Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

25 października 2014

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Drogi Enneagramu (odcinków: 31)

Prawica, lewica, liberalizm i enneagram


« Pasje eg w enneagramie Powtórka: o prawicy etc. i o enneagramie, z rysunkami »

Piotr Napierała w „racjonalista.tv” napisał wart przeczytania i więcej, bo przyswojenia, chociaż trochę chaotyczny felieton pt. „Kapitalizm i gospodarka to jedno”. Ja popieram i dlatego wciągnąłem ten tekst do znalezisk Taraki. Fragment, do którego chcę nawiązać, to drugi akapit, cytuję:


W polityce niesprowadzonej do gospodarki zawsze i niezawodnie wiadomo, kto jest kim: tradycja i niechęć do zmian, a więc pewien establishmentyzm w sensie poglądu głoszącego, że powinna istnieć w miarę stała elita oznaczają konserwatystę, walka o prawa jednostki (ochrona jednostki przed państwem, klerem, sąsiadem, religią i innymi naciskami) oznaczają liberała, sprawiedliwość pojmowana jako idąca jak najdalej równość i równy podział obowiązków typowe są dla socjalisty i choć socjalizm kojarzy się nam z ekonomią, to żadna ekonomia nie jest potrzebna, by odpowiedzieć na pytanie kim jest socjalista. Ideały polityczne nie zależą od ekonomii [...]. Ten podział na hierarchiczną prawicę, indywidualistyczne centrum i egalitarną lewicę istniał zawsze, tj. na długo przed ukuciem słów: konserwatysta, liberał i socjalista ([pochodzących z] XIX w.) i będzie istniał zawsze. Konserwatystą był Platon, był nim też [...] Konfucjusz, liberałem był Epikur i Meng Ke, a socjalistą np. Katylina [...]. Osobiście nie znoszę, jak ktoś mi mówi, co mam robić, i cenię jednostkę ponad kulturę, jestem więc naturalnym liberałem.


...Co mnie nastawiło sympatycznie do autora, bo ja też stawiam na jednostkę, a i równością i hierarchią się brzydzę. I to mi się zaczęło kojarzyć z enneagramem. Enneagram tu przypomina się też dlatego, że Napierała kreśli strukturę potrójną, a enneagram, chociaż dziewiątkowy, zaczyna się od trójki pojęciowych biegunów.

Przepisuję tamten akapit do tabelki, żeby uwydatnić jego strukturę:

Tradycja i niechęć do zmian, establishmentyzm: powinna istnieć w miarę stała elita Walka o prawa jednostki, ochrona jednostki przed państwem, klerem, sąsiadem, religią i innymi naciskami Sprawiedliwość pojmowana jako idąca jak najdalej równość i równy podział obowiązków
konserwatysta liberał socjalista
hierarchiczna prawica indywidualistyczne centrum egalitarna lewica

Zauważmy od razu, że droga środka, czyli liberalizm, odróżnia się od dwóch pozostałych skrzydeł, które przy tym lubią się mieszać. Równość wymaga istnienia elity strażników tej równości, którzy będą mieli władzę ukrócania tych, którzy się wybijają, zatem muszą być od nich silniejsi, zatem muszą się wyróżniać z równego tłumu i siłą rzeczy trzymać go za twarz. Co pokazała praktyka, czyli historia, że egalitaryzmy siłą konieczności rodzą tyranie, nawet totalitarne, które podobną siłą konieczności formują się w hierarchie. Komuniści pokazali to modelowo! Z drugiej strony hierarchiczne elity muszą żywić się kosztem milczącej większości tych, którzy wobec ich przewagi są między sobą równi, jak chłopi byli między sobą równi, bo wobec szlachty byli nikim. W hierarchicznych elitaryzmach pojawiają się też silne ideologiczne wątki równościowe; głosi się, że wszyscy są równi wobec boga, równi wobec śmierci lub równi wobec ludzkiej natury.

