Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

18 czerwca 2009

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki Zero (odcinków: 14)

Potop zapowiedzią granic Unii Europejskiej

Kategoria: Historia i współczesność
Tematy/tagi: historiamapaMiędzymorze

« Czarownice, zatrute źródło Gdzie ten rezonans morficzny? »

Dawno zauważyłem, że, przynajmniej na mapie Europy, pewne linie graniczne lubią się powtarzać i odnawiać, często po stuleciach lub tysiącleciach. Tak jakby w geograficznej przestrzeni istniały, w uśpieniu, ich archetypy, czekając, aż w stare naczynie wleje się nowa treść.

Na przykład zachodnia granica komunizmu, która uformowała się około 1947 r. i trwała do 1989, pokrywała się z grubsza z Limes Sorabicus czyli linią umocnień, które Frankowie w czasach Karola Wielkiego zbudowali na swojej wschodniej granicy zabezpieczając się przed Słowianami.

Drugi przykład. Przed rozszerzeniem Unii Eu. na wschód czyli przed 2004 rokiem, ale po zjednoczeniu Niemiec, wschodnia granica Unii Eu. szła tak, że narody – narody, nie terytoria! – które miały tradycję przynależności do Państwa Rzymskiego, czyli te, których językowo-kulturowi przodkowie należeli do Rzymu, teraz należały do UE, a późniejsi „barbarzyńscy” przybysze nie należeli. Z wyjątkami: należały do UE postbarbarzyńskie czyli nie-rzymskie Skandynawia i Irlandia, nie należała post-rzymska Rumunia. Ale poza tym wszystko się zgadzało. Niemcy, których miasto Trier było jedną z 4 współstolic Cesarstwa za Konstantyna, Austria (Noricum), Grecja – należały do UE, ale post-barbarzyńskie Polska, Czechy, Słowenia, Bułgaria, Albania – nie.

Znalazłem historyczna prefigurację obecnej wschodniej granicy „schengeńskiej”: za zachód od której są Estonia, Łotwa, Litwa i Polska, na wschód Rosja, Białoruś, Ukraina. (Jest jeszcze enklawa Królewca – nazwa K...grad, sorry, nie przechodzi mi przez klawiaturę.) Tu mapa:

Co to jest? POTOP, rok 1656. To co wtedy zajęli Szwedzi, teraz należy do UE i do Strefy Schengen, a to co na wschodzie okupowała Moskwa plus Kozacy, jest poza Schengen.

Oczywiście z małymi odstępstwami: Wilno, Lublin, Zamość by(wa)ły pod Moskalami, są w Schengen. Prusy Królewieckie odwrotnie: teraz pod Moskalem, wtedy w Schengen, tfu, pod Szwedem.

Także rzuca się w oczy, jak dokładnie na polskim odcinku ta Potop Line przypomina Curzon Line oraz Ribentrop-Mołotow-Line.


Auto-promo Taraki Zero: wstęp na końcu

Teksty najpierw zamieszczone w tarakablog.wordpress.com, w latach 2008-10.


« Czarownice, zatrute źródło Gdzie ten rezonans morficzny? »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)