Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

27 stycznia 2016

Franek

Prawda o prawdzie

Kategoria: New Age
Tematy/tagi: agresjaCrowleyKurs Cudówobyczajepolityka

Wiele lat temu zacząłem namiętnie oglądać filmy o "prawdzie", czyli głównie teorie spiskowe. Może nic w tym szczególnego, bo dużo ludzi je ogląda, nawet z tego żyją (z robienia teorii spiskowych) - im lepsza (kontrowersyjna) teoria, tym większy zarobek?

Co w tym wszystkim jest nie w porządku?

Pamiętam, że gdy zaczynałem oglądać te filmy, miałem wrażenie, jakbym Boga za nogi złapał: oto cały świat stoi przede mną otworem, cała prawda została ujawniona, już wiem wszystko. Oto okazało się, że każdy, kto jest u władzy, jest tak naprawdę członkiem lóż masońskich, które to loże czynią straszne zło: mordują dzieci na swych obrzędach, gwałcą kobiety i robią to bez żadnej empatii. Tak oto elity dochodzą do władzy, znęcając się nad ludźmi, wywołując wojny - zarabiają na tych wojnach potężne pieniądze, aby na końcu wprowadzić na podbite tereny swoje firmy i korporacje... Całymi godzinami potrafiłem przesiedzieć przed monitorem komputera, wyszukując informacji o Prawdzie; czytałem, oglądałem, byłem jak w transie, nic innego nie miało dla mnie znaczenia. To było coś tak wyjątkowego, jak pierwsza miłość, sex - nieograniczona energia płynąca z wnętrza ciała. Umysł aż sam siebie motywował, aby szukać dalej i zagłębiać się jeszcze i jeszcze, bez opamiętania; im więcej informacji - tym czułem się silniejszy, jakbym brał jakiś narkotyk. Towarzyszyła temu wszystkiemu taka specyficzna energia, myśl, że oto właśnie robię to, co powinienem robić, jestem na dobrej ścieżce. "Droga do oświecenia", "Ten film Cię obudzi", "Musisz się przebudzić" - były to częste tytuły filmów; miałem wrażenie, że oni mówią do mnie: "Dołącz do nas, do nowej generacji ludzi oświeconych, to my będziemy rządzić tym światem, trzeba odsunąć od władzy te pijawki".

Musiałem walczyć o nową rasę ludzi przebudzonych, oświeconych. Moja walka miała polegać na uświadamianiu innych, na rozmowach ze znajomymi, rodziną, obudzeniu ich. "Przecież to mnie nic nie kosztuję" - myślałem. Czułem się jak rewolucjonista - oto po raz pierwszy w życiu jestem odpowiedzialny za losy tego świata.

Znajomi też się tym interesowali, sam nie wiem, kto to wszystko zaczął, ale pamiętam, że był to bardzo intensywny okres w moim życiu. Każdy dawał od siebie coś nowego, razem zastanawialiśmy się, czy smugi pozostawiane przez samolot są trujące, czy WTC zostało wysadzone, czy też nie, co Watykan ukrywa w swych bibliotekach. Często dochodziło między nami do kłótni, ale to nas nie zniechęcało. Sporo wtedy paliłem marihuany, było to bardzo, bardzo, bardzo złe połączenie, ponieważ te filmy same w sobie mocno działały na psychikę, a co dopiero po wypaleniu skręta, który jeszcze bardziej pobudzał wyobraźnię i zmysły, ale do tego jeszcze wrócimy. Polityka i polityka, kto oszukuje, a kto mówi prawdę, czy szczepionki są szkodliwe, co się stanie, gdy zjemy genetycznie modyfikowanego pomidora, jakie wynalazki zostały schowane głęboko w archiwach, aby nie zaszkodziły w zarabianiu pieniędzy wielkim korporacjom, Ufo, Nasa. Na gwiazdach estrady też nie pozostawiono suchej nitki: tajne symbole w teledyskach, dziwne teksty piosenek, odwołania do lucyfera. Beatlesi ze swoją okładką, na której jest wizerunek czarnego maga Aleistera Crowleya, słynna piosenka Led Zeppelin "Stairway to Heaven" - puszczona wspak ukazuje ukrytą podprogową wiadomość, która ma wymusić na słuchaczu oddanie się szatanowi czy jakoś tak... Najważniejszy był spokój ducha, opanowanie, harmonia z kosmosem, bezstresowe życie, nie wolno nam się denerwować i bać, bo w ten sposób oddajemy energię tym złym ludziom, którzy nami rządzą. Musimy dbać o swego ducha, nie o ciało.

Można się pogubić, ja się pogubiłem...

Zacząłem obserwować pewną dziwną tendencję. Po pierwsze - ludzie, którzy zajmowali się teoriami spiskowymi, byli bardzo agresywni, nie panowali nad sobą, miałem wrażenie, że oni aż chcą się kłócić i wyzywać innych, że im strasznie zależy, aby to, co oni piszą, było 100% prawdą, maniacy. Kłóciło się to z ich "harmonią i spokojem", no bo jak mam niby być spokojny, gdy atakują mnie obrazy mocno przekoloryzowane, ukazujące mordy na dzieciach, manipulację polityków itd. Sami autorzy mieli, a raczej mają, nerwową mowę ciała, dużo się wiercą, denerwują, krzyczą, nawołują innych, by agitowali razem z nimi. Następnie widać było ogromną ilość sfałszowanych filmów i zdjęć, ukazujące absurdalne wręcz komiczne sytuacje; nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że te świadome manipulację były mieszane ze scenami z wojny lub rzekomych obrzędów masońskich. Gdy ten fakt wspominałem na forach, które zajmowały się tą tematyką, spotykałem się ze sporą niechęcią ze strony forumowiczów, która sprowadzała się do agresji i wyzwisk. To są Ci ludzie oświeceni, nowe pokolenie, jakie ma władać tym światem? Najdziwniejsze było w tym to, że tego typu rzeczy są wykorzystywane przez partie polityczne lub organizacje o skrajnie niewiadomym pochodzeniu.