Za to liberalizm jest jakby poza tym migotaniem między hierarchią a równością, jest od niego wolny. Przez to wyróżnia się w tej trójce. Przypomina to stan rzeczy jaki jest w obrębie trójki kardynalnych typów enneagramu: Trójki, Szóstki i Dziewiątki. Tu wyróżniona jest Dziewiątka, która postrzega innych jako podobnych sobie (a nie jako hierarchię lub urawniłowkę) i wyczulona jest na punkcie wolności, swojej i innych. Ta troska i nacisk na wolność i indywidualność pozwala utożsamić Dziewiątkę (z enneagramu) z Liberałem (ze schematu Napierały).

Kogo z dwóch politycznych skrzydeł przydzielić do Wykonawcy-Trójki bądź do Adwokata-Diabła-Szóstki? Zarówno Trójka, jak i Szóstka mają coś i z konserwatystów i z socjalistów! Jakoś mieszają się w nich te jakości.

Trójka żyje w świecie gry o wygraną, w świecie wyścigów, zawodów. A więc dba o równość na starcie – „wszyscy mamy równe szanse, każdy może zostać zwycięzcą, tym number-one i the best” – ale kiedy gra dojdzie mety, formują się w hierarchię. W przydzieleniu Trójki do określonej frakcji pomagają jej typy skrzydłowe, podobnie jak ona pracujące z emocją wstydu bądź poniżenia-wywyższenia. Dwójka jest typem chyba najbardziej skrajnie w enneagramie przeciw-równościowym, ponieważ cały jej Sinn lub way polega na tym, żeby być kimś jedynym i niezastąpionym dla swego Wybrańca, który też musi być wyjątkowy. Czwórka nie też nie budzi wątpliwości, ponieważ wręcz definiowana jest przez swój elitaryzm: „ja należę do tych lepszych i z tłumem się nie mieszam!”. Jako że typ kardynalny jest generyczny i jakby niedojrzały (niewyspecjalizowany) w porównaniu ze swoimi skrzydłami, to od razu postrzegamy Trójkę jako zwolennika elity i hierarchii, tyle, że in spe: który zaczyna od początkowej równości, ale tę równość łamie, aby uczynić z niej hierarchię i elitę. (Jak z gąsienicy wyłamuje się motyl.)

Szóstka ma dynamikę odwrotną do tej, jaką widzieliśmy u Trójki. Adwokat Diabła żyje w hierarchii, w jego świat istnieją ostro wydzielony niebezpieczni i potężni „Oni”, a on sam nie może nikomu ufać, ponieważ zaufanie wymaga równości, a tej wokół siebie Szóstka nie widzi! Dlatego Szóstka uwikłana jest w grę z autorytetami, którym zarówno się poddaje, ulega im i idzie za nimi (follows), jak i je neguje, bojąc się i drżąc przed nimi i czekając chwili, aby je odrzucić. Jest to więc świat hierarchiczny, ale jego hierarchia nie jest akceptowana, nie jest powodem do szczęścia, jak u Dwójek, Trójek i Czwórek, i marzeniem Szóstki jest, żeby tę hierarchię szlag trafił – dlatego Szóstki są najzawziętszymi rewolucjonistami. U Trójki mieliśmy dynamikę polegają na przekształcaniu równości w hierarchię; u Szóstki mamy przeciwną dynamikę, gdzie hierarchia przekształcana jest w równość. Typy skrzydłowe już jawnie afirmują równość: u Piątki-Obserwatora wszyscy są równi wobec Prawd Rozumu, wobec Rozsądku. Przez Siódemkę-Epikurejczyka wszyscy są zrównani w ramach ogólnego dążenia do satysfakcji. Potwierdza to to, że oba te typy, Pięć i Siedem, mają największe trudności z nawiązywaniem między-jednostkowych relacji, więc z uznaniem czyjejś indywidualności. Typy pracujące z emocją lęku są więc równościowe, socjalistyczne.

Skrzydłowi sąsiedzi Dziewiątki pracujący wraz z nią nad emocją gniewu mają też nastawienie indywidualistyczne. Ósemki-Szefowie z natury nie mieszczą się ani w powszechnej równości, ani w tradycyjnej hierarchii (przypomnę postać McMurphy'ego z „Lotu nad kukułczym gniazdem”, w filmie znakomity Jack Nicholson), a ich naturalnym środowiskiem jest ludzka różnorodność, bo tylko taka generuje potrzebny im świat mocnych wrażeń. Z kolei Jedynki-Perfekcjoniści żyją, porównując wszystko z ideałem, ale ten ideał nie jest (nie musi być) ani tradycyjnie hierarchiczny, ani równościowy, i najlepiej gdyby pochodził spoza człowieka, np. żeby był dany z natury.

