zdjęcie Autora

18 listopada 2009

Terravis Wiktor Rumocki

z cyklu: Kilka uwag o historii i znaczeniu kart taroka

Powiązania między wielkimi arkanami taroka
Zaskakujące związki pomiędzy wielkimi arkanami w archaicznych taliach

Kategoria: Tarot

  < poprzedni    1    (2)    3    4    5    6    dalszy >  


Drodzy Czytelnicy! Chciałbym przedstawić zaskakujące związki pomiędzy poszczególnymi wielkimi arkanami, które dostrzegłem w czasie kontemplowania archaicznych talii tarota. W swoim poprzednim tekście analizowałem znaczenia poszczególnych kart odwołując się głównie do jednej ze starych wersji tarota marsylskiego znanej jako Jean Dodal datowanej na 1701 r. Tak będzie również i tym razem, choć odwoływał się będę także do symboliki obecnej w innych taliach.

Najstarszym z zachowanych tarotów należących do tradycji marsylskiej jest talia Jean Noblet datowana na około 1650 r. Szczególnie ciekawe są w niej niektóre elementy: po pierwsze dlatego, że XIII arkanum jest tam jasno zatytułowane jako La Mort (Śmierć), podczas gdy w innych późniejszych wersjach tarota marsylskiego karta ta pozostaje bez nazwy (Wojciech Jóźwiak pisze, że czyniono tak zapewne by nie stresować klientów, którym przychodziło wyciągnąć tę kartę u wróżbity), po drugie przedstawienie postaci Maga zawiera niezwykle ciekawy element, otóż to co trzyma w lewej ręce nie jest różdżką, tylko sztucznym fallusem. Wizerunek Maga jest jasno ukazany jako reprezentacja energii męskiej (tarotolodzy zgadzają się, że płeć arkanum nr I jest wybitnie męska). Czytelnicy, którzy znają dzieła Freuda wiedzą, że już w samej różdżce widocznej w rękach postaci z tego wtajemniczenia taroka na innych taliach dopatrzyć się można fallicznej symboliki, ale tutaj ukazano to dosłownie - Mag trzyma w swej lewej ręce sztucznego penisa. Symbole falliczne reprezentowały w dawnych wierzeniach zdolność do tworzenia nowego życia i odprawiano wokół nich obrzędy mające zapewnić płodność i dostatek. W naszym kręgu kulturowym dopatrywano się owej symboliki w tak zwanych zabawach z gaikiem. Wydawca Taraki pisze, że drobna postać widoczna na tarotowej karcie z nr I jest naładowana wielką mocą i że przy pomocy narzędzi, które ma wyłożone na stole i różdżki trzymanej w ręce zabiera się do stwarzania świata. Mag z talii Jean Noblet obok przedmiotów symbolizujących miecze, puchary, różdżki i monety ma też do dyspozycji kości do gry, które zapewne są symbolem tego, że próbuje zapanować nad przypadkowym biegiem zdarzeń opartym na regułach prawdopodobieństwa i ma zamiar sprawić, aby pewien wycinek rzeczywistości został ukształtowany zgodnie z jego wolą. Na stole w miejscu, gdzie inne talie marsylskie ukazują torbę na narzędzia jest też widoczne coś co ma w domyśle ukazywać nie tyle torbę ile otwartą księgę, będąca symbolem wiedzy, którą Mag posiada i która niezbędna jest do sukcesu przeprowadzanych działań. Następna karta taroka zwana Papessą, która jak napisałem w swym poprzednim tekście przedstawia wiedźmę (wiedzącą) pokazuje kobiecą postać z otwartą księgą na kolanach. W taliach tarota marsylskiego Papessa i jej księga są zwrócone w lewą stronę w kierunku maga - Papieżyca reprezentująca tajemną wiedzę otwiera swe sekrety przed Magiem i ofiarowuje mu księgę z tajemnymi informacjami.