Jak oni to robią?

Najpierw trzeba opisać, jak działają takie filmy do "przebudzania" - działają jak maszyna do prania mózgu. Proste.

Gdy taki, np. Antek, zaczyna oglądać na YT wszystko, co związane jest z teoriami spiskowymi, w jego głowie robi się chaos. Ogromna ilość informacji, zmieszanych ze sobą bez jakiegoś ładu, powoduje, że jego mózg jest jak gąbka, a on sam jak plastelina; można z niego uformować, co się chce. Teraz jest wszystko zależne od Antka, od tego, w którą stronę pójdzie. Na stronie YT mamy po prawej kolumnę z filmami polecanymi; wystarczy raz kliknąć na film niezwiązany z naszymi zainteresowaniami / chęciami / gustem, a już będzie to promowane na głównej stronie i na samym szczycie kolumny (filmy polecane). Jeśli nasz bohater ma zamiłowanie do swej ojczyzny - bardzo szybko będzie skręcał w filmy związane z walką narodu, wyzwoleniem z jarzma okupantów z Brukseli, skrajne grupy polityczne walczące o dobro narodu, pogaństwo, no i wpadamy w nacjonalizm. Oczywiście to tylko przykład, nie musi być tak dokładnie. Antek lubiący interesować się polityką i być z nią na bieżąco - może, po zetknięciu się z "oświeconą prawdą", zostać wyznającym Peruna fanatykiem. Przypadek donosików w klipach, który opisałem powyżej, jest prawdopodobnie zbiegiem okoliczności, ale są duże partie polityczne, które świadomie wykorzystują ten mechanizm. W wielu filmach przeplata się to ten polityk, to tamten, szydzi z tej lub tamtej gazety, a wychwala inną, ukazuje męczeńską pracę i poświęcenie dla narodu pewnych działaczy dużych partii politycznych. Wtrącę tu jedną rzecz: dla mnie katastrofa smoleńska była katastrofą, a nie zamachem, nie da się nie zauważyć, jak wykorzystuje się tę tragedię. Film o katastrofie smoleńskiej zmieszany jest z innymi, grzecznie oczekuje w kolumnie polecane między masonami a korupcją polityków, aż w końcu ktoś na nią kliknie. Jeszcze są sekty, które tak samo mocno atakują biednych fanów Alexa Jonsa, medytację, pracę z energią; "korporacje i Watykan zabraniają nam tego, bo wiedzą, że wtedy będziemy silniejsi i będziemy mogli się nimi przeciwstawić" - takie rzeczy można usłyszeć, ile w tym prawdy... Marihuana jest teraz strasznie modna i popularna, palenie i walka o lepsze jutro - to główne hasła jakie można usłyszeć. Po wypaleniu skręta tak mocno zmienia się nasza percepcja, że karmienie się teoriami spiskowymi, w których autorzy zachęcają do spożywania tego narkotyku, wyłącza nam całkowicie logiczne myślenie; jesteśmy bezbronni. Dużo mógłbym dawać opisów tego, co się tam dzieje; widać to wyraźnie, jak między filmami o Davidzie Icku znajduje się jakiś osobnik reklamujący partię polityczną, jakieś dziwne ruchy i promowanie narkotyków.

Chodzi o to wpinanie się w ten chory świat teorii spiskowych, szary człowiek myśli wtedy, że "skoro ta partia wie tyle o manipulacji w mediach i illuminati, to pewnie będą dobrze rządzić". Podobnie jest z marihuaną - obiecuje się zniesienie zakazu tylko po to, aby dostać się do sejmu, młodzi na to lecą.

Na koniec chcę podkreślić, że nie miałem zamiaru nikogo obrażać ani denerwować, napisałem to, co zauważyłem. To jest długi temat, manipulacja ludźmi odbywa się na każdym poziomie.

Korekta przez: Radek Ziemic (2016-01-29)


komentarze

1. A co to jest PRAWDA? Czy w ogóle jest coś takiego jak PRAWDA? • autor: Nierozpoznany#80162016-01-31 12:35:16

Czy w rzeczywistości chodzi o tą prawdę czy może raczej o jej poszukiwanie i rozwój?
To co piszesz to naturalne etapy.
Właściwe pytanie jest; czy się zatrzymasz na tym etapie czy pójdziesz dalej?
Co wybierasz?

2. :0 • autor: Nierozpoznany#82112016-02-01 00:12:58

A gdzie pointa?Gdzie informacja o tym w jaki sposób poprawnie korzystać z marihuany i internetowych filmików?
Gdzie metoda na odróżnienie prawdziwej prawdy od prawdy nieprawdziwej?

[foto]

3. Słyszałem taki komentarz • autor: Przemysław Kapałka2016-02-03 20:37:43

Odnośnie tych spiskowych teorii to słyszałem taki komentarz: Każdy, kto organizował konferencję naukową, wie, że jak się zrealizuje 60% programu to jest sukces. A tu mamy coś o wiele bardziej skomplikowanego, wymagającego o wiele większej precyzji, i wszystko idzie zgodnie z planem. Czy to nie dziwne?


[foto]

4. Andrzej Lenard -... • autor: Franek2016-02-09 19:35:17

Andrzej Lenard - Masz rację, ale lepiej w tego typu rzeczy nie wchodzić.

Kino Siecioryca - Nie korzystać w ogóle z tego typu używek, to do niczego nie jest potrzebne

Przemysław Kapałka - Ale co idzie zgodnie z planem ?

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)