Przepiszę tabelę tak:


Hierarchia, tradycja, niechęć do zmian, elita Indywidualizm, prawa jednostki, ochrona jednostki przez tym, co ją alienuje Egalitaryzm, sprawiedliwość jako równość i równy podział obowiązków
Konserwatyzm Liberalizm Socjalizm
prawica centrum lewica
Trójka Dziewiątka Szóstka
Dwójka, Czwórka Ósemka, Jedynka Piątka, Siódemka
Wstyd, poniżenie-wywyższenie Gniew Lęk

Pozostaje dodać, że gniewne Dziewiątki-Liberałowie (jedną z nich jestem) wraz ze swoimi druhami Ósemkami i Jedynkami, patrzą ze współczuciem zarówno na na cierpiącą na niedowartościowanie konserwatywną prawicę, jak i na strachliwą, roztrzęsioną z lęku równościową lewicę.

Tak, liberalizm to nie jakieś ciepłe kluski, a polityczne centrum to nie kompromisy-kompromitacje, tylko dumna Droga Środka.

Drogi Enneagramu: wstęp na końcu

Enneagramowe przemyślenia, przebłyski i nowości...


« Pasje eg w enneagramie Powtórka: o prawicy etc. i o enneagramie, z rysunkami »

komentarze

[foto]

1. Pojęcie centrum jest arcy-mylące • autor: Wojciech Jóźwiak2014-10-25 13:41:43

Pojęcie "centrum" jest mylące, a w świetle enneagramowej interpretacji -- błędne. Pozycja Dziewiątki-Liberała nie stanowi jakiegoś "środka" pomiędzy skrzydłami (Trójki) prawicy i (Szóstki) lewicy.
Jest inaczej: Te trzy bieguny tworzą krąg, pierścień.
Indywidualistyczny liberalizm nie jest jakimś "uśrednieniem" ani "kompromisem" pomiędzy prawicą a lewicą, ani ich "syntezą", która polegałaby na tym, że coś wzięto z prawicy i coś z lewicy i wyszedł "ni pies ni wydra coś na kształt świdra" jak w 1968 zawyrokował Władysław Gomułka.
Indywidualistyczny liberalizm jest POZA prawicą i lewicą, nie należy do nich i jest zupełnie samodzielną jakością.
[foto]

2. Oj... • autor: Wojciech Jóźwiak2014-10-25 19:11:52

Podziwiam Cię Marcinie --- po tym, co napisałeś wyżej --- jak można tak nic nie rozumieć i w dodatku nie próbować zrozumieć, i jeszcze podziwiam jak można się wypowiadać (i to nawet jakoś dobitnie i stanowczo :) na temat, o którym oświadczasz, że go nie znasz, no bo przecież --- "Enneagramu nie studiujesz".

3. eheu • autor: Nierozpoznany#79092014-10-25 19:12:41

Nie pasuję do żadnego z trzech sugerowanych nurtów, więc wygląda na to, że jestem poza eneagramem, na którym zresztą się nie znam ;-) Kiedyś próbowałem interpretować świat przez pryzmat filozofii i schematów astrologicznych, do jakiegoś stopnia zostało to we mnie jako zapomniany korzeń kolejnych pięter przemyśleń.=
Pojęcia "lewica" i "prawica" zostały wymyślone w dobie rewolucji francuskiej. Wcześniej tych pojęć nie było. Kwestionuję więc zarówno zaproponowany punkt widzenia, jak i wizję (skądinąd cenionego przeze mnie) Marka Chodakiewicza w książce Ciemnogród, który definiuje prawicę jako normalność, a lewicę jako nienormalność. To jest nadużywanie pojęć politycznych do systematyzowania myśli filozoficznej i to zarzucam także cytowanemu tekstowi.=Przykładowo, wg Chodakiewicza jestem lewakiem, bo cenię patriotyzm, a patriotyzm to wg niego to samo co nacjonalizm, czyli wynalazek rewolucji. Kolejne nadużycie partyjnego dzielenia świata. W każdej z trzech myśli: prawicowej, liberalnej i lewicowej dostrzegam pewne pozytywy i negatywy, żadna nie przekonuje mnie w całości. Z mojego punktu widzenia te ideologie się nie uzupełniają, ponieważ ani z osobna, ani łącznie nawet nie próbują się zbliżyć do pełnego opisu rzeczywistości.=Jedyne co w takim razie pozostaje to pragmatyczny, intuicyjny patriotyzm i tego trzymam się od lat, unikając filozoficznych dywagacji.