Płeć karty z numerem I jest jak już pisałem powyżej męska i reprezentuje energię męską, natomiast ostatnie z wielkich arkanów taroka, czyli Świat reprezentuje energię żeńską. W swym poprzednim tekście opisywałem symbolikę tego arkanum w oparciu o wizerunek z talii Jean Dodal, gdzie nietrudno dostrzec przedstawienie kobiecych narządów płciowych w całości kompozycji karty. W talii Nobleta także można to zauważyć, choć u Dodala jest to widoczne wyraźniej. Mamy zatem dwie karty: na początku (nie licząc głupca z numerem 0) mamy kartę Maga oznaczoną numerem I i oznaczającą energię męską, na końcu natomiast mamy kartę Świat oznaczoną numerem XXI i reprezentującą energię żeńską. (obydwa te arkana są jednymi z najpotężniejszych w całym tarocie) Atutowych kart taroka zwanych arkanami wielkimi jest łącznie 22, kiedy podzielimy tę liczbę na połowę to otrzymamy wynik 11. Mag to nr 1, natomiast Świat to nr 21, mamy zatem dwie jedynki, które postawione obok siebie też dają 11. Karta z numerem jedenaście to Moc, która leży w połowie drogi pomiędzy arkanami I i XXI. W tarocie marsylskim przedstawiono na tej karcie kobietę dosiadającą lwa i trzymającą go za paszczę. Energia żeńska reprezentowana przez kobietę styka się z męską reprezentowaną przez lwa. Arkanum to jest syntezą (lub spotkaniem) energii ukazanych na arkanach Mag i Świat, a zatem jest to karta szczególnie mocna. Aleister Crowley w swej talii tarota trafnie nazwał tę kartę Żądzą (Lust), gdyż symbolizuje nie tylko siły magiczne ale i pożądanie seksualne, co wynika ze zderzenia się ze sobą pierwiastka kobiecego i męskiego. Widzimy, że oryginalna numeracja kart z taroka marsylskiego ma swoje znaczenie, ja co prawda uważam zamianę numeracji Sprawiedliwości i Mocy dokonaną przez Artura Waite'a za dopuszczalną, ale wolę tradycyjne oznaczenie.

Kilka zdań poświęcę w tym miejscu karcie Głupca z talii Jean Noblet: postać tu sportretowana nie ma potarganych portek, tylko świeci całkowicie gołym zadem (zresztą nie tylko zadem), a na głowie ma błazeńską czapkę z dwoma pomponami w których próbuje zapewne ukryć swe diabelskie rogi (patrz uwagi o znaczeniu i symbolice karty głupiec które zawarłem w tekście Kilka uwag o historii i znaczeniu kart taroka). W późniejszych wersjach tarota marsylskiego nagi tyłek zastąpiony jest obrazem potarganych spodni, być może ze względów cenzuralnych. Nagość części ciała zwanych wstydliwymi u Głupca z talii Nobleta nie wygląda na jednorazową fantazję autora tego archaicznego tarota, gdyż stara talia renesansowa Karola VI również zawiera podobny element - Głupiec nosi majtki, które jednak nie przykrywają w całości tego co miały okryć. Jest to zatem zapewne element starej tradycji w przedstawianiu tej postaci. Co to może oznaczać? Być może jest to symbol zgorszenia, które swym postępowaniem spowodował, albo oznacza to, że ludzie się z niego i jego głupoty śmieją. Może też znaczyć to, że obiecując ludziom korzyści, nie ma w istocie nic do zaoferowania i jest "goły". W talii Karola VI Głupiec udaje, że rozrzuca złote monety, ale ci którzy wokół niego krążą zbierają tylko kamienie. Mam pewien zarzut pod adresem autorów większości współczesnych talii: otóż postać z zerowego arkanum jest tam portretowana w sposób zbyt sympatyczny, łagodny i niegroźny. Mimo tego, że faktem jest, iż czasami karta ta ma pozytywny aspekt w postaci pomysłowości i sporadycznie zachęca, żeby odważyć się na coś, co na pozór wygląda na nierealne, to jednak nie możemy zapominać, że to nie zawsze niegroźny głuptasek, ale równie ważnym z możliwych znaczeń tej karty jest wielki groźny głupiec (czasem nawet diabeł siewca głupoty; swoją drogą przykładem klasycznego głupco-diabła jest baśniowy książę Iktorn z Gumisiów) Podobne słuszne uwagi zamieścił Wojciech Jóźwiak o karcie XIII Śmierć: pomimo tego, iż oznaczać może wielką przemianę i ostateczny koniec pewnych spraw to czasami wieszczyć może po prostu śmierć.

