zdjęcie Autora

08 maja 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Prezenty od Wujka i Cioci z Rodziną

Kategoria: Nowy szamanizm

« Wujek Konkret, Ciocia Amplifikacja wraz z rodziną Szamanizm 4GL – drzewo życia wyobraźni »

Jeśli i kiedy uda się zbudować i utrzymywać dobrą relację z Wujkiem Konkretem i Ciocią Amplifikacją, sprawy wyglądają zupełnie inaczej niż dostrzega to postronny obserwator. Postronny obserwator nie jest postronny, patrzy krytycznie i ta różnica, to coś pomiędzy podchodzącym do ciebie na ulicy żebrakiem-naciągaczem ziejącym alkoholem z gotową historyjką i niedopitą flaszką w kieszeni, a pomiędzy dostrzeżeniem dobrego znajomego i wspólnym przyśpieszeniem kroku do spotkania. Prawdopodobnie  w większości przypadków zupełnie odmienne doświadczenia, no może poza sytuacją, gdy to ten znajomy okazuje się naciągaczem lub odwrotnie ;)

Wujek Konkret okazuje się być stabilnym przyjacielem, odporną na wszystko opoką mądrości, ma metodę na wszystko, pan złota rączka na której można polegać. Zawsze ma pod ręką przecinak tnący wszystko, czy kropelkę wszystko klejącą, a nawet śrubokręt do odkręcania czegokolwiek. Okazuje się, że jego pytania nie zawstydzają, nie poniżają, nie udupiają, a pozwalają nabrać formy, wszystko dostrzega się wyraźniej. To on jest duchem, organizatorem towarzystwa czy otoczenia, podobnie jak ciocia Amplifikacja jego duszą. W młodości Wujek Konkret jechał po bandzie, ewidentnie jest głupcem, który zmądrzał i to doświadczenie udziela się otoczeniu w dziwny sposób mający coś wspólnego z lustrem. Nie wiadomo czy to wujek dostrzega siebie w otoczeniu czy otoczenie siebie w wujku. W każdym razie ta jego przemiana jakoś wpływa na otoczenie i pozwala mu się inspirować wszystkim, rezultatem są często dziwne historie, a nawet wydarzenia wyjaśniające się po czasie. Czary! Prawdziwa Magia! - podpowiada iluzjonista, kończąc występ i zabierając swoje tajemnice ze sobąJednocześnie Wujek Konkret ma paradoksalnie nieznośną lekkość, przejrzystość bycia, prawdopodobnie mającą źródło w jego odległej przeszłości i rodzinnej tajemnicy poliszynela. Za czasów młodości,  przebywając w ulicznym wymuszającym haracze i dilującym LSD anarchistycznym gangu żółto-pomarańczowych  hippisowsko-łysych Pałek Śmierci,  zadawał się z Tęczą i Przestrzenią, dorobił się nawet ksywki Diament. Nie wiadomo czy taki cenny, czy taki twardy – wymsknęło mu się nieopatrznie… w każdym razie, gdy Tęcza odeszła z Deszczem romans wujka z 16 letnią Przestrzenią rozkwitł na dobre i trwa do dziś, choć wujek nadal zachowuje wspomnienie i zdjęcie  Tęczy w skórzanym portfelu, tuż za zdjęciem z rodziną. Nigdy się z tego nikomu nie tłumaczył.  nie musiał.

Ciocia Amplifikacja Histeria Konkretna z domu Drama, pozornie próżna i pusta w istocie dba o wszystkich i wszystko. Jest mistrzynią miliona kochających szczegółów utrzymujących wszystko w całości. Tu poprawić kwiaty, tam przetrzeć kurz, tu poprawić literkę, temu dziecku tylko to, tamtemu inną pierdółkę, w międzyczasie mail do pracy, korekta rozliczeń, temu zawiązać but, a tamtemu przypomnieć o sesji, plamkę zetrzeć wychodząc na spacer po dobraniu wszystkim strojów i smakołyk dla psa, którego często się mija, a myliłby się ten, kto uznał by ją za kurę domową czy matkę polkę, każdemu wg jego miary, miss gracja dokładnie ile wymaga sytuacja..

I jednocześnie ciocia Amplifikacja żyje swoją własną pasją, taniec! Tańczy w każdym ruchu, geście, smaku, westchnieniu, spojrzeniu, dotyku,  przeżywa wszystko jednakowo jako Taniec. Raz dystyngowanie, a raz chaotycznie i urywanie, raz wolno, a raz dynamicznie, w różnym rytmie, raz spojrzeniem a raz biodrem. Raz tango, a raz capoeira. Ciocia Amplifikacja bywa fizyczna do bólu  i niejeden niepożądany adorator o tym się przekonał, gdy chciał chwycić kształtną pierś czy pośladek, a spotkał się z nieoczekiwaną serią tanecznych ruchów wgniatających twarz w ziemię i kaleczących uda i  pośladki szpilkami nieokiełznanej i niepowstrzymanej Histerii. Ciał kilku chętnych do dotykania nieodnaleziono - enigmatycznie komentuje Wujek Konkret -uśmiechając się do wspomnień. W obecności cioci wszystko zdaje się tańczyć, każdy element otoczenia, każdy włos na ciele, jakby ożył czy uzyskał duszę.

Tylko ktoś naprawdę dobrze znający Ciocię domyśliłby się, że przyczyną wiecznego Tańca jest kolejna tajemnica rodzinna, ciocia potajemnie spotyka się z Przestrzenią! BA! Kilka razy uwiodła Tęczę! Przechytrzyła mądralę, każdemu wg jego miary. Nigdy się z tej kwestii nie tłumaczyła. Nie musiała.