4. enneagram itp • autor: Nierozpoznany#85502014-10-25 20:12:27

Pojęcia ciekawe, choć chciałbym zauważyć, że dzisiaj główny spór eksponowany medialnie i politycznie to spór konserwatyzm-liberalizm. To co jest lewicą, jest dzisiaj bardziej "kwiatkiem do kożucha" liberalizmu. Mając na myśli słowo liberalizm, nie utożsamiam go przy tym z "liberalizmem gospodarczym" czyli z postawą wolnorynkową. Postawa wolnorynkowa może współistnieć zarówno z konserwatyzmem (np. thatcheryzm-reaganizm, gowinizm, a w wersji jeszcze skrajniejszej korwinizm), jak i z liberalizmem (np. dawna Unia Wolności, w wielu przypadkach palikotyzm, główny nurt Partii Demokratycznej za Clintona). Również postawa etatystyczna może występować w partiach raczej lub istotnie konserwatywnych (Samoobrona, Łukaszenko, faszyzm, Hitler), jak i liberalnych (new Deal Roosevelta, keynesizm). Zarówno konserwatyzm, jak i liberalizm mogłyby być nawet socjalistyczne, gdyby ów socjalizm rzeczywiście istniał lub miał się dobrze. Po jego upadku (zaplanowanym przez część światowych elit, no bo nie z powodów gospodarczych - czy ktoś widział kolejki w Czechosłowacji, na Węgrzech czy w NRD ?) zamiast jego reformy, pojecie "lewica" jest pustym pojęciem. O ile słowo "prawica" kojarzy się z patriotyzmem, nacjonalizmem, tradycjonalizmem, klerykalizmem, a lokalnie również z dziwnymi mutacjami skrajnego kapitalizmu (korwinizm) czy kibolką, to słowo "lewica" bywa albo dodatkiem do post-lewicowych (dawniej rzeczywiście komunistycznych, socjalistycznych czy socjaldemokratycznych) formacji parlamentarnych, robiących to samo co np. tak zwana centroprawica albo odniesieniem w sporze publicystycznym dotyczącym bardziej kultury niż polityki, przeważnie jako przedmiot ataku ("o wy lewaki") w stosunku do koncepcji bardziej awangardowych (często de facto liberalnych) niż standardowe propozycje politycznego mainstreamu. Pisze to wszystko jako sympatyk wielu koncepcji "lewicowych", przede wszystkim centralnego (jak i regionalnego) planowania i pracy dla każdego, kto ją chce mieć, a także możliwie niskiego poziomu nierówności społecznych.
[foto]

5. A gdybym • autor: Wojciech Jóźwiak2014-10-25 21:21:04

był kobietą, to co wtedy?
(To @Marcina.)
[foto]

6. Co to jest enneagram i do czego służy? • autor: Wojciech Jóźwiak2014-10-25 21:35:38

Enneagram jest pewnym abstrakcyjnym schematem, pewną "geometrią", która służy do "mierzenia" kompleksów idei, pojęć, kształtów czy "gesztaltów", a także ich "duchów".  "Klasyczne" zastosowanie do typów psychiki człowieka jest cząstkowe, jest jednym z wielu możliwych zastosowań.
Świat jest "ułożony" według enneagramu podobnie jek jest ułozony według liczb, tych zwykłych, służących do liczenia przedmiotów w koszyku lub w innym zbiorze.

