zdjęcie Autora

04 października 2015

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Twarda Ścieżka i podobne sposoby (odcinków: 66)

Potrzebna nazwa


« Technika Alexandra Dwa różne szałasy »

Pilnie potrzebujemy nazwy dla tego, co robimy.

Dopóki nie będziemy mieli właściwej nazwy, dopóty to, co robimy, nie będzie dobrze ustawione.

Nie możemy używać nazwy „szamanizm”... – no bo to nie jest szamanizm. Szamanizm powinno się zostawić szamanom i oryginalnym kulturom ich narodów, narodów, w których działają. Też nazwa „neoszamanizm” nie jest dobra, ponieważ tak samo podkrada ten szamanizm szamanom właściwym, czyli etnicznym. A to „neo” kojarzy się z jakimś plastikiem.

Kolejne zastrzeżenia są takie, że szamanizm kojarzony jest głównie z Ameryką, z działalnością Indian – dawniej głównie z Ameryki Północnej, obecnie coraz bardziej z Południowej i Środkowej – a takie podłączenie pod tamtych ludzi i ich kultury to też nie jest to. Jak również coraz pospoliciej termin szamanizm jest kojarzony z braniem środków zmieniających świadomość, więc nazywanie się tym słowem jeszcze bardziej wypacza sens.

Szamanizm kojarzony jest z uzdrawianiem lub z „duchowym leczeniem”, co dalej nie jest tym, o co najbardziej nam chodzi.

Szamanizm, tak jak to słowo używane jest w Amerykach, ma zabarwienie religijne, także dlatego, że bywa splątany z grupami religijnymi – więc też to nie to.

Nazwa Twarda Ścieżka jest dobra, ale... – Ta „twardość” może sugerować słyszącemu, że chodzi o jakieś męczenie się, utrudnianie lub ascezę, lub podawanie się jakimś testom na wytrzymałość, co jest mylące. Poza tym jest to (może) dobre jako nazwa pewnej szczególnej metody lub „szkoły”, jako nazwa firmowa z trademarkiem, ale nie jako nazwa szerokiej dziedziny działalności.

Potrzebujemy nazwy, która dobrze stałaby obok takich gatunkowych nazw dziedzin, jak „joga”, „surwiwal” lub „psychoterapia”.

Musimy taką nazwę wymyślić. Zachęcam do propozycji i dyskusji.

Twarda Ścieżka i podobne sposoby: wstęp na końcu

O tej ścieżce rozwoju, którą sam praktykuję, blog trochę autopromocyjny. ( -- Wojciech Jóźwiak)

Uwaga: Ten blog jest multi-blogiem, czyli każdy praktyk Twardej Ścieżce może tu pisać, jeśli chce.

Korekta przez: Radek Ziemic (2015-10-05)



« Technika Alexandra Dwa różne szałasy »

komentarze

[foto]

1. Czy potrzebna jest nazwa? • autor: Kahuna2015-10-05 09:06:52

Czy na pewno nasze działania muszą mieć "krótką" nazwę, etykietkę? Czasami robimy to samo, czasami robimy tylko podobnie, ale każdy z nas robi to na swój, inny poniekąd sposób. Często po coś innego, z innych pobudek. Cel - no właśnie. Cel niby ten sam, ale czy taki sam? Czy uda się zawrzeć w takiej nazwie ogromny zbiór działań, aby każdy mógł się w nim odnaleźć? Czy taka nazwa jest możliwa? Pytam, może trochę retorycznie, ale od rana się nad tym zastanawiam. Myślę, że będzie ciekawa dyskusja.
[foto]

2. rytualizm • autor: Helka2015-10-05 11:54:00

Kiedyś tak nazwałam swoje praktyki duchowe, jeszcze z dawnych czasów katolickich. Bo nie chodziło w nich o wiarę w coś/kogoś, ale o pewien rozwój wewnętrzny odbywający się (skokowo lub harmonijnie) w oparciu o pewne zwyczaje, czynności- rytuały właśnie.
Lubiłam pewne formy związane z obrzędowością KK, ale służyły mi zdecydowanie pogańsko - wówczas stanowiły jedyną dostępną dla mojej świadomości formę ułatwiającą rozwój czy wspierały w momentach przejścia.