Zanim przejdę do opisu związków karty Diabeł z innymi arkanami, uzupełnię uwagi o symbolice tej karty z talii Jean Dodal. Diabeł tam sportretowany ma w swej lewej ręce berło zwieńczone oślimi uszami (jednym z tradycyjnych symboli uporu i głupoty), ma łącznie trzy pary oczu: na pierwszej twarzy, na drugiej twarzy widocznej na brzuchu i na kolanach. Ci, którzy mu ulegli są jego niewolnikami i przykuci są do słupa na którym stoi. To alegoria tyranii i totalitarnych rządów: trzy pary oczu w różnych miejscach, oraz wielkie uszy na berle znaczą, że diabeł chce wszystko widzieć i wszystko słyszeć (obsesja tajnych agentów i szpiegów a dziś także podsłuchów i ukrytych kamer), rządy te są rządami głupoty, co symbolizują ośle uszy na berle diabła i na głowach jego poddanych. Nieszczęśnicy przykuci do słupa przypominają konie z Rydwanu, które ciągną pojazd zwycięskiego wodza, scena z karty Diabeł to również rydwan diabła, który jednak w przeciwieństwie do sceny z VII arkanum, (które oznacza między innymi ruch, gotowość do ruszenia naprzód), symbolizuje tu zastój, brak rozwoju i niemożność ruszenia dalej z powodu zniewolenia. Mur, za którym znajdują się zniewoleni przez diabła (tarot Jean Dodal) zawiera pośrodku postument na którym stoi diabeł oraz dwa podwyższenia po bokach, które kojarzą się z kołami rydwanu.

Teraz przejdę do porównania karty Diabeł z kartą Kochankowie w kontekście relacji małżonków z... teściową. W taliach marsylskich obok pary kochanków widnieje przedstawienie starszej kobiety, która może być, co zasugerowałem w swym poprzednim tekście - wiedźmą, mądrą kobietą udzielającą wskazówek.(Moim prywatnym zdaniem interpretacja tej sceny jako wyboru między dwoma kobietami lub wyboru, czy pozostać związanym z matką, czy odejść do kochanki, co zasugerował Douglas jest błędna) W tarocie Jean Dodal owa kobieta wyraźnie szykuje się do odejścia, w stronę kochanków skierowane ma jedynie głowę i prawą rękę, którą dotyka młodego mężczyzny przez swe lewe ramię. Po udzieleniu porady ma zamiar odejść i zostawić młodych samodzielnie, nie wtrącając się w ich życie. Karta nr XV to scena na której pomiędzy kobietą i mężczyzną stoi diabeł, który symbolicznie ich rozdziela i stawia się ponad nimi, domagając się posłuchu i pragnąc kontroli. Teściowa jako diabeł... a dlaczegóż by nie? Czy tarotowy diabeł ma kobiece piersi? Ma. (wybaczcie drogie panie).

Gdy porównamy kartę Diabeł z kartą Słońce, to możemy tu dostrzec dwa typy relacji rodzice-dzieci. Diabeł to jak już wspominałem obsesja bezustannej kontroli, tyrania, zastój i blokowanie możliwości ruszenia naprzód, natomiast Słońce to spokojny rozwój pod czyimś bacznym okiem. Na karcie nr XIX jest co prawda mur, ale jest on ochroną, a nie izolacją, nie ma też krępujących łańcuchów.

Teraz porównam karty VI i XVI - Kochanków i Wieżę czyli od miłości i związku do nienawiści i zniszczenia czasem naprawdę blisko. Karta kochanków to wskazanie związku, który zanosi się nawet jeśli nie na formalizację, to przynajmniej na zamieszkanie pod jednym dachem i wspólne życie. Złowieszcze arkanum Wieży symbolizuje wszelkiego rodzaju procesy zniszczenia, także rozpadanie się związków między ludźmi.