Podobnie zarzuty wobec enneagramu są podobne do tych, jakie zarzucanoby liczeniu i liczbom, np.: "nie wierzę w arytmetykę, bo przecież pięć jabłek to całkiem coś innego niż pięć śliwek." Albo: "co ja będę miał z tego, że policzę te śliwki, skoro muszę ich mieć 1 kilogram? -- Arytmetyka i liczenie jest do niczego nie potrzebne, poza tym wszystko tak upraszcza, że jest całkiem nieżyciowe." Tak by i teraz myślało mnóstwo ludzi, a nie myślą tak, ponieważ w szkołach wytresowano ich do szacunku dla liczb i arytmetyki.

Szacunku do enneagramu (który jest b. podobnym narzędziem) jak dotąd żadna szkoła nie wtresowuje, więc gdy ktoś lubi takie igraszki, to może na enneagram sobie popluć do woli, nawet jeśli nie ma o nim pojęcia. Radzę (niezadowolonym) jednak nauczyć się enneagramu.

7. Pytanie retoryczne • autor: Nierozpoznany#60182014-10-26 11:41:17

bo osobiste zbyt, może. Czy jako dziewiątka często czujesz się samotny?
[foto]

8. Nie retoryczne • autor: Wojciech Jóźwiak2014-10-26 12:01:33

Ewo, Twoje pytanie nie jest retoryczne, bo na nie odpowiadam oto:
Samotność NIE jest atrybutem Dziewiątki i nie ma systematycznych powodów, żeby Dziewiątki czuły się samotne. Ja sam, owszem, czuję się samotny i czułem się taki odkąd pamiętam :) Ale przyczyną nie jest to, że jestem Dziewiątką, tylko że mam domieszkę Czwórki. (Tragicznego Romantyka.) A właśnie Czwórki są z istoty swej samotne.
[foto]

9. Ten artykuł • autor: Radek Ziemic2014-10-26 19:23:25

od którego Wojtku wychodzisz, wydaje mi się naiwny, bo Platon, jako konserwatysta (liberałami byliby tu pewne sofiści) nie musiał może interesować się ekonomią, tym nie mniej jako aristos (jego prawdziwe imię, jeśli się nie mylę), czyli szlachetnie urodzony, tkwił w pewnym układzie społeczno-ekonomicznym właśnie, spędzał czas na dialogach i ucztach, mieszkał sobie wygodnie, inaczej niż taki indywidualista Diogenes, lewak i liberał jednocześnie (nie wspominając licznych niewolników). Każdy światopogląd ma swoje, niekiedy ukryte zaplecze ekonomiczne. Bolesław Prus, i z niego my wszyscy, mówił na przykład o kapitalizmie szlacheckim. I dalej, na przykład, pierwotnie konserwatyzm był ewidentnie ekonomiczny i wiązał się z postulatem zachowania hierarchii właśnie - znów - społeczno-ekonomicznej. (Zazwyczaj konserwatyzm, jeśli nie zawsze, wiąże się z pragnieniem zachowania władzy, niekoniecznie w sensie jedynie administracyjnym). Przełom XIX wieku unaradawia konserwatyzm i powstaje coś takiego jak narodowy socjalizm czy narodowa demokracja (obydwa związane z politycznym darwinizmem). Sądzę też, że mylisz się, Wojtku, sądząc, że konserwatyzm i lewicowość nie łączą się z wolnością. Konserwatyzm próbuje zachować swoją wolność kosztem innych, lewica chce odzyskać wolność utraconą na rzecz konserwatystów, zaś liberalizm nie musi wcale być indywidualistyczny (moim zdaniem nie jest), może być wspólnotowy (i tu są możliwe drogi z obydwu stron, prawego i lewego), a konserwatyzm indywidualistyczny. Liberalizm, tak jak ja go rozumiem, jako światopogląd związany z pojęciem wolności (nie mylić z różnego rodzaju swobodami), jest właśnie wspólnotowy (to nie oznacza urawniłowki), jego pojęciem praktycznym nie jest zachowywanie status quo (konserwa), gwałtowna zmiana (lewica), ale "wyrównywanie szans". Nie możemy być wolni kosztem innych, niewoli nas wtedy (uzależnia) nasz egoizm. Myślę też, że wszystko może się mieszać z wszystkim (i jestem tego zwolennikiem), więc widzę możliwość mieszania się liberalizmu z konserwatyzmem i lewicowością. Choć w duchu enneagramu, wyrastającego z mistyki liczb (3 i 7) jest symetryczne niemieszanie się pewnych wariantów ze sobą. Symetria jest jednak czymś bardzo powierzchownym, przynajmniej taka. Zgodziłbym się jednak, że enneagram i światopoglądy dadzą się uzgodnić.  
[foto]