Rytualizm to obecnie dla mnie świadome używanie i rozwój narzędzi do pracy duchowej. Wypracowanych samodzielnie lub przez innych.
Podążanie ścieżką rytualizmu nie wyklucza wiary. Każdej.
A tak w ogóle, to mnie się "twarda ścieżka" bardzo podoba

[foto]

3. Perceptyka? • autor: Wojciech Jóźwiak2015-10-05 14:53:02

Dzisiaj o godz. 10:44* (niekiedy zapamiętuję czas pomysłów) w Legionowie (czasem wyjeżdżam z mojej wsi do sąsiednich) przyszedł mi pomysł na nazwę: perceptyka.
Po polsku takie słowo właściwie nie istnieje: Google wymienia dwa jego użycia, jedno w nieistniejącym artykule o teatrze, drugie jako usunięte hasło z pol. Wikipedii, z notką "to mi wygląda na neologizm".
Po angielsku "Perceptics" to nazwa firmy z siedzibą w Knoxville, Kentucky, zajmującej się "Imaging technology and pattern recognition", http://www.perceptics.com/ . Może są i inne znaczenia.

Uzasadnienie takie, że tym, czym głównie zajmujemy się na warsztatach, są ćwiczenia z percepcją, jej ogniskowanie, przesuwanie i poszerzanie.

Aldous Huxley napisał sławne "Drzwi percepcji", powołując się na cytat z Williama Blake′a o "nieskończonej percepcji". (A od tytułu książki Huxleya Jim Morrison nazwał swój zespół "The Doors".) Więc jakieś przygotowane pole znaczeniowe już istnieje.
Książka Victora Sancheza "Nauki Don Carlosa" zawiera także ćwiczenia na zmianę i poszerzenie percepcji, w liczbie 76. Ostatnim jest zakopywanie się w ziemi.

Co do propozycji Helki, to Grotowski to co robił w swojej późnej twórczości, nazwał "sztukami rytuału" lub "rytualnymi", ang. ritual arts.

*Moment był bardzo pomyślnie naładowany, bo Jowisz wtedy przechodził przez MC (medium coeli).
[foto]

4. Myślę o żywiołach, • autor: Radek Ziemic2015-10-05 21:07:06

o ogniu, powietrzu, wodzie, ziemi, ale brakuje mi nazwy, która łączyłaby je z energią, i pracą z umysłem i emocjami. Przypominają mi się też jońscy filozofowie przyrody, te ich żywioły/pierwiastki. Pewien poeta stwierdził, że u tych filozofów "pojęcia kiełkowały dopiero z rzeczy". Takie dwie drogi, z jednej strony "na skraju prawdy rośnie dotyk", a z drugiej, kiedy idzie się przez las marszem transowym, to zza tego, co realne, wyłania się jakby jakaś sfera tajemnicza, nierealna, jakby materia (świadomość) się otwierała, na... na co? Jest tu coś z otwierania oczu, dosłownego (podnoszenia powiek) i metaforycznego: przebudzenia, ale także - zobaczenia czegoś, czego się wcześniej nie widziało, zrozumienia. Takie podwójne widzenie. Krążę, ale nazwy brakuje. Perceptyka trochę sztucznie brzmi, jak subdyscyplina optyki, energetyzm z kolei kojarzy mi się z jakąś terapią. Myślę, że potrzebny jest obraz, metafora, ale nic nie przychodzi do głowy. (To oczywiście pewna moja interpretacja). 