Porównajmy teraz tarokowe wtajemniczenia V i XV - Papieża i Diabła. Piąte arkanum tarota przedstawia osobę, która, jak spostrzegł wydawca Taraki ma wiele wspólnego z magiem. Jest to ten, który czaruje ludzi. Karta ta oznaczać może spotkania ze zorganizowanymi formami życia religijnego, ale też mówcę, nauczyciela, mistrza który swą charyzmą przyciąga tłumy. Karta Diabeł również może być wskazaniem tego, który oczarował ludzi, tyle, że w jego postępowaniu kryje się działanie wyłącznie dla własnej korzyści.

Kilka słów napiszę o kartach Cesarzowej i Śmierci - arkanach III i XIII czyli rzecz o odwiecznym tańcu życia i śmierci. Karta nr III uważana jest często za przedstawienie samej Natury, Matki Ziemi - dawczyni życia. Wskazuje na rozkwit, szczęście i płodzenie. Karta oznaczona złowróżbną trzynastką symbolizuje natomiast procesy rozkładu i śmierci.

Na zakończenie parę uwag poświęcę kartom Gwiazda i Świat. W talii tarota marsylskiego Jean Dodal ciężarna dziewczyna z XVII karty taroka jest ukazana jako postać wśród żywiołów: woda, którą nalewa z dzbanów to oczywiście symbol żywiołu wody, ptak siedzący na drzewie w lewym górnym rogu to żywioł powietrza, ponadto jest to fenix, który powstał z popiołów. Czerwony element obecny w prawym górnym rogu symbolizuje energię ognia, gdy uważnie się mu przyjrzymy zauważymy, że może być to nie tyle ognisty krzak ile makówka, która nie jest tu symbolem narkotycznego odurzenia, tylko płodności. (mak był uważany za jeden z symboli płodności z powodu bardzo dużej ilości nasion, a także dlatego, że po zażyciu opium pojawiają się sny o charakterze erotycznym) Kamień widoczny w prawym dolnym rogu to element ziemi. Karta Świat również zawiera postać wśród żywiołów: androgyniczny mężczyzna, najpewniej szaman przystrojony w pióra wyposażony w mały bęben i pałkę próbuje wpłynąć na zachowanie żywiołów, symbolizowanych na karcie z tarota Dodal przez cztery zwierzęta z wizji Ezechiela (kolejny przykład zastosowania chrześcijańskiej symboliki, by ukryć prawdziwą treść), wół oznacza żywioł ziemi, lew ze swą grzywą to żywioł ognia, orzeł reprezentuje żywioł powietrza, a człowiek żywioł wody.

Wojciech Jóźwiak w swoim artykule pt. Szamański tarot zauważył związki wielu kart taroka z praktykami i wierzeniami szamańskimi. Zastanawiające jest skąd twórca lub twórcy tarota żyjący najpewniej na początku renesansu, albo nawet jeszcze w późnym średniowieczu czerpali inspirację do obrazów widocznych na arkanach wielkich. Pewnym śladem jest tu karta nr XII Wisielec, która kojarzona jest z normańską opowieścią o bogu Odynie, który poddał się surowej inicjacji zwisając głową w dół z gałęzi świętego drzewa Yggdrassil, dzięki czemu posiadł dar rozumienia run. Od skandynawskich ludów normańskich niedaleko jest do siedzib ludu Saamów zwanych Lapończykami, który dawniej miał znacznie większy zasięg zamieszkiwania niż obecnie, a wśród którego wierzenia i praktyki szamańskie były mocno zakorzenione. Aby spotkać szamana na początku epoki renesansu nie trzeba było udawać się na Syberię, wystarczyło odbyć podróż po Skandynawii. Co prawda w tamtych czasach wyprawa z Francji, czy północnych Włoch do krajów normańskich była sporym przedsięwzięciem, ale jak zauważył w jednym ze swych dzieł Paweł Jasienica ludzie dawnych epok radzili sobie z czasem i przestrzenią o wiele sprawniej niż zwykliśmy dzisiaj sądzić.

Podsumowując moje spostrzeżenia zauważę - Drodzy Czytelnicy - że karty tarota ciągle mnie zaskakują. Gdy się w nie wpatruję i oddaję scryingowi to odnajduję coraz to nowe znaczenia i związki między kartami i ciągle mam wrażenie, że tarot nie odsłonił przede mną dopiero część swoich tajemnic.


Terravision





  < poprzedni    1    (2)    3    4    5    6    dalszy >  

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)