10. tak mi się jakoś skojarzyło... • autor: Bogdan Zawadzki2014-10-27 06:13:49

gdybym miał do czegoś porównać "wolność jednostki" w dzisiejszym systemie "liberalnym"  ( i... a jakże...! "wolnorynkowym") to chyba tylko do wycinania gęstego lasu scyzorykiem ...
[foto]

11. 3 opcje polityczne a ekonomia, @Sceptyk • autor: Wojciech Jóźwiak2014-10-27 09:45:19

Ja bym artykuł Napierały tak rozumiał, że postrzeganie, rozróżnianie i klasyfikowanie poglądów (opcji) politycznych opiera się na (lub: wychodzi z) innych przesłanek niż ekonomia czyli sposoby gospodarowania, prawnego regulowania wymiany, zezwalania na gospodarowanie lub pobierania podatków.
Ekonomia ma swoje prawa (a polityka swoje) i w istocie każda gospodarka JEST kapitalistyczna.
Natomiast opcje polityczne dzielą się i nabierają kształtu zależnie od trzech podstawowych wartości, które mają chronić, promować i umożliwiać ich realizację; są to (a) hierarchiczny porządek, (b) równość, (c) wolność jednostki.
Oczywiście w praktyce wątki pochodzące od tych trzech wartości się mieszają. Najnowszy przykład to kuriozalnie schizofreniczne pomieszanie hierarchii i wolności w tekście autora "GPS", pt. Polska tysiącem Watykanów!
[foto]

12. Czwarta wartość! • autor: Wojciech Jóźwiak2014-10-27 09:53:33

@Boruta.
Jest jeszcze CZWARTA WARTOŚĆ, na której opierają się (pewne) opcje polityczne, i jest to wartość pt. rabowanie kogo się da na korzyść ograniczonej grupy swoich. Ale taki POLITYCZNY SATANIZM przeważnie nie może swoich racji przedstawiać jawnie, więc się kryje za tęsknotą do niepodwarzalnej trwałej hierarchii, albo za równością, albo za wolnością. Przykłady łatwo znaleźć.
[foto]

13. ja w swojej aluzji • autor: Bogdan Zawadzki2014-10-27 11:11:43

chciałem tylko powiedzieć, że trudno w dzisiejszych czasach realizować omawiane wyżej trzy podstawowe wartości, a to ze względu na całkowicie dominującą nasze życie technologię (cywilizacje techniczną)...co można wyrazić tym, że "maszyny coraz bardziej upodabniają nas do maszyn" (tak samo jak za tworzenie globalnego "wolnego rynku" wcale nie odpowiada rozprzestrzenianie się "idei wolnego rynku" co raczej   upowszechnienie się nowych technologii) ...
[foto]

14. @Boruta. Poproszę więcej... • autor: Wojciech Jóźwiak2014-10-27 11:20:03

Bogdanie, poproszę o tym więcej, dokładniej, jaśniej. Pozdrawiam ---
[foto]

15. wstałem dzisiaj lewą nogą • autor: Bogdan Zawadzki2014-10-27 11:31:55

myśli kołaczą się w głowie, ale chyba nic z tego nie poukłada się w większą, logiczną całość ...

Może innym razem? ...(Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem napisania czegoś zupełnie innego poświęconego "Drzewom" ...w których cieniu chronię się od przemożnego wpływu miłościwie panującej nam cywilizacji technicznej...)

również Pozdrawiam

[foto]

16. chciałem • autor: Bogdan Zawadzki2014-10-28 06:15:52

jeszcze przeprosić za te komentarze ...