5. ;) • autor: Nierozpoznany#57362015-10-06 08:31:56

Twarda Ścieżka. Nie grząska, nie puchowa, nie skalna, nie wąska,nie śliska, nie na krawędzi, nie wygodna i łatwa, nie skrajnie trudna, nie prosta itd Twarda Ścieżka, 

[foto]

6. Wedzie, OK, ale... • autor: Wojciech Jóźwiak2015-10-06 08:49:18

Ja się zgadzam, ale... Jak jest joga, a w jej obrębie (within it) np. szkoła Iengara, tak jest/powinno być XYZ, a w jego obrębie Twarda Ścieżka (jako pewna "firma").
Nie mamy nazwy tego XYZ.
[foto]

7. Pobieranie mocy • autor: Alexandramag2015-10-08 18:25:13

W trakcie wszystkich rytuałów "Twardej ścieżki" chodzi o doskonalenie naszych ciał, umysłów, duszy, psychiki poprzez nabieranie lub pobieranie mocy, wzmacnianie swojej duchowości, doskonalenie ich. Wzmacnianie sił duchowych na różnych kontynentach ma różną nazwę. Może użyć połączenia  nazw z różnych kontynentów mówiących o wzmacnianiu naszych sił  duchowych. Na pewno nie kojarzy mi się to ze słowami "Twarda ścieżka". Na pewno kojarzy mi się ze wzmacnianiem biowitalności i większej mocy - :) tutaj pokłon w stronę fascynatów "Gwiezdnych wojen" -" niech moc będzie z wami"
[foto]

8. sądzę, że • autor: Piotr Jaczewski2015-10-08 21:22:56

szamanizm, czy neoszamanizm jest ok, czy huna z polinezyjska, lub całkiem swojski o-kult-yzm, wiedza niezbyt tajemna. Trzeba tą swoją dawkę obciachu i oszołomstwa i innego wyrdu nieść i znieść..twarda ścieżka :)
[foto]

9. Żebym się w końcu nie musiał tłumaczyć • autor: Wojciech Jóźwiak2015-10-08 21:35:31

Życzyłbym sobie mieć taką nazwę -- działać pod taką nazwą -- żebym nie musiał wciąż tłumaczyć się, że "tak, ale".
Szamanizm? -- tak, ale... Ale właściwie to nie jest szamanizm, no bo szamani to Syberia... Amazonia...
Neoszamanizm? -- tak, ale... to "neo" nie znaczy, że jesteśmy jacyś lipni, plastikowi...
Wiedza tajemna? -- no niby tak, ale tajemna niezbyt.

Tak jak mają jogini. Joga? Ależ jasne.
Albo koucze. Kouczing? Jasne. Psychoterapeuci, jasne. Teatraliści -- jasne. Itd.

Przypisy:
Skaldowie - Piosenka o Zielińskiej
http://www.tekstowo.pl/piosenka,skaldowie,piosenka_o_zieli_skiej.html
"Ma każdy pomnik imię swoje
I każdy człowiek, każdy szczeniak
I tylko Ty kochanie moje wciąż
Nie masz i nie masz imienia "
(Agnieszka Osiecka. Ok. 1970?)
[foto]

10. energetyka apsychologiczna? • autor: Krzysztof Wirpsza2015-10-08 22:02:15

...energetyka mentalna?
...racjonalizm energetyczny?
...redukcjonizm energetyczny?
....energomentalizm?

......fizjoenergetyka!
[foto]

11. Może tego nie ma? • autor: Wojciech Jóźwiak2015-10-08 22:39:00

Może tego, co robimy, po prostu nie ma?
To CO robimy w takim razie?
[foto]

12. świadomość ciała? • autor: Arkadiusz2015-10-09 08:13:11

mnie się to kojarzy z pracą ze świadomością ciała, jeżeli jest coś takiego.