Nie trzeba wiele, by zauważyć, że pomiędzy Wujkiem a Ciocią iskrzy życie, jest to nieuchwytne coś,niedopowiedziana tajemnica unoszący się duch tajemnego związku Przestrzeni i Tęczy. Wujek snuje historie, ale to Ciocia wypełnia je życiem szczegółów. Ciocia tańczy, ale osią tego tańca jest Wujek. Nigdy to nie jest widoczne dla niewtajemniczonych, wyłączonych z rodzinnych relacji, obserwujących z oddali! Gdy jedno było w centrum, a drugie zawsze było gdzieś na horyzoncie..

W takich warunkach dorastają ich dzieci.

Personifikacja  Spokojna spokojem robienia tego, co właściwe. Lekko wydająca się introwertyczną przez swoje skupienie potrzebne do utrzymania wrażliwości i wytrzymania intensywności przeżyć. Osoba do której garną się dzieci, psy i koty, chorzy, cały zwierzyniec – w jej obecności bardziej przypominający rodzinę-niemalże w pełni ludzką, a przynajmniej tak traktowaną.  Oczywistym talentem Personifikacji jest poetycka pamięć, niejako podsuwająca sama artystyczne obrazy, gotowe wiersze, gotowa zalać ją falą autentycznych przeżyć. Jej dar to naturalna mnemotechnika – przeżyć coś do bólu, by było na wyciągnięcie dłoni, towarzyszyło niczym fragment otaczającego zwierzyńca. W takich warunkach trzeba być skupionym, wokół tyle rzeczy i spraw rozprasza, jest cały zwierzyniec dookoła..

Kochający Uczestnik ma dosyć ugruntowane poglądy i kierunek działań, wie dokąd idzie, jak idzie i to często działa jak magnes na cokolwiek, co nie jest przytwierdzone do ziemi.  Można się kłócić, czy przyjdzie do niego góra. Jednocześnie talent jego zdaje się być spostrzegawczość, w istocie można posądzać go o telepatię. Dokładnie wie, co myślą, czują, robią ludzie dookoła. Nawet gdy ich nie widzi. Telepatia!  

To jednocześnie odrobinę wyoutowuje go z grupowego otoczenia, przynajmniej z jego bardziej rywalizującej części, nie zaznacza tak silnie swojej obecności..

Radośnie Zaangażowana za to non stop coś robi, ma zrobione, coś trenuje i coś jest u niej na tapecie. Ciężko tak naprawdę wyczuć, czym się zajmuje, ale się zajmuje. To widać, słychać, czuć.. zrobiłam wiele. Jej talent przypomina magię, tj. to, co zrobiła zdaje się jej zdarzać za pośrednictwem siły wyższej, innej, obcej i odmiennej. Często przy tym i obok niej dzieją się sprawy szczególne, ważne i znaczące, nie tylko dla niej, dla innych też! Wiedźma.. aktualnie na pewno coś czyta i wie, zaraz coś zrobi..

Równo Współczujący z tego towarzystwa wypada na rodzinną czarną owcę, dziwaka, ekscentryka, co najmniej lekko nieskoordynowanego czasoprzestrzennie. Raz angażuje się w życie grupowe, buduje organizację czy firmę przez wiele lat, po czym zostawia by zaszyć się i robić coś, przez kilka lat, a następnie na jedno czyjeś pytanie przez lat kilka angażuje się w coś innego. Raz wmiesza się w jakieś towarzystwo i robi za gwiazdę, a w innej grupie kontestuje wszystko dookoła robiąc za ropiejący wrzód i pryszcz na twarzy wszystkich. To palnie coś, co jest niepotrzebne i budzi powszechną dezaprobatę;A to dla odmiany powie coś, co powala na kolana i zmienia styl myślenia i zachowania całej grupy.

Jego talent można określić jako jasnowidzenie. Aczkolwiek po równo zdarza mu się być tam, gdzie ma być o właściwym czasie i miejscu oraz równie skutecznie zdarza mu się nie być gdzie nie powinien, albo wszyscy inni myślą, że być powinien. Mówi i robi rzeczy z nieoczekiwanych miejsc.

Mając dobrą relację, uczestnicząc w życiu rodzinnym, można dostrzec jak różne indywidualności łączą się tworząc jedną rodzinę. Dzielą się prezentami, talentami i sekretami bez słów, a jednocześnie każde ma własny niepowtarzalny charakter. Tylko odkryć to można uczestnicząc w tej wymianie, a to oznacza, że w poznaniu dobrych stron Wujka Konkreta i Cioci Amplifikacji towarzyszy ostateczny Cerber, Paradoks!

Nie możesz przekupić, nie możesz się wkupić w łaski takiej rodziny.. Przebłagać, wymodlić, wymedytować, wyćwiczyć, skorumpować, rzucić się na głupca w jej środek,  liczyć na emocjonalną otwartość, zagadać sloganami, zaszantażować niewygodnymi faktami, przeprowadzić ideologicznej inwazji. Nikt w takiej sytuacji nie będzie chciał z Tobą rozmawiać, a i spotkasz się z panią lub panem dyktaturą, szpilką cioci i 100 kilową masą futra, mięśni, pazurów i kłów.

Wygląda na to, że Osobowość i Wyobraźnia mają niezły zgryz na swej drodze, a Tata Świadomość i Mama rzeczywistość mają prawo czuć się zdeczko zaniepokojeni hm. utratą więzi z dziećmi ;) Mają jakąś  grypę? Wirus? Ten nowy, Z4U na który nie ma szczepionki?

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« Wujek Konkret, Ciocia Amplifikacja wraz z rodziną Szamanizm 4GL – drzewo życia wyobraźni »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)