do Warszawy.
Przy dworcu (już w Warszawie) zobaczyłam sklep, który część towarów miał na zewnątrz. Były to piękne, wypalane z gliny naczynia. Przypomniałam sobie, że potrzebuję jakieś ładnej miseczki na płatki do pracy, więc skorzystam z okazji i coś kupię. Zaczęłam przeglądać towary, a miła właścicielka sklepu zaprosiła mnie do środka, aby pokazać, że można u nich też coś smacznego i szybkiego zjeść - właśnie w tych pięknych naczyniach. Zamówiłam więc danie. Była to jakaś zupa, ale składniki były porozdzielane: osobno ryż, osobno różne kasze. Jedzenie było smaczne, czułam nutkę grzybową. Zapytała, czy rozpoznaję, co to za kasza jest na środku talerza. Chciałam odpowiedzieć, ale kasza zaczęła zmieniać smak i wygląd; raz to był bulgur, potem jęczmienna, kuskus, trochę gryki. Pracownica lokalu zaczęła po cichu kpić ze mnie, że się nie znam na "warszawskich" smakach. Zapytałam właścicielkę, co to za składnik, ale też zaczęła mnie lekceważyć. Usłyszałam, jak wyliczają dla mnie rachunek, dodając do niego opłatę za wystrój świąteczny (dostrzegłam w tej chwili małe choineczki na stołach). Rachunek wystawiany był na osobę, nie za posiłek. Mnie wyceniły na 13,5 zł.
Pracownica chciała sprzątać mój talerz, ale oburzona zaprotestowałam, bo jeszcze nie skończyłam. Na talerzu przybyło znów składników, było całe zbocze ciemnego  ryżu (jak zbocze góry) i nasion chia. Podjadłam jeszcze trochę, ale w końcu zostawiłam niedojedzony posiłek, było go zbyt dużo.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.

Korekta przez: Radek Ziemic (2019-10-21)



« Rany i runy Byk, piwnice, ptaki i pani od ZPT »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)