13. Robimy równowagę • autor: Nierozpoznany#63162015-10-09 10:22:08

Równowaga wiedzy i bycia.
Ewajoanny
[foto]

14. Wisz panie • autor: Piotr Jaczewski2015-10-09 17:49:08

Tak, ale wymyśliłem tą nazwę..Tak, ale zmyśliłem ten system..Tak, wymyślam na poczekaniu..tłumaczenie się jest  no..tak ... jakby..bo..tak trochę..ociupinkę...tyciunio...niezależne od tego, czy to ma nazwę błyszczącą brylantyną, rozklekotaną niczym rozchodzone buty, czy nie ma nazwy i pełznie sobie niczym para z uszu przy wytrzeszczu zdumienia:) No może trochę bardziej niezależne, no nie wiem..trzeba by to przemyśleć i wrócić do tematu.
[foto]

15. CYTAT • autor: Radek Ziemic2015-10-09 19:58:22

"Na pewno nie zajmujemy się walką (północ). Na pewno nie zajmujemy się dobrobytem (prosperitą – wschód). Czy zajmujemy się wiedzą? Z pewnością tak, ale nie jest to najważniejsze, bo gdyby tak było, Taraka byłaby portalem naukowym, naukowców, od nauki, nauka byłaby naszym przewodnikiem. A nie jest. Wiedzą zajmujemy się jakby ubocznie. Pominę jako mało ważny ten wzgląd, że przedstawiana u nas wiedza jest w dużym stopniu alternatywna wobec naukowego mainstreamu, bo przecież ani astrologia, ani enneagram nie są w nauce uznanymi narzędziami poznania. Czy kultywujemy pewność-suwerenność? Nie jest nam niemiła... Ale też nie jest najważniejszym tematem ani motorem.

Przez eliminację została „muzyka”, przez MacEowena i jego Starożytnych Celtów (jeśli mu wierzyć) rozumiana nie (tylko) jako granie na instrumentach, ale jako najszerzej wszystko to, co nadaje życiu smak, barwę i sens. I czego nie można „uprawiać” w pojedynkę, bo z konieczności jest ekstrawertyczne.

I to jest to!"

[foto]

16. A na to akurat jest już nazwa :) • autor: Piotr Jaczewski2015-10-09 22:19:45

..i niekoniecznie tantra, a prozaiczniej i w tłumaczeniu: http://www.amazon.com/Savoring-New-Model-Positive-Experience/dp/0805851208">delektowanie się. Spece od psychologii pozytywnej odświeżyły temat :)

17. Nowy Szamanizm • autor: Nierozpoznany#90562015-10-12 15:18:47

Wiem, że prosta nazwa, ale nowoczesny szamanizm to w pewnym sensie powrót do natury, a natura to prostota.
Nowy, czyli właśnie nowoczesny, bardziej zgodny z obecnymi czasami. I bardziej indywidualny, że można bardzo twórczo do tego podejść i samodzielnie różne praktyki tworzyć.
A słowo szamanizm to odniesienie, wskazanie źródła i że wiele się z tego czerpie. Jest to nazwa o szerszym znaczeniu i wiele może w sobie zawierać.
Słowo Nowy nie brzmi plastikowo, bo neo to wielu osobom się źle kojarzy. Mnie osobiście nie, ale nie tylko tu się spotykam z negatywnym odbiorem tego słowa.
Nowy Szamanizm :)
[foto]

18. Nowy szamanizm • autor: Wojciech Jóźwiak2015-10-12 18:28:05

Tak. Sereno, nawet kiedyś książkę pod tym tytułem napisałem, wydałem. Jak dotąd jest to najlepsza nazwa tego, co robimy, ale jednak to powoływanie się na szamanizm wolałby zostawić prawdziwym szamanom.

19. Nowy Szamanizm • autor: Weider2015-10-12 20:41:10

Określenie ′Nowy′ z marszu wskazuje, że coś jest lepsze, ulepszone, uber pro, że nastąpił upgrade. Wolałbym bardziej wgłębić się w temat ale uważam, że jeżeli działania ′Twardej Ścieżki′ są w lwiej części szamanizmem to najsłuszniej jest użyć dwuczłonowego określenia typu np. Szamanizm kognitywny.

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)