17. Jest nieco inaczej. • autor: Nierozpoznany#32012014-11-12 23:00:20

Do enneagramu nie będę się odnosił i podziału który w nim jest zastosowany.

Odniosę się do podziału prawica , centrum , lewica, bo ludzie zazwyczaj nie wiedzą co jest czym, a nawet ci najbardziej zainteresowani na co dzień zajmujący się polityką, jak choćby Korwin, który uważa się za skrajnego prawicowca, a wyznaje liberalne teorie gospodarcze i dużo liberalizmu jest w jego postulatach, co jest zupełnie sprzeczne z prawicowością.

Zacznę od tego na czym polega prawicowość- to przekonania i sposób bycia oparty o sztywne zasady i normy, których celem jest porządek, stabilizacja ( w sensie wszystko jest pod kontrolą), konstruktywizm i najwyższe standardy. Można to przyrównać do sprawnie działającej maszyny, która ciągle dąży do samoudoskonalania się, aż dojdzie do garanic możliwości, gdzie nie można więcej osiągnąć. Osiąga się to poprzez wywieranie presji i narzucaniu wysokich oczekiwań, jak od sportowca, który ma wejść na najwyższy stopień. Występuje tu hierarchia zgodnie z poziomem osiągnieć.

Centrum, to jak sama nazwa wskazuje, środek pomiędzy prawicowoscią i lewicowością i łatwo można sobie go wyobrazić, gdy porówna się obydwa przeciwstawne sobie systemy.


Lewicowość, to nic innego jak liberalizm, można wzajemnie te nazwy wymieniać jako synonimy, bo to samo oznaczają.  Absolutny liberalizm(lewicowość) to brak ograniczeń, wymagań, wolność, anarchia, nieład, dowolność, dezintegracja, bezprawie,każdy sobie rzepkę skrobie, robi co chce nie zważając na innych, oznacza stoczenie się, upadek, rozprzężenie, destrukcję , "tu mi wisizm". Nic od niczego nie zależy.

Lewicowca można łatwo rozpoznać po ogromnej wyrozumiałości i jednocześnie wielkiemu oburzeniu, gdy ktoś próbuje mu narzucić jakieś ograniczenia, normy.

Przełożenie tego na systemy polityczne nie jest takie proste. Dla przykadu- krwawa dyktatura ma w sobie wiele z prawicowości, bo ma w sobie silne zakazy i obostrzenia, ale jenocześnie z lewicowości, bo rządzący dla osiągnięcia własnych celów nie przestrzegają absolutnie żadnych zasad, dopuszczajając się czynów poza wszelkimi normami łącznie z morderstwami. Czyli jest systemem prawicowym względem rządzących(względem siebie oczekują najwyższych standardów), a lewicowym względem sposobu osiągania przez nich celu .


[foto]

18. bo to wszystko • autor: Bogdan Zawadzki2014-11-13 08:34:18

jest  "...yang i yin..."

dokładnie jak pisze markusuranicus, jedno ("prawicowość") zawiera w sobie trochę drugiego ("lewicowość") i na odwrót ...


W naszym świecie nic nie jest nieskazitelnie białe lub idealnie czarne ...

19. Częściowo się zgadza.. • autor: Nierozpoznany#32012014-12-14 22:49:04

 Tak, prawicowość i lewicowość przypominają yang i yin, to jest dualizm wzajemnie na siebie wpływający, dwie przeciwstawne siły-konstruktywna i destrukcyjna. Przy czym jedna nie zawiera w sobie drugiej, podział jest wyraźny i czysty, jest linia styku, ale nie ma wzajemnych przenikań, tylko wzajemne oddziaływanie..

Problem z ich rozróżnieniem wynika z tego, że nikt z nas nie jest do końca prawicowy, czy do końca lewicowy, im więcej mamy w sobie niedoskonałości, tym bardziej skręcamy na lewo , chcemy by więcej błędów nam wybaczano i sami skorzy jesteśmy więcej wybaczyć, im bardziej jesteśmy doskonali, tym bardziej skręcamy w prawo, mniej błędów popełniamy i mniej jesteśmy w stanie wybaczyć